Dodaj do ulubionych

Deczko bólu

15.12.12, 20:19
Kiedy życie cię tak boli
Że z bólu chciałbyś się zabić
Gdy wszystko się tak pierdoli
A ciężko się sobie postawić

Myślisz tak,że po co się żyje
Myślisz że po co tak się cierpi
Jakoś się do śmierci przeżyje
Bo inaczej sam się zadręczysz

Ludzie nie mający do innych szacunku
Ludzie źli i podli dla wszystkich
Ludzie tacy co niegodni są trunku
Ludzie są wredni okropni-tak myślisz

I gdy życie cię tak przygniata
Że wyć chciałbyś jak ranny zwierz
Ty problemów pod dywan nie zamiataj
Zawsze wiedziałeś tak naprawdę co chcesz

Nie daj się podłym ludziom zgnoić
Zawsze dumę i rozum swój masz
Rany nie zawsze się chcą goić
Ale ty zawsze jakoś tak trwasz

Tak dużo bólu tak wiele cierpienia
Codziennie jest gorzej i źle
I może jest też tak co ranka
Że kochać cię nie chce nikt też

Uciekniesz ty w swoje marzenia
Uciekniesz gdzie są twoje sny
Straciłeś nadzieję spełnienia
I wloką się jakoś twe dni

Gdy się dni skończą twe i noce
Kiedy dojdziesz do kresu wędrówki
Nie żałuj niczego-bo po co
Twe życie długo trwa jak kreskówki

Byle za bardzo nie bolało
I odejdziesz w błękit zapomnienia
Nie wiesz sam,czy to się na coś zdało
I nie będzie też potwierdzenia

Byle z honorem kochani i śmiało
Wszyscy w końcu się gdzieś tam spotkamy
Niezależnie od tego-czy nas bardzo bolało
Ducha komuś wszak kiedyś oddamy

THE END






Obserwuj wątek
    • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 20:41
      ...że tak westchnę.....och....
    • pod.zmienionym.nickiem Re: Deczko bólu 15.12.12, 20:50
      Gdzies mam ciebie-ŻYCIE!!!
      możesz dac tylko w nos pstryczek
      co zabralo-oddać nie moze
      i nie bedzie juz gorzej
      taka to moja mala trwoga
      jak zazalenie do P.Boga!

      • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 20:55
        Uparcie i skrycie
        och życie kocham cię kocham cię
        kocham cię nad życie
        W każdą pogodę
        potrafią dostrzec oczy moje młode
        niebezpieczną twą urodę

        Kocham cię życie
        poznawać pragnę cię pragnę cię
        pragnę cię w zachwycie
        choć barwy ściemniasz
        wierzę w światełko które rozprasza mrok

        Wierzę w niezmienność
        Nadziei nadziei
        W światełko na mierzei
        Co drogę wskaże we mgle
        Nie zdradzi mnie
        Nie opuści mnie

        A ja szepnę skrycie
        och życie kocham cię kocham cię
        kocham cię nad życie
        Choć barwy ściemniasz
        Choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz
        Choć się marnie odwzajemniasz

        Kocham cię życie
        Kiedy sen kończy się kończy się
        kończy się o świcie
        A ja się rzucam
        Z nadzieją nową na budzący się dzień

        Chcę spotkać w tym dniu
        Człowieka co czuje jak ja
        Chcę powierzyć mu
        Powierzyć mu swój niepokój
        Chcę w jego wzroku
        Dojrzeć to światełko które sprawi
        Że on powie jak ja- jak ja

        Uparcie i skrycie
        och życie kocham cię kocham cię
        kocham cię nad życie
        Jem jabłko winne
        I myślę ech ty życie łez mych winne
        Nie zamienię cię na inne

        Kocham cię życie
        Poznawać pragnę cię pragnę cię
        Pragnę cię w zachwycie
        I spotkać człowieka
        Który tak życie kocha
        I tak jak ja
        Nadzieję ma...
    • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:00
      Powiem Ci, Leziu, że trafiłeś w moje obecne nastroje. Co prawda jeszcze mi się nie śpieszy na tamten świat, ale z chęcią zostawiłabym w cholerę całą masę ludzi i spraw, ale głównie ludzi, o których myślę tylko tyle: po cholerę toto żyje. Plącze się toto pod nogami, chyba tylko po to, żeby można się było potykać.
      • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:05
        Coś mnie się zdaje,że Lezio doskonale zna nasze nastroje. I gdybym tak bardzo nie kochała tego życia i nie czekała wciąż na to "coś" to nie wiem czy bym tu jeszcze siedziała na tym łez padole!
        • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:30
          Wiesz co, Girl? Ogladałam ostatnio reportaż o bojownikach Hamasu, dla których najwiekszym honorem i szczęściem jest umrzeć w walce, i stać się męczennikiem świętej sprawy. Myślałam sobie, jakiej indoktrynacji trzeba być poddanym od dziecka, żeby mieć w głowie to, co oni tam mają. Czyli nasrane. Ale dzisiaj pomyślałam sobie, że może to jednak ma sens. W odróżnieniu od nas, którzy drżymy ze strachu na każde głośniejsze pierdnięcie szefa, oni nie są tchórzliwymi kundlami, które boją się jakichkolwiek radykalniejszych posunięć. Mają cel w życiu, ten cel nadaje ich życiu sens.
          • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:42
            Ale "taki" cel? Nieee,ja mam jednak inne a co do szefa to nie boję się go ani odrobinki. Jak będzie chciał to mnie zwolni i nie przeskoczę tego ,ale jestem człowiekiem takim samym jak on i nie pozwolę się poniżać czy okradać.
            • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:19
              Pierdnięcie szefa to była tylko przenośnia zastępująca to, czego boimy się zrobić z naszym życiem, żeby wreszcie było takie, jak chcemy. Wciąż czekamy na to COŚ, co je odmieni, tymczasem mamy w rękach wszystkie karty, tylko boimy się nimi grać tu i teraz.
              Wkurza mnie, kiedy łapie się na tym, ze bywam tchórzliwym kundlem.
              • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:26
                Wiem ,wiem Debusia. Od szefa zaczynam. Powoli uczę się mówić NIE!
                Coraz bardziej wypędzam tchórza.....
                • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:37
                  Czyli rozumiemy się doskonale w tym względzie. Nie chciałabym tylko, żebyś myślała, że robię przytyki do Ciebie.
                  • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:53
                    Spox.
                    Myśl sobie co chcesz. Zaczynam dojrzewać dopiero do pewnych rzeczy....Żałuję tylko ,że tak późno.
                    • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:04
                      No niestety. W każdym razie robimy postępy, a to już jest coś smile
                      • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:09
                        Damy radę ! Wierzę w to smile
                        • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:11
                          Uhum, ja też. Jak nie w tym, to w którymś z następnych wcieleń smile
                          • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:15
                            A właśnie skończyłam książkę w której dokładnie stało napisane to co mówisz. Dokończymy swoje dzieło w następnym wcieleniusmile
      • leziox Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:08
        Edyta Geppert kiedy spiewa to naprawde cierpi.
        Dziwna,znakomita piosenkarka.
        Ech,cholera jasna,swiata konca sie nie boje.Boje sie kiedys siedziec w domu inagle stwierdzic,ze nie mam z kim wypic wódki.
        Kobiety-dziekuje Bozi/kosmosowi/przypadkowi/niepotrzebne skreslic/ te ktore was poznalem,jestescie taka oslodá zycia,mimo ze macie swoje problemy.
        I zawsze mam was w myslach.
        Jakos pomaga.
        smile

        • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:19
          Mimo iż są takie dni,że nie chce mi się nawet kompa odpalić cieszę się,że jest takie miejsce w necie gdzie mogę "przyjść" i nawet poczytać co ci których widziałam/ słyszałam/poznałam/polubiłam (niepotrzebne skreślić) porabiają...
          I żadnego kurna końca świata nie będzie...O!
          • leziox Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:45
            No widzisz na co ci przyszlo Girlaska?Przychodzisz pocieszac sie na melyne.A co na to sásiedzi?
            • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 21:51
              Spoko,wymykam się zawsze cichutko pod osłoną nocy. Jeszcze się nie dowiedzieli wink
    • teletoobis Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:22
      A ja myślałem, przeczytwaszy tytuł wątku, że pojawił się w melynie Grzech z Kitkiem.... smile
      • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:24
        Kojarzą Ci sie z deczkiem, czy z bólem?
        • teletoobis Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:30
          kojarzą mi się z wisielczymi humorami Lezia smile
          • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:33
            Pragnę zauważyć, że nie tylko Lezio miewa wisielcze humory. Ja też je miewam, i parę innych osób, które znam.
            Ty nie miewasz? smile
            • teletoobis Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:35
              Już raczej nie. Przeistoczyły się w humory sarkastyczno- cyniczne.
              Co ta polityka robi z ludzi? smile
              • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:40
                To jakaś inna odmiana wisielczego humoru, jak mniemam, tylko bardziej technicznie nazwana smile
                Polityka brudzi. Nie wiem, czy komukolwiek udało się z niej wygrzebać czystym. Nie boisz się, że też się upaprzesz?
                • teletoobis Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:43
                  Nie boje się. Nie mam jednego, co ma większości polityków- parcia na kasę smile
                  Zresztą pilnuje mnie Gzyl, który obiecał, ze kiedy zobaczy pierwsze objawy paprania się, to mi nakopie do zada smile
                  A on się zna i ma doświadczenie.

                  Dobra, powoli się zbieram w kimono. Jutro znów ciężki, pracowity dzień smile
                  • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:45
                    Jasne. Anioł stróż zawsze się może przydać. Wizjonerskich snów życzę, albo przynajmniej zdrowo przespanej nocy smile
                    • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 22:55
                      Żaden anioł nie pomoże. Polityka czy to coś (pośredniego) wciąga,wciąga,wciąga.....a potem zostaje "brud" wink
                      • debi_bebi Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:10
                        Też tak uważam. Jak sie sie nie pobrudzisz w niej samemu, to inni cię usmarują swoim błotkiem. Ale nie odzierajmy Tubisia ze złudzeń, bo straci całe swe natchnione zaangażowanie smile
                        • girl_32 Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:20
                          No skąd. Może się nam w końcu trafi jakiś nieużywający kąpieli błotnych wink
                          • leziox Re: Deczko bólu 15.12.12, 23:39
                            Jest nadzieja ze jak sie Tubis odpowiednio dobrze zabagni,bedzie mógl przeksztalcic sie w domokrázce sprzedajacego torf na reumatyzm.
                            W taki prosty sposob przyda sie ludzkosci bardziej niz przy Palikocie.
                            smile
    • tropem_misia1 Re: Deczko bólu 16.12.12, 08:49
      Czytałam to
      czytałam
      czytałam
      i se gębę przywarłam, bo co?
      potem znowu przeczytałam
      i jednak rzeknę,że ten ból się umiejscawia w takiej części ciała, albo częściach ( czasem mam wrażenie) ,że nic nie pomaga : ani dmuchanie, ani wsadzenie do lodowatej wody......

      łupie se w środeczku ...zdolność racjonalnego myślenia odbiera, skupia na sobie uwagę dotkliwością
      Człek pomału roślinieje, bo umęczon straszliwie , jeśli w sen nie zapadnie poddaje się pomału melancholii.

      potem to księżycowe zadumanie przeradza się w apatię

      ale
      ale
      u mię
      zdarza się cud
      za każdym razem
      dostaję od życia taka mała marchewkę
      i gnam , kurna , przed siebie jak rozmerdany psiak
      do następnego razu?
    • girl_32 Ojojoj... 16.12.12, 17:21
      Ból to ja dziś mam. Czuję się jakbym całą noc piła a ja grzecznie spałam do południa. Boli mnie dosłownie wszystko,i chyba nawet włosy ....i paznokcie. Czy to oby ból fizyczny? hmmmm....
      • lidka449 Re: Ojojoj... 16.12.12, 17:32
        może deczko snu za dużo i połamało wink
        • leziox Re: Ojojoj... 16.12.12, 18:11
          Czasami to tak lamie od nadmiaru mysli bolesnych,nie musi bolec zaraz cos fizycznie.
          • girl_32 Re: Ojojoj... 16.12.12, 18:13
            Myślisz....?
            • lidka449 Re: Ojojoj... 16.12.12, 19:55
              bo ból duszy to już gorsza historia ...
              • leziox Re: Ojojoj... 16.12.12, 19:58
                I jakos nie wiadomo jak taki ból zaleczyc.Mozna sobie pomyslec zeby zalac zmartwienia alkoholem,to sie w nim utopiá.Ale potem sie okazuje ze one wszystkie bardzo szybko uczá sie plywac.
    • anus-hka Re: Nie Ty jeden 16.12.12, 22:23
      Ból zasnął we mnie już z cicha,
      Jak dziecię krzykiem zmęczone;
      Łzy na dno duszy kielicha
      Spływają niepostrzeżone.

      Wszystkie żywota gorycze
      Zamknąłem w sercu jak w grobie;
      Niech drzemią w nim tajemnicze.
      Nie mówiąc światu o sobie.

      Lecz jeszcze męczarnia cudza
      Łzę wydobywa spod powiek,
      Do gorzkiej myśli pobudza
      Przybity rozpaczą człowiek.

      Jęk, który w ciemnościach słyszę,
      Paląca nędzarzów skarga,
      Jeszcze przerywa mi ciszę
      I żalem pierś moją targa.

      A nie tych żal mi najbardziej,
      Co cierpią niezasłużenie:
      Ci, jako rycerze twardzi,
      Znieść mogą każde cierpienie:

      Ci, chociaż los ich przygniata,
      Chociaż nieszczęścia dłoń kruszy,
      Mają współczucie od świata
      I spokój własnej swej duszy.

      Lecz żal mi tych, którym cięży
      Poczucie spełnionej winy,
      Co w sercu noszą kłąb węży
      I cierpią z własnej przyczyny.

      Takiej boleści posępnej
      Najsilniej wstrząsa mną echo...
      Gdyż w mrok ich duszy występnej
      Nie można zstąpić z pociechą.

      Adam Asnyk
      • lidka449 Re: Nie Ty jeden 16.12.12, 22:28
        poetom łatwiej ubrać to w słowa i ból duszy wyrazić...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka