Jako mieszkanka zadupia mam do wyboru (w odległości „z buta”) 4 przedszkola. Gmina płaci za miejsca w prywatnych, jak nie starcza w gminnym. Każdy chętny 3-latek ma miejsce. 2 szkoły podstawowe, jedna z buta, druga rowerem/5 minut samochodem. Nianie to nie problem. Jest sporo chętnych pań
nieruchomości gminnej z (jak to ocenił Sołtys) ok. 10 milionową bonifikatą. Dziwię się, że Pana nie bulwersuje fakt takiego działania - Pan, jak przypuszczam, w analogicznie do naszej gminy - beznadziejnej sytuacji finansowej -, pewnie nie sprzedałby swojego mieszkania, czy działki za 1% wartości nawet
tworzące powiat (4-7), będą się nawzajem kontrolowały i trudniej tam będzie wciskać "swojaków". Teraz gminy są zabijane kosztami. Są takie - liczące po kilka tysięcy mieszkańców (2, 3), że całego dochodu starcza ledwie na obsługę urzędu gminy, a co dopiero jakiekolwiek inwestycje. Problem w tym, że prawo
starcza na wszystko. > Większość widocznych niedociągnięć w Ząbkach to efekt oszczędzania na wydatkach > bieżących koniecznych aby zbilansować budżet. Rozumiem, że burmistrz też przyciął sobie wynagrodzenie z tych - jak wieść gminna niesie - 11 tys. zł (albo już więcej, bo tyle było dawno
zbadać dane statystyczne - wskaźnik, ile dzieci chodzi do przedszkola i porównać go z normalnymi wskaźnikami (swoją drogą są w tych statystykach ujęte dzieci uczęszczające do prywatnych przedszkoli, opłacanych kupą kasy ledwo rzężących finansowo rodziców, bo nie starczyło szczęścia, aby pociecha dostała
podoba. W to już rząd nie wnika. Częstą praktyką jest np. przeznaczanie dotacji celowej przeznaczonej na drogi na inne cele, jeśli gminie na coś tam nie starcza. Plan Zagospodarowania Przestrzennego Kraju jest dokumentem dotyczącym przewidywania rozwoju w przyszłości, na podstawie kilkuletnich
450 tys. w tym roku to nie starczy nawet na podtarcie d.py w tych szkołach czy przedszkolach, o których nagle sobie przypomnieli radni-bezradni-idioci. ile to na jedną szkołę wyjdzie? samych szkół ponadgimnazjalnych jest kilkadziesiąt. jeśli uwzględnimy inne placówki, to wyjdzie po kilka tysięcy zł
drogo kosztuje... No cóż skoro realizuje się potrzebne, ale tak nierozsądnie drogie inwestycje, jak przedszkole za (z odsetkami od kredytów) około 25 mln zł (tyle co dwa gimnazja wybudowane w poprzedniej kadencji), to nie starcza pieniędzy na realizację podstawowych zadań. Za pół tej ceny można
wszystko po prostu drogo kosztuje... No cóż skoro realizuje się potrzebne, ale tak nierozsądnie drogie inwestycje, jak przedszkole za (z odsetkami od kredytów) około 25 mln zł (tyle co dwa gimnazja wybudowane w poprzedniej kadencji), to nie starcza pieniędzy na realizację podstawowych zadań. Za
starczy kupili gdzie indziej i dzieci do przedszkola dowożą? trudno sprawdzić warunek "nie kupił na terenie dzielnicy X a kupił gdzie indziej" zrównać "nie kupiłeś mieszkania - nie płacisz podatku od nieruchomości to chociaż płać PIT na terenie gminy" -jest jakieś wyjście moje zdanie znasz