Może źle się wyraziłam: karmi piersią, odciąga mleko i podaje je małej, a także korzysta z mieszanki. Nie wiem dokładnie, co, kiedy i w jakich ilościach podaje – nie dopytywałam (mała ma prawie 4 tygodnie). Dziś rozmawiałyśmy z synową o karmieniu i powiedziała, że robi to głównie ze względu na małą
lepsze. I dodawano do niego wiele substancji trujących, poczytaj sobie o zabójczej zieleni. A ile dzieci zmarło z powodu butelki do karmienia! Bo nie uważanao za stosowne mycia rurki, która prowadziła od butelki do smoczka :P Jak się poczyta przyczyny zgonów to część wpisywana jest pi razy oko. Bo nikt
zachował dla swoich leśnych ziomków, a nie tutaj. Stawka żywieniowa na osadzonego jest ustawiona na sztywno, szpital zaś przeznacza tyle, na ile wygospodaruje dyrektor szpitala. Skoro takie bolesne jest, że jeden dyrektor przeznacza 4, a drugi 6, to trzeba było się za to zabrać, bo od ostrzejszego
przepisy i jak i kiedy jest dopuszczalne wydawanie środków wbrew przepisom, jeśli już jakieś są? Jaką masz filozofię w tym punkcie? "Zabranianie matkom kontaktu z dziećmi , karmienie tym na co osadzony jest uczulony, nakłanianie do tego żeby oddawał mocz do butelki, odmowa podania wody przez dłuższy czas
starczy_tego napisał(a): > A czemu nie chciałaś wprowadzać butelki? Czuje klimaty laktacyjnych fetyszystek Czemu fetyszystek. Są kobiety które bez nagabywania, bez presji zwyczajnie chcą karmić piersią. Owszem są też takie które są z tego powodu nieszczęśliwe po poddają się pewnego
Nie, no znalazłam jakiś prastary wpis, w którym się chwaliła, że MA uprawnienia do hodowli tychże. Czyli może zgodnie z prawem rozmnażać. Tylko chciała zrobić badania genetyczne ile % genów wilczych ma jej zwierzak. Ale nie napisała, że jeśli się okaże, iż ów zwierz ma więcej % genów wilczych to se
jakbym widziała dzieciaki mojej siostry: cuda wyczyniała, żeby poszerzały jadłospis, ile ona na to straciła czasu i energii... a one chciały od niej mleko, i tyle. jakoś żadne nie zmarło, zdrowe są, a mleko, z całej czwórki, dostaje teraz wyłącznie najmłodsza, czteromiesięczna. reszta jakoś z
„ Zrozum jednak, że są ciężkie przypadki, które nie potrafią efektywnie ssać i nie radzą sobie ani z piersią ani z nakładkami, ani nawet z butelką. ” I dlatego w pierwszych 3 msc życia kontroluje się przyrosty wagi. „ Są dzieci, które kończą na karmieniu sondą” Ale w przypadku autorki nie było
A jak dlugo karmi sie dziecko piersia czy jest sie na macierzynskim? Po pierwsze to jest krotki okres, przejsciowy, po drugie to mleko można odciągnąć A po cholerę mi odciągać? Kupować odciągacz, butelki tracić kasę jak karmie piersią ? Dla zasady żeby ematka była zadowolona. A widzisz różnic
kuwety. Sąsiedzi go odwiedzają ale chyba za krótko. Bebehehe a co karmisz piersią czy butelką co 3 godziny. -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.
> atorzy sądowi mają dużo ciekawych historii do opowiedzenia o noworodkach z pupą > odparzoną do mięsa, karmionych żurkiem z butelki z gwintem i zostawianych bez > dozoru na cały dzień. Oni nie potrzebują kogoś 24/7 ,a asystenta kto przyjdzie i pomoże czy pokieruje co gdzie , pomóż
manifestacyjnie pakując do ust garść tego smarowidła. Pora zacząć zastanawiać się nad jakimś sposobem ucieczki z tej pułapki, inaczej wszyscy zginą z pragnienia albo głodu : o ile Hanka chce czekać na przybycie tutaj jakiegoś patrolu wojska, o tyle Janek proponuje dotarcie do pozostawionej na dziedzińcu