Dodaj do ulubionych

POMÓŻCIE!!!!!!!

16.09.05, 09:20
Trochę mi niezręcznie o tym pisać ale niestety nie mam już chyba innego
wyjścia. Zawsze sobie dawałam radę chociaż sama wychowuję dwójkę dzieci. Na
ich ojca niestety nie mam co liczyć, nawet nie wiem gdzie się ukrywa. Podobno
gdzieś za granicą, ale i tak odkąd nas opuścił nie wykazywał się
zainteresowaniem dziećmi. Zawsze starałam się zapewnić w domu to co dzieci
mieć powinny. Różnie to bywało bo raz jest lepiej raz gorzej. Ale ostatnio
sytuacja mnie przerosła i mam przejściowe kłopoty. Straciłam zródło dochodu,
oczywiście zaczęłam szukać innego zajęcia. Ale sytuacja się trochę
skomplikowała, bo starsza córka jest w szpitalu. Nazbierało się rachunków od
sierpnia, niezapłaciłam ich w terminie bo chciałam kupić dzieciom wyprawki do
szkoły. Zostały jeszcze opłaty szkolne typu ubezpieczenie, komitety i takie
tam inne. Muszę dojezdzać do szpitala przynajmniej w weekendy bo nie mogę
córeczki zostawić tak całkiem samej, pierwszy raz jest sama w szpitalu.
Zgłosiłam się do MOPS i obiecano mi pomóc w formie zasiłku ale dostanę go
dopiero 30 września. W pazdzierniku na pewno już sobie sama dam radę, ale jak
przetrwać ten czas do 30 września? Pisząc to czuję się zdesperowana i
upokorzona, czuję że nie sprostałam wymaganiom jakie postawiło mi życie.
Dlatego proszę o zatrzymanie niewybrednych komentarzy dla siebie. A jeśli ktoś
czuje, że mógłby mi pomóc finansowo i nie liczę na duże kwoty, to będę bardzo
wdzięczna. Jeśli ktoś się zdecyduje to ja się odezwę. I z góry bardzo dziękuję
za dobre serca.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka