Dodaj do ulubionych

Cięcie się

17.08.10, 00:41
Czy kiedykolwiek się samo okaleczaliście ?
A może nadal to robicie ?
Co sadzicie o ludziach którzy się tną ?





Ja osobiście nigdy tego nie robiłam , i nie mam zamiaru .
Ale moja przyjaciółka powiedziała mi że się tnie , jak mam wybić jej to z głowy ?
Nie namówię jej na pójście do psychologa , nie chcę tez mówić tego jej rodzicom .
Ona jest trochę nieśmiała , ostatnio przyjaciele się od niej odwrócili , i
zmarła jej znajoma . Po za tym ma problemy z rodzicami . Tłumaczę jej że nie
powinna tego robić , i wgl dużo rozmawiam . Ciągle płacze , ale niedawno
zaczęła się ciąć i myślę że nie jest za późno na wyjście z tego " nałogu " .
Dzięki za wszytkie rady . Jak był to kosz .




https://c.wrzuta.pl/wi4872/060ce84f0006010c46b47f33/0/zyletka
Obserwuj wątek
    • alejandro_ Re: Cięcie się 17.08.10, 00:47
      brr , mnie to przeraża .
      Nie cięłam się nigdy . . xdd
    • linda chyba nie bylo 17.08.10, 00:48
      i wiesz co musisz jej to jakos przemowic do rozsadku ja sie nie cielam nigdy i fuuuuj to booli mam zyletke wlasnie przed soba bo znalazlam ale ja sie nia baie inaczej xD tne sobie papier smile mam nadzieje ze przyjaciolka wyzdrowieje i ty musisz jej pomoc rozmawiaj z nia tlumacz jej to i badz przy niej
    • gratka Poruszyłaś ważny temat... 17.08.10, 00:56
      Rozumiem Cię. Kiedyś miałam przyjaciółkę. Podobał jej się pewien chłopak. Ona nie mogła z
      nim być. Do tego dochodziły kłótnie z rodzicami. Jak tylko mogła znajdywała szkło i ostre
      przedmioty. Robiła na żyłach inicjały swoje i chłopaka, miłość itp. Mam też koleżankę, która
      się okaleczała. Ona cięła się tak mocno, że na żyłach miała baaaaaardzo dużo krech. Na
      obydwu rękach. Zostało mnóstwo strupów. Pewnego razu w szkole pani pielęgnniarka
      padała uczniów. Przyłapała moją przyjaciółkę i koleżankę. Dziewczyny poszły do pedagoga...
      Moja była przyjaciółka wyszła z płaczem i rzuciła mi się w ramiona. Pocieszałam ją. Tak samo
      koleżanka. Płakałam. Na szczęście już wyszły z nałogu. Ja się nie tnę, nie ciełam i nigdy nię
      będę. A z Tobą łączę się w bólu. Porozmawiaj z kumpelą. Opowiedz jej moją historię.
      Ostrzeż przed nauczycielem, pedagogiem, pielęgniarką. Mam nadzieję, że pomoigłam.
      Powodzenia!
      • thespragniona mm. 17.08.10, 13:17
        cięłam sie, mialam mega problemy.
        ale teraz wiem, że to totalna głupota.
        czas leczy rany/ kwiat
    • emila22 Re: Cięcie się 17.08.10, 01:00
      ehm....no przyznam się..pocięłam się kilka razy..chciałam tylko zobaczyć jak to
      jest.. i teraz już wiem, że to nic przyjemnego..

      wiem , jestem głupia...ale ja po prostu lubię nowe doświadczenia..
      najgorsze w tym wszystkim jest to, że mam po tym blizny.. ;/

      a jeśli chodzi o Twoją przyjaciółkę, to bądź z nią. Cały czas wspieraj ją i...to
      chyba wszystko co możesz dla niej zrobić..

      życzę powodzenia.
      • alyson96 Re: Cięcie się 17.08.10, 01:09
        nie nigdy się nie ciełam , mimo tego że raz chciałam z róznych powodów. Ale
        postanowiłam że nie będe tego robić , to i tak nic nie da .

        Porozmawiaj poważnie z przyjaciółką. Powiedz jej żeby tego nie robiła. Da jej to tylko
        blizny . Bądź przy niej cały czas , pocieszaj i wgl. powinno pomóc .
        • jenny. Re: Cięcie się 17.08.10, 18:01
          Mam taką koleżankę kiedyś miałyśmy jechać razem na zakupy. No i do niej przyszłam a
          ona siedzi u siebie na łóżku i płacze no i zapytałam co się stało a ona że jakiś tam w
          którym ona się zakochała to pisze z inną. sciana Dla mnie to jest głupie ale jeżeli ona tak
          to przezywała.. No i pocieła się i wogóle próbowała tak to zakryć jakieś plastry naklejała
          czy coś. Ale jak spotkałyśmy takich chłopaków jej "przyjacół" jako ona to określa to
          odrazu do nich poleciała i pokazywała jak się pocieła tak samo było w szkole.
          A co z tego wynika że (niestety) na świecie są takie dzieci co tną się dla szpanu.
    • oliiviia taa 17.08.10, 01:11
      cięłam się kiedyś. uncertain nie przez chłopaka czy coś...nie ważne.
      powiedz jej, że to głupie. koniecznie porozmawiaj z jej rodzicami.
    • kc_m Re: Cięcie się 17.08.10, 02:45
      lol sciana tak tne sie kazdego dnia i co ? sciana
    • iga18 Ja nie, ale ... 17.08.10, 08:34
      ... moje koleżanki tak..
      Jak widzę, że mają rany po cięciach wrzeszczę na nie, nawet na szkolnym
      korytarzu xDD
    • anja_ Re: Cięcie się 17.08.10, 10:16
      Nie cięłam się i raczej nie mam zamiaru. O ludziach którzy się tną? Napewno mają jakiś powód, bo przecież dla szpanu to chyba by się nie okaleczały. Moje koleżanki w szóstej klasie się cięły i mówiły, że albo kot je podrapał, albo na krzaki wpadły. chore.
      • sysiek4444 Re: Cięcie się 17.08.10, 10:21
        Nie tnęłam się nigdy. i nie mam zamiaru.
        to chore.
        Mam kumpelę która robi wiele. jest w moim wieku pije , pali i się tnie. raz mama
        podbatrzyła że pali... była awantura.
        nie chcę się w to wtrącać... ale chcę żeby przestała, ale ona ma powód. ale cięcie się nie
        pomożę nikomu w niczym tylko pogorszy . znaczy się będziesz miała blizny.
        to okropne. wiesz mogłaś nie wstawiać tej foty.
    • lady_cat Re: Cięcie się 17.08.10, 10:35
      ja się nie tnę. nie ciełam i nie zamierzam się ciąć . ale ludzie robią to . . .
      1. bo tak jak twoja koleżanka - mają problemy , nie mają znajomych, ktoś umarł,
      załamanie psychiczne .
      2. dla szpanu .

      zanim zaprzeczycie te drugie. to posłuchajcie coś. w mojjej klasie były takie dwie
      dziewczyny, które sie ciely. pokazywały to kazdemu, wstawiały fotki tych rąk na nk.
      pokazywały każdemu sowje nowe ' wzorki ' . i mówiły, ze to super piecze i boli, gdy się
      potną. a zaraz potem szły do lazienki i brały rękę pod zimną wodę .

      i ten przykład - one robily to tylko dla szpanu .
      • ruby_ Re: Cięcie się 17.08.10, 17:30
        jak przeczytałam drugi podpunkt, to naszła mnie myśl, "co się dzieje z tym światem?", PS -
        znałam podobne przypadki, tnące się dla lansu.
        • katherine456 Re: Cięcie się 17.08.10, 17:55
          Nie mam zamiaru się ciąć.
    • newborn. Re: Cięcie się 17.08.10, 10:40
      Kiedyś.Kilka razy. -.-
    • twilight_fan13 Re: Cięcie się 17.08.10, 11:00
      Twoja koleżanka ma sporo problemów i pewnie dlatego się tnie ale musisz jej powiedzieć że
      to nie jest dobre wyjście.
      A u mnie w klasie jest taka dziewczyna co wcale nie jest ponura, ani smutna przeciwnie jest
      "wariatką" ; D taką że wszędzie jest jej pełno we wszystko się musi wtrącić (jest
      przewodniczącą podstawówki ) ; D i ona udaje że bardzo lubi krew lubi na nią patrzeć i że
      ogląda horrory (mówi tak odkąd jej powiedziałam że lubię Zmierzch i że go przeczytałam
      oczywiście jak to ona musiała ode mnie ściągnąć ; D ) No i ona codziennie kupuje sobie
      pepsi w puszcze bierze to czym się otwiera puszkę i się tym podcina a jak jej się uda to
      krzyczy "o super krew, ale extra", także to na prawde jest wariatka udaje taką odważną a
      boi się podcinać żyletką ! uncertain
    • piratka13 Re: Cięcie się 17.08.10, 13:11
      nie ,nigdy się nie cięłam ,ale przyznam ,że miałam raz ochotę ,ale przyjaciele
      szybko mi to wybili z głowy a tobie współczuje.
    • light Re: Cięcie się 17.08.10, 13:15
      Nie, nie popieram tego! Co sądzę o takich ludziach? Mają problemy i dlatego mamy sobie
      pomagać, a nie gnębić innych na każdym kroku!...
      Bo tak zwykle jest, że np. osoba ze słabą psychiką i depresją idzie ulicą, parę nastolatek dla
      szpanu przed innymi zacznie ją obrażać i potem są tego skutki. Nieświadomie można
      doprowadzić do tego, że porządnie kogoś dobijemy.
      Pomagajmy sobie.
    • bellacullenx Re: Cięcie się 17.08.10, 13:21
      Kiedyś uważałam że to jest głupota, ale ostatnio zrozumiałam że ból fizyczny
      naprawdę pomaga. Nie na długo... samookaleczenie to takie oszukiwanie, bo to
      tylko na chwilkę. Dusi ból ten w środku, zapominasz o kłopotach, problemach..

      Ja się nie cięłam i uważam że to tchórzostwo, problem nie odejdzie.
      Dr.House twierdzi że to choroba psychiczna, a więc może porozmawiaj z rodzicami
      tej dziewczyny.Bo nie tylko blizny po tym zostają..
    • nothing... Re: Cięcie się 17.08.10, 13:23
      Nie tnę się, nigdy tego nie robiłam i robić nie będę. Dla mnie to głupota
      okaleczać swoje ciało.

      Spróbuj szczerze porozmawiać z przyjaciółką, może to w jakiś sposób pomoże.
    • miley__xd Re: Cięcie się 17.08.10, 13:26
      Moja koleżanka się cięła, ale chyba teraz się nie tnie. Przynajmniej mam
      nadzieję...

      Co do tematu to powiem, że trochę to cięcie się jest bez sensu. Ludzie tylko
      myślą, że to "pomaga". Nie wiem jak to jest się ciąć, bo nigdy tego nie
      próbowałam i nie mam zamiaru próbować.
    • susan02 Re: Cięcie się 17.08.10, 13:27
      cięcie sie nic nie da zadaje sobie tylkio ból ktorego ma jeszcze wiecej w jej sytuacji, niech sie
      zastanowi jak to będzie wyglądać w przyszłości,
      ja kiedyś sie ciełam ale wreszcie zmądrzałam, nie radze sie jej ciać ktoś może to zauwarzyć i
      będzie miała problemy;-/ ja niestety miałam problemy i tylko przez to jeszcze sie
      denerwowalam bardziej, sama sobie pogorszy sytuacje tym okaleczaniem się

      mam nadzieje że twoja przyjaciółka wyjdzie z tego
      powodzeniawink
    • golden_star Re: Cięcie się 17.08.10, 13:29
      Nie tnę się i nie mam takiego zamiaru. Dla mnie to głupota. Po co niszczyć sobie
      ciało jakiś ranami robionymi celowo? Myślę, że tacy ludzie powinni chodzić do
      psychiatry (Ciecie się jest spowodowane zaburzeniami psychicznymi. Tak na
      marginesie cięcie się jest traktowane jako próba samobójcza.). A co do Twojej
      przyjaciółki pogadaj z jej rodzicami o tym. Może oni jej pomogą.
      3maj się
      Golden_Star
    • renooo17 zwracanie na siebie uwagi... 17.08.10, 13:54
      Moim zdaniem cięcie się to chęć zwrócenia na siebie uwagi.
      Takie rozpaczliwe błaganie o pomoc.
      Wiem z doświadczenia...
    • chocolatex Re: Cięcie się 17.08.10, 15:33
      Nie ciełam się i nie chcę nawet próbować tego robić. Moja koleżanka cięła się
      dwa razy rok czy dwa lata temu. Powiedziała że bolało, ale było później jej lepiej.
    • llena Re: Cięcie się 17.08.10, 15:37
      nie robiłam i nie mam zamiaru, ale moja koleżanka się raz pocięła, później przez pół roku codziennie jej nadgarstki sprawdzałam...
      • green_mary Eeee tam, mi się czasem zdarza 17.08.10, 17:48
        Jest to forma okaleczania się, lecz banalne powody jak "chłopak, który jej się podoba, nie lubił jej" są żałosne.

        To uzależnia, strasznie confused

        Raz się pocięłam i zostało mi do dziś. Jak się wciągniesz to nie czujesz bólu tylko zimno, na początku szczególnie boli, ale później, kiedy brakuję ci pretekstu, aby to robisz - jesteś wciągnięty w bagno, ponieważ z tym nie da się zerwać.
        Kiedy jestem ze znajomymi, myślę o tym.
        Kiedy zasypiam, myślę o tym
        Kiedy oglądam film z rodzicami, myślę o tym
        Nawet na sprawdzianie kątem oka tęsknię.

        Nigdy tego nie róbcie, trafiłam raz na oddział, z ledwością powstrzymali krew, gdyż zaczepiłam o tętnicę. To coś zniszczyło mi życie, ale na szczęście mam kota, więc świetne usprawiedliwienie na sznyty.

        Tyle w temacie.
    • trufla Re: Cięcie się 17.08.10, 20:51
      Nie
      Nie
      Idioci
    • gorzata.14 Re: Cięcie się 18.08.10, 10:23
      Nie, nigdy tego nie robiłam. I nie zamierzam. A co do koleżanki to powiedz jej że jeśli nie przestanie to powiesz jej rodzicom. Taki mały szantaż. Jeśli nie posłucha tym razem to jednak powiedz jej rodzicom bo dziewczyna zniszczy sobie życie.
    • sonia321 Re: Cięcie się 18.08.10, 10:28
      ja tnę się widelcem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka