klientów, ale też się trochę popsuł, bo kiedyś miał promki już od 1 sztuki, a teraz podpatrzył rozwiązania z innych sklepów. Zasadniczo jeszcze trochę i będę miała wszystkie sklepy poobrażane i będę musiała na Bielany jeździć ;)
Trochę po czasie ale chętnie odpiszę. Być może nie każdy się zgodzi ale wiadomo - to mój punkt widzenia. W Toruniu mieszka się świetnie, miasto nie jest wielkie, natomiast na pewno rozłożyste - zasięgiem praktycznie równe np. Wrocławiowi - Ze Skarpy na Bielany (UMK - druga strona miasta) jest
Bywalec wstydzi się miejsca swojego pochodzenia. A zablokowanych ma, lecąc klasykiem: "Panie kierowniku! Panie kierowniku, on się na wszystkie sklepy obraża. Mieszkamy na Służewcu, to aż do Żoliborza mamy wszystkie sklepy poobrażane. Pański sklep jest ostatni. To teraz chyba już na Bielany będziemy
smoczy_plomien napisała: > Bemowo, Bielany - dla mnie to dziwne dzielnice, dużo bloków, sklepy, szkoły, zi > eleń niby są, ale jak mieszkałam tam jakieś 15 lat temu, to było tylko jedno ki > no przy Powstańców Śląskich i w ogóle brakowało tam infrastruktury rozrywkowej
No i z tym postem się zgodzę. Dodam jeszcze: Stary Wilanów - bardzo sympatycznie, zielono, dobrze skomunikowane, dobra infrastruktura. Bemowo, Bielany - dla mnie to dziwne dzielnice, dużo bloków, sklepy, szkoły, zieleń niby są, ale jak mieszkałam tam jakieś 15 lat temu, to było tylko jedno kino
Kupiłam łóżko w Agata meble z ekspozycji w sklepie a z pluskwami walczyłam prawie rok nigdy więcej.
Wymienić towaru też nie da rady. Problemy są nawet z zakupem za 30 złotych. Ja kupiłem szklanki, które się chybotały (miały półokrągłe dno) sprzedawca odmówił wymiany , chociaż do sklepu zgłosiłem się na drugi dzień, a dyrektor o którego sprawa się oparła pan Piotr Gumienny z salonu w Warszawie
Kurcze, ja mam problem w drugą stronę (duży cyc) i zazwyczaj kupowałam w sklepach LaVantil. Wcześniej na alei Bielany teraz w Factory
Córka zamówiła uszka z grzybami i kapustą z pewnej pierogarni na Bielanach - były przepyszne, dobrze, że zamówiła dużo, bo pozeraliśmy je na wyścigi 😉 Ja zamówiłam tort Black Forest - fantastyczny, trudno było odmówić sobie kolejnej porcji - i sernikomakowiec - smaczny, ale bez szału. I jeszcze
Sklep w Bielanach Wrocławskich nie uznał reklamacji butów piłkarskich Nike. Jako powód podali, że wada powstała wyłącznie z winy klienta i jej wystąpienie nie było przyczyną tkwiącą w towarze w chwili jego wydania. Mam wrażenie, że osoba rozpatrująca reklamację użyła standardowej formuły, bez
: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28552530,warszawa-wprowadzila-wlasna-tarcze-antyinflacyjna-kupowala.html Warszawa. Wprowadziła własną "tarczę antyinflacyjną". Kupowała truskawki, płaciła za kapustę W ciągu tygodnia kobieta pojawiła się w sklepie na warszawskich Bielanach cztery razy. W koszyku z zakupami lądowały truskawki, arbuzy, cebule i papryki, na paragonie pojawiała się jednak wyłącznie
W zasadzie tu nikomu nic specjalnie nie trzeba uswiadamiac ale moze okazjonalnym putinowskim trollo lollo sie przyda.... Oby nigdy...🥺 Pół roku temu wprowadziłeś się do swojego nowego wymarzonego mieszkania na warszawskich Bielanach, kredyt przyznany, niedawno była podwyżka, u żony tez