beataj1 napisała: > jak potrzebuje to wywalam je do kosza Jakby w Polsce rządzili Polacy, to szybciutko byś się nauczyła odróżniać śmieci od chrześcijańskich symboli religijnych. Natomiast to, że jesteś bezkarna nie jest żadną twoją zasługą, więc nie ma powodów do chwalenia się.
Nie - po prostu to durny system. Młodzież zamiast kopać się z koniem - zmieni szkołę i podejdzie do matury gdzie indziej. Niby wszyscy wiedzą, że to nielegalne - ale żaden dyrektor szkoły nie ukróci działań debilnych nauczycieli. Są więc bezkarni. A walka rodziców/młodzieży - to walka na lata. Jak
kogo innego? W jakimś artykule są cytowani rodzice dzieci, których właściciel zaprosił na zebranie a nauczycielki im powiedziały, że .. przed wypadkiem wszystkie dzieci były bezpieczne a to tylko strażacy tak to miejsce rozkopali. A to wy myślicie, że nawet jak się cos zgłasza to jakikolwiek urzędnik
alewcale napisała: > Niedobrze mi. Ale może na zasadzie porachunków politycznych jakiś "zarządzający > " poleci po tej aferze ze stołka. Wolę nie myśleć ile ludzie pożegnało się z ży > ciem, bo pyskata baba czuje się bezkarna. > Ona jest wygadana jakby w kuratorium pracowała
? Dzieci w klasie X też są starsze i już nie takie ufne w to co mówi nauczyciel. Widzący różne traktowanie X i reszty klasy? (Dlaczego ktoś za brzydkie słowo dostaje ochrzan i uwagę do dzienniczka, a X za rzucanie kur..mi słyszy "X uspokój się", dlaczego dla X jedzenie w podczas lekcji jest bezkarne, a
Poszukaj w necie informacji sprzed dobrych kilku lat o LO Jeziorańskiego. Mieli sprawę sądową wytoczoną przez jednego z uczniów. Chodziło o nauczycielkę historii. Uczeń wygrał sprawę ( chociaż w między czasie był zmuszony do zmiany szkoły i chyba prawie skończył studia zanim sprawa się zakończyła
Nagrana nauczycielka rozmawiała o synku i jego dotyczyła rozmowa Serio dziwie się ze nauczycirlka po takim wyskoku nie wyciągnęła konsekwencji , zapraszanie na pizzę swoją droga ale nagrywanie rozmów i ich rozpowszechnianie ? Jako matce by mimSZCZEGOLNIE zależało żeby nagrywanie roznow o moim
. Niestety, nauczyciele sa praktycznie bezkarni- musi byc naprawdę grubo, żeby kogoś wywalili. Najsmutniejsze jest to, ze NIEKTÓRE z tych bardzo wrażliwych na swoim punkcie pedagogów (krytyki nie przyjmujących) potrafią tak dojeżdżać dzieciaki, ze aż przykro. Juz tu pisałam- na własne uszy słyszałam przez
policzyć w roczniku. Ale co było najgorsze w tej szkole to nauczyciele - typowa banda bezkarnych, przemocowych ciuli po liceum nauczycielskim, bicie, poniżanie, wyszydzanie, ciągnięcie za włosy te przy uszach, żeby najbardziej bolało, krzyki na porządku dziennym. Mnie jeden debil z klasy złamał rękę