Gość: Sartoris IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 20:10 Czy ktos czytal? Jakie wrazenia? Wlasnie zabieram sie za te powiesc:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yanga Re: Emancypantki 31.07.07, 21:23 A bo to mało razy?! Nauczyłam się z Emancypantek leczyć ból głowy bez proszków. Ale nie da się ukryć, że to powieść z myszką, dla miłośników Prusa. Odpowiedz Link Zgłoś
autumna Re: Emancypantki 01.08.07, 09:11 >Nauczyłam się z Emancypantek leczyć ból głowy bez proszków. Czytając jakoś nie zwróciłam na to uwagi. Jak się leczy ból głowy bez proszków??? Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Emancypantki 01.08.07, 09:21 też jakoś ni przyominam sobie tego leczenia... A książkę czytywałam, niejednokrotnie, chyba najbardziej ją z prusowych lubię. Dzięki Emancypantkom kotka ojej mamy miała na imię Femcia... Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Emancypantki 01.08.07, 09:26 Madzia uleczyła migrenę pani Gabrieli (ciotki Solskich) masując jej kark i skronie. Odpowiedz Link Zgłoś
yanga Re: Emancypantki 01.08.07, 11:08 I to naprawdę działa, cały sekret w tym, żeby skronie masować naprawdę bardzo delikatnie, właściwie głaskać. Dlatego Stefan (chyba?) mówił potem, że Madzia leczy migrenę ściskaniem i głaskaniem (nie wiem, czy dokładnie cytuję, ale nie mam czasu sprawdzać). Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Emancypantki 01.08.07, 17:54 yanga napisała: > Dlatego Stefan (chyba?) mówił potem, że Madzia > leczy migrenę ściskaniem i głaskaniem (nie wiem, czy dokładnie > cytuję, ale nie mam czasu sprawdzać). "- Podoba mi się system panny Magdaleny - odezwał się Solski, któremu żółta twarz pociemniała. - Migrenę leczy ściskaniem, a brak odwagi pocałunkami... - Nie pleć! - zawołała siostra. - No, przecież Zosię ośmieliła całując ją... Bardzo wierzę, że to pomaga!" :-) a. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Emancypantki 02.08.07, 15:20 poraz pierwszy czytalam w 6 klasie, nawet mi sie podobalo. z ciekawosci siegnelam po to w zeszle wakacje i plakalam ze smiechu. "Lalce" do piet nie dorasta. Odpowiedz Link Zgłoś