Dodaj do ulubionych

Dziecko bije, co robisz?

05.11.21, 23:00
Taka sytuacja. Leżysz sobie na kanapie z dzieckiem, trochę się kręci, upominasz je, w pewnym momencie totalnie z zaskoczenia dziecko uderza Cię w twarz, że aż pojawia się krew. Co robisz? Dodam, ze dziecko ma zaburzenia
Obserwuj wątek
        • ga-ti Re: Dziecko bije, co robisz? 05.11.21, 23:40
          Jeśli sporadycznie się zdarza, to tak jak radzi Ichi, łapiesz rękę i dajesz krótki komunikat.
          Mówi, komunikuje się? Bo może sfrustrowane, że go nie rozumiecie.
          Nie ma dodatkowo zaburzeń SI? Może szuka mocniejszych bodźców.
          Nie jest tak, że się bawili w jakieś przepychanki, walki i dziecko nie zrozumiało, że koniec zabawy, czy że przekracza granice w zabawie? Może trzeba unikać takich zabaw, zamienić na inne.
          Ogólnie jest przemocowe, co mówią w szkole, przedszkolu, jak z innymi dziećmi, dorosłymi, czy tylko przy tacie tak ma? Jeśli tylko z tatą to coś nie styka na linii komunikacji, warto się przyjrzeć. Jeśli problem jest szerszy to szukałabym pomocy u specjalisty. Jeśli już nie chodzi do szkoły to nie długo pójdzie, warto by było zsocjalizowane choć podstawowo, po co narobić sobie kłopotów w relacjach z rówieśnikami, i tak będzie ich trochę (tych kłopotów), nie potrzebne kolejne.
              • ga-ti Re: Dziecko bije, co robisz? 05.11.21, 23:56
                W tym wieku to mało które dziecko radzi sobie z odmową i z emocjami. Ale proces wychowania polega na nauce zachowań akceptowalnych. Wiesz, nie mamy wpływu na nasze emocje, czuję to, co czuję i już, ale mamy wpływ na nasze zachowanie, co zrobimy pod wpływem tej emocji.
                Nie jest łatwo ze zdrowym dzieckiem, a co dopiero z zaburzonym. To proces, długi proces.

                Macie jakąś fachową pomoc? Jesteście pod opieką Poradni PP, czy należy się Wam Wczesne Wspomaganie Rozwoju? Jakaś pomoc fachowa w przedszkolu, psycholog?
                Dobrze, gdyby ojciec dziecka też na spotkania ze specjalistą chodził (zwykle to mama uczestniczy w terapii dziecka uncertain ).
                Przemoc rodzi przemoc, spirala się nakręca. Jak dziecko ma się uczyć akceptowalnych zachowań, gdy dostaje krzyk i bicie?
                • ga-ti Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:00
                  Swoją drogą, w Polsce (nie wiem, jak jest w innych krajach) pomoc rodzinie leży i kwiczy. Rodziny dzieci z orzeczeniami powinny dostać możliwość, ba według mnie to nawet obowiązek terapii, dla całej rodziny, naukę razem z dzieckiem, pomoc psychologa, grupę wsparcia... Ech, ale o czym tu mówić.
                  • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:06
                    Syn fatalnie reaguje na krzyk i agresję. Rzuca się bardziej, płacze. Ciężko go uspokoić. Jak on nas bije to jest ok, gorzej gdy np tata podniesie na niego rękę sad
                    Na ogół staram się wyprzedzać ataki złości i mi się to udaje. Ale jak widać nie zawsze..
                    • 3-mamuska Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 01:23
                      eliza2016 napisał(a):

                      > Syn fatalnie reaguje na krzyk i agresję. Rzuca się bardziej, płacze. Ciężko go
                      > uspokoić. Jak on nas bije to jest ok, gorzej gdy np tata podniesie na niego ręk
                      > ę sad
                      > Na ogół staram się wyprzedzać ataki złości i mi się to udaje. Ale jak widać nie
                      > zawsze..


                      Ja powiem tak normalnie spokojnie łapiesz mówisz odstawiasz odchodzisz zostaje same.

                      Ale tez wiem ze agresywne dzieci w szkole ,nigdy nie podskoczą do drugiego agresora ,doskonale wiedza co je czeka atakują takiego, tylko te które im nie oddają.
                      Wiec głupie nie są. Da się ich nauczyć żeby powstrzymały emocje.
                • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:03
                  Ma terapie w przedszkolu , ale to słabe terapie. Nie dostał się do przedszkola integracyjnego. Sync funkcjonuje na zasadzie takiej, że wygląda jak rozpuszczone dziecko. Ciężko do niego dotrzeć. Nie ma zachowań typowo autystycznych, chyba, że ten upór i problem z dostawaniem się do zasad. Nie ma koncentracni uwagi. Jeżdżę z nim na terapię, ale syn choruje , i wypada nam raz na dwa tygodnie termin. Poradnia to dno. Szukam ciągle czegoś, i kombinuję.
                  • ga-ti Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:13
                    Nie wiem, jak to wygląda w świetle przepisów, ale może w szkole podstawowej do której się wybieracie albo w tej, do której należycie obrębem, jest sensowny psycholog, pedagog, może jest prowadzona terapia WWR, jest możliwość terapii SI. Popytaj, może jest możliwość zajęć w tej szkole.
                    Masz możliwość odroczenia klasy 1? Nie wiem, czy będzie taka potrzeba, ale warto się zorientować.
                    Warto też by w orzeczeniu była informacja o nauczycielu wspomagającym, wtedy trzeba wymóc na szkole (a szkoła na organie prowadzącym) żeby dała takiego nauczyciela.
                    Z doświadczenia matki dzieci, które miały w klasach dzieci z orzeczeniami (różnymi) to nie jest łatwo, zwłaszcza, gdy dziecko jest agresywne. Szkoła to wyzwanie wink Dlatego warto pracować z dzieckiem teraz, żeby miało łatwiej w szkole.
                    • arthwen Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:22
                      WWR przysługuje do momentu pójścia do szkoły, więc w szkole nie będzie. Natomiast nauczyciel wspomagający, zajęcia z terapeutą - jak najbardziej, ale muszą mieć orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.
                      • ga-ti Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:27
                        W szkole moich dzieci jest WWR prowadzone dla dzieci młodszych właśnie (nie wiem tylko na jakich zasadach i przez kogo są kierowane). Później jak takie dziecko przychodzi do szkoły to już zna panie terapeutki, zna trochę szkolny budynek, jest znane, poznane, można kontynuować z nim pracę. Jest to jakaś wygoda.
                    • no_name33 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:31
                      ga-ti napisała:

                      > Nie wiem, jak to wygląda w świetle przepisów, ale łaszcza, gdy dziecko jest agresywne. Szkoła to wyzwan
                      > ie wink Dlatego warto pracować z dzieckiem teraz, żeby miało łatwiej w szkole.


                      Szczerze, mam żal don Wwas, matek dzieci z orzeczeniami. Zatruwacie swoim bombelkiem życie innych osób. Moje dziecko właśnie 7 rok morduje się z agresorem. 7 k..wa lat i zero postępów! Zero!

                      Tylko wy i Wasz biedny dziubdziuś się liczy. Machacie tymi orzeczeniami, tupiecie nóżką i wszyscy tańcują. Szkoła to wyzwanie, ale chyba dla dzieci które nie są agresywne, a przyjdzie im obcować z waszym.
                      Mam tylko nadzieję, że za to piekło, które gotujecie innym rodzinom, karma was dopadnie.
                  • elenelda Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:12
                    Terapia dziecka autystycznego trwa cały czas. I nie mam na myśli codziennego spędzania kilku godzin przy stoliku. To dostosowanie komunikatów do dziecka, reakcja na jego zachowanie, dobieranie aktywności do jego potrzeb itd. Poszukaj na forum Inny świat postów tijgertje. To kopalnia wiedzy i pomysłów jak wspomagać własne dziecko.
            • arthwen Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:20
              No i masz odpowiedź - reaguje agresją, bo ma taki przykład od ojca.
              Co nie znaczy oczywiście, że można akceptować przemoc w wydaniu dziecka, ale odpowiadanie przemocą tylko takie zachowania nakręca. Zwłaszcza u dzieci ze spektrum (bo skoro inni tak robią, to jest to zachowanie akceptowalne, nawet jeśli ktoś mówi że nie - przecież sam tak robi).
              Terapeuta wie o agresywnych zachowaniach syna? Robicie coś pod tym kątem? Bo tutaj podstawą jest jednak to, żebyście razem ustalili sposób postępowania. To nie będzie działać, jeśli ty reagujesz inaczej, a mąż inaczej (a już szczególnie jeśli odpowiada przemocą).
              • kornelia_sowa1 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 13:07
                "No i masz odpowiedź - reaguje agresją, bo ma taki przykład od ojca."

                Taaaaak, dzieci zawsze, zawsze, zawsze nasladują rodziców.
                A jak jest troje dzieci i tylko jedno agresywne a rodzice nigdy nie podnoszą ręki, to dziecko ma przykład od???

                Sytuacja z domu kolezanki- dziecko nie ma zaburzeń, diagnozowane było. Za kazdym razem jak coś jest nie po jego myśli, to podnosi łapę- w domu- na rodziców i rodzeństwo. Ma 8 lat.
                W szkole tego nie robi. Już nie robi. Raz spróbował, ale trafił źle i dziewczynka mu oddała tak, ze omija ją szerokim łukiem.


                W mojej rodzinie- rodzice- zawsze, ale to zawsze dzień dobry, dziękuję, do widzenia, przepraszam. Dzieci- już nastolatki- gbury jakich mało. N, mimo przykładu-w drugą strone.

                Nie, nie zawsze jest to takie proste
            • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:35
              sory ale skoro ojciec mu odruchowo oddał to macie w domu przemoc i sami żeście dziecko nauczyli takich zachowań.
              Z opisu wynika ze dziecko cos od was chciało co olaliscie a jak wyraziło złość ojciec go strzelił.
              Tu nie jest problemem asperger a wy.
                • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:53
                  Tak jesteście sfrustrowani i wyzywacie się na dziecku. Należy się najpierw wziąć za siebie zwłaszcza mąż. To nie będzie działało jak on będzie reagował przemocą.
                  Polecam kurs "moje dziecko mnie złości" wydaje się ze online teraz jest na profilu stu pociech jest cyklicznie stopociech.pl/s/index.php/139-co-nowego/265-moje-dziecko-mnie-zoci
              • iziula11 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:17
                ichi51e napisała:

                > sory ale skoro ojciec mu odruchowo oddał to macie w domu przemoc i sami żeście
                > dziecko nauczyli takich zachowań.

                Dokładnie. To rodzice wymagają terapii w pierwszej kolejności.

                > Z opisu wynika ze dziecko cos od was chciało co olaliscie a jak wyraziło złość
                > ojciec go strzelił.
                > Tu nie jest problemem asperger a wy.
                >

                Wymaganie od 6 l dziecka,z diagnoza Aspergera by panowało nad emocjami. Jednocześnie Wy dorośli,mający wszelkie narzędzia i wiedzę jak to zrobić nie planujecie nad sobą.
                Krzyki na dziecko powodują strach i nakręconie negatywnych emocji. Krzyk to także forma przemocy.
                Bicie, choć tu nazwane dla złagodzenia "oddaniem" to przemoc.

                Współczuję ogromnie dziecku,które nie dość że zmaga się z trudnościami to jeszcze doświadcza przemocy w domu.

                Proponuję terapię dla rodziców. To wy jesteście problemem. Nie dziecko i nie Asperger.
            • iziula11 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:11
              eliza2016 napisał(a):

              > Mówi, nie ma z tym problemów. Ojciec mu oddał, lżej, ale oddał.

              Rozumiem dzieciaka,mały, nie radzi sobie z emocjami,nie umie ale stary,dorosły koń o wadze conajmniej 8 krotnie większej od dziecka ODDAJE.
              Brak mi słów.

              Krzyczał na nie
              > go, dziecko zaczęło ze strachu płakać.

              Biedny dzieciak, współczuję.

              Dzieciom zdarzają się różne zachowania,bez względu czy mają jakieś zaburzenia czy nie
              To dorośli mają panować nad sobą i sytuacją i nauczyć dziecko radzenia sobie z emocjami w sposób akceptowalny.

              Nie dziwię się,że dziecko odreagowuje agresją w przedszkolu skoro ojciec stosuje wobec niego przemoc.
              Dorosłego człowieka nic w tym przypadku nie usprawiedliwia.
              • katriel Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:29
                > dorosły koń o wadze conajmniej 8 krotnie większej od dziecka

                Co do meritum masz rację, ale z liczbami przesadziłaś. Przeciętny sześciolatek waży ok. 20 kg. Nie sądzę, żeby jego ojciec faktycznie ważył co najmniej 160 kg.
            • kotletymielone5 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:21
              I bardzo dobrze ojciec zrobił. Dziecko powinno rozumieć, że każdy czyn ma swoje konsekwencje i że świat się nie będzie z nim cackał jak ze zgniłym jajem (to znaczy znając obecnie panujące trendy, świat, tzn. placówki edukacyjne i nieszczęśni rówieśnicy skazani na jego towarzystwo, będzie się z nim cackał, ale kochał go za to nie będzie - o nie. A wtedy bezstresowo wychowujący rodzice dotknięci tym, że ich bombelek jest nielubiany wysoko podniosą sztandar ZA czy tam SI, do dziecka ten komunikat dotrze i koło się zamknie, i będzie sobie rósł syneczek w twierdzy pt. jaki ten świat okrutny i mnie nie rozumie
              • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:31
                Czy Ty rozumiesz, że ja chce syna oduczyć tych zachowań agresywnych a nie je utrwalać? Zastraszenie też mnie nie interesuje. Bo oddanie dziecku, przez dorosłego to efekt naszej bezradności. Nie mogę do tego dopuszczać i go zastraszać.
                • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:35
                  weź daj spokój to troll w życiu dziecka nie widział i tylko jatrzy. Niestety musisz być mądrzejsza od męża i w sytuacjach kryzysowych ogarniać dwójkę niedojrzałych emocjonalnie dzieci. Musisz zachowywać spokój. Tak samo powinnaś łapać oboje za rece i zamiast się kłócić jak do dziecka mówić spokojnie "w naszej rodzinie nie bijemy. W naszej rodzinie rozmawiamy"
              • elenelda Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:36
                Kotlety, nie mogę się z Tobą zgodzić. Jeżeli ojciec często podnosi głos i stosuje agresję fizyczną, to zdecydowanie nie pomaga tym dziecku. Agresja staje się naturalną formą okazywania emocji.
                Jeżeli sytuacja zdarzyła się raz, taki mocny bodziec może sprawić, że dziecko już nigdy danego zachowania nie powtórzy, rodzice relacjonują czasami podobne historie i po jakimś czasie twierdzą, że dziecko już nigdy czegoś podobnego nie zrobiło. Nie jest to jednak sposób na agresję, nie dotyczy wszystkich dzieci i nigdy bym czegoś takiego nie zaleciła. Rozumiem jednak, że w przypadku bardzo trudnego dziecka nawet świadomi rodzice z krainy łagodności mogą raz w życiu zareagować gwałtowniej.
        • srubokretka Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 00:04
          Maz ma racje. Zachowujesz sie jak typowa matka syneczka. Oddaj go komus innemu na miesiac na wychowanie to asperger wyparuje po pierwszym dniu z dala od ciebie.
          Wybacz, ze tak ostro, ale nie jedna taka matke widzialam.
            • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:20
              Syn chodzi do przedszkola jeszcze. Nie ma psychologa niestety. Nie dostał się do żadnego przedszkola, a tu udało się go zapisać, bo wiem, że mają tam dzieci z różnymi problemami, i wiedzą jak z nimi postępować. Syn musi być wyciszony w odpowiednim momencie, bo bywa, że emocje biorą górę. Mieszkamy niesie 45 km od miasta wojewódzkiego gdzie jest więcej zajęć dla dzieci ze Spectrum, fizycznie nie dam rady. Dowoże syna do przedszkola 25 km w jedną stronę, i na terapię 30 , w inną stronę.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:30
                No cóż. Uważam, że jednak powinniscie się z mężem poświęcić dla dobra dziecka. Im młodsze dziecko tym terapia może szybciej działać. Walcz o swoje dziecko, bo jak pójdzie do szkoły i będzie agresywny to będziesz dodatkowo walczyć z całą klasą rodziców, którzy (słusznie - w trosce o bezpieczeństwo swoich dzieci) będą chcieli się Twojego syna pozbyć.
          • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:41
            nie ma racji a ty jesteś zwyczajnie głupia.

            rodzice tego dziecka pójść do specjalisty - mąż w ogóle na terapie bo nie radzi sobie ze złością.
            Matka tez nie bez winy ale forum nie od tego żeby terapie rodzinna robic.
            Dziecka w tym wszystkim szkoda.
        • palacinka2020 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:26
          Bronic syna, ktory uderzyl ojca do krwi?
          Agresja nie jest ok, z zadnej strony.

          A ze placze przestraszony? Moje dziecko placze zawsze jak mowimy, ze zle zrobila i wyczuje zlosc w naszym glosie, nie trzeba nawet podnosic glosu. I w zwiazku z tym mamy jej nie tlumaczyc zlego zachowania tylko zawsze przutulac czy jak?
        • no_name33 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:31
          eliza2016 napisał(a):

          > Ja zaczęłam bronić syna, za co naskoczył na mnie mąż, że wychowam łobuza, który
          > będzie nas bił i źle skończy. Bronić, mam tu na myśli nie pozwoliłam na agresj
          > ę i krzyki


          Twój mąż ma rację. I nie piszę tego złośliwie.
          Będzie dokładnie tak, jak to określił.

          Masz ostatni dzwonek na to, żeby nad tym zapanować.
        • kotletymielone5 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:23
          Twój mąż ma trochę oleju w głowie, czego nie można powiedzieć o tobie. Agresja i krzyki są wtedy jak wyskakujesz na dziecko z mordą, że wylało zupę, nie przyniosło ze szkoły piątki, krzywo pościeliło łóżko
    • fragile_f Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:29
      Nizej sama pisałaś:

      "Jak on nas bije to jest ok, gorzej gdy np tata podniesie na niego rękę"

      Ojciec bije DZIECKO. Naprawdę nie trzeba szukac dalej przyczyny tego incydentu, zwlaszcza jesli syn ma aspergera.

      Na leczenie powinien udac sie mąż (w trybie natychmiastowym), aczkolwiek ja bym wykopala na zbity pysk kogos, kto uderzył dziecko. Dla mnie ktos, kto podnosi reke na słabszych, to dno dna.
    • nangaparbat3 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 07:46
      eliza2016 napisał(a):

      > Taka sytuacja. Leżysz sobie na kanapie z dzieckiem, trochę się kręci, upominasz
      > je, w pewnym momencie totalnie z zaskoczenia dziecko uderza Cię w twarz, że aż
      > pojawia się krew. Co robisz? Dodam, ze dziecko ma zaburzenia

      Rozumiem, że leżą na tej kanapie w celach relaksacyjnych. Dziecko się kręci - bo mu niewygodnie, albo rozładowuje w ten sposób jakieś napięcie - moim zdaniem rodzic może wówczas albo zignorować kręcenie się, albo usunąć przyczynę napięcia. Choćby przenieść się na fotel. Upominanie wydaje mi się w takiej sytuacji absurdalne, ma dziecko Asp. czy nie.
      Jak już uderzyło - stanowcze (ale spokojne) "Nie wolno, nie rób tego nigdy."
      Może są jakieś szkolenia dla rodziców dzieci ze spectrum? Albo indywidualna sesja z psychologiem dla taty?
      W obrazie ZA nie ma agresji, pojawia się wtórnie, jako reakcja na to, jak dziecko jest traktowane. Często inne dzieci wykorzystują to, prowokują, po wybuchu wszystko skupia się na dziecku z ZA, które nie potrafi się bronić, wyjaśnić, co się właściwie wydarzyło.
          • bib24 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:25
            ja cię akurat rozumiem. i twojego męża też. nie zawsze rodzic może być święty. jeżeli dziecko w takim wieku walnęło dorosłego faceta, że aż pokazała się krew to musiało użyć naprawdę dużej siły. może są lepsze rozwiązania niż oddanie. ale są też dzieci, które tak będą bić wiele razy. i tłumaczenie nie wolno po nich kompletnie spływa. nie macie sensownego wsparcia, łatwo was krytykować.
          • iziula11 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:24
            A czy w ogóle pomysleliście o tym,że syn mógł się przestraszyć konsekwencji? Uderzył ojcem,specjalnie czy nie ale pojawiła się krew. Czy wzięliście pod uwagę, że mogło go to przerazić?
            Krzyk,bicie tylko zwiększyło poziom przerażenia.
            Może gdyby w tym miejscu okazać wsparcie,wyjaśnić co się stało dziecko by zrozumiałem że można kogoś skrzywdzić.
            To lepsze niż przemoc.
              • iziula11 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:36
                Proszę, nie usprawiedliwiaj przemocy.
                Wiem,że się starasz wszystko ogarnąć, wiem że bywa ciężko.
                Uwierz mi,nikt odruchowo nie reaguje oddając dziecku.
                Tak reagują tylko agresorzy, to nie są normalne odruchy.
                Dziecko się tego uczy i swoje frustrację wyładowuję tak jak wy go uczycie.
                Mam wrażenie,że to ty jesteś tą osobą która może ten schemat przełamać. Pomyś o terapii dla siebie lub poczytaj i próbuj nauczyć się innych reakcji niż krzyk. I tego samego wymagaj od męża. I nie broń go, proszę.
                • margerytka73 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:54
                  iziula11 napisała:

                  > Proszę, nie usprawiedliwiaj przemocy.
                  > Wiem,że się starasz wszystko ogarnąć, wiem że bywa ciężko.
                  > Uwierz mi,nikt odruchowo nie reaguje oddając dziecku.
                  > Tak reagują tylko agresorzy, to nie są normalne odruchy.
                  A może ojciec też ma ZA, to by tłumaczyło, że oddał momentalnie synowi. I druga sprawa, dziecko mogło odziedziczy ZA po ojcu?
                  Jak ten mały dorośnie, to może w odruchu oddać swojej żonie, córce, synowi, bo po prostu tak zareaguje w stosunku do własnej rodziny.
                  Poza tym pisze autorka, że syn potrzebuje spokoju wokół siebie. Tak się nie da żyć. Kiedyś pójdzie do podstawówki, liceum, będzie wychodzil sam na podwórko, pograć w nogę, albo do kolegi, a tam takie zachowania szybko inne dzieci i młodzież utemperują.
                  Albo rodzice tych dzieci. Wystarczy, że pójdzie do pierwszej klasy i coś mu się nie spodoba, wybije dziecku zęba, uderzy koleżankę, to inne dzieci albo mu dowalą, albo, jeśli będą miały hamulce, że bić nie wolni, o usunięcie agresywnego dziecka z klasy wniosą głosy rodzice pozostałych dzieci.
                  To przykra sytuacja.
                  Autorko, te same ematki, które tak Ci tu współczują, jakby w klasie ich dziecka było takie dziecko z ZA ktoreby stosowało przemoc fizyczną wobec ich dziecka, pierwsze interweniowały w kuratorium o usunięcie go z klasy.
                  Nie wiem co poradzić, tu trzeba specjalisty a nie porad na forum.
                  • jola_ep Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 12:55
                    To nie do końca tak.
                    Owszem, potrzebuje spokoju, ale dziecko dorasta i przy odpowiednim traktowaniu, uczeniu, terapii, może osiągnąć stan, gdy wytrzyma w szkole. Spokój odnajdzie potem. Technik uspokajania też pewnie można jakoś nauczyć. (ja potrzebuję i potrzebowałam lasu, przyrody bez ludzi, moje dorosłe dzieci ćwiczą jogę itd. itp.)

                    Eliza2016 stara się, szuka pomocy, jest chętna do nauki. Nie straszyłabym tutaj mrocznymi wizjami. Bo co innego miała by zrobić? Lać swoje dzieci, steroryzować? Pomogłoby to w czymkolwiek?

                    Aha - jedyny przypadek ataku (bójki) dziecka (prawie dorosłego) z aspi, jaki widziałam, był ewidentnie sprowokowany i zainicjowany przez neurotypowego młodzieńca. Ale cóż, winny był ten aspi. Jakże inaczej uncertain zawsze był taki dziwny...

                    Elizo, korzystaj z dobrych ras osób, które mają doświadczenie. Mroczne wizje pomiń. To nie musi Was spotkać. One tylko Ciebie osłabią. A potrzebujesz siły i wsparcia.
            • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:37
              Na pewno lepsze, chociaż nierównoważne z tym, że dziecko by zrozumiało.

              U dzieci z tego typu zaburzeniami impuls, żeby uderzyć, kompletnie nie przechodzi przez racjonalne rozumowanie. To nie jest "jestem zezłoszczony, to uderzę". To jest impuls. Nie musi być intencji zadania bólu, itp. Mój nie bije, ale przez dwa lata miał impulsywne ucieczki - znienacka ruszał przed siebie - i to było koszmar. I on rozumiał, czemu nie można, ale w pewnym momencie wajcha przeskakiwała i ruszał.

              Ale masz rację, że na pewno nie pomaga emocjonalna reakcja rodziców, bo dzieci z zaburzeniami z okolic autyzmu bardzo często lubią wywoływać emocjonalne reakcje otoczenia. U nas to już w ogóle przy tym uciekaniu był koszmar, bo ja się zorientowałam, że z jego punktu widzenia on mi poprawiał sytuację - bo wychodziłam spięta (w obawie, że będzie uciekał), on zwiewał, ja go goniłam, doganiałam pełna ulgi i szczęśliwa, że przeżył - więc z jego wewnętrznej emocjonalnej logiki wynikało, że zwiewaniem uszczęśliwia mamę.

              Zdecydowanie, tak jak pisze Eliza, w przypadku takich dzieci bardzo ważne jest zapobieganie takim zachowaniom, ważniejsze nawet niż reakcja po nich, bo jeżeli się nie zapobiegnie, to się wytwarza wzorzec, a wzorce są bardzo trudne do przełamania. To, co opisujesz jako prawidłową reakcję, spokojnie może doprowadzić do stworzenia wzorca biję - rozmawiają ze mną - są dumni, że zrozumiałem, więc jak chcę, żeby byli dumni, to biję.
              • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:26
                Dokładnie tak. Chodzi o ten impulsach. Mój syn w teorii jest świetny. Wie, że nie wolno bić. On jest piekielnie mądry. Ma wiedzę na poziomie 7 latka, a zachowuje się jak dwulatek. Ot typowy Asperger. Nie pomyśli, tylko działa. Emocje. Staram się do niego docierać, jak, mantrę rozmawiam. Teraz będę badać przetwarzanie słuchowe, choć to chyba tylko formalność. Jestem pewna, że Kuleje. Dzieciom takim jak nasze przez swoje opacznie zachowanie zależy na tym byśmy zwrócili na nich uwagę. Dlatego gdy syn zachowuje się źle ja muszę być spokojna i opanowana, bo dając od siebie emocje jego to nakręca do dalszego działania. Trzeba zabijać w zarodku to, poprzez niestety ignorowanie.
                Czasem ma zły humor i pisze mi po ścianie. Wręczam mu szmatke, i choć w środku się gotuję nie mogę tego dać po sobie poznać sad
      • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:24
        dziecko agresywne jest dzieckiem sfrustrowanym i nieszczęśliwym. Dlatego walczymy z agresja nie dlatego ze może spotkać silniejszego. Wręcz ci gwarantuje ze raczej nie spotka bo większość dzieci jednak ma hamulce a zaburzone może mieć albo nie> ile znasz normalnych dzieci które w złości wbija ci nożyczki albo rzuca krzesłem w nauczyciela? No raczej nie za wiele. Właśnie dlatego tak ważne jest żeby dzieci zaburzone wychowywać mądrze. Duże wyzwanie dla rodziców.
          • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:39
            takie tam pitu pitu. ma racje ze mąż nie powinien bic i próbuje to przekazać. Ale pomysłu co zrobić skutecznego brak bo od 6 lat nic nie wymyślili a dziecko coraz większe i silniejsze. mąż tez innego pomysłu nie ma więc robi co może. Kończy się ze oboje się kloca dziecko płacze a zaraz jeszcze odkryje ze może się posikac ze strachu. Dziecko kurs radzenie sobie z emocjami (najlepiej z matką - Izabelle Fillozat akceptuje co czuje zacznijcie od Moje emocje. Ojca na kurs który już linkowałam (należy napisać czy jest aktualny online względnie kiedy organizują).
            • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:42
              siadasz i codziennie jedna strona www.empik.com/moje-emocje-akceptuje-co-czuje-filliozat-isabelle-limousin-virginie,p1223297954,ksiazka-p
              morze rozwiązywać może mazac more kolorować może dorysowywać COKOLWIEK. Razem czytacie a ty gadasz i gadasz i gadasz co autor chciał przekazać.
              Jak ta skończycie to następna z serii Strach wróg czy przyjaciel, kłócimy się godzimy się pewność siebie itd
              • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:44
                do tego dziecku należy zbudować atrakcyjna norę sensoryczna gdzie może się wyciszać - huśtawka trampolina lampy wodne domek ogrodowy szumy jakieś albo bajki zależnie co lubi. W momencie gdy czujesz ze sytuacja będzie trudna odwracasz uwagę dziecka i wyciszasz nora.
        • triss_merigold6 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:35
          Ale ja piszę o oddaniu w odruchu obronnym, a nie wbijaniu nożyczek przez świra.

          W klasie młodszej jest chlopczyk, który ma nawyk rzucania się z pięściami na oślep i szarpania kiedy doznaje frustracji, np. jego drużyna przegra na wf-ie. Do mojej też próbował, za każdym razem dostawał takiego kopa, że modliłam się, żeby nie miał złamanej nóżki. Bo moja nigdy nie zaczyna i nie zaczepia, ale zaatakowana wprost reaguje tak, jak została wytrenowana, a trenuje karate i bierze udział w walkach od ponad 4 lat.
          • kornelia_sowa1 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 13:13
            I bardzo dobrze.
            Dośc pitu pitu, ze takie dzieci mają prawo do tego, siamtego, akceptacji ze strony rówieśników, uczestnictwa w zajęciach w normalnej szkole.

            Tak, oczywiście- tylko pamiętajmy, ze dzieci neurotypowe mają prawo do tego by czuć się bezpieczie i komfortowo a nie pełnić rolę terapeutów i worków treningowych gdy jeden z drugim zaburzonych akurat się biduś sfrustrował
            • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 14:37
              Tyle, że życie w cholerę nie chce mieć stopnia prostoty czytanki z elementarza.

              W sytuacji, kiedy dzieci neurotypowe prowokują dziecko nieneurotypowe celowo do zachowań nieakceptowalnych, a robią to nie dlatego, że są małymi Omenami, tylko dlatego, że jak to małe dzieci są zafascynowane dramą, to kto jest dobry, a kto zły? Albo kiedy dziecko nieneurotypowe je irytuje tickami bez cienia agresywnej intencji, bo po prostu tak ma - to mają mu prawo wkropić czy nie? A jak niedosłyszący Piotrek krzyczy, a nadwrażliwa dźwiękowo Ania dostaje szału - to kto ma rację?

              Dzieci niezależnie od zaburzeń/ braku zaburzeń mają lepsze i gorsze dni oraz tworzą od czasu do czasu mieszanki wybuchowe. Nakładanie na problemy grup dziecięcych narracji westernu - ci dobrzy, a ci źli - jest absurdalne. To są dzieci, będą zmieniać sojusze co 5 minut, a dorośli mają być dorośli i pilnować, żeby nikt nie ucierpiał.
        • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:35
          Dokładnie tak. Zgadzam się. Natomiast ten drugi post, że nie szukam pomocy to śmiech. Nie wiesz nawet ile robię. A komentować najłatwiej. Nikt nie zrozumie dopóki nie pozna takiego dziecka. Nie zrozumie, że jest pandemia i na grupowe zajęcia nie mam co liczyć. Wobec tego szukam innych metod. Szkoda gadać
              • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:04
                To co przedszkole robi w ramach KS? Jeżeli macie orzeczenie na Zespół Aspergera albo autyzm, to oni na was dostają naprawdę sporo pieniędzy - bo jeżeli są prywatnym przedszkolem, to cała kasa trafia do nich.

                Ta podstawowa placówka jest bardzo ważna. Ja szukałam przyjaznej, zresztą ta integracyjna nie miała już miejsc, kiedy syn zaczynał przedszkole, ale widzę kolosalną różnicę w prowadzeniu pomocy w placówce przyjaznej, ale pogubionej, i w placówce fachowej. Teraz, kiedy syn zaczynał rok, w sumie szóstka nauczycieli - dwie wychowawczynie, dyrektorka i trzy specjalistki - siedziała ze mną i opowiadała, co robią z synem, co będą z nim robić i co ja powinnam z nim robić.
                  • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:13
                    Do szkoły pójdzie integracyjnej, ale na przedszkole nie było szans. Z resztą gdy syn ruszał do przedszkola nie mieliśmy wiedzy, że ma ZA. Wyszło w trakcie. W domu syn czasem ma wybuchy, ale ogólnie ugodowe dziecko.
                    • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:19
                      A to wasz ostatni rok w przedszkolu? Czy jest opcja, żeby pójść do zerówki przy tej szkole integracyjnej, do której pójdzie? W momencie, kiedy terapia zaczyna być skoordynowana przez szkołę i tuż po lekcjach, ulga jest ogromna, kończy się jeżdżenie po nocach, wyciąganie na zajęcia dziecka, które już przeszło w tryb domowy. Naprawdę, niebo a ziemia, jest o co walczyć.
                      Życzę powodzenia smile
                        • trudneslowa Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 12:03
                          eliza2016 napisał(a):

                          > Niestety nie ma tam zerówki. Nasz ostatni rok to zmiana przedszkola. Z takiego
                          > pod domem, do tego oddalonego o 25 km. Tu syn i ja mieliśmy dużo stresu . Ciąg
                          > le skargi, zero zrozumienia.

                          Zrozumienia wobec czego? Skwaszania innym dzieciom nosów?
    • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:45
      1. Macie terapię SI? Niespodziewane ataki tego typu w czasie zabawy to bardzo często kwestia potrzeby dostymulowania się. Więc terapia SI, może kołdra obciążeniowa.
      2. Jak macie problem z psychologiem, spróbuj poszukać w okolicy ośrodka pomocy psychologicznej dla młodzieży. One się otwarły ledwie rok temu, ludzie się nie przyzwyczaili, że są i często dosyć szybko da się znaleźć pomoc.
      • ichi51e Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:55
        jak nie macie terapi SI to można rozwazyc jakieś sporty walki (judo? bjj?) dla dzieci. Dużo ściskać masować bawić się fizycznie (tu duża role ojca potencjalnie widzę) wyganiać ich na wspólna piłkę itd.
      • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 09:59
        Syn nie nadaje się do dużej grupy na judo. Nie słucha, robi co chce. On potrzebuje indywidualnego podejścia. Oczywiście robiliśmy diagnozę SI, od tego zaczęliśmy. Wyszły mu jedynie zaburzenia priopercepcji. ( czucie głębokie)
        • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:02
          Ichi51 dzięki za fajne porady. Zjadam książki na ten temat, by pomóc synowi. Jednak, najbardziej mnie boli, że rodzina i otoczenie uważa również, że jest rozpuszczony i wymaga bicia. A prawda jest taka, że syn jest grzeczny, ale czasem emocje biorą górę, staram się przewidzieć kiedy. W domu jest względnie ok, kłopoty są głównie w przedszkolu. Dodam, że w kościele czy sklepie jest najgrzeczniejszym dzieckiem. Tam gdzie cisza i spokój i on jest spokojny. Gdzie głośno tam on jest głośny...
          Naśladuje źle zachowania, te dobre wzorce nie.
          • jola_ep Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:56
            Współczuję. Rodziny i otoczenia. Dzieciakowi ewidentnie przeciąża się system i agresją mu się tego nie naprawi. Przedszkole jest bardzo trudnym miejsce dla autystyka. Zbyt dużo bodźców, za dużo ludzi, za dużo się dzieje, inne dzieci też są agresywne, ale łatwiej im wyhamować.

            Ja miałam łatwiej. Bo jednak nie było aż tak poważnie, a rodzina i otoczenie bardzo spokojne. To dużo ułatwia. U nas instytucja "norki" (a w zasadzie "ciemnego kąta") bardzo pomagała.
        • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 10:09
          Zaburzenia czucia głębokiego mogą prowadzić do takich agresywnych zachowań, często niekoniecznie z agresywną intencją. Spróbujcie znaleźć jednak terapię SI. I spróbuj zobaczyć, czy masz w zasięgu taki ośrodek pomocy, mama z grupy wsparcia mówi, że znalezienie dobrego psychologa bardzo poprawiło funkcjonowanie jej takiego nadimpulsywnego dziecka (on miał akurat impulsy innego typu - skakał z wysokich miejsc na przykład). Psycholog pracował pół zajęć z nimi, pół zajęć z dzieckiem.

          Aha - szukajcie placówki. Jest spora róznica, czy chodzi się na kilka różnych terapii, czy to jest skoordynowane w jednym miejscu.
        • elenelda Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 11:26
          Eliza, zamiast SI poszukaj fizjoterapeuty. Efekty będą szybsze i lepsze - poprawa napięcia mięśniowego, dostarczenie odpowiednich bodźców, poprawienie postawy i czucia położenia własnego ciała przełożą się na lepsze funkcjonowanie syna.
    • kochamruskieileniwe Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 12:24
      Będzie chyba długo, ale co mi tam...

      Współczuję sytuacji i nie wierzę, że w Waszym domu panuje agresja i przemoc non stop. Wierzę, że to był wypadek ze strony męża. I jestem w stanie zrozumieć, bo człowiek nie jest maszyną bez uczuc. I nie zawsze jest opanowany na 100 procent. Czasami, zwłaszcza, jeżeli od lat żyje się w napięciu, zadziała kiepski odruch/impuls, choć wiadomo, że tak nie powinno być. Ale się zdarza Miejmy nadzieję, że po tej akcji więcej się nie zdarzy..
      Nie wierzę, że wszystki9e ematki są opanowane i żadnaa nie podniosła głosu na swoją pociechę będąc w nerwach...

      Ale do rzeczy.
      Dziewczyny, zwłaszcza mające doświadczenia ze swoimi nie neurotypowymi dziećmi dały Ci mnóstwo dobrych wskazówek i rad. Pojawiło się też parę głosów od tej "drugiej" strony.
      O co chodzi? Ja też jestem tą drugą stroną. Matką dziecka mającej w klasie podobny typ dziecka do Twojego. I mogę napisać, jak to wygląda od tej drugiej strony, abyś wiedziała, co może Cię czekać.
      Dlatego, przed Wami okres intensywnej pracy, jeżeli przynajmniej część zachowań chcecie złagodzić.

      W klasie syna jest podobne dziecko. Generalnie spokojny i miły aczkolwiek z napadami (był*) furii, rzucaniem krzesłami itp itd. ,. Szkoła integracyjna, klasa normalna. Szkoła rejonowa, jedyna w okolicy bez uciążliwych dojazdów z korkami związanymi z przejazdem kolejowym i budowami wylotówek.
      Teoretycznie, nauczyciele powinni być odpowiednio dobrani do szkoły integracyjnej. Ale to czysta teoria. W dobie obecnych braków nauczycielskich wcale niekoniecznie wszyscy umieją pracować z takimi dziećmi. Nie mowiąc o tym, jak trudno znaleźć nauczycieli wspomagających.
      I teraz, o ile trafi się mądry nauczyciel w klasach I-III będzie plus nauczyciel wspomagający znający się na swojej robocie i nie będący ciągle na jakiś zastępstwach w innych klasach (np obecnie jakiś pomór wśród nauczycieli panuje) - będzie ok i da radę. I z Twoim dzieckiem i z resztą klasy. Bo reszta klasy to inne 7latki od których nie można wymagać super dojrzałych zachowań. One są tylko dzieciakami. Którym czasami trudno wytłumaczyć, dlaczego X chociaż wcale nie chciał tego zrobić, w przypływie odruchu przywalił komuś. Mimo braku agresjiz tej druiej stron. Bo wystarczyło powiedzieć coś, co X się nie spodobało. Albo być w pierwszej parze (te młodsze dzieciaki mają jakieś hopla na tym punkcie).
      Pozostałe dzieci z klasy X, nawet mimo, że nauczyciel jest ok - potrafią bardzo ciężko znosić te sytuacje. One nie są ze stali, bardzo często spełniają role terapeutyczne, za które nawet nikt im nie wyrazi uznania. Ot, taki ich psi obowiązek. Taka postawa budzi frustracje rodziców. I można z tej strony spodziewać się różnych nterwencji. I trudno się dziwić. Oni walczą o dobro i spoków swoich dzieci, tak samo jak rodzić X.

      Gorzej może być później. W klasie, gdy następuje zmiana nauczycieli, z czego nie wszyscy nadają się do pracy z dziećmi nieneurotypowymi. Ale jaką alternatywę ma szkoła? Zwolnić matematyka/fizyka/chemika i mieć wakat, bez większych nadziei, że kogoś sensownego szybko znajdzie?
      Dzieci w klasie X też są starsze i już nie takie ufne w to co mówi nauczyciel. Widzący różne traktowanie X i reszty klasy? (Dlaczego ktoś za brzydkie słowo dostaje ochrzan i uwagę do dzienniczka, a X za rzucanie kur..mi słyszy "X uspokój się", dlaczego dla X jedzenie w podczas lekcji jest bezkarne, a inni dostają pały? itp itd.) To rodzi ich frustracje i niechęć. A nauczyciele - no cóż.... Opisywałam tu na forum kiedyś kłopoty syna. I jedna doświadczona nauczycielka zapytała, dlaczego klasa nie ustąpi X... W sytuacjach powtarzalnych. I tak jest - nauczyciele, dla świętego spokoju, w obawie by X nie dostał napadu furii, wymagają na klasie ustepowania... Tak to wygląda, choć ta nie powinno. Ale takie są realia... To ustępowanie pogłębia frustracje. Tk jakby zastosować analogie ze świata dorosłych - dyrekcja, pod groźbą furii pracownika przymyka oko na jego wcześniejsze wyjścia i inne nieprawidłowości oraz przyznaje mu doskonałe premie, podczas gdy innum za urywanie w pracy premie są obcinane, a jak sa to zdecydowanie mniejsze. Podkreślam - tak to widzą pozostałe dzieci z klasy.

      Pisze o tym,m abyś wiedziała, czego się spodziewać w szkole. I nie zdziwiła się, gdy zetkniesz się z różnymi rodzicami. Oni też mają na uwadze dobro swoich dzieci.
      Trzymam kciuki, abyście trafili do świetnej szkoły ze świetnymi nauczycielami. I nie meli opisywanych przeze mnie kłopotów.
      • eliza2016 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 12:47
        Dzięki za ten post. Dodam od siebie, że dzieci takie jak mój syn mając karę są jeszcze bardziej szczęśliwe. Niestety tak to wygląda. U nich kara nic nie daje. Może zwykle neurotypowe mające hamulec zastanowi się mając karę, mój nie. Tutaj karanie noc nie da. Wolę już metodę zwartej płyty i powtarzanie jak mantrę jasne zwiezle komunikaty czego mu nie wolno, niż karę, która jeszcze bardziej go wzmocni. Syn wtedy widzi, że rozrabia, a ja reaguje i, czyli jest zamierzony efekt. Czasem specjalnie przeklina gdy ja jestem zajęta i patrzy na moją reakcje. Gdy widzi to ktoś z rodziny to zaraz zaczyna mówić co ze mnie za matka, że pobłażam dziecku. Taki standard. Łatwo oceniać nie będac w takiej sytuacji.
      • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 14:42
        Prawda, ale dorzuć do tego fakt, że neurotypowe dzieci też nie są biernymi ofiarami, które czasem z braku dojrzałości nie wiedzą jak reagować, tylko bardzo często nieneurotypowe świadomie nakręcają. Nie ze złośliwości wobec tych nieneurotypowych, tylko dlatego, że drama jest fajna, a lekcje mijają wtedy szybciej. Sądzę, że niekoniecznie zwierzają się z tego swoim rodzicom. Im starsze dzieci, tym ten scenariusz jest częstszy (nie mówię z doświadczenia matki nieneurotypowego, tylko właśnie z doświadcznia wychowawczyni w szkole), i w sumie to od dorosłych zależy, żeby te sytuacje rozładować rozsądnie.
        • kochamruskieileniwe Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 14:55
          Tez racja. Taka sama, ze czasami jest to tez rozladowanie narastajcej przez lata frustracji spowodowanej " nierownym" ( wedlug nich - a kad oni maja znac mechanizmy aspi? Nikt im tego nie wyjasnia. Rodzice moga tez tylko sie domyslac, bo RODO) traktowaniem. .
          To bardzo zlozony problem i wiele zmiennych.
          • asia_i_p Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 15:21
            Tak, ale czasem to w ogóle nie jest skierowane przeciwko nieneurotypowemu koledze, tylko albo skierowane przeciwko nielubianemu nauczycielowi - a niech ma - albo po prostu jest wynikiem kalkulacji, że chociaż ataki szału X są straszne, to jednak wciąż lepsze niż kartkówka z fizyki albo atak szału własnego ojca po zobaczeniu oceny z tej kartkówki.

            Grupa ma swoją dynamikę i wszystkie jednostki są aktywne w tej dynamice. To nie jest tak, że dziecko z ZA jest wrzucone jak piłka między leżąco nieruchome piłki, tylko między piłki, które już skaczą, każda po swojej trasie. Rodzice, a czasami też nauczyciele, mają tendencję skupiania się na tych dwóch ostatnich piłkach, które się wyjątkowo mocno zderzyły i szukania, kto jest dobry, a kto zły, a tymczasem przyczyną może być coś, co w ogóle nie jest nawet w zasięgu wzroku.
    • kobietazpolnocy Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 13:34
      Po pierwsze, bardzo wam i synowi współczuję, bo macie trudniej - i żadna ilość przeczytanych książek i wyżyny samoświadomości tego nie zmienią.

      Tak, dzieci reagują emocjonalnie, impulsywnie, nawet te bez zaburzeń: w zabawie, rozkręceniu bądź złości. I tak, jesteśmy dorośli, silniejsi i mądrzejsi, ale na boga, ile można wykazywać się pełnią zrozumienia i spokojem?
      Myślę, że powinniście być bardziej wyrozumiali wobec siebie, również was jako rodziców.
      Szczerze mówiąc, w opisanej sytuacji nie winiłabym męża. Zostać uderzonym nagle i do krwi to nie jest coś, co po człowieku powinno spłynąć. Gwałtowna reakcja jest całkowicie naturalna, choć oczywistym jest, że syn się potem wystraszył.
      Przyznam, że zdarzyło mi się tak zareagować, kiedy któreś z moich dzieci (niezaburzonych) naprawdę mocno mnie w ferworze zabawy bądź wzburzenia uderzyło: agresją i krzykiem. Bez wyżywania się, rzecz jasna, i bez rozlewu krwi, ale z wystarczającą wściekłością, by dzieci się porządnie wystraszyły.
      I tak naprawdę, bez względu na ilość wyrzutów sumienia, to jest jedyna zdrowa i naturalna reakcja.

      W waszym przypadku jest jeszcze trudniej. Ale właśnie dlatego jesteście oboje na miejscu - gdy jednemu puszczają nerwy, jest to drugie, które jest w stanie załagodzić sytuację.
      Ale uważam, że nie powinniście się winić zbyt mocno za takie zajścia. Lada moment syn pójdzie do szkoły, nie dacie rady do końca życia trzymać go pod kloszem, oszczędzając mu nieprzyjemnych doznań. Będzie trudno, nie wątpię, ale chyba tak naprawdę nie ma innego wyjścia. I dla waszego własnego zdrowia psychicznego, bo tutaj jest chyba najważniejsze, nie oczekujecie od samych siebie heroizmu, bo to zawsze prędzej czy później kończy się źle.
    • izabela1976 Re: Dziecko bije, co robisz? 06.11.21, 20:47
      Mój syn ma 17 lat. Ma mpd i autyzm i parę innych chorób.

      Też czasem bywa agresywny. Też czasem uderzy. Psycholodzy potrafią doradzić jedynie by nie doprowadzać do eskalacji złości. Co jest trudne, bo czasem jest to kwestia dosłownie sekund.

      Mój się złości gdy coś jest nie po jego myśli. Co wtedy robię? Ostrzegam go, że jak się nie uspokoi to pójdzie do swojego pokoju. I rzeczywiście tak robię. Konsekwencja przede wszystkim. W pokoju go zostawiam samego. Z doświadczenia wiem, że mój pobyt przedłuża całą histerię i wcale mu nie pomaga. Dostaje ode mnie tylko komunikat, że jak się uspokoi to może do mnie przyjść. W międzyczasie zaglądam do niego i pytam się czy np. chce pić, przytulić się, porozmawiać itd. I czekam.

      Potem staramy się omówić całą sytuację i szukać pomysłów by nie powtarzały się te sytuacje. To akurat nic nam nie daje, ale może kiedyś któreś z nas na coś wpadnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka