Dodaj do ulubionych

Narzekanie na nauczycieli

16.12.20, 12:10
Mnóstwo ematek tak tu narzeka na nauczycieli. Że lenie, że nieroby, że nic nie robią, po sklepach łażą...

Moje dziecię chyba jako niewielki odsetek ma to "szczęście" mieć nauczycieli zaangażowanych.
No przegiganci. Medal się należy.
Nawet kiedy cała lekcja, trwająca 30min, jest kartkówką lub sprawdzianem, potrafią cichaczem przeprowadzić ze 2 lekcje z nowych działów. Szacunek...
Mina dziecka, które dostaje bz lub 1 za brak wykonanych poleceń lub zadań z tych rzekomo przeprowadzonych lekcji -bezcenna. Oczywiście o ewentualnym zadaniu nauczyciel dzieci nie informuje. Wszak 11 latek powinien się domyślić, że w trakcie sprawdzianu pani zdążyła zrobić jeszcze 1-2 lekcje, z których są do zrobienia samodzielne notatki i zadania domowe.
No geniusze wręcz...
O wklejaniu poleceń i zadań o 22 w niedzielę, by nie można się było zorientować kiedy tak naprawdę były zadane nie wspomnę bo ch.olera mnie strzela uncertain

I tak, nauczyciel otrzymał zapytanie o zasadność ocen za te rzekome lekcje, brak odpowiedzi bo niestety nauczyciele są nie do ruszenia.
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 12:25
      Janie narzekam na nauczycieli, moje dzieci mają mądrych, fajnych.
      Ale ... moja teściowa, szwagierki i bratowa to nauczycielki ..... zatem, rozumiecie - nie mogę kochać tego zawodu big_grin

      Choć nauczyciele z którymi mam do czynienia w toku edukacji moich dzieci niczym mi nie podpadli smile
    • violent_green Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 12:39
      Jeżu kolczasty, mam już dosyć czytania tych opowieści - piszesz do dyrekcji i do kuratorium, a nie na forum. Jeżeli chcesz coś wskórać oczywiście, a nie wywołać gburzę uncertain
      Ja naprawdę nie wierzę w te smutne historie jak to wszyscy nauczyciele są źli; gdybym miała dziecko w takiej szkole to ruszyłabym niebo i ziemię, żeby to zmienić, a nie marudzić na forum.
      • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 13:23
        1.Oj, tak to można by odpowiedzieć na połowę wątków na ematce- zły mąż- zadzwoń do telefonu zaufania, dziecko z problemami- idż do psychologa z nim, płytki chcesz kupić- idź do marketu, tam ci pan poradzi.

        2.Do dyrekcji- wink skarga powiadasz- szkoła to specyficzny zakład pracy- zawiązują sie relacje koleżeńskie miedzy dyrekcją i jest kłopot gdy problematyczny nauczyciel bywa u pani dyrektor na imieninach lub jest jej chrześnicą np.

        A poza tym- żale na forum nie wykluczają intrwencji.
        Jak w innych tu poruszanych sprawach

        Nie chcesz, nie czytaj.

        U syna w szkole mam kapitalnych nauczycieli, mam też ennych .
        Tak samo było gdy ja chodziłam do szkoły.
        To jakieś gatunki chronione, ze nie można nic złego powiedzieć czy co?

        Jak cię obsłuży wredna ekspedientka to tez taka wyrozumiała jesteś albo od razu do jej szefa dzwonisz i do rzecznika praw konsumenta?
        • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 13:27
          kornelia_sowa napisała:
          > U syna w szkole mam kapitalnych nauczycieli, mam też ennych .
          > Tak samo było gdy ja chodziłam do szkoły.
          > To jakieś gatunki chronione, ze nie można nic złego powiedzieć czy co?

          No pacz pani - to tak jak w innych zawodach - z architektami łącznie. Ale powiedz tylko coś złego o waszych "tworach" to się okazuje, że przecież architekt oczywiście super tylko klient sobie gargamelka zażyczył big_grin
          • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 13:37
            A ktoś twierdzi, że są wyłącznie świetni architekci?
            W każdym zawodzie są lepsi i gorsi.
            To ty dostajesz apopleksji jak się nie wyśpiewuje peanów ma część nauczycieli.
            No, ale tobie trzeba wybaczyć. Z powodów wiadomych.
            Twoje zdanie nt architektów mi powiewa.
            Znasz kiepskich - dobrzy są widać za drodzy dla ciebie. Nie twoja wina.

            A twoja histeria gdy się coś złego powie nt szkolnictwa i skrytykuje nauczyciela jest już tylko twoim problemem.

            Ja twoje zdanie mam tam gdzie słońce nie dochodzi.
            Polecam wzajemnie.
            Nie wiem czemu moje zdanie tak cie rusza. Schlebiało y mi to gdyby nie fakt że jesteś... Sama wiesz.

            Tak, teraz poleci tekst o katolikach bo jeszcze nie było.smile

            • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 14:25
              kornelia_sowa napisała:
              > Znasz kiepskich - dobrzy są widać za drodzy dla ciebie. Nie twoja wina.

              O proszę - i już tryskasz pychą big_grin Ty jesteś dobra bo droga! big_grin Ach to ego, ach ta pogarda dla ludzi, których oceniasz na biedniejszych! Żałosny mały mentalnie człowieczku...
              • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 18:11
                Ani słowa nie było o tym czy JA jestem droga 😜
                I nie wysilaj się.
                Nie ma żadnej możliwości żeby obeszło mnie co o mnie myśli araceli, jakże poważana na tym forum.

                A pogarda? Skąd. Fakty

                Dobry architekt się ceni bo jest dobry i nie musi robić za miskę ryżu. Klientów ma.
                Ty stale piszesz o tym jak są kiepscy więc wnioskuję że trafiasz na takich tańszych, niezbyt rzetelnych.
                Przecież to nie twoja wina.
                Pogardę widzisz ty.
                I to nie jest pierwszą rzecz która ty widzisz a jej nie ma.


                  • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 18:56
                    mirmunn napisała:
                    > Idąc dalej twoim tokiem myślenia sowo, nauczyciele są bardzo tani, więc czemu w
                    > yjesz, że źle pracują. Skoro tani, to ma prawo być beznadziejny.

                    Widać kiepska z niej architektka, skoro tak mało zarabia, że nie stać jej na dobrą szkołę dla dizecka tongue_out
                      • araceli ... 16.12.20, 19:07
                        Uuuu... widzę, że tak pojechałaś z miłością bliźniego, że aż nie zdążyłam przeczytać zanim zainterweniowała moderacja big_grin
                        • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 19:13
                          To czytaj szybciutko. Napisałam, że w przeciwieństwie do szkoły gdzie pensja jest stała bez względu na zza gazowanie lub brak ja mam tyle kasy ile zaangażowania włożę.
                          Widać się to z JAKICHŚ POWODÓW moderacji nie podoba.
                          Domyślam się z jakich
                            • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 19:15
                              O jeszcze spytałam czemu tak kurczowo trzymają się KN. Niech postulują ocenę jakości pracy. Dobrym się pensje podniesie a źli out.

                              Nie wiem czemu się tak boją ocen skoro WSZYSCY tacy wspaniali?
                                • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 19:29
                                  Jakieś strajki były przeciw KN? Jakieś protesty? Postulaty o zniesienie ze strony nauczyciel?

                                  Coś przegapiłam?

                                  Czemu nie było strajku z konkretną propozycją?
                                  Podpiszcie się imionami i nazwiskami, które się oceny swej pracy nie boją i składać postulaty. Zastrajkować przeciw KN. Zadać pensji uzależnionej od jakości pracy.
                                  Na 11 nauczycieli syna, czterem podniosłabym pensje 5 krotnie.Sama wystawie laurkę.
                                  Reszta, hmmm🙃 no, ale może y się wyrwali z tego marazmu i byle jakości, gotowych testów co rok itd

                                  Zachęcam do walki o godne zarobki za uczciwa pracę. Nie ma się co bać. Rodzice dobrze wiedzą kto się stara, na pewno ocenia sprawiedliwie. Dzieci tez
                                  • araceli Re: ... 16.12.20, 19:37
                                    kornelia_sowa napisała:
                                    > Jakieś strajki były przeciw KN? Jakieś protesty? Postulaty o zniesienie ze stro
                                    > ny nauczyciel?

                                    A masowe protesty architektów przeciw gargamelkom były? Coś przegapiłam? big_grin
                                      • araceli Re: ... 16.12.20, 19:46
                                        kornelia_sowa napisała:
                                        > A przeszkadzają im? Mnie nie ruszają a ciebie widzę bardzo😜


                                        Dokładnie - masz w d...e to co pakujesz w krajobraz - ważne, że kasa się zgadza. Postawisz cokolwiek za co klient zapłaci a od innych oczekujesz heroicznej walki z systemem. Ach ta drzazga i belka...
                                        • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 19:52
                                          Widziałaś choć jedna moja pracę?
                                          No właśnie.
                                          Dlatego twoja opinia jest mniej ważna niż zeszłoroczny śnieg.

                                          Ja byłam uczniem i to co mówię, to fakty.
                                          Drobna różnica
                                          • araceli Re: ... 16.12.20, 20:50
                                            kornelia_sowa napisała:
                                            > Ja byłam uczniem i to co mówię, to fakty.

                                            Oczywiście Kornelko - ty jedna byłaś uczniem - pozostałe dziewczynki po prostu zwykłymi uczennicami big_grin
                                              • araceli Re: ... 17.12.20, 10:13
                                                kornelia_sowa napisała:
                                                > Myślałam że już nic głupszego niż dotąd nie wymyślisz.
                                                > Jednak twa głupota jest bezdenna😜😁


                                                Jak twoja "szkoła", która w której nie ogarnęłaś tak podstawowej kwestii jak rodzaj rzeczownika.
                                          • elf1977 Re: ... 17.12.20, 07:49
                                            kornelia_sowa napisała:

                                            > Widziałaś choć jedna moja pracę?
                                            > No właśnie.
                                            > Dlatego twoja opinia jest mniej ważna niż zeszłoroczny śnieg.
                                            >
                                            > Ja byłam uczniem i to co mówię, to fakty.
                                            > Drobna różnica
                                            Bład logiczny, to jakbym ja napisała: widziałaś, jak ja prowadzę lekcje? A ja parę budynków widziałam...
                                            • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 10:01
                                              Twój błąd logiczny

                                              Ona nigdy nie widziała moich prac, bo raczej nie bywa w miejscach, które zaprojektowałam.
                                              Raz

                                              Dwa- ja się wypowiadałam podając konkretne przykłady moich nauczycieli, nauczycieli syna i dzieci znajomych.


                                              Trzy- nigdy nie twierdziłam, że nie ma złych architektów- bo są- natomiast jak się powie ze są żli nauczyciele to większość przedstawicieli tej grupy zawodowej dostaje histerii i spazmów.
                                              Ja się nie przejmuje opinią nt architektów- bo znam swą wartość, jestem doceniana i mam sporo klientów z polecenia więc niech się wstydzą ci źli architekci.
                                              Czemu dpstaje spazmów ktoś kto rzekomo świetnie pracuje- nie wiem. Skoro jego to nie dotyczy, to powinienmieć to w nosie.
                                              Chyba, ze "uderz w stół ..." wink
                                              • araceli Re: ... 17.12.20, 10:12
                                                kornelia_sowa napisała:
                                                > Trzy- nigdy nie twierdziłam, że nie ma złych architektów-


                                                Nie - po prostu za każdym razem jak mowa o architektonicznej brzydocie piszesz, że tak sobie KLIENT zażyczył big_grin
                                                • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 10:25
                                                  Nie posadzam cię o kłamstwo, bo wiem że masz ograniczone możliwości intelektualne, dlatego cierpliwie tłumacze raz jeszcze

                                                  Klient (inwestor prywatny)- ma decydujący głos jesli chodzi o bryłę budynku. Chyba, zę chce coś co jest niezgodne z warunkami zabudowy
                                                  Jesli sobie życzy dworek , to projektuje mu się dworek.

                                                  Ja mieszkaniówki nie projektuje- więc kulą w płot te uwagi do mnie

                                                  Projektuje miejsca w których nie bywasz z pewnościa
                                                  • araceli Re: ... 17.12.20, 10:28
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Nie posadzam cię o kłamstwo, bo wiem że masz ograniczone możliwości intelektualne,

                                                    Ach ta miłość bliźniego. Ty WIESZ - jako rasowa katolka przecież uważasz się za genetycznie lepszą, co nie? Ja twojej "pracy" nie widziałam to nie mam prawa się wypowiadać ale ty pluć jadem możesz zawsze.

                                                    Tłumaczeniami możesz sobie podetrzeć 4 litery - hipokryzji i kalizmu nie ukryjesz. Od nauczycieli wymagasz - od przedstawicieli swojego zawodu nic a nic. Wielka pani architektka big_grin big_grin big_grin
                                                  • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 10:35
                                                    O, jest i religia.
                                                    Długo cię swędziało, ale wiedziałam, zę się w końcu podrapieszsmile

                                                    Zazdrośnica.
                                                    Błąd- katolik to nie jest osoba, która ma mieć klapy na oczach i nie widzieć głupoty.
                                                    Mam dobrze traktować ograniczonych intelektualnie a nie udawać że tacy nie są.
                                                    Nadążasz?

                                                    Ja wymagam od siebie jako architekta? Bo moja pensja jest z moich pieniedzy?
                                                    Kiepski architekt ? To do niego nie idziesz, wybierasz innego.

                                                    Za to edukacja jest państwowa- z podatków rodziców też. Zatem tak , wymagam żeby nauczyciele pracowali a nie oglądali buty w necie na lekcji.
                                                    Rozumiesz równicę?
                                                    Płace podatki- m.in na edukacji dlatego mam prawo wymagać.
                                                    Nie rozumiesz, trudno


                                                    A rady- w stylu -zmień szkole na prywatną, to sobie możesz wiesz co.
                                                    Nie po to place podatki i finansuje edukację m.in żeby potem płacić drugi raz, bo komuś się nie chce


                                                  • araceli Re: ... 17.12.20, 10:40
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Błąd- katolik to nie jest osoba, która ma mieć klapy na oczach i nie widzieć
                                                    > głupoty.

                                                    Nawet na oczy nie widziałaś ale do osądów i plucia jadem jesteś pierwsza. Rasowa katolka rzucająca kamieniem big_grin


                                                    Spoko - jesteś tak przewidywalna, że aż zęby bolą. Ego większe od Everestu big_grin


                                                    > Ja wymagam od siebie jako architekta? Bo moja pensja jest z moich pieniedzy?
                                                    > Kiepski architekt ? To do niego nie idziesz, wybierasz innego.

                                                    Ale nauczycieli rozliczasz z "braku walki" co nie? Typowe - sama nic nie zrobisz - nawet w sprawie maltretowanego kolegi ale do rozkazywania innym pierwsza.

                                                    Obrzydliwe ale niestety powszechne w twojej "kaście".
                                                  • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 10:51
                                                    Prezentujesz swój intelekt na forum i cieszysz się tu niesamowitym uznaniem- stąd mój osąd.
                                                    Z twoich wypowiedzi więcej mogę wnioskować na temat twojego intelektu niż ty na temat moich prac bo nie widziałaś żadnej

                                                    Ale nauczycieli rozliczasz z "braku walki" co nie? Typowe - sama nic nie zrobisz - nawet w sprawie maltretowanego kolegi ale do rozkazywania innym pierwsza.

                                                    Ależ zrobiłam- powiedziałam rodzicom- i wszystkie dzieci też.
                                                    Było zebranie - potwierdzaliśmy jego słowa przy dyrekcji i jako osoby niepełnoletnie nic więcej zrobić nie mogliśmy

                                                    Zrobiłam zatem całkiem sporo jak na 13 letnie dziecko.


                                                    Rozliczam z braku walki-smile

                                                    Słuchaj, jak komuś nie pasują warunki pracy i praca a jest (podobno) świetnie wykształcony, to sobie ją bez problemu może zmienić.
                                                    Jesli tego nie robi tylko zamiast uczyć ogląda buty na stronie ccc, to jest tchórzem


                                                    Większym niż 13 letnie dziecko zaznające przed dyrektorką przeciwko nauczycielce

                                  • little_fish Re: ... 16.12.20, 19:37
                                    Z tymi debilnymi rządami i ministrami, jakich ostatnio mamy chciałabyś, żeby nauczyciele walczyli o zniesienie czegoś, co nie jest doskonałe, ale daję jakaś gwarancję i przewidywalność sytuacji? Nie mając żadnej, absolutnie żadnej gwarancji tego, co dostaną w zamian? A potem usłyszą - sami chcieliście zniesienia kN. Wielu nauczycieli to nie orły intelektu, ale większości o taki debilizm nie posądzam.
                                    • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 19:47
                                      No to macie jak macie.
                                      Na Wasze nieszczęście przyszła zdalna którą obnażyła jak wielu jest kiepskich nauczycieli.

                                      Sorry, Rodzice nie są ślepi. Nie będą popierać podwyżek dla wszystkich jeśli ponad połowa pedagogów jest kiepska.
                                      Aż o taki debilizm ich nie posądzaj
                                      • redwineiswhatilike Re: ... 16.12.20, 19:49
                                        kornelia_sowa napisała:

                                        > No to macie jak macie.


                                        Kto ma?
                                        Ty masz dzieci w szkole. Ty się męczysz i wkurzasz na forum. Ja nie. Moje dzieci, na szczęście już skończyły szkołę. Nie mają złych wspomnień. Ja też nie.
                                        • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 19:56
                                          Nie, rednes

                                          Mam dziecko w 6 klasie. Dzięki Bogu bystre dziecko.
                                          Uczy się świetnie, jak trzeba to sam

                                          Ja daje swój głos-ty uważasz że wszyscy nauczyciele pracują super. Ja nie. Bo takie mam doświadczenia. I 90 %rodziców powie ci to samo.
                                          Nie wszyscy nauczyciele pracują solidnie, nie dla wszystkich należy się podwyżka.
                                          Tyle.

                                          Mój sobie poradzi

                                          Ale nie będę udawać że wszystko jest cacy.
                                          Bo nie jest kiedy pani anglistka zamiast uczyć ogląda buty w necie.
                                          Spoko, mój i tak chodzi do szkoły językowej. Język zda.
                                          Ale nie wszystkich rodziców na to stac

                                          Mam więc napisać na emamie że syn ma samych ekstra nauczycieli?
                                          Mam kłamać?
                                          • redwineiswhatilike Re: ... 16.12.20, 20:06
                                            Ale ja nie twierdzę, że wszyscy. Jak pisałam na, są chorzy, są naprawdę lenie. Wiem. Ale mam na tym polu duże doświadczenie. Moich 2 dzieci studiuje. Ty masz jedno dopiero w 6 klasie. Przed tobą 2,5 roku szkoły podstawowej i 4 lata liceum. Współczuję, bo twoje dziecko może trafić na naprawdę fatalnych nauczycieli, takich 3 lata przez emeryturą, takich, którzy wszystko mają gdzieś. Bo na fajnych i młodych z pasją nie trafi. Oni nie istnieją. Oni po prostu nie zostają nauczycielami. Masz jeszcze naprawdę małe dziecko. Co to jest 6 klasa. To jest połowa edukacji plus ewentualne studia. Przez takie ujadaczki i oczywiście przez niskie pensje i inne rzeczy odchodzą z pracy w sensowni nauczyciele. Zostają leniwi i wypaleni. Albo zostają wakaty.
                                          • little_fish Re: ... 16.12.20, 23:26
                                            No nie zmniejsza. Choć teoretycznie może oczywiście w jakimś stopniu wpłynąć na pensję nauczyciela. Ale raczej właśnie w dół.
                                            • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 10:07
                                              Teoretycznie to wystarczy zgłosić skargę gdy nauczyciel żle pracuje i dyrekcja lub kuratorium natychmiast go ustawią do pionu..

                                              Że tez nikt na to nie wpadł wink

                                              Już tu opisywałam przypadek- nauczycielka wydziera się na dzieci, przedmiot ściisły,-"tumany, nieuki"
                                              Itd.

                                              Rodzice zgłaszają dyrekcji, i uwaga- dyrekcja postanawia sprawdzić te informacje bo "pierwsze słyszy"

                                              Po kilku dniach rodzice dostają email-
                                              Uważaj, uśmiejesz się

                                              "Po skargach Państwa, przeprowadziłam wizytacje na lekcji u Pani Grażynki. Żadna ze zglaszanych sytuacji nie miała miejsca zatem nie mam podstaw aby wyciągnąć konsekwencje"

                                              No, nieprawdopodobne ze przy dyrektorce Grażynka nie darla się jak zwykle wink
                                              W teorii wiele się dziać może a w praktyce - po staremu

                                              Tak, można pisać dalej- do kuratorium, ministra zdrowia rzecznika praw dziecka- a tygodnie mijają i ilość bólów brzucha u dzieci które cały czas nadal mają lekcje z Grażynką zwiększa się czy zmniejsza?

                                              No, właśnie

                                              • little_fish Re: ... 17.12.20, 11:05
                                                Można też nic nie robić. Jak wtedy będzie z samopoczuciem dzieci?
                                                Ja nie zaprzeczam, że są fatalni nauczyciele - pod różnymi względami (charakteru, podejścia, umiejętności metodycznych). Twierdzenie, że walka z tym nic nie da faktycznie niczego nie zmieni.
                                                Wzajemne krycie występuje praktycznie w każdym zawodzie - ile znasz przykładów, kiedy policjanci donosili na policjantów, lekarze na lekarzy? Tak, to patologia. Ja osobiście uważam, że trzeba z tym walczyć. Moje dzieci mają szczęście, na patologiczne zachowania nauczycieli nie trafiły. Jak są jakieś kłopoty zawsze ingeruję, jak dotąd skutecznie. I uważam, że trzeba to robić.
                                                • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 11:10
                                                  Oczywiście- ze trzeba i się zgłasza.
                                                  Tylko czas reakcji jest tak długi albo nie ma go wcale że to się nie zmienia.

                                                  Oczywiście ze się kryją lekarze, policja, nauczyciele nic nie widząwink

                                                  Stąd jest taka niechęć potem i brak poparcia społecznego.

                                                  Ja jestem po studiach technicznych, ale mieliśmy jakieś zajęcia fakultatywne z reklamy chyba i profesor mówił tak:
                                                  Zadowolony klient, opowie 1 osobie, niezadowolony-dziesięciu

                                                  Taka prawda.

                                                  Zauważ, ze 20 policjantów użyje pałki a potem wątek na ematce

                                                  Czy zony policjantów się wstydzą?

                                                  Chociaż cała reszta policji nie użyła, nie była nawet w w większości na marszach (bo to tylko odsetek policji tam musi iść) a jednak traktuje się ich całościowo.
                                                  • little_fish Re: ... 17.12.20, 11:31
                                                    I to sprawiedliwe?
                                                    I zgadzam się z twoim profesorem. Widziałaś kiedyś na ematce wątek założony w celu pochwalenia fajnego nauczycielami? A są tacy. Bo czasem e-matki wypowiadają się pozytywnie w wątkach o edukacji. Ale nikt nie zakłada o tym wątków. Podejrzewam, że w szkołach jest podobnie. Na skargę do dyrekcji rodzice pójdą, żeby pochwalić nauczyciela raczej nie. A szkoda.
                                                  • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 11:51
                                                    Nie, niesprawiedliwe.
                                                    A już zwłaszcza to, ze (czytaj uważnie) w watkach o nauczycielach- nauczycielki stanowczo protestują gdy mówi się ogólnie źle o tej profesji.
                                                    Że przecież nie należy wrzucac do jednego wora. RACJA

                                                    A potem jest wątek o policji i czytam jak jedna z forumowych nauczycielek jedzie po policji równo i jakoś wtedy jej nie zgrzyta ze uogólnianie jest krzywdzące wink


                                                    Jest też tak, zę jak się napisze coś złego o nauczycielu (nawet konkretnym) to od razy emamowe nauczycielki protestują, ze "nie wszysycy"
                                                    Ale jak się chwalą- to już ogólnie- ze nauczyciele naprawdę ciezko pracują

                                                    Oj , też nie wszysycy, drogie nauczycielki.
                                                    Wiec jak chcecie aby nie uogolniac, to nie przesadzajcie w uogólnianiu tych dobrych cech i atrybutów smile Bo to też się wszystkich nie dotyczy


                                                    Druga część- zaskoczę cie-osobiście ja- kornelia sowa- pochwaliłam (specjalnie się po to fatygowałam) wychowawczynię mojej córki z pkola. Dziewczyna 26 lat- wspaniały pedagog. Powiedziałam dyrektorce, żeby o nią dbała, bo dla takich nauczycieli tu bedą dzieci posyłać (przedszkole prywatne).

                                                    Nie sadze żeby o tym wiedziała, chyba że od dyrektorki

                                                    Mieliśmy tez pod koniec wakacji ankiete dotycząca zdalnego w naszej szkole w okresie III-VI (fatalne). Pojechałam równo-po nazwiskach kto nie robił nic ale też napisałam z nazwiska, czterech nauczycieli którzy pracowali najlepiej jak mogli.

                                                    A co do ematki- wiem, zę uważacie że nie cierpię nauczycieli.
                                                    Nie, wy się buntujecie gdy się o nich żle mówi (bo nie wszyscy są żli) a ja się buntuje gdy nauczyciele przedstawiają się w samych superlatywach (bo znam to z innej strony i tez nie pozowlę uogólniać, zę wsyzyscy sa wspaniali- tyle)
                                                  • little_fish Re: ... 17.12.20, 12:03
                                                    Ja się nie buntuje, generalnie zaczynam mieć w pompie to co się ogólnie pisze o nauczycielach. Choć wolałabym gdyby sprawy złych nauczycieli były załatwiane bezpośrednio, zamiast wylewania brudów na całą grupę zawodową. Ale wiem, że to w zasadzie niewykonalne. Sama staram się nie uogólniać. I robić dobrze swoją robotę.
                                                    I bardzo się cieszę, że pochwaliłaś nauczyciela przed przełożonym. Mam wrażenie, że w ogóle zbyt mało mówimy o dobrych rzeczach.
                                                  • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 12:25
                                                    Mam wrażenie, że w ogóle zbyt mało mówimy o dobrych rzeczach.

                                                    To prawda

                                                    Jeżeli kiedykolwiek uogólniając, uraziłam Cię, to na forum przepraszam smile



                                                  • paniusiapobuleczki Re: ... 17.12.20, 14:44
                                                    "Ale jak się chwalą- to już ogólnie- ze nauczyciele naprawdę ciezko pracują"
                                                    Kornelio, z całym szacunkiem, a jak inaczej to napisać?
                                                    Ja np uważam, że moje koleżanki z zespołu zapierdzielają jak małe samochodziki, koleżanka A, koleżanka B własne dzieci sprzedają babciom na noce i dnie, żeby w dzień uczyć a w nocy przygotowywać. Koleżanka C dzieci nie ma, ale robi take rzeczy, że głowa mała, ja to przy nich jestem LEŃ, kolega oprócz tego, że uczy to jeszcze animuje i zachęca do innych aktywności, kolega D pracuje uczciwie, kółek nie prowadzi bo chce zakosztować wieczorami życia rodzinnego, itd itd
                                                    Nikt nauczycieli nie chwali, to chwalimy się sami.
                                                  • kornelia_sowa Re: ... 17.12.20, 15:01
                                                    Kornelio, z całym szacunkiem, a jak inaczej to napisać?
                                                    Wydawało mi się ze tłumaczyłam, ech

                                                    Prawdę, po prostu, paniusiu

                                                    Czyli "niektórzy nauczyciele naprawdę ciężko pracują"

                                                    "Nauczyciele żle pracują" jest taką samą nieprawdą jak "nauczyciele dobrze pracują"

                                                    Prawdą będzie, gdy na początku każdego zdania dodasz sowo NIEKTÓRZY

                                                    No widzisz, piękne przykłądy- a u syna w klasie, pani anglistka na lekcjach ogląda buty , niektórzy na zdalnej czytają głośno podręcznik smile Tak się męczą wink

                                                    Tak więc NIEKTÓRZY nauczyciele mojego syna odwalają manianę smile bo czytać podręcznik to sobie syn potrafi w 6 klasie sam wink
                                                    Pozdrawiam

                                                    Tak, wiem, reakcja u dyrekcji bedzie,. Po prostu nie jest prawdą, ze wszyscy ciężko pracujecie


                                                    Nie wszyscy policjanci też pałują wink
                                                  • mamamisi2005 Re: ... 17.12.20, 12:15
                                                    No to jestem chlubnym wyjątkiem. Tak jak niekiedy korespondowałam z dyrekcją i kuratorium ws zachowań negatywnych, tak również zdarzyło mi się wystosować list pochwalny, bo pani zaangażowana zdecydowanie bardziej niż angaż przewiduje. Nawet zebrałam podpisy innych rodziców
                                                  • little_fish Re: ... 17.12.20, 14:09
                                                    Bardzo mnie cieszą takie wyjątki. Informacje zwrotne na temat własnej pracy są bardzo motywujące. Również te krytyczne, jeśli są konstruktywne.
                              • araceli Re: ... 16.12.20, 19:41
                                kornelia_sowa napisała:
                                > O jeszcze spytałam czemu tak kurczowo trzymają się KN. Niech postulują ocenę ja
                                > kości pracy. Dobrym się pensje podniesie a źli out.


                                Błahahahahahahahahaha big_grin
                                • kornelia_sowa Re: ... 16.12.20, 20:39
                                  Nie, nie oczywiście się pomyliłam. Wystarczy podnieść pensje i lenie zaczną pracować.
                                  Wystąpili kot w butach, buhahahahahahahaha
                  • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 18:57
                    Nie, mirmunn.
                    Nie wyje tylko mówię. I tak, niektórzy pracują źle.
                    Różnica jest taka, że u mnie jaka praca, taka płaca.
                    Nie pracuje, nie zarabiam.

                    Nie, nie wszyscy nauczyciele są źli - ale tam, czy się robi czy się leży, itd.
                    Niestety, pensja nie jest u nauczycieli zależna od ich zaangażowania i jakości ich pracy.
                    Nie moja wina.

                    Niech postulują odejście od KN, wprowadzenie oceniania ich pracy.
                    Obecnie, przez tych złych, sporo osób ma takie zdanie jakie ma.
                    A pensje nauczycieli są przypomnę z państwowych pieniędzy.

                    Więc bez sensu porównanie.

                    Dużo było postulatów nauczycielskich o odejście od KN która chroni tych słabych??

                    Ano nie
                • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 18:59
                  kornelia_sowa napisała:
                  > Ani słowa nie było o tym czy JA jestem droga 😜
                  (...)
                  > Dobry architekt się ceni bo jest dobry i nie musi robić za miskę ryżu. Klientów
                  > ma.

                  W sumie... skoro Kornelki nie stać na dobrą szkołę dla dziecka to wniosek nasuwa się sam... big_grin
                    • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 19:39
                      kornelia_sowa napisała:
                      > Stać, stać.
                      > Tylko po co?

                      Albo zatem fantazjujesz o swoim kunszcie i zarobkach albo edukację potomka masz w d..e skoro cię niby "stać" ale wolisz narzekać na złych nauczycieli niż zapewnić mu dobrych.
                      • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 19:50
                        Nie, ja nie widzę potrzeby żeby płacić za prywatna podstawówkę.
                        Moj syn ogarnia jej program nawet samodzielnie.
                        Musiał od marca do czerwca bo mieli w dudzie nauczyciele i umieli tylko kserówki wysyłać.

                        Nie rozumiesz bo po twoich wypowiedziach widać że czytania ze zrozumieniem cie nie nauczyli

                        Tak, araceli, jest sporo złych nauczycieli. Twoje tupanie nóżkami tego nie zmieni. To fakty😁
                        • redwineiswhatilike Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 19:54
                          Jest sporo złych. Masz absolutną rację. Jest sporo chorych psychicznie. Jest sporo naprawdę fantastycznych. Też. Naprawdę. To że ujadasz na forum tego nie zmieni. Chociaż nie. Zmieni. Na gorsze. Ci debilni zostaną do emerytury a ci, którym zależy na dzieciach, ci naprawdę fajni nie wytrzymają tej presji i w końcu odejdą. Twoje dzieci będą uczyć ci chorzy, wypaleni zawodowo. Są nie do ruszenia.
                          • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:01
                            Tak, rednes. Wielu jest super. Nie przeczę.
                            Dlaczego ujadaniem nazywasz krytykę tych złych?

                            Tak ci źli są nie do ruszenia, wbrew temu co tu piszą niektóre radzące iść do dyrekcji i kuratorium.
                            To ty się nie dziw że jak dziecko uczy psychol, to rodzic słysząc podwyżka dla nauczycieli, dostaje dreszczy.

                            Czemu nikt nie napiętnuje psychicznych koleżanek z grona pedag? Tych złych? Bo nue chce się podpaść koleżance piętnując jej lenistwo czy męczenie dzieci.
                            A dziwicie się że rodzic nie idzie na wojnę.
                            Rodzic się zastanowi czy składając skargę nie spowoduje że dziecko będzie mieć przekichane
                              • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:05
                                Koleżance a za uczniami.
                                Dzieci płakały i się bały.
                                A koleżanki piły z nią kawkę jakby nigdy nic.

                                Jak.polucjant jest sadysta to się oczekuje wykluczenia że strony reszty prawda? Ale jak się nauczyciel znęca czy nie wypełnia obowiązków to już grono nie musi odrzucić?
                                trochę traci hipokryzja🙃
                                • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:52
                                  kornelia_sowa napisała:
                                  > Ale jak się nauczyciel znęca czy nie wypełnia obowiązków to już grono nie mus
                                  > i odrzucić?
                                  > trochę traci hipokryzja🙃

                                  Grono architektów twórców gargamelka jakoś nie odrzuca MEGA HIPOKRYTKO big_grin Belka i drzazga... ale co tam oczekiwać znajomości pisma u katolików...
                                • elf1977 Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 07:55
                                  kornelia_sowa napisała:

                                  > Koleżance a za uczniami.
                                  > Dzieci płakały i się bały.
                                  > A koleżanki piły z nią kawkę jakby nigdy nic.
                                  >
                                  > Jak.polucjant jest sadysta to się oczekuje wykluczenia że strony reszty prawda?
                                  > Ale jak się nauczyciel znęca czy nie wypełnia obowiązków to już grono nie mus
                                  > i odrzucić?
                                  > trochę traci hipokryzja🙃
                                  Teraz to pojechałaś, miałam sporo do czynienia z policją, delikacików tam raczej nie ma.
                                  • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 09:52
                                    Ja też, znam wielu- i tak jak w KAZDEJ grupie społecznej są wspaniali i do bani (z sadystami łącznie).
                                    Ja sadysty policjanta nie znam, natomiast w mojej podstawówce fizyczka znęcała się psychicznie nad dziećmi (czyli istotami, które są całkowicie bezbronne) i nikt z dorosłych- jej koleżanek i kolegów z pracy latami nie reagował choć jej wrzaski słychać było nie tylko w szkole ale i w najbliższym bloku.


                                    Jeśli ematka chce aby wszystkich nauczycieli nie wrzucać do jednego wora bo to głupie, to konsekwentnie powinna ta zasadę stosować do innych grup zawodowych.

                                    I nie, nie pojechałam, bo jeśli pijesz do pacyfikowania strajkujących, to uświadamiam cię ze na marsze to chodzi jakiś procent policji tam wydelegowanej.
                                    Zdecydowana większość nie bywa bo się zajmuje innymi sprawami.



                                    • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 09:55
                                      A wspominana pani fizyczka potrafiła tak za ucho złapać że podniosla chłopaka za to ucho do góry tak, ze stopy były nad ziemią- jego winą było to, ze nie rozumiał zadania.

                                      Pani rozumiem "delikacik"?
                                      Odpowiedz- czy jest lepsza czy gorsza czy może taka sama jak policjant bijący kogoś?
                                      • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:14
                                        kornelia_sowa napisała:
                                        > A wspominana pani fizyczka potrafiła tak za ucho złapać że podniosla chłopaka z
                                        > a to ucho do góry tak, ze stopy były nad ziemią- jego winą było to, ze nie rozu
                                        > miał zadania.

                                        I rodzice nie zgłosili na policję? Ty też nabrałaś wody w usta?
                                        • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:22
                                          Ja miałam 13 lat i się jej bałam.

                                          A rodzice chłopaka- zgłaszali wychowawcy, zgłaszali dyrekcji- to na pewno. Przemoc fizyczną widziałam w jej wydaniu raz. Natomiast psychiczna- non stop.
                                          Z fizyki miałam 5 ale skutecznie znienawidziłam ten przedmiot przez nią.

                                          Nie wiem czy na policję zgłaszali jego rodzice- nie poinformowali koleżanek i kolegów z klasy.

                                          A jakbym tu napisała jak obleśnie jeszcze potrafiła zachować się na lekcji- nie wiem czy ktoś by uwierzył- powiem tylko, ze dłubanie w nosie to przy tym pikuś


                                          Po interwencji u dyrekcji, wyżyła się natychmiast- przepytała całą klasę na lekcji. Zadawała pytanie i od razu syczała- Nie wiesz????? Pała!!!

                                          • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:24
                                            kornelia_sowa napisała:
                                            > Ja miałam 13 lat i się jej bałam.
                                            >
                                            > A rodzice chłopaka- zgłaszali wychowawcy, zgłaszali dyrekcji- to na pewno.

                                            Ale na policję nikt się nie pofatygował. 'Tylko nie mów nikomu?'???



                                            > Nie wiem czy na policję zgłaszali jego rodzice- nie poinformowali koleżanek i k
                                            > olegów z klasy.

                                            Jakby zgłosili to byście byli przesłuchiwani. Widać wasze rodziny miały to w d..e.
                                            • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:28
                                              Zebranie było rodzice-dyrekcja plus uczniowie.
                                              Wtedy potwierdzaliśmy że tak było

                                              Zgłosić na policję powinni rodzice poszkodowanego, nie dzieci i nie rodzice innych dzieci, wiec głupio piszesz

                                              A czemu ciebie rodzina nie wzięła do dobrego lekarza?
                                              Mieli cię w d..ie?
                                              • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:30
                                                kornelia_sowa napisała:
                                                > Zebranie było rodzice-dyrekcja plus uczniowie.
                                                > Wtedy potwierdzaliśmy że tak było

                                                Czyli twoi rodzice mieli w d..e twoje bezpieczeństwo. Och jak milusio! Jaki przykład dla dziecka!
                                                • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:37
                                                  Nie, nie mieli. Zgłosili wszyscy rodzice sprawę wychowawcy i dyrekcji.Pisąłam przeciez.

                                                  Mnie nie dotknęła. Mieli moi rodzice iść na policję i złosić, zę Pani fizyczka syczy na lekcji i wytrzeszcza oczy?


                                                  Bihahahahahahaha
                                                  • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:41
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Nie, nie mieli. Zgłosili wszyscy rodzice sprawę wychowawcy i dyrekcji.

                                                    Fizyczną napaść na nieletniego zgłasza się policji a nie dyrekcji. Tylko nie mów nikomu co?
                                                  • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:55
                                                    Fizyczna napaść na nieletniego zgłosić moze jego opiekun prawny, czyli rodzice chłopca.
                                                    Żałośnie próbujesz dogryźć- jeśli ktoś powinien zgłosić to oni ( a ja się za nich wstydzić nie będę bo niby czemu) albo dyrektorka (NAUCZYCIEL również).

                                                    Czemu nie plujesz na dyrektorkę, zę nie zgłosiła napaści na ucznia przez swoją pracowniće?
                                                    Dyrektorka=nauczycielka=pedagog- a taki tchórz smile

                                                    Od dziecka wymagasz a od niej nie?

                                                  • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 10:58
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Fizyczna napaść na nieletniego zgłosić moze jego opiekun prawny, czyli rodzice
                                                    > chłopca.

                                                    Bzdura - KAŻDY może zgłosić przestępstwo. KAŻDY.


                                                    Ale twoi i inni rodzice woleli "tylko nie mów nikomu".


                                                    > Żałośnie próbu
                                                    jesz dogryźć- jeśli ktoś powinien zgłosić to oni ( a ja się za n
                                                    > ich wstydzić nie będę bo niby czemu) albo dyrektorka (NAUCZYCIEL również).

                                                    Oczywiście - zawsze powinni "ci INNI".
                                                  • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 11:04
                                                    Jasne- rodzice POWINNI zgłosić a pracodawca zatrudniający sadystę- w dodatku nauczyciel i pedagog nie.

                                                    Od niego ie wymagajmy, bo to hejt

                                                    Bihahahahahahaha
                                                    Ale się zapętliłaś
                                                    Tak chciałaś ciąć aż sie nadziałaś

                                                    Może to twoja ciotunia była? Ta psycholka? Albo jakaś przyjaciółeczka?
                                                    Dlatego tak jej bronisz

                                                    I nie wiesz czy woleli i co inni rodzice- możebyli na policji rodzice chłopaka i powiedziano im, zę to za mała rzecz-ciągniecie za ucho- zeby sprawe zakładać

                                                    Tego nie wiesz
                                                    Wiadomo za to, ze dyrektorka nie zwolniła sadysty. Nauczyciel i pedagog był tchórzem, który zatrudniał sadystę znęcającego się nad uczniami powierzonymi jej pieczy.
                                                    "Tylko nie mów nikomu "w wydaniu nauczycielsko-dyrektorskim
                                                  • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 11:07
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Jasne- rodzice POWINNI zgłosić a pracodawca zatrudniający sadystę- w dodatku na
                                                    > uczyciel i pedagog nie.

                                                    Oczywiście, że POWINNI ale tego nie zrobili a twoi rodzice tak samo nie zareagowali i dalej posyłali cię na lekcje wiedząc, że możesz być kolejną ofiarą. Do nich nie masz pretensji - oni byli cacy?

                                                    Jeżeli dziecku dzieje się krzywda to KAŻDY ma obowiązek reagować.



                                                    > "Tylko nie mów nikomu "w wydaniu nauczycielsko-dyrektorskim

                                                    Nauczycielsko-dyrektorsko-rodzicielskim. Z udziałem twoich rodziców również.
                                                  • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 11:12
                                                    Tak, dobrze, oczywiście, głaski, be rodzice, be dzieci, niech bedzie

                                                    Mój ojciec, gdyby mnie tknęła, to by jej nie darował, mozesz byc pewna


                                                    Powiesz coś na temat pani dyrektor i jej zachowania w tej sytuacji?
                                                    Nauzycielki? Pedagoga?
                                                    No, czekam
                                                    Starczy odwagi?
                                                  • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 11:16
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Mój ojciec, gdyby mnie tknęła, to by jej nie darował, mozesz byc pewna

                                                    Czyli:
                                                    1. Krzyda innego dziecka go nie obchodziła.
                                                    2. Na twoją krzywdę zareagowałby dopiero PO - zapewnienie bezpieczeństwa dziecku go nie interesowało.


                                                    Piękny przykład miałaś w domu katolskiej "miłości bliźniego" czyli zainteresowania tylko czubkiem własnego nosa a heroizmu i walki wymagania od innych... W sumie po twoich wypowiedziach właśnie to widać.
                                                  • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 11:22
                                                    Zareagowali rodzice.
                                                    Zażądali zwolnienia nauczyciela od pracodawcy (też nauczyciela) ale ona olała

                                                    NAUCZYCIEL- pracodawca pozwalał żeby inny nauczyciel znęcał się nad dziećmi

                                                    Nie masz odwagi by to przyznać

                                                    Rodzice zareagowali, a nauczyciel nie

                                                    I taka jest prawda

                                                    Nie obrazisz mnie, nie dotkniesz, ani mojej rodziny,

                                                    Bo zwyczajnie pleciesz nielogicznie

                                                    Nie wiadomo czy rodzice zglosili nękanie syna na policji. MOŻE TAK, ale nie podjęto sprawy. NIE WIADOMO..
                                                    Za to WIADOMO-że nauczyciel-pedagog-dyrektor była tchórzem i pozwalała sadyście pracować nadal.

                                                    Fakty, aracie, fakty smile

                                                  • araceli Re: Narzekanie na nauczycieli 17.12.20, 12:15
                                                    kornelia_sowa napisała:
                                                    > Nie wiadomo czy rodzice zglosili nękanie syna na policji. MOŻE TAK, ale nie pod
                                                    > jęto sprawy. NIE WIADOMO..


                                                    Oczywiście - nigdy "nie wiadomo" jak trzeba coś zrobić.


                                                    > Za to WIADOMO-że nauczyciel-pedagog-dyrektor była tchórzem i pozwalała sadyście
                                                    > pracować nadal.

                                                    No pacz pani - a przed chwilą sama napisałaś, że "może zgłosili ale policja olała"... Ale jak zawsze - od innych wymagasz więcej niż od swoich. TYPOWE.
                              • redwineiswhatilike Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:09
                                kornelia_sowa napisała:

                                > Ps. U mnie w szkole była psychiczną fizyczka.
                                > Wszyscy nauczyciele wiedzieli że się psychicznie znęca, drze itd.
                                > Nikt nie pomógł, nie stanął przeciw


                                No i tak będzie. Tak będzie miało twoje dziecko. Bo nie ma fizyków. Są tylko starsze panie, wypalone zawodowo. Nikt dziś nie chce być nauczycielem. Nikt młody.
                                • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:38
                                  W szkole mojego dziecka jest fizyczka 40 letnia więc nie taka stara - wypraszam sobie. Jestem w jej wieku.

                                  A najfajniejsza nauczycielka syna jest bardzo młoda-przed 30- jedna z czterech, których oceniam baaaaaaardzo wysoko.
                                  Bardzo dobrze pracuje i jest bardzo lubiana.

            • wysokienapiec Re: Narzekanie na nauczycieli 18.12.20, 21:39
              kornelia_sowa napisała:

              > A ktoś twierdzi, że są wyłącznie świetni architekci?
              > W każdym zawodzie są lepsi i gorsi.
              > To ty dostajesz apopleksji jak się nie wyśpiewuje peanów ma część nauczycieli.
              > No, ale tobie trzeba wybaczyć. Z powodów wiadomych.
              > Twoje zdanie nt architektów mi powiewa.
              > Znasz kiepskich - dobrzy są widać za drodzy dla ciebie. Nie twoja wina.
              >
              >
              Fuuuuj, ty tak na poważnie?
      • dziennikaktywnosci Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 18:31
        violent_green napisała:

        > Jeżu kolczasty, mam już dosyć czytania tych opowieści - piszesz do dyrekcji i d
        > o kuratorium, a nie na forum. Jeżeli chcesz coś wskórać oczywiście, a nie wywoł
        > ać gburzę uncertain
        > Ja naprawdę nie wierzę w te smutne historie jak to wszyscy nauczyciele są źli;
        > gdybym miała dziecko w takiej szkole to ruszyłabym niebo i ziemię, żeby to zmie
        > nić, a nie marudzić na forum.


        Nic byś nie osiągnęła. Szkoła to stan umysłu. Specyficzna kasta nie do ruszenia.
        A podstawówka to już są jaja, a nie nauka i praca.

        Przecieramy oczy w zdumieniu. Ja i mąż.
        Codziennie śmiejemy się , że złą ścieżkę zawodową obraliśmy.


      • zonazolnierza Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:40
        violent_green napisała:

        > Jeżu kolczasty, mam już dosyć czytania tych opowieści - piszesz do dyrekcji i d
        > o kuratorium, a nie na forum. Jeżeli chcesz coś wskórać oczywiście, a nie wywoł
        > ać gburzę uncertain
        > Ja naprawdę nie wierzę w te smutne historie jak to wszyscy nauczyciele są źli;
        > gdybym miała dziecko w takiej szkole to ruszyłabym niebo i ziemię, żeby to zmie
        > nić, a nie marudzić na forum.


        Wiesz, gdyby mi dziecię gnębili psychicznie lub molestowali to tak. Ale sorry nie uwierzę, że spamujesz kuratorium wywodami o każdej niezasłużonej jedynce bombelka
    • kub-ma Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 13:03
      Podczas zebrania, usłyszałam od jednego z rodziców ogromne podziękowania za swoją pracę nauczyciela-wychowawcy. Kiedy mam spadek nastroju i czuję się zniechęcona, przywołuję sobie te słowa. Pomagają.
      I przesyłam to dobre słowo dalej: byłam ostatnio w szpitalu - wychodząc bardzo podziękowałam paniom, które się mną opiekowały, powiedziałam im, że z mojego punktu widzenia wykonują niesamowicie wielką pracę.
      W takim stylu lepiej się żyje smile
        • kub-ma Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 13:17
          Moim zdaniem łatwiej się żyje, gdy doceniamy ludzi za to co robią i im o tym mówimy. Dużo przyjemniej

          Gdy jest problem z nauczycielem mojego dziecka, z lekarzem, urzędnikiem itd. rozwiązuję sprawę właśnie z tą osobą, nie piszę o tym na forum
          • mamamisi2005 Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 14:14
            Gdyby to było takie proste. Jedna z nauczycielek, z którą miewam kilkuletni, choć na szczęście przelotny przymusowy kontakt z powodu dzieci, to koszmarny sfrustrowany babsztyl traktujący pracę jako miejsce, gdzie można odreagować. Ma jednak status nietykalności, może z powodu bycia działaczem ZNP. Od lat są liczne skargi do dyrekcji i kuratorium. Działania są podejmowane, najczęściej pozorowane. Raz pani wylądowała na rocznym urlopie na poratowanie zdrowia, co nieoficjalnie było ultimatum, gdyż było naprawdę grubo. Zdrowie - psychiczne - poratowali w tym czasie głównie uczniowie i rodzice. Pani po roku wróciła, niestety bez widocznych przemyśleń. Za wszelkie interwencje mści się na dzieciach. Robi to całkiem inteligentnie, np. zapowiada kartkówkę z materiału A, a robi z materiału Z. Co nie jest nielegalne, wszak kartkówek zapowiadać nie trzeba. Przedmiot przez nią prowadzony jest powszechnie znienawidzony w szkole. Jak proponujesz rozwiązać tą sytuację?
            • kornelia_sowa Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 14:29
              Nie zaproponuje.
              Wszak ematka sypiąca gotowymi rozwiązaniami jak z rękawa, niestety nie przeskoczy takich kwestii jak to, ze zły nauczyciel jest krewnym i znajomym królika, że wychowawca ma w dudzie i nie pomoże w razie konfliktu, ze w kuratorium pracuje pani Jasia kóra jest szwagierką złej Ziuty.

              Niestety, nauczyciele sa praktycznie bezkarni- musi byc naprawdę grubo, żeby kogoś wywalili.

              Najsmutniejsze jest to, ze NIEKTÓRE z tych bardzo wrażliwych na swoim punkcie pedagogów (krytyki nie przyjmujących) potrafią tak dojeżdżać dzieciaki, ze aż przykro.
              Juz tu pisałam- na własne uszy słyszałam przez okno, jak nauczycielka potrafi drzeć się na dzieci.
              Rodzice poszli na skargę do dyrekcji
              Dyrekcja poszła na lekcję do pani i potem napisała do rodziców:

              Żadne ze zgłaszanych przez Państwa sytuacji nie miały miejsca podczas mej wizytacji, nie mam więc podstaw do wyciągniecia konsekwencji.
              No, pani nauczycielka nie darła się przy pracodawcy na dzieci.
              Nieprawdopodobne wink

            • malia Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 15:10
              Zwyczajnie, kartkówka obejmuje 3 ostatnie tematy, ta niezapowiedziana, jak zrobiła ją z tematów omawianych dwa miesiące temu, to idź do dyrektora. Byłaś już, czy zostawiłaś , bo się boisz "zemsty"
              • mamamisi2005 Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 15:24
                Pani inteligentna i wredna, zazwyczaj w granicach prawa. Gdy straciła czujność skończyło się urlopem "zdrowotnym". Oczywiście, że kartkówka była z zakresu jednej z 3 ostatnich lekcji. I gdyby nic nie wspominała, z czego będzie - nie ma tematu. Ale powiedzieć: uczcie się A, zwróćcie szczególną uwagę na A1 i A4, a zrobić kartkówkę z Z1 i Z4- to normalne? Bo że legalne to wiem, ale czemu to ma służyć w 5 klasie sp? Zemsty się nie boję. Moje dzieci wielokrotnie jej doznawały i jakoś przeżyły, a zawsze kara jest zbiorowa. Zresztą piszę raczej dla zobrazowania sytuacji, która nie zawsze ma łatwe i oczywiste rozwiązanie, bo zasadniczo ten problem z racji wieku moich dzieci przestaje mnie dotyczyć. W końcu wszystko mija, jak hmm biegunka.
                • zonazolnierza Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:47
                  mamamisi2005 napisała:

                  > Pani inteligentna i wredna, zazwyczaj w granicach prawa. Gdy straciła czujność
                  > skończyło się urlopem "zdrowotnym". Oczywiście, że kartkówka była z zakresu jed
                  > nej z 3 ostatnich lekcji. I gdyby nic nie wspominała, z czego będzie - nie ma t
                  > ematu. Ale powiedzieć: uczcie się A, zwróćcie szczególną uwagę na A1 i A4, a zr
                  > obić kartkówkę z Z1 i Z4- to normalne? Bo że legalne to wiem, ale czemu to ma s
                  > łużyć w 5 klasie sp? Zemsty się nie boję. Moje dzieci wielokrotnie jej doznawał
                  > y i jakoś przeżyły, a zawsze kara jest zbiorowa. Zresztą piszę raczej dla zobra
                  > zowania sytuacji, która nie zawsze ma łatwe i oczywiste rozwiązanie, bo zasadni
                  > czo ten problem z racji wieku moich dzieci przestaje mnie dotyczyć. W końcu wsz
                  > ystko mija, jak hmm biegunka.



                  Oo tak tak u syna jest identycznie. Z czego innego zapowiadane a spr lub kartk całkiem co innego.
                  • mamamisi2005 Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 21:01
                    U nas to na szczęście problem dotyczący tylko jednej konkretnej osoby. Reszta nauczycieli - różni, i mierni i świetnie uczący, zaangażowani i nie, życzliwi i rozgoryczeni. Ale tylko ta jedna taka zaburzona 🙁
              • mamamisi2005 Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:02
                Patrz wyżej. Piszę, bo rady, skądinąd słuszne, czyli ścieżka: "załatwiam sprawę z ta osobą", dalej dyrekcja i kuratorium nie zawsze działają. I tego też warto mieć świadomość, że mimo posiadania słusznej racji nie zawsze osiągnie się pożądany efekt. I wtedy w głowie warto mieć opcję B, by dziecko wspomóc i samemu się nerwowo nie wykończyć. Opcja B to może być zmiana szkoły, nasłanie prasy, wynajęcie Czeczenów, czy co tam jeszcze. My po przeprowadzeniu bilansu potencjalnych zysków i strat rodzinnie stwierdziliśmy, że od każdej reguły są wyjątki i uczyliśmy dzieci, że akurat tą panią mają się nie przejmować. Uczyć się uczciwie, ale nie podejmować chorych gierek. W domu omawialiśmy jej mobberskie zagrywki, starając się przy tym żartować, aby trochę to odczarować. Córka ten eksperyment już zakończyła i jedyna wymierna strata, to że do dziś nie lubi tego przedmiotu.
          • zonazolnierza Re: Narzekanie na nauczycieli 16.12.20, 20:42
            kub-ma napisała:

            > Moim zdaniem łatwiej się żyje, gdy doceniamy ludzi za to co robią i im o tym mó
            > wimy. Dużo przyjemniej
            >
            > Gdy jest problem z nauczycielem mojego dziecka, z lekarzem, urzędnikiem itd. ro
            > związuję sprawę właśnie z tą osobą, nie piszę o tym na forum
            >

            Czego w mojej informacji nie zrozumiałaś? Na moje zapytanie odnośnie oceny nauczyciel do dziś nie odpisał. Mam do domu nauczyciela osobiście jechac czy jak?