Ja niestety zostałam z niczym...zarodki się nie przyjęły, mrozaczków brak.Następna stymulacja w grudniu. A co Was - mam nadzieję, że jakby co podzielicie się wiruskami?
mi sie udalo!!! choc w ogole nie wierzylam, ze moglabym nalezec do tego niewielkiego grona szczesciar, ktore "zaskoczyly" za pierwszym razem. nawet gdy lekarz zadzwonil z wynikami bety to myslalam, ze na pewno pomylil wyniki. dopiero 2 dni pozniej jak zrobilam test siusiany uwierzylam... bo ob
hej, znacie kogoś, komu udało się w Poznaniu? w którejkolwiek klinice (prywatnej albo na Polnej), ale jakie są w Poznaniu szanse? ja podchodzę wkrótce w Poznaniu do drugiego programu i jestem ciekawa, jakie mam szanse. jakie macie, albo mają Wasi znajomi, doświadczenia dotyczące ivf w
Podciągam.
straszy mnie (jeśli nam się uda) chorobą dziecka lub tym że będziemy starymi rodzicami. Że nie damy rady organizacyjnie, że finansowo sobie potem nie poradzimy, itd. Musze mieć siłę go przekonać że mimo wszystko warto spróbować. Bo jesli nie teraz to już nigdy... Gdy podchodzilismy do in vitro 6 lat
), wśród celebrytek są nawet i 46-letnie świeżo upieczone mamy :-) Jest to sprawa bardzo indywidualna. Znajdź lekarza, który zleci Ci badania oceniające Twój stan zdrowia, hormony i potem odpowiednio poprowadzi. To, że Twoje 2 ICSI nie udało się, o niczym jeszcze nie świadczy. Dopóki jesteś w stanie
Udało sie, do trzech razy sztuka :o) 11 dpt beta 80.
Objawów żadnych... Na poczatku trochę mnie bolał brzuch jak na @, ale teraz nic. Jedyne co to tylko że nie powychodziały mi żadne "ozdoby" na twarzy, a zawsze tuż prze @ robię się ciut dziobata i boli mnie biust :o))A teraz ani "dziobów" ani bolących oo.
jw, staramy się, a właściwe chodzimy po lekarzach (łacznie z psychologiem od 6 miesięcy), mamy jeszcze 2 zamrożone zarodki i na tym chyba koniec, bo ja już nie mam siły, trace wiare, a mojego męża nie poznaje; jest chyba bardziej załamany ode mnie, a to ja zawsze jestem pesymistką; nie wiem
MOJEJ koleżance PO 6-CIU
Dziewczyny odebrałam wyniki beta 181,20 no i chyba jestem w ciąży:))))))) dzisiaj mam wizyte u lekarza no i myśle że wtedy to potwierdzi :) nie mogę w to jeszcze uwierzyć, pierwsze podejście i już :)))) kobietki trzymam kciuki też za Was
Jeszcze może za wcześnie na gratulacje ale dzięki, coco Tobie też się uda zobaczysz i innym kobietką
Wkrótce mam pierwszą wizytę związana z in vitro w klinice Invimed w Warszawie. Proszę aby odezwały się dziewczyny, które przeszły in vitro właśnie w tej klinice i jak się to zakończyło. Bardzo boję się porażki, właściwie to nie wyobrażam sobie dalszego normalnego życia bez dziecka. Wiem, że
napisałam ci wiadomość na gazetowej
było u was, jak przebiegała procedura, ile miałyście komórek, za którym razem się udało i jeśli to nie kłopot w której klinice. Staraczki będą wam wdzięczne.
:D forum.gazeta.pl/forum/w,191,61606855,61606855,komu_sie_udalo_wpisujcie_sie_.html -- "Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć" Paulo Coelho
Rozpoczęłam ten wątek ponieważ chcę podnieść na duchu tych, którzy przygotowują się do in vitro. Po stymulacji najdroższymi lekami Pergoveris, Luveris i zastrzyku z Pregnyl udało mi się zajść w ciążę w klinice Invimed w Warszawie. Obecnie jestem w 11 tygodniu i ciąża rozwija się prawidłowo. Na
Mam za soba 3 transfery. 2 udane. Po nieudanym byłam na urlopie, po udanych normalnie pracowałam i zajmowałam sie starszym dzieckiem, dźwiganie itp. Moim zdaniem jak ma się udać to się uda, niezależnie od tego czy bedziesz na l4. Powodzenia
Jestem już tak zdołowana, że naprawdę nie wiem co robić.... Wszystko wydawało się, że układa się tak jak sobie wymarzyliśmy z mężem, a jednak musiało to się stać. Transfer się udał, wszystko było ok, ale kiedy przyszedł czas na badanie okazało się, że nie jestem już w ciąży! Nie udało się! Jeszcze