wolno pomimo kilkunastu lat funckjonowania. Wielodzietni jako częśc tego społeczeństwa żyją w warunkach takich jak inni. Jedni lepiej inni gorzej - w cześci sprawdza się powiedzenie, ze kolejne dziecko to większa mobilizacja. My po prostu żyjemu normalnie, na tyle ile stać. > Ale przyznajcie
wiedzialam, ze nie tylko ja mam ubaw z tych watkow. Udowanianie ludziom, ze sie nie jest wielbladem. Boze drogi... Przykro mi gdy ktos traktuje nasze mamy wielodzietne jak marychy w zgrzebnej spodnicy z gromadka dzieci, z czego kazde z sucha skibka chleba w pysku. I w ogole zaczynaja mnie
10iwonka10 napisała: > Ktorej rodziny? Niewiem jest ich sporo . Kazdej wielodzitnej ? Dokładnie każdej wielodzietnej która straciła ojca . >Inne rodziny nie stracily > ojca? Mało takich rodzin ?
10iwonka10 napisała: > Tez sie zsastanawiam ile? Jest to jawna informacja?Czy > wielki 'panstwowy' sekret. Nie martwi cię los wielodzietnych rodzin które nie maja za tatusia posła czy posłanki
, obeznaną ze światem, której tak nam w Polsce brakuje coś chyba nie za bardzo to logiczne ambasador zarabia ile zarania czy ma jedno dziecko, zero dzieci czy dziesięcioro. na tej zasadzie mozna powiedziec, ze panstwo płaci za zywienie moich dzieci, bo mąż w urzędzie pracuje szkoła tym dzieciom
- 3 osoby w wielkim domu czy apartamencie to częsta rzecz. Jedyne co to koszty wody, prądu i wywozu śmieci, o ile pokrywa je ambasada. Śmiem jednak twierdzić, że rodzina ambasadora mając tyle dzieci sporo wydaje z własnej kasy, a więc sporo producentów i pracowników danych firm zarabia na nich
Spróbuję Ci jednak coś wytłumaczyć, licząc- mam nadzieję, że nie naiwnie-, że proces myślowy u Ciebie nie szwankuje. Są wielodzietni zamożni, którzy mogą sobie pozwolić na liczną rodzinę. Są, niestety, w mniejszości. Ile wynosi pensja przeciętnego polskiego pracownika? 2-3tys? Pensja realna, nie
. Niektórzy, tak jak ty aniu, mieli tez zaradnych rodziców, którzy wyposazyli swoje dzieci w conieco :-) Do tego dochodzi praca własna + oszczędności + kredyt jesli trzeba, i juz mozna kupic mieszkanie czy wybudowac dom :-) A ty dokładnie wiesz, ile zarabiają wielodzietni.
życiu to nie wszystko i wymiary ekonomiczne to tylko jeden wycinek życia (oby nigdy nie najważniejszy), w gruncie rzeczy szkoda aby to pieniądze decydowały o tym ile/czy mamy dzieci, i może też stąd łatwiej o pewne wyparcie argumentów ekonomicznych.
urodził (tak z grubsza, co do miliarda), ile jest teraz i ile będzie za 40 lat i widział też na wykresie populacje ludzką tak od 1800 do projekcji w 2050 i wziął też pod uwagę jakie dobro (jemu i nam wszystkim) szykuje płodząc kolejnego potomka w czasach kiedy co raz wyraźniej widać, że nieodnawialnych
eeee..to jest to samo: "Teoria mówi że emerytury ZUSowskiej nie wypracowujemy sobie, tylko poprzedniemu pokoleniu" "W teorii to, ile zarabiamy (i odkładamy) teraz, ma się przełożyć na naszą emeryturę" ? czytanie ze zrozumieniem sie kłania.
Mam wrażenie, że jest dokładnie odwrotnie. W teorii to, ile zarabiamy (i odkładamy) teraz, ma się przełożyć na naszą emeryturę. W praktyce nasze obecne składki do ZUS-u idą na obecne emerytury, więc nasze emerytury będą powstawać ze składek kolejnego pokolenia. -- "JK na pewno wie, ze u np
Chciałam wiedzieć, ile zarabiają policjanci i już wiem. A moje propozycje? Ogromne inwesytcje w edukację, ogromne! Zamiast w wielodzietnych, górników i bezrobotnych inwestowałabym w nauczycieli. A policjant też musi dobrze zarabiać. I to powiedzenie o pale było niefortunne. Przepraszam. To była
Zamiast w wielodzietnych, górników i bezrobotnych inwestowałabym w nauczycieli. Zgadzam się Mam też swoją teorię - śmiałą- że nie będzie inwestycji w edukację bo nie jest na rękę by społeczeństwo było coraz mądrzejsze ale coraz głupsze..głupkami łatwiej rządzić - i wśród głupków najłatwiej
pracę, ile zarabiają, ile czasu są w stanie poświęcić dzieciom? Czy zatrudniają opiekunki, nianie, sprzątaczki, kucharki czy sami to wszystko robią na przykład mając piętkę dzieci. Jak można pogodzić te wszystkie obowiązki z pracą zawodową? Czy mają jeszcze jakieś życie prywatne i towarzyskie? Czy może
Jeśli można mam kilka pytań: Ile mniej więcej zarabiacie? Ile jesteście w stanie oszczędzać? Jakim samochodem jeździcie? Jak wyobrażacie sobie zapewnienie dzieciom życiowego startu w postaci (choćby niewielkiego) mieszkania? Dla większości młodych ludzi brak własnego M jest jednym z
Edorko- na zasilek chorobowy, macierzynski, wychowawczy sie zarabia- moze =go otrzymac tylko osba pracujaca.nic nie stoi na przeszkodzie, by z nigo skorzystala i ta pani, co to juz 7 dziecko z rzedu rodzi.O ile oczywiscie pracuje zawodowo.Sek w tym, ze z MOPSU pieniadze ida na rodziny, gdzie
,teraz pracuje za 700 albo 1000 zł i jakoś sobie przędzie razem z żonką i dwójką dzieci bo na więcej drobiazgu go nie stać. Przędzie i wkurza się na takich "dzieciorobów" i wyzyskiwaczy bo on haruje a tamci dostają wszystko pod nos. Wina jest tu w przyznawaniu zasiłków oraz w samych ustawach.Ile rodzin ma
dziesięcioro rodzeństwa. Najmłodszy z tej dziesiątki dobiega czterdziestki. Wszyscy z wyjątkiem jednego pana mają po dwójce-trójce dzieci - on jest bezdzietny i nieżonaty. Czwórka czy piątka z pozostałych jest po rozwodach. O ile wiem, dwójka ma dzieci ze związków z dwoma różnymi partnerami. Rodzice