B.Prus
Bolesław Prus -- W życiu piękne są tylko chwile...
luna31 napisała: > ,,Lalkę" cenię owszem, jednak z przyjemnością przeczytałam > powieść ,,Emancypantki" .... ......... 'Emancypantki' - ówczesna 'kwestia kobieca' przez Prusa potraktowana, oględnie mówiąc, sarkastycznie :-) kapitalne sceny z życia prowincji, ze uzyję
,,Lalkę" cenię owszem, jednak z przyjemnością przeczytałam powieść ,,Emancypantki" i ,,Faraon".Rozmach epicki, wnikliwość. Wolę Prusa niż Sienkiewicza!
arana napisała: w Lalce Madzia... w Emancypantkach oczywiście.
Czy ty przynajmniej im za to płacisz? Albo utrzymujesz na czas znajomości łóżkowej?
W życiu przez myśl mi to nie przeszło. A dlaczego mialabym im płacić?
Macie te swoje menace. www.sueddeutsche.de/panorama/mutter-toetet-neugeborenes-ich-kann-mir-kein-kind-leisten-1.330197
Na zakonczenie - nie wiem czy ktoras ma wspomniala powyzej (gdyz watek sie rozrosl, ach ach) Emancypantki i Lalke - swego czasu zaczytywalam sie. No, dobranoc dziewczyny i dzieki za te sentymentalne, dzisiejsze watke, hehehe. (a jutro bede miec kaca)
Ha, a ja przeczytałam w wieku szczeniackim całą Rodziewiczównę. Od " Między ustami a brzegiem pucharu" po " Atmę", "Dewajtis" itd. Do dziś mam na półce chyba wszystkie jej książki i biografię. Jeszcze książki M. Łopatkowej zaliczyłam w tym czasie. Ale jakoś do mnie nie przemówiły;) -- Dziec
psia ich duxa!
Czy ktos czytal? Jakie wrazenia? Wlasnie zabieram sie za te powiesc:)
też jakoś ni przyominam sobie tego leczenia... A książkę czytywałam, niejednokrotnie, chyba najbardziej ją z prusowych lubię. Dzięki Emancypantkom kotka ojej mamy miała na imię Femcia... -- Kryminały i sensacje
wg Encyklopedii "Wiem" Onet.pl: Eliza Orzeszkowa Orzeszkowa Eliza, z Pawłowskich, 2° voto Nahorska (1841-1910), polska pisarka, publicystka. Jedna z najwybitniejszych polskich powieściopisarek, szczególnie w okresie pozytywizmu. Pochodziła z zamożnej szlacheckiej rodziny. 1852-1857 uczyła się
julla napisała: > A'propos: czy dla ciebie bycie kobietą sprowadza się jedynie do seryjnego > rodzenia dzieci? Oj chyba nie, przecie Konopnicka urodzila ich szescioro i - o zgrozo - nie pisza w encyklopedii na kogo wyrosly, a wiec na pewno mialy traumatyczne zycie i to wszystko
Czy ktoś lubi tę książkę? Jestem w połowie i jestem zachwycona. Lżejsze to niż "Lalka", niby pogodne, a przygnębiające... Co myślicie?
to prawda, "Emancypantki" to ksiązka z krwi i kości. Ślicznie zarysowane postaci, klimaty dużego miasta i prowincji (ta pani podsędkowa z Eufemią!), niebanalna historia miłosna - a właściwie kilka, mądre rozważania społeczne i religioznawcze, a przede wszystkim pyszny Pana Prusowy humor, w