jednocześnie byłam w tym czasie laureatką konkursów kuratoryjnych mat-przyr, więc to nie ze mną był problem). Do tego bylo tego strasznie duzo godzin, chyba cztery czy 5 w kazdym tygodniu, więc mialam poczucie, że caly czas się tego uczę, codziennie ta biologica nas przepytywala czy slowo w slowo pamietamy
konkursach kuratoryjnych. To jak wymagania konkursów odjechały od podstawy programowej to jest wprost niewiarygodne. Mój syn na matmie w szkole tłucze jakieś bezmyślne obliczenia, podczas gdy na 1 etapie OMJ są wymagane np dowody. Na informie tłucze excela, podczas gdy na OIJ musi sprawnie posługiwać się
których jest duża przypadkowość. W gimnazjum syn brał udział w konkursie z WOS organizowanym przez SGH. Moim zdaniem zasady kwalifikacji to był los na loterii, cały proces był porypany, zależny od trafienia do grupy przypadkowych osób i ich wiedzy.
będzie wygrać, bo mniej chętnych, potem poszła na biol-chem). Jeszcze w czasach gimnazjów dziecko znajomych zapewniło sobie wstęp do wszystkich gimnazjów zdobywając tytuł jeśli dobrze pamiętam z konkursu kuratoryjnego z wiedzy o Korczaku, o dzieciach dwujęzycznych wygrywających konkursy językowe nawet
Nic już mnie w polskiej szkole nie zdziwi odkąd moja córka będąc w III klasie gimnazjum laureatką dwóch przedmiotowych konkursów kuratoryjnych i finalistką trzeciego konkursu kuratoryjnego nie zasłużyła na świadectwo z paskiem ( dodam że były to przedmioty kluczowe ). A już kompletnie padłam gdy
Też pomyślałam, o tym że jeśli ma się naprawdę zdolne dziecko, to o jego rozwój muszą zadbać rodzice. Na szkołę nie ma co liczyć. Oczywiście zdarzają się wyjątki. Moje dziecko było multi laureatem konkursów kuratoryjnych. Tylko z jednego przedmiotu miało realne wsparcie nauczyciela. Z pozostałych
Mnie już nic nie zdziwi. W zeszłym roku nie uznano mojemu synowi wcześniej punktowanych konkursów z I gimnazjum - liczył na 4 dodatkowe punkty. Tylko kuratoryjne przedmiotowe to pewniaki. Reszta dla rozrywki;-)
mysiaapysia napisała: > O ile pamiętam było w necie dużo artykułów na temat braków w zakresie materiału > dla uczniów z okresu przejściowego. Moje dziecko przygotowywało się do konkur > sów kuratoryjnych z biologii, geografii i chemii (u nas były to konkursy tylko > na
O ile pamiętam było w necie dużo artykułów na temat braków w zakresie materiału dla uczniów z okresu przejściowego. Moje dziecko przygotowywało się do konkursów kuratoryjnych z biologii, geografii i chemii (u nas były to konkursy tylko na poziomie gimnazjalnym, uczniowie SP mogli w nich brać
czy ktoś coś wie na temat tegorocznej olimpiady OJAG??? W zeszłym roku szkolnym szkoły mogły się już zgłaszać od 01.09, w tym roku cisza na stronie, zero wiadomości. Dostałam od nich jedynie info, że będą podane później. Niefajnie byłoby, gdyby w tym roku OJAG się nie odbył. Wiem, że gimnazjów już
tym roku uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów są na listach ich finalistów. Link jest z wykazem na przyszły rok, ale to to samo co w tym roku
. A co do porady, niech córka spokojnie i systematycznie się uczy a od 6 klasy myśli o jakimś rzetelnym konkursie kuratoryjnym. Laureat to w zasadzie przepustka do dobrej szkoły, finalista to dużo dodatkowych punktów.