Dodaj do ulubionych

udane In Vitro

18.05.12, 21:27
Tonący brzytwy się chwyta. tak mogę określić siebie i inne dziewczyny, które podchodzą do procedury IVF i wyszukują w całym necie szczęśliwych zakończeń. Jeśli powtarzam wątek to przepraszam, ale może właśnie o to chodzi, żeby go troszkę odświeżyć.
Dlatego proszę was, wpisujcie się, piszcie jak to było u was, jak przebiegała procedura, ile miałyście komórek, za którym razem się udało i jeśli to nie kłopot w której klinice. Staraczki będą wam wdzięczne.
Obserwuj wątek
    • aasb Re: udane In Vitro 18.05.12, 23:04
      Od samego początku leczyliśmy się w Invimedzie w Warszawie (raz daliśmy się skusić propagandzie Invicty i zrobiliśmy tam badania - ale nie polecam) i wróciliśmy do Invimedu.
      Leczymy się od końca 2010 roku.
      W tym czasie przeszliśmy 2 nieudane IUI i 3 IVI z czego 3 udane smile (czekamy na pierwsze USG).
      Z punkcji mieliśmy 16 komóreczek - 9 zarodków - pierwszym razem podano nam 2, potem 3, teraz pod koniec kwietnia 2 , 2 pozostałe nie przetrwały rozmrożenia.
      Jeszcze nie wiem czy są z nami dwa Maluszki czy tylko jeden.
      Wszystkie stymulacje i zabiegi przechodziliśmy w miarę spokojnie i bez większych problemów.
      Ze strony zdrowotnej szło bez problemowo, czasem troszkę byliśmy przybici jak się nie udawało.
      Teraz od 8 maja żyjemy w euforii i strachu równocześnie. Póki co wszystko wskazuje na to, że jest ok, ale z niecierpliwością czekamy na najbliższą środę.
      Bardzo ważne jest dla nas to, że o wszystkim ze sobą rozmawiamy i wspieramy się wzajemnie. Mamy też wsparcie w rodzicach i kilku wtajemniczonych osobach.
      Poza tym staraliśmy się w tym szaleństwie żyć na tyle normalnie na ile to było możliwe.
      Oczywiście musieliśmy dopasowywać się do wizyt, cyklu, godzin przyjmowania zastrzyków, ale mam nadzieję, że nasze starania teraz zostały wynagrodzone i za 8 miesięcy powitamy nasz cud/cuda na świecie smile
      Jeśli chodzi o koszty, to wszystko kosztowało nas ok 22 tysięcy pln - wizyty, zabiegi, badania, leki.
      Ale jak słyszysz od lekarza, że się udało, a potem widzisz 2 kreski na teście to już nic nie jest ważne...
      Moim zdaniem przede wszystkim potrzebna jest cierpliwość i pogodzenie się z losem, nie obwinianie siebie i innych o zaistniały stan.
      Trzymajcie się Dziewczyny smile
      • dagmara-k Re: udane In Vitro 18.05.12, 23:22
        udane pierwsze w bocianie po 4 latach, transfer blastocysty, jeden zamrozony, taki wynik z pobranych 15 zdaje sie komorek, a 6 nadajacych sie do zaplodnienia. pcos + astenoteratozoospermia. tak zesmy sie dobrali...
    • marygirl Re: udane In Vitro 19.05.12, 19:38
      udało sie za 1 razem, zresztą dość nieoczekiwanym ale to dłuższa historia.Artemida białostocka, stymulacja Puregonem 225j.m (sporo)10 komorek pobranych, 9 zapłodnionych, do 5 doby przetrwały 4, 2 podano i 2 zamrozono. W lipcu synek kończy roczek smile na pewno wrocimy po rodzeństwo
    • rokitka00 Re: udane In Vitro 20.05.12, 13:56
      Dziękuję, ze się wpisujecie, to dla nas ważne. Mam takie pytanie : jak się liczy tygodnie ciąży po in vitro? Przeczytałam na jakimś blogu, że gin powiedział dziewczynie, że zaczyna się liczyć od 1 dnia antyków i potem całą procedurę i ona jak normalnie byłaby w 4 tyg, to jest w 8. Dla mnie to jakieś dziwne, bo przecież dzięki IVF można dokłądnie określić datę zapłodnienia, to po co dodawać te tygodnie?
      • aga_b3 Re: udane In Vitro 21.05.12, 14:48
        Swoją historie opisałam niedawno w wątku o Novum. Udało sie pierwsze IVF w tej klinice, jestem teraz w 37tc z blizniakami - dwaj chłopcy smile Po stymulacji było 13 komórek, z czego 9 dojrzałych, wszystkie sie zaplodnily, podano 2 zarodki, które są teraz z nami jako 2,5kg chłopaki smile
        • aga_b3 Re: udane In Vitro 21.05.12, 14:53
          Aha, co do liczenia tc po in vitro, to ten gin jakieś bzdury nagadal. Jak można liczyć od 1 dnia antyków? U każdej kobiety stymulacji może trwać różnie. Ilośc tygodni ciąży liczy sie od daty transferu + 2 tyg, tak jak średnio występuje owulacja w przecietnym 28-dniowym cyklu.
    • rokitka00 Re: udane In Vitro 29.05.12, 22:25
      to już nikomu więcej się nie udało? nie napawa to optymizmem, zwłaszcza że przede mną najdłuższe 2 tygodnie sad
      • k_anilorak Re: udane In Vitro 30.05.12, 11:32
        Udało się tabunowi dziewczyn. Moje dwie koleżanki (Gameta Gdynia) obie za pierwszym podejściem.
        Mnie też udało się za pierwszym i za trzecim razem. Ale obie ciąże straciłam w 5tc sad
        • natkat02 Re: udane In Vitro 30.05.12, 12:05
          ja miałam udane in vitro za pierwszym razem! dwa lata temu, najukochanszy synek na swiecie. w invimedzie. teraz podchodze drugi raz, a maju nieudane 2 mrozaki, mam jeszcze 6.... nie spoczne poki sie nie uda znowu..... nie poddawajmy sie!
      • julka_81 Re: udane In Vitro 30.05.12, 16:06
        Rokitka00, udalo sie, udalo smile. Mnie tam nie przeszkadza, ze jednak watek powielilas, ale zebys sie nie martwila ze nas tak malo to wklejam link do starego watku, a tam jest nas SETKI!!! big_grinbig_grin
        forum.gazeta.pl/forum/w,191,61606855,61606855,komu_sie_udalo_wpisujcie_sie_.html
        • koniczynka4 Re: udane In Vitro 05.06.12, 10:35
          rokitka00 podaję link do mojej historii, szczęśliwie zakończonej smile

          forum.gazeta.pl/forum/w,191,130051156,130051156,Z_cyklu_moja_historia_bocian_w_lutym_.html
    • projekt_matylda Re: udane In Vitro 05.06.12, 10:54
      te, ktorym sie udalo juz tu nie wchodza. Skoro sa w ciazy, albo juz matkami to niepotrzebne im juz forum o nieplodnosci. Czasem z sentymentu, albo dla zawiazanych kontaktow sie wejdzie, ale nie na codzien i nie poto zeby poraz setny opisywac swoja historie. Zajrzyj na ten przyklad do watku ciazowego, tam masz pelno przykladow dziewczyn, ktorym sie udalo. Polecam glebsza lekture tego forum, bo przykladow i opisow calych procedur jest tu bez liku. Powodzenia

      ps: w skrocie: po 3 latach udalismy sie do klinik (Macierzynstwo w Krakowie, potem juz u nas w Szwecji), zrobilismy wszystkie badania, wszystko bylo w porzadku i oboje zdrowi, podeszlismy do dwoch inseminacji na cyklach stymulowanych - nieudanych, trzecia proba to podejscie do in vitro z 4 komorkami co dalo 3 zarodki, z czego jeden zaczal juz siodmy miesiac w moim brzuchu a dwa pozostale czekaja cierpliwie w klinice. Cykl krotki, bez poprzedzajacych tabletek. Rozwiazanie mam nadzieje koncem sierpnia.
    • sylviza Re: udane In Vitro 13.06.12, 22:14
      Leczyłam się w Invimedzie w Warszawie po pierwszej inseminacji byłam w ciąży, niestety w 6tyg serduszko maluszka przestało bić. Potem jeszcze 2 inseminacje i nic. Pani doktor od razu mówiła że 3 inseminacje mają sens a potem kolejne to tylko zależy od szczęścia. Podjęliśmy decyzje o in vitro i za pierwszym razem się udało mimo problemów związanych z pobraniem komórek było ok 15 na dwóch jajnikach ale można było pobrać tylko z jednego 6 sztuk. Dwa zarodki zostały podane została córcia która ma teraz 15 miesięcy. Z 6 zarodków został jeszcze jeden i właśnie idę na transfer trzymajcie kciuki może znowu dopisze nam szczęście i będzie bobas.
      • natkat02 Re: udane In Vitro 14.06.12, 09:40
        ja tez invimed, trzymam kciuki!
    • eclipse83 Re: udane In Vitro 15.11.13, 22:08
      Ja z tych co się udało smile

      Klinika: Artemida Białystok
      U mnie stwierdzono gruczolaka przysadki (problemy z prolaktyną) PCO, insulinoodporność a co za tym idzie - cukrzyce II typu. Mąż miał wyniki w porządku.
      O dziecko staralismy sie 7 lat, z czego 3 lata ostatnie w klinikach nieplodnosci. 2 lata w invicta w W-wie - zero reakcji na stymulacje. Pozniej zrobilismy sobie kilka miesiecy przerwy na oddech psychiczny. I od stycznia 2013 jezdziemy do Białegosotku. W lipcu podeszlismy pierwszy raz do ICSI. Na poczatku sierpnia 2 kreseczki. Stymulacja tylko na gonalu, protokół z antagonistą. Udało nam sie za pierwszym razem, teraz jestem w 19 tygodniu ciąży. Mały ma przyjść na swiat w kwietniu. Walczcie - warto!
      • marygirl Re: udane In Vitro 16.11.13, 12:03
        Ja tez Artemidowa udało sie za 1razem jak pisałam wyżej a teraz znowu cud bo mieliśmy crio i też mam juz 16tc big_grin
    • 5tysia1 Re: udane In Vitro 15.11.13, 22:32
      ona739 napisał(a):

      > Mam do sprzedania Lutinus, zamknięte opakowanie za atrakcyjną cenę. Nie jest mi
      > juz potrzebny. Chętnych zapraszam na priv

      Jestem zainteresowana lutinusem smile Mój email: jkovalska@interia.pl
      • ad-riana Re: udane In Vitro 18.11.13, 10:10
        hej my sie w sumie stararalismy 8 lat , ja mam 28 lat teraz
        4 ost lata kliniki i tp
        mamy za soba 6 inseminacji
        1 program i krio nieudane w miare spokojnie przeszlam stymulke- invimed wroclaw
        2 program katastrofa ostra hiperka umieralam doslownie z bolu oczywiscie nie doszlo do transferu , zalamanie psychiczne z 27 poobranych komorek 2 tylko marne zarodki ktore po rozmrozeniu byly do dupy ale lekrz nam tego oczywiscie nie powiedzial wprost oczywiscie klapa , strasznie to przezylam fizycznie i psychicznie szkoda slow..... stracilam wszeka nadzieje
        3 program w tej samej klinice inny protokol pobrane 7 komorek a z tego 7 super zarodkow ....a z nich 2 sie przyjely i maja juz po 17 cm dlugosci i sa parka , termin koncem kwietnia
        aha zapomnialabym dodac iz w 4 tyg tej ciazy mialam zawal serca wywyoalny zakrzepami ,skrzeplinami w krwi wskutek stymulacji i tych lekow ktore bralam , ciaza tylko zaostrzyla sprawe gdzyz rowniez zagescza krew . prawie nie umarlam , bylo nieciekawie potem po tygodniu czyli 1 5tyg ciazy atak poznej hiperki wraz z zebraniem plynu w brzuchu megabol myslalam ze to poronienie
        tak ze reasumujac wydalismy na leczenie ok 64 tys zl , wszystkie mozliwe komplikacje 2 krotne zagrozenie zycia w doslownym tego slowa znaczeniu ale niczego nie zaluje bo sie udalosmile choc przyznam iz uraz psychiczny mam duzy i ciezko mi po tym wszystkim ogarnac swoje zycie i sam fakt iz jestem w ciazy . staram sie tym cieszyc tymbardziej ze z ciaza jak na raize jest ok . warto walczyc smile
        • gocha770 Re: udane In Vitro 18.11.13, 13:26
          ad-riana - wspaniała opowieść, będziesz co miała opowiadać dzieciom!!! podziwiam i gratuluję z całego serca, pomyślnego rozwiązania smilesmilesmile, dzięki takim ludziom jak ty wiem , że warto walczyć, sama niemal przypłaciłaś to życiem. powodzenia, ja się nie poddam smile
          • ad-riana Re: udane In Vitro 19.11.13, 09:19
            dokladnie trzeba walczyc , jak widac sa tego efekty smile życze Wam powodzenia dziewczyny
            • eclipse83 Re: udane In Vitro 19.11.13, 16:00
              ad-riana pmiętam Cię z wątku sierpniowego smile tez troszkę tam się udzielalam. U mnie juz leci 20 tydzien. Super ze udało Ci się w końcu. Warto walczyc!
              • bulu_bulu Re: udane In Vitro 27.11.13, 14:31
                ja invictowa, szłam programem rządowym, już prawie 4 miesiąc smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka