ihanelma napisała: > Doszłam gdzieś do 10 pytania. To i tak dobrze. Ja przy trzecim czy czwartym rzuciłam w cholere - pytania źle skonstruowane, odpowiedzi tendencyjne, wielu mozliwych opcji brak. strata czasu
ihanelma napisała: > No sorry, skomentowałam tylko to, co się mocno rzuca w oczy w twoich wypowiedzi > ach w temacie. a ja skomentowałam to co napisałaś wyżej i jakich porównań użyłaś:P -- małżeństwo jest to związek, w którym jedna osoba ma zawsze rację, a druga to mąż.
ihanelma napisała: > Ortografia załatwiona, kultura wypowiedzi nie ;) nie oczekuj głaskania po plecach jak do innych się odnosisz chamsko :P -- małżeństwo jest to związek, w którym jedna osoba ma zawsze rację, a druga to mąż.
Zgadzam się z Tobą ihanelma. Też uważam, że nie można tak łatwo oceniać i łatki przyklejać nikomu. Zgdzam sie w pełni odnoście stwierdenia "ukraść". Mysle że jak w związku jest ok dla obu stron to nie jest możliwe aby osoba trzecia, nawet gdyby stawała na rzęsach, dała radę sie "wepchać".
jeśli masz cudowne rozwiazanie opatentuj je i sprzedaj, bedziesz bogata ihanelma napisała: > Zwykłe polityczne gó... i biurokratyczna fasada. > Dalej się upieram, że wymagane "twarde" dane można zbierać taniej, a spisy są n > iezłym żłóbkiem dla biurokratów pozwalającym
ihanelma napisała: > I tak mają w cholerę moich danych w różnych źródłach, tylko nie umieją ich prze > tworzyć. Ta, zwłaszcza na przykład mieszaninę adresów zameldowania, zamieszkania i korespondencyjnych, liczbę dzieci sprzed 5 lat, stan cywilny sprzed 3 i tak dalej. Bardzo
ihanelma napisała: > Śmiejesz się... > Do "naszej" szkoły przyszli kiedyś ludzie zapisać dziecko na rok ... 2016. Pani > była we wczesnej ciąży... > Poczułam się totalnie nieodpowiedzialna :/ Może byli zza granicy lub długo tam mieszkali...ja swoje tez tak zapisywalam a
ihanelma napisała: > No paczpan - a mi się akurat dużo bardziej podobało Cloverfield od zombiaków, k > tóre uznałam za dużą i niestrawną kupę ;) DGCC. Na szczęście chyba ;) > Bitwa o LA jest podobno wyjątkowo duż > ą kupą z zacięciem faszystowskim. Raczej sie nie wybieram
ihanelma napisała: > Myślenie życzeniowe na najprostszym poziomie tak, mogę się zgodzić, że to myślenie życzeniowe. No bo wszak nikogo nie zabiłam, staruszkowi nocnika na głowę nie wylałam, pieniędzy z kasy nie podkradam, jestem zazwyczaj miła i uprzejma, a tu mnie choroba zmogła i dom
ihanelma napisała: A reszta z przeproszeniem pierniczenie. "po co im dzieci", "oni ich nie wychowu> ją" Ja wiem, że nie da się jasno określić, ile trzeba z dzieckiem dziennie przebywać, żeby można było mówić o tym, ze się to dziecko jeszcze wychowuje, czy już nie. Miałam na myśli dzieci
ihanelma napisała: > W tym artykule generalizuje strasznie. Może patrzysz na nią przez "całokształt" > . Przecież jasno pisze, że tekst jest reakcją na ostre zarzuty i chore tezy pewnych środowisk. Myślę że stąd wynika jego nieprzyjemny ton
ihanelma napisała: > Skoro większość odbiorców nie zgadza się z tezą artykułu i zawartym w nim opise > m rodziny, to może jednak jest on ... prawie o nikim? A problemy są gdzie indzi > ej niż autorka ich szuka? Po pierwsze: lliczba odbiorców wypowiadających się w tym wątku
ihanelma napisała: > Z jej dorobku najlepsze jest chyba to: Padłam!