Dlaczego

05.02.11, 07:47
wzionąć kojarzy się z finałem?Przeca zionąć można np. w sobotę popiątkowym wspomnieniem.

Ja tam nie zionę tylko ziewam jakby co...

Też i nie wzionę...bo plan mam inny.
    • debi_bebi Re: Dlaczego 05.02.11, 07:57
      Mnie z finałem kojarzy się bardziej wyzionąć. Np. wyzionąć ducha.
      • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 08:18
        Swoją drogą taki duch, to niezłe ziółko, żeby nie powiedzieć - pasożyt. Mieszka sobie w nas, póki go nie wyzioniemy.
        • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 08:56
          Jest jeszcze gorzej - podobno "my" to właśnie ten pasożyt!
          • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:04
            Ale "my" to są "kto"? Tzn. na czym/kim pasożytujemy?
            • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 09:16
              Na sobie samych. Autoagresja.
              • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:35
                Autoagresja jakoś mi się nie kojarzy z pasożytnictwem, które zakłada- bądź co bądź - obcego w sobie lub na sobie. Poza tym który to pasożyt zwalcza sam siebie? Nie nie, musisz to solidniej uargumentować.
                • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 09:42
                  No właśnie dlatego napisałem, że jest gorzej. Trudniej. Skomplikowaniej....

                  A jeśli - hipotetycznie - pasożyt jest pozbawiony układu nerwowego - to czy nie jest możliwe, że pasożytuje na ręce jakiejś powiedzmy, i nawet nie wie bo nie czuje - że to jego ręka?
                  • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:55
                    Ciekawe zagadnienie. Odstawmy tylko na chwilę na bok ten brak układu nerwowego, bo to dodatkowo komplikuje sprawę. Mówisz więc, że mógłby pasożytować na swojej własnej ręce, myśląc, że ona nie jest jego?
                    • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 10:01
                      Musi co się obudziłem, bo znalazłem niehipotetyczny przykład:

                      średniowieczny ortodoks
                      ciało było dla niego tylko pojemnikiem duszy
                      grzesznym pojemnikiem, w którym był zamknięty
                      w imię swojego przyszłego dobra na tamtym świecie - odmawiał mu wszelkiej przyjemności
                      ba - niektórzy nawet zadawali ciału ból
                      i znajdowali w tym przyjemność wyższego, duchowego wymiaru

                      • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 13:03
                        Na mój gust przykład , który podałeś, ma się nijak do pasożytnictwa. To raczej obraz dewiacji umysłowej powstałej na skutek fanatyzmu religijnego.

                        Co innego przypadek człowieka, który upierał się, że jego nogi nie są jego. Po wieloletnich staraniach doprowadził do tego, że mu je odcięli. W rezultacie wylądował na wózku inwalidzkim cały szczęśliwy, że wreszcie w całości jest sobą.
                        I co Ty na to?
                        • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 15:17
                          Że tego już zabronili w tym szpitalu co to robili. Ale gdzie tu pasożytnictwo? Odrzucił "niepotrzebne" organy tylko.
                          • debi_bebi Re: Dlaczego 07.02.11, 13:09
                            Swoją drogą, moje nogi czy nie moje, jeśli sprawne i chodzić na nich mogę... Ja bym się ich nie pozbyła...chyba.
        • tropem_misia1 Re: Dlaczego 06.02.11, 08:59
          Chiba pasożyt to nie za bardzo.
          To raczej ciałko jest ubraniem dla ducha.
          • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 09:17
            Ale! Ale! Ciałko to też mózg. A istnieją poważne legendy że toto myśli!!!
            • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:28
              Ooo, natrafiłam gdzieś kiedyś na tezę, że nasza świadomość niekoniecznie ulokowana jest w mózgu. Chyba to było w programie nt. badań nad przeszczepami.
              • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 09:35
                Ciekawe. A coś więcej pamiętasz?
                • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:47
                  Uhum. Badano odczucia osób po przeszczepie. W wielu przypadkach osoby te mówiły np. o zmianie upodobań kulinarnych, muzycznych, a nawet o zmianie niektórych własnych zachowań na takie, jakie miał dawca organu.
                  Na tej podstawie wysnuto tezę, że każda komórka człowieka to pełne archiwum danych o nim. Łącznie z upodobaniami i modelami zachowań.
                  • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 10:33
                    Tak, ciekawe, ciekawe.
                    A potrafisz ocenić, czy były to solidnie przygotowane badania naukowe czy raczej coś na kształt głośnej kilka lat temu syntezy termojądrowej uzyskanej w szklance zwykłej wody, co opisało bodajże Nature, tylko że żaden inny ośrodek naukowy nie był w stanie uzyskać takiego samego rezultatu?
                    • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 11:48
                      No wiesz, nawet jeśli badania opierały się na odczuciach choćby nawet olbrzymiej liczby pacjentów, to wiarygodność wyniku zawsze można postawić pod dużym znakiem zapytania ze względu na subiektywizm tych odczuć.
                      Jedynym elementem w miarę mocnym zdaje się być ten, że pacjenci przed przeszczepem nic nie wiedzieli o dawcy, i dopiero niezrozumiałe dla nich odstępstwa od normy w ich zachowaniu powodowały, że szukając wyjaśnień, kontaktowali się z rodziną dawcy.

                      https://tiny.pl/hmzq3
                      • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 15:21
                        Subiektywizm w niczym nie przeszkadza. Tylko pomiędzy biorcą a dawcą nie może być kontaktu. To naukowiec musi sprawdzać ewentualne zbieżności - aby rodzina dawcy nie sugerowała się uwagami biorcy a i biorca się dalej nie nakręcał danymi od rodziny. No wiesz, jak jeden obwieści, że ta plama na szybie wygląda jak głowa Chrystusa to po tygodniu Chrystusa "widzi" już pół osiedla.
                        • debi_bebi Re: Dlaczego 07.02.11, 13:17
                          Nie, to tutaj był kontakt biorców, ale z rodzinami dawców, bo dawcy już nie żyli. Niektórzy biorcy mieli nawet sny, w których pojawiały się osoby z życia dawców, które potem biorcy rozpoznawali na zdjęciach.
                          Zbiorowa sugestia to to nie była, jak w przypadku głowy Chrystusa na szybie smile
                          • wzrokowski Re: Dlaczego 07.02.11, 21:17
                            Czyli najpierw mieli jakiś sen a potem rozpoznawali na zdjęciu.
                            Czyli najpierw była jakaś plama a potem rozpoznawali Chrystusa,
                            • debi_bebi Re: Dlaczego 07.02.11, 21:28
                              W tym drugim przypadku najpierw widzieli wizerunki kogoś, kogo przedstawia się jako Chrystusa, a potem utożsamiali z nimi plamę. Jednak nie da się rozpoznać czegoś, czego się wcześniej nie widziało. A może ja się mylę?
      • tropem_misia1 Re: Dlaczego 06.02.11, 08:58
        To mówi się wyzionąć czy wzionąć ducha?
        • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:02
          Jak się wzionie obcego ducha, to ma się dwa duchy, co w skrajnych przypadkach, gdy wzionie się szczególnie wstrętnego ducha, nazywa się opętaniem.
          • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 09:18
            Proszę koleżanki, tu jest XXI wiek i nazywamy to osobowością wieloraką. No.
            • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 09:31
              Ach, no tak! Dobrze, że kolega ściągnął mnie na dzisiejsza ziemię. Skoro już tu wylądowałam z hukiem, to pozwolę sobie postawić pytanie: czy to nie jest tak, że ogólnie jesteśmy wieloracy? smile
              • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 09:39
                Oczywiście, że jesteśmy. I to dodatkowo wieloracy na raz. Zwłaszcza Wy, ale my też.
                Kocham i nie kocham...
                • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 11:30
                  Sympatyczny utworek, stale ciepłogłosej Ewy smile
                  No, i tu mamy kawę na ławę całościowo (te nieznośne skrajności!), choć znów połowicznie, bo :
                  Pragnę Cie stale, lecz nie tak bardzo.... Nie tak bardzo, żeby co?
                  Wygląda, że decyzja o byciu z kimś zależy od tego, i ile bardziej kocham, niż nie kocham smile
                  • leziox Re: Dlaczego 06.02.11, 14:50
                    Jak to dobrze ze wstalem...no,nieco pozniej i nie musialem sie wtracac w ta jakze sliczna dyskusje.Kto inny odwalil robote a ja spokojnie moge smignac po paliwko na stacje benzynowom.
                    • debi_bebi Re: Dlaczego 06.02.11, 14:58
                      Adios, Pomidorze! big_grin
                  • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 15:24
                    Nie wiem, to Ty jednak jesteś kobietą smile
                    Mnie to raczej nie wygląda na świadomy brak decyzji. No jesteś w sumie fajny, ale może ktoś lepszy się trafi? Na razie sobie bądź pod ręką.
                    • leziox Re: Dlaczego 06.02.11, 17:17
                      To byla decyzja swiadoma podyktowana nieswiadomym wplywem nalogu alkoholowego na podswiadomosc.
                      • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 17:24
                        A co na to superego?
                        • leziox Re: Dlaczego 06.02.11, 20:29
                          Superego szukalo kiszonego ogórka.
                          • wzrokowski Re: Dlaczego 06.02.11, 20:52
                            A to łajza jedna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja