I proszę o poważne potraktowanie postu, bo jest problem i nie umiemy sobie z nim poradzić, w sensie matka dziecka, która już ledwo chodzi. Na dziś dziecko jest objęte psychiatra, bierze leki, ale jak widać nie pomagają. Dziś znowu się pocięła. Do tego są też inne problemy z samoakceptacja
Zamiast próbować odbudować w dziecku poczucie bezpieczeństwa wieziecie je do szpitala psychiatrycznego. Ciekawa jestem, jak poczułaby się rzeczona ematka, gdyby ją wsadzili do psychiatryka, bo po rozwodzie i życiowej rewolucji przerosły ja problemy i miała załamanie nerwowe. -- Kłamstwo nie
Czy ktoś z was zauważył, żeby nastoletnie dziecko się cieło, robiło sobie sznyty lub w inny sposób się samookaleczało?
Potrzebny psycholog koniecznie. Są to przejawy samodestrukcji... -- Nieważna jest długość życia ale jego jakość... Pozdrawiam cieplutko Beata
Ja bym obcięła 50% :) Zwłaszcza sz.p. poslow i senatrow itp. te same glupoty, ktore oni wymyslaja moze wymyslec kilkadziesiat osob. a czasem mam wrazenie ze 5-letnie dziecko tez by sobie poradzilo ;) -- Jestem za tym, żeby każdy był szczęśliwy.
pocięła się żyletką - są to tylko lekkie draśnięcia, ale sam fakt - przerażający. Jak z nią postępować, aby zmienić jej zachowanie? Ja już jestem dorosła, mam dwoje malutkich dzieci i choć staram się pomóc mamie w wychowywaniu siostry to ostatnio czuję się bezradna. U psychologów mama była już
piszesz ze masz dwoje małych dzieci, może warto byłoby wciągnąc siostre w pomoc w opiece nad dziećmi. Mogłabyć ja wtedy pochwalić i troche odpowiedzialności by sie jej przydało.
się i wogóle próbowała tak to zakryć jakieś plastry naklejała czy coś. Ale jak spotkałyśmy takich chłopaków jej "przyjacół" jako ona to określa to odrazu do nich poleciała i pokazywała jak się pocieła tak samo było w szkole. A co z tego wynika że (niestety) na świecie są takie dzieci co tną się
Zaczęła się ciąć jako siedmiolatka?? -- Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy. Jaskier, Pół wieku poezji
Jakbyś tak wsiadł w samolot/samochód, zjawił się w szpitalu i rzekł: przyjechałem najszybciej jak mogłem, jak się czujesz, jak mogę ci pomóc? - to byłoby COŚ.
Co innego planowane i robione spokojnie, co innego ratujące dziecko (a czasem i matkę), kiedy decyzja zapada w trakcie koszmarnego porodu. Mnie się zdaje, że te wszystkie tu rozważania to póki co jedynie spekulacje - poza tym, że prawdopodobnie w miarę spokojny poród naturalny zapewnia dziecku
Niestety, dowiedziono równocześnie, że rzekomo "bezstresowe" cesarskie cięcie jest dla dziecka równie stresujące ze wzgledu na to, że przyjscie na świat odbywa się zbyt raptownie i co bardzo ważne niejako bez jakiegokolwiek wysiłku ze strony dziecka (niejako poza nim). Dzieci z cesarki mają więc
przykro mi się robi jak czytam takie straszne bzdury. Ciemnogród straszny i tyle...
uważam, ze to totalna bzdura, kolejny straszak dla kobiet, które świadomie decydują się na cc. nie od dziś wiadomo, ze to właśnie poród naturalny może spowodować ciężkie uszkodzenia. żyjemy w XXI wieku i aż wstyd, ze tak mało wiemy o cc.
Dziecko nie przesadzaj
dziećmi. Nie dołuj się tak, nie możesz się dziwić, że masz mniej koleżanek. Bo kto by chciał przyjaźnić się z taką osobą? Nic ci nie pasuje, pewnie gniewasz się bez powodu. Twój stan emocjonalny się zmienił, bo ty SAMA do tego doprowadziłaś. W żadnym wypadku się nie tnij, bo to zamiast ci pomóc
Co czwarte dziecko rodzi się cesarskim cięciem.. Wiesbaden (AFP) - co czwarte dziecko rodzi się w niemieckich szpitalach poprzez cesarskie cięcie. Z 687.500 kobiet ktore rodziły w 2003 w szpitalach , 25,5 procent dostały swoje dzieci w ten sposób. Przed 10-laty procent ten wynosil 16