Jak było? Czy było dobrze? Jak jest - i czy jest dobrze (o ile jest)? Jak powinno być według Was? Wszystko wspólne, po połowie na każdą rzecz, reszta własna...... Jaki jest według Was dobry model finansów w związku?
mam o to do niego pretensji, bo sama głupia byłam, wiem. Teraz po fakcie stwierdzam, że to nie było dobre. A może dobre, ale trza wybrać faceta z podobnym podejściem, prioryretami? Teraz spotykałam się z facetem, który w stałym związku nie był, ale ma twarde zdanie na ten temat - wszystko po
Drodzy Panowie i Panie zresztą też! Mam taki kłopot i liczę na jakąś pomoc z Waszej strony. Mam dwadzieścia parę lat, robię to, co lubię i spotykam się ze starszym od siebie człowiekiem, którego kocham. I wszystko jest w porządku. Tylko jedna sprawa mnie dręczy. On nalega na wspólne
Smutna prawda jest niestety taka, ze znaczaca roznica w poziomach finansowych moze na dluzsza mete uniemozliwic zwiazek. F.
Jak rozwiązujecie (lub rozwiązywałyście przedmałżeńsko) dysproporcję w dochodach między partnerami? Czy wobec sytuacji, w której pewne przyjemnosci i atrakcje realizuje się wspólnie przychodzi Wam do głowy jakiś inny wariant niż któryś z poniższych: 1) osoba z większymi dochodami pokrywa
dokładnie, leży na marnych lokatach
jesteśmy razem, mamy dziecko, półroczne, planujemy wziąć ślub... ale nie zgadzamy się co do wspólnych finansów. Mój partner uważa że to zupełnie naturalne i najlepsze rozwiązanie że dzielimy wydatki na pół... w praktyce wygląda to tak: idziemy na większe zakupy ja płacę kartą a on mi oddaje po
czarno to widze, a przynajmniej szaro. Lepiej zacznij cos odkladac na swoje "tajne" konto. -- https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/7u22jqiv48mv5t8u.png
że jesli na poczatku związku nie wyjaśni się tych kwestii...to facet sie "przyzwyczai"...i ja będe ledwo wyrabiała finansowo..a on przeciec tez da zwoja częśc....tylko że dla niego znacznie mniej kasy niz dla mnie... bleeeeeeeeeech
było zwieżć samochód na przegląd +naprawę. wyszło 800 zł. wiem, że on nie ma tyle, więc zapłaciłam ja. i nie ma problemu. w czerwcu się pobieramy i na ślub odkładamy z mojej kasy. Wiem, że kiedyś to on będzie więcej zarabiał i sytuacja się odwróci. nie wyobraząm sobie tzw. wspólnej kasy. On
Jak dzielicie finanse? Chodzi mi szczególnie o związki z anglikami. Jesteście para czy małżeństwem? Jeśli mieszkacie w domu, które nalezy tylko do jednego z was, jak to wygląda? -- Dominika 04.10.2007 r. godz. 21:06, 4820 gr
Jesteśmy konkubinatem. Mamy wspólny budżet, ale osobne konta (z przyzwyczajenia). Mieszkanie mamy wspolne, joint tennancy. Dwoje dzieci wspólnych, jedno konkubenta. Konkubent jest Brytyjczykiem farbowanym, pochodzi z dzikiej Afryki ;) -- M. - grudzień 2010 M. - marzec 2014
Ten wątek już pewnie był poruszany, ale zapytam: Jak sprawiedliwie podzielić koszty w związku? Od roku mieszka ze mną mój chłopak w moim mieszkaniu. Dokladał się do rachunków 250 zł i czasem robił zakupy. Ponieważ wszystkie rachunki poszły w górę, zasugerowałam żeby zwiększyć kwotę jego udział i w
Co to znaczy "Am lam alam... Ty Żydówko"?
Hej. Zastanawia mnie jak dzielicie opłaty w nowych związkach? U mnie ( moje dzieci mieszkają z nami) wszystkie rachunki na pół . Codzienne zakupy kto ma więcej czasu - zazwyczaj ja ;) A jak to u Was wygląda, ludzie kolejnej szansy ? :)
Moonlight ---> mam w końcu chwile żeby spokojnie odpisac. Podziele to na wątki tematyczne -będzie łatwiej. Na początek kwestia finansów. Mam wrażenie, że troszke zamotałaś kwestie związane z finansami. Z jednej strony piszesz o małżeństwie: "Już przytaczałam argumenty. Chociażby takie
Intercyza reguluje podział majątku w przypadku rozwodu. Natomiast w kwestii dziedziczenia w przypadku śmierci jednego z małżonków- jest jak w przypadku 'normalnego' małżeństwa... Tak więc różnica jest zasadnicza... Intercyza zabezpiecza przed zagrywkami typu: 'wyjde za Ciebie dla kasy
Taka sytuacja problemowa Związek 2+2 (wspólne dzieci w szkole podstawowej), obydwoje po 40, pani pracuje w budżetówce i zarabia około 4,5tyś, pan, powiedzmy, ze specjalista wolny zawód - w swojej branży zarobki +/- podobnie. Pani i pan mieszkają w domu należącym do rodziców pani - przez bardzo
Jak najbardziej mylisz waluty i pier*lisz. Pieniądze z komunii to prezent, prezent może być na zachcianki i dysponuje nim osoba obdarowana. Pieniądze z 800+ są, że zacytuje za stroną rzadu polskiego, na „wsparcie rodzin w częściowym pokryciu wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z