Dodaj do ulubionych

Uczeń zdolny

24.01.20, 18:20
Jako, że dzieci zdolnych jest tu nadreprezentacjawink pytanie mam, jakie wsparcie otrzymują one w szkole publicznej a jakie w niepublicznej, począwszy od podstawówki?
Chodzi mi o IPN, stypendia, obozy itp.
I jak są wyłaniani? Laureaci konkursów? Badania PPP? Na jakie stypendia można liczyć, czy raczej się ubiegać? Czy przeskakują klasy albo np. mogą jeden przedmiot realizować np. w 4 klasie SP na poziomie szkoły średniej? Jak to jest organizowane?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 18:22
      Badania w poradni i na ich podstawie opini indywidualny tok nauki. (Nie mylic z nauczaniem indywidualnym wink)

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • arwena_11 Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 18:26
      Mając opinię z PPP w podstawówce o zdolnościach matematycznych - synowi przysługiwały dodatkowe zajęcia z matematyki ( był w szkole prywatnej, ale tak samo jest w państwowej ).
      Stypendia są zazwyczaj od jakiejś średniej. W LO trzeba mieć średnią na pasek.
      Miałam propozycję aby po zerówce syn poszedł od razu do drugiej klasy. Nie zdecydowałam się - bo zdolności to jedno a rozwój emocjonalny to drugie, zwłaszcza u dziecka z końca roku. Ale miał dodatkowe podręczniki i jak zrobił to co musiał, a inni jeszcze nie - miał zadawane z dodatkowych podręczników.
    • gaskama Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 18:33
      Stypendium naukowe na koniec każdego semestru, za średnią powyżej 4.75 dostał chyba 200 zł. W naszej szkole jest też nagroda za najlepszą średnią na danym roku (czyli dla najlepszej średniej klas 1, klas 2 i za najlepszą mature) i jest do bardzo porządną nagrodą. Państwowe LO.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
    • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 18:35
      A czy spotkałyście się, żeby w 4 klasie młodziak miał lekcje chemii? Czy można o coś takiego zabiegać w publicznej szkole?
      Stypendium naukowe dostał, dodatkową matmę też ale ta chemia go kręci.
      • ichi51e Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 18:45
        Pierwszy krok to poradnia tam ci wszystko wyjasnia i sprawdza czy bylaby taka mozliwosc

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • mia_mia Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 19:03
        A nie masz możliwości zapisać go na ciekawe warsztaty pozaszkolne? Moje dziecko chemią zafascynowało się w przedszkolu, ale tak na bardzo poważnie. Tłukłam te eksperymenty, wybuchy, tłumaczyłam, przy okazji nauczył się mnóstwo matematyki i innych rzeczy, a ja wiele rzeczy musiałam sobie odświeżyć. Zapisać się bałam 5-6 latka z 12 latkami, bo to zupełnie niekompatybilny zestaw i nawet nie wiedziałam gdzie. Zresztą gdybym była matką nastolatka nie chciałabym w grupie przedszkolaka.
        • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 19:17
          Mój sam robi eksperymenty, od dawna wyszukuje choćby w internecie informacji. Chodzi teraz na chemię komercyjnie ale płacę jak za studia podyplomowe, szukam oszczędnościwink Jednak jestem zaskoczona, bo niektóre treści zahaczają o rozszerzenie LO, ja nie byłam tumanem chemicznym, z chemią sobie dobrze radziłam a zajmuje mi dłużej ogarnięcie tematu niż dzieciakowi.
          Szkoła pod kątem matmy skierowała do ppp a ja się zastanawiam, czy z chemii dałoby się coś zrobić. To osobiście.
          Ale w wątku Bergamotki niektórzy pisali o ciekawych formach wsparcia, obozach, stypendiach ‚utajnionych’ i temat bardziej ogólnie mnie zainteresował.
          Wiem, że ustawa mówi o programach dla dzieci zdolnych ale ciekawi mnie jak to jest przekładane na język praktyki. W większości przypadków widziałam, że są to IPNy z egzaminem na koniec roku, czyli dodatkowy obowiązek dla dziecka, jakoś pozbawione to jest dla mnie jakiejś frajdy z uczenia się. A obozy, turnieje, zajęcia na uczelniach, brzmi fajniej.
      • kanna Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:04
        Poradnia może dać na piśmie, ze powinien mieć coś takiego, ale jak w szkole nie ma woli realizacji, to nic się nie zadzieje.
        Jeśli chcesz posłać młodego na chemie w szkole, to musisz znaleźć nauczyciela, który się go zgodzi przyjąć.
        Technicznie wygląda to tak, ze jak jest chętny nauczyciel, to dzieciak możne chodzić na lekcje ze starszymi klasami jako wolny słuchach, może chodzić na kółko dla starszych klas, w, nauczyciele dostaje pieniądze i prowadzi zajęcia indywidualne (lub w parze).Jak jeszcze były gimnazja, to się zdarzało, ze dzieciak z podstawówki szedł do zaprzyjaźnionego z podstawówka gimnazjum (często to była jedna placówka).

        Generalnie wszystko rozbija się o chętnego nauczyciela. jeśli takiego znajdziesz - możliwości jest sporo.

        --
        Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
        Pół wieku poezji
    • ga-ti Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 19:29
      Mój jakoś wyjątkowo zdolny to nie był, badań nie robiłam. Stypendium od 5,0 100 zł. Chodził na kółko z matematyki do innej nauczycielki, bo jego akurat kółka nie prowadziła, więc poprosiliśmy tą, zgodziła się na próbę i tak chodził przez 4 lata. Do tego kółko z fizyki, od 7 klasy, bo wcześniej fizyka w szkole nie było wink Konkursy, olimpiady, nauczyciele zachęcali.
      I tak się zastanawiam, ale nie słyszałam by ktoś realizował jakiś wyjątkowy program z jakiegoś przedmiotu, bo wyjątkowo zdolny jest. Myślę, że szkoła odtrąbiłaby taki sukces. Jedynie można liczyć na chętnych do dodatkowej pracy nauczycieli.
      • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 19:34
        U mojego chyba wychwytują dzieciaki, bo matematyk się chwali, że ma kilku uczniów na indywidualnych. Mają też multi lauratów - dosłownie wśród zwycięzców olimpiad przewija się kilka nazwisk. Chociaż ogólnie dużo dzieci jest dostrzeżonych - w sensie ogłoszeń parafialnych via Librus.
    • slonko1335 Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 20:31
      U mojego szkola zapewnia dodatkowe zajęcia z przedmiotu. Nie ma możliwości realizowania programu że starsza klasa niestety bo szkołą dwuzmianowa. Wylapuje nauczyciel, szkołą kieruje na on mi i on przez poradnie . Mamy nagrody prezydenta. Wymagania wysrubowane. Nie jest to srednia tylko osiągnięcia w konkursach. Są zajęcia dla zdolnych uczniów pidstawowkiwych przy liceach .

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • cosinuss Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 22:56
      a więc kasa:
      -stypendium Prezydenta Miasta, zgłasza rodzic lub szkoła ( warto o tym wiedzieć, bo szkoły np. nie wiedzą, że można się o nie obiegać), jest za osiągnięcia typu olimpiada/kurator w podstawówkach, olimpiada lub konkurs odpowiadający np w fryzjerstwie itp w średniej. Kasa do wydania na co się chce, ile można sprawdzić na stronie. W Warszawie to stypendium Sapere Auso.
      -stypendium MEN, zgłasza rodzic lub szkoła, za osiągnięcia typu kurator/olimpiada. Analogiczne jest od Ministra Sportu i artystyczne też odpowiednio. Oba te stypendia nie wymagają wysokiej średniej. Kasa do wydania na co chcesz. No nie mało.
      -stypendium marszałkowskie, zgłasza rodzic/szkoła. Celowe, do wydania zgodnie z napisanym planem. Np na komputer, obóz, warsztaty. Trzeba napisać plan, mieć nauczyciela, który go zatwierdzi itp roboty masa
      Na Mazowszu stypendium marszałkowskie ma od 2 lat takie warunki, ze żaden licealista z topowych nie ma szans. Z innych zresztą pewnie też. Minimalna średnia wymagana do złożenia wniosku to 5,66, a minimalna z 3 wiodących przedmiotów to 5,4. Zważywszy, ze 6 jest w takim liceum za minimum finał olimpiady, to trzeba mieć 2 finały i piątkę i jeszcze 5,66 z całości. Czyli w dobrych liceach, gdzie nie stawia się ocen zawyżanych, nikt.
      W podstawówce w zasadzie dla każdego ogarniętego laureata kuratora/olimpiady. Ogarnięcie oznacza, ze robi prace na technike/plastykę itp. czyli wyciągnie srednią, której oczekują. 5 tys na Mazowszu.
      -Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci, zgłasza się uczeń - pisze esej o sobie, trzeba mieć pasję popartą osiągnięciami, średnia bez znaczenia. Stypendysta może uczestniczyć w warsztatach i obozach organizowanych przez nich w sporym wyborze w ośrodkach akademickich. Można też wnioskować o pieniądze na konkretny cel, np obóz, ale jest kryterium dochodowe.
    • cosinuss Re: Uczeń zdolny 24.01.20, 23:25
      Dorzucę kilka rad z doświadczenia już całkiem sporego. Ale zastrzegam, że dotyczy matematyki/informatyki/fizyki. Z poradni papier dostaje sporo osób, szkoła podstawowa owszem ma zapewnić dodatkowa godzinę. W praktyce dostaje ją średni nauczyciel i ma takich 5 uczniów na niej. Z czego jeden uczeń jest rzeczywiście wybitny i dalej się nudzi, bo każde podkręcenie poziomu jest oprotestowane przez rodziców pozostałych. A no i jeszcze zajęcia sa oczywiście na tzw zerówce, czyli o 7.20. Prime time po szkole jest wszak zarezerwowany dla najsłabszych, którzy zresztą maja to w dudzie. Słowem strata czasu.
      Jak uda się przetrwać podstawówkę, to trzeba wybrać liceum z odpowiednimi warunkami. Tam są odpowiedni nauczyciele i wsparcie studentów, kumple na wyjazdy/warsztaty/obozy. No i liberalne podejście do frekwencji. Ale o warszawskim Staszicu to już pisałam wielokrotnie zachęcając i zniechęcając konstruktywnie smile
      Gdybym miała coś doradzić, to uważam, że najlepszym pomysłem jest znalezienie dla zdolnego ucznia SP licealisty z osiągnięciami w danej dziedzinie i komunikatywnego ( może być i student, ale kasa większa). W tym celu wystarczy np udać się do nauczyciela w liceum i zapytać. Kasy dużo nie weźmie ( a nauczyciel przygotowujący do olimpiady to już wyższa półka, urban legend mówi o 200zł za h), ucieszy się nawet smile Taki licealista ma pasję, która potrafi zarazić, wiedzę, doświadczenie, rozeznanie gdzie są ciekawe zajęcia/wyklady ( a jest ich sporo na Uniwersytecie, Politechnice czy w PANie i są skierowane do zdolnych uzcniów SP również), bo sam na nie chodził/chodzi. Często prowadzi też koło przy liceum dla SP, albo wie, które są najlepsze i gdzie. Albo prowadzi je jego kumpel. Wreszcie może "serwisować" małolata na obozie. Np informatyczne są na różnych poziomach i taki "nauczyciel" będzie w najwyższej, a jego padawan w jakiejś początkującej grupie. A jak na obóz trzeba sobie dojechac np do Augustowa a potem taxi do Serw, to człowiek spokojny, ze mu dziecko ogarnąsmile
      Nie liczyłabym, na pomoc w SP nauczycieli, oni serio często nie mają czasu ani możliwości. Przygotowanie do juniorskiej olimpiady jest powyżej możliwości nawet dobrego nauczyciela, nie wspomnę już o czasie na przygotowanie do zajęć.
      No i uczeń zdolny potrzebuje pomocy rodziców w ogarnięciu wszystkiego. W cyklu przygotowania do konkursu raczej nie będzie chodził do szkoły a większość nauczycieli go zmasakruje, o rodzicach innych uczniów juz nie wspomnę. Liceum to spa w porównaniu z podstawówka smile
      • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 07:57
        Uff, nie ma łatwo uczeń utalentowany.
        Bo zdolny to jeszcze współgra z systemem a wybitny już nie.
        Ale rady praktyczne ciekawe.
        Co do mojego najmłodszego to nie wiem, do której grupy należy.
        Jeżeli do zdolnych, to luz, sam się ogarnie. Jedynie co, to nudzi się i twierdzi, że szkoły nie znosi, chodzi jedynie w celach towarzyskich i sportowych.
        Przy wybitnych, trzeba się narobić jako nauczyciel i jako rodzic. I jeszcze znieść hejt jak ci rodzice małego studenta z Lublina.
        • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 09:15
          Moj miał 2,5 roku, gdy nauczył sie liczyc, w kazda stronę - w tył, co 5, co 13, za chwile dodawał, odejmował, mnożył; znał kraje i stolice, jeździł ze mną autem trzymając mapę na kolanach. I nawet na forum usłyszałam - phi, tez mi, co drugie dziecko takie, poczekaj aż pójdzie do szkoły, takie dzieci jak twoje kończą marnie (nie to co tych, ktore to pisały).
          A prawda jest taka, ze to, jak skończy ma znaczenie jedynie w tym wymiarze, aby było mu dobrze - a cZy on zostanie matematykiem czy pływakiem, to jego biznes, choc o konsekwencjach kolarstwa wyczynowego juz mu mowie. wink
        • mia_mia Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 09:19
          Wybitność bierze się ze zdolności i pasji. Wybieganie z materiałem o kilka poziomów to jeszcze nie wybitność, dlatego moim zdaniem w przypadku dzieci z podstawówki rzadko można o niej mówić, bo zainteresowania się zmieniają. Trzeba się cieszyć, że dziecko ma potencjał, który pozwala na poznawanie świata, wspierać w rozwijaniu aktualnych zainteresowań.
          A jak się trafi dziecko z potencjałem i rzeczywistą pasją i rodzice się zaangażują można uzyskać wsparcie i mieć efekty. Najmłodszy student w Polsce zaczynał studia jako chyba 9-10 latek, ma sponsorów i rozwija się w swojej dziedzinie. Tu można mówić o wybitności.
          • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 09:26
            2,5 latek nie wybiega z materiałem - to jest właśnie kierunkowa wybitność i pasja, cały dom Mialam w naklejkach Z jego obliczeń, czułam sie momentami jak w Pięknym Umyske. Wszędzie gdzie mnie wysłali ze szkoly, powiedzieli, ze jest wybitny w swojej dziedzinie (matematyka i języki, których uczy sie chyba przez kazda komórkę ciała). Ale ja nie zamierzam go pchać do szkoły średniej w 2 klasie, no poza tym jest zupełnie normalnym dzieckiem. I wole zeby był dzieckiem niz wybitna jednostka, dlatego tez hamuje zapędy nauczycieli.
            • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 09:28
              W PPP zlecieli sie nad nim i powiedzieli, ze takiego dzieciaka jeszcze nie widzieli - jednoczesnie zdolnego i takiego normalnego. Bo ja od lat żyłam w strachu, ze to klasyczne objawy Aspergera. Na szczęście nie.
            • mia_mia Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:02
              Możesz zdefiniować wybitność jak ci się podoba i cieszyć się z osiągnięć dziecka.
              To, że panie w przedszkolu czy poradni rzadko widują takie dzieci, nie oznacza, że jest ich tak mało jak ci się wydaje.
              Mój w szkole spotkał kolegę bardzo podobnego do siebie i jest super, bo się nakręcają, robią jakieś tam swoje materiały, dyskutują.
              Ja się cieszę, że matematyka nie ogranicza go przy poznawaniu świata, interesuje się chemią, programowaniem, robotyką, konstruowaniem, czyli tym czym wielu chłopców w tym wieku, ale nie musi tego poznawać na bardzo dziecięcym poziomie, bo może korzystać z materiałów dla starszych.
              Ale do wybitności to jeszcze daleka droga.
              • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:14
                Mia, ale jest ponadprzeciętny, nieprawdaż? Nauka przychodzi mu łatwo i sprawia przyjemność. Jest to powód do radości.
                Co do wybitności to nawet nie trzeba wysokiej inteligencji. Wybitny to dla mnie ktoś, kto się wybija wiedzą, motywacją, pomysłami ponad otoczenie. Jeśli ma szczęście to trafi na innych podobnych oraz wsparcie i coś nowego zapoda jak np. ci uczniowie z mechatronika.
                To nie musi być Nobel ale jakaś innowacja, pomysł.
                • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:16
                  Zresztą, patrząc od strony genialnych dorosłych, to ich zdolności musiały się w jakiś sposób objawiać już w dzieciństwie.
                  I jeszcze miarą sukcesu niekoniecznie jest popularność, patrz: artyści.
              • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:36
                A gdzie ja napisałam, że takich dzieci jest mało? Ja napisałam tylko co powiedziano mi w poradni o moim synu, w ogóle nie odnosiłam się do innych dzieci. Statystyk nie prowadzę.

                Nie jesteś pierwszą, która pisze mi w tym tonie - to naprawdę jest znamienne; moje dziecko z ITN od początku to jakiś tam lelak, wasze dzieci - ech, one robią (tu wstaw milion rzeczy). Jeśli moje nie jest wybitne to i twoje nie będzie.

                Tyle że mi na wybitności syna w ogóle nie zależy. Gdy miał te 2,5 roku to w TV piali nad dzieciakiem, rówieśnikiem syna, który potrafił dokładnie to co mój, przy czym mój miał jeszcze talent językowy. Do TV go nie pchałam, rok wcześniej do szkoły też nie, do PPP z nim nie biegałam, dopiero szkoła mi kazała. Miałam normalnego syna i nadal takiego mam. Nie rajcuję się jego zdolnościami i wolałabym, aby był normalny, a nie wybitny, bo to ja się będę męczyć z jego talentami, aby ich nie zakopał.
                • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:43
                  Obie skrajnie są dla rodziców pracochłonne - i dzieci z deficytami, i dzieci z uzdolnieniami. Ogólna edukacja dostosowana jest do środka. W Polsce oferta jest bogatsza dla dzieci z trudnościami.
                  • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:52
                    Tak, najwygodniej jest mieć dziecko zdolne - ja byłam takim, szybko się uczyłam, nie zawracałam rodzicom dudy. Talentów brak. wink Uzdolnień tak samo. Normalne zainteresowania. Generalnie - luuuz.; wink
                • mia_mia Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:04
                  Piszę to co piszę, bo kiedy zobaczyłam, że moje dziecko rozwija się w pewnych sferach szybciej niż inne ma pewne talenty, a otoczenie się zachwyca (to o czym pisałaś „jeszcze takiego dziecka nie spotkałam”, „co Pani z tym zrobi”, potem
                  „dlaczego on jeszcze nie w szkole”) zaczęłam czytać o takich dzieciach, nabrałam dystansu, zmieniłam myślenie z mam zdolne/wybitne (jak kto chce to nazywać) dziecko, na mam dziecko z potencjałem, któremu kibicuję, ale niczego nie przyspieszam. Jeśli tylu rzeczy nauczył się naturalnie, sam to jeszcze wielu się tak nauczy. Chodzi na dodatkową matematykę, ale nie na zajęcia do starszych klas tylko takie rozwijające myślenie matematyczne, logikę, nie wynajęłam nauczyciela od chemii tylko podpowiadam gdzie szukać informacji, zastanawiam się tylko nad zatrudnieniem studenta do nauki elektroniki, tematów technicznych, bo ani ja ani mąż nie potrafimy pomóc, nie mamy narzędzi, a zorganizowanych nie ma w pobliżu.
                  Tobie też polecam poczytać, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś.
                  • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:11
                    Mój syn został wysłany na badania przez szkołę; to poradnia zaproponowała ITN, to nie była moja inicjatywa na podstawie zachwytów koleżanek czy pań w przedszkolu, a fachowców, którzy zaproponowali indywidualny tryb. Przegadałam to z synem, czy on w ogóle chce - i chce. Tak samo jak chciał uczyć się hiszpańskiego i rosyjskiego i musiałam mu zatrudnić panie, które do niego przychodzą, ale wszystko odbywa się w formie zabawy, np. idą do muzeum albo na rower, bo mi szkoda jego czasu wolnego na naukę. I te panie ma od kilku lat. Naprawdę, dla mnie to tylko kłopot i dodatkowy wydatek finansowy.
                    • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:26
                      Mój mnie męczy o lekcje w Instytucie Japońskim, bo aplikację przerobił, anime wyrysował, naczytał się o Japonii a ja nie mam już kiedy, bo trzeba dowozić. Wczoraj wątek popełniłam czekając na niego pod salą chemicznąwink
                      • thank_you Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:29
                        Poproś ichi. big_grin Niestety czas nie jest z gumy i o ile ja mogłabym się poświęcić dla młodego, tak uważam, że szkoła szkołą, zainteresowania zainteresowaniami, ale czas na swobodną zabawę musi być codziennie. Musieliśmy dokonać wyborów i cięć.
                      • mia_mia Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 12:20
                        Rozejrzyj się jeszcze po ofercie wykładów otwartych na uczelniach (dla SP), może też działa u Was UD i mogłabyś się dogadać, żeby chodził ze starszą grupą, to jest dość tanie.
                        Zadzwoniłam do znajomej, jej dziecko korzystało ze stypendium Dar Pocztowy, to jest chyba ogólnopolskie, jeśli spełniacie kryteria dochodowe (musisz sprawdzić jakie są) i z tego jakoś opłacała dodatkowe zajęcia, ale jak pisałam stypendiów jest trochę tylko trzeba szukać, zgłaszać się.
          • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 09:36
            Zgadzam się.
            Mój młody interesuje się wszystkim po kolei, był i teatr, i muzyka, i origami, konstruowanie sprzętów typu własna maszyna do podawania napojów, języki - sam już uczył się rosyjskiego, potem trochę włoskiego, teraz z aplikacją - japońskiego, była matematyka, na tapecie od dłuższego czasu są eksperymenty fizyczne i chemiczne. Ale i tak mówi, że zostanie piłkarzem - będzie stał na bramce albo testerem gier i weterynarzemwink
            Na razie to go bawi. Zresztą, to jeszcze czas, gdy jedne dzieci rozwijają się szybciej a potem stopują, inne odwrotnie. Około 15 roku życia okaże się, czy w czymś jest bardziej uzdolniony.

          • cosinuss Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:52
            Wybitność to dużo więcej osób niż jeden 10 latek. Tu znowu powiem o tym, na czym się znam. W informatyce wybitność to jakieś 50 osób ( z rocznika danego) na Polskę, matematyka trochę więcej, fizyka trochę mniej. Tak mniej więcej 3 roczniki się zazębiają na kołach/konkursach/wyjazdach.
            Myslę, że w innych dziedzinach jest podobnie. Czasem przeceniamy zdolności swoich dzieci, a czasem wręcz przeciwnie niestety.
            • mia_mia Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 12:06
              Nikt nie twierdzi, że w Polsce jest tylko jedno wybitne dziecko. Ten przypadek tylko pokazał, że zdolne dziecko z pasją i zaangażowanymi rodzicami da sobie radę nawet w tak niedoskonałym systemem jak nasz.
      • wapaha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:50
        Ale powiedz- co po takiej pomocy skoro na lekcjach w szkole dzieciak się nudzi, nabywa zle nawyki ( że nie musi sie wysilać, ze wszystko mu przychodzi bez trudu, że nie musi się starać itd ) - dziecko które się nudzi, to dziecko nieszczęśliwe. Nie chodzi o to, żeby było coś PO lekcjach ale żeby dziecko było stymulowane w trakcie zajęć
        • slonko1335 Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:23
          Ano właśnie. Idealnie by było gdyby dziecko przerabiialo przedmiot w swoim tempie indywidualnie z dobrym nauczycielem lub w małej grupie zdolnych uczniów. Młodego w szkole wysłali na kółko a starszych klas. Co z tego jak na tym kółku klepali tylko zadania z konkursów a nie rozwijali zdolności matematyczne,. Nauczycielka młodemu przynosi jakieś książki z zadaniami dla dzieci zdolnych żeby jej nie przeszkadzał na lekcji ale to znowu trzepanie zadań po prostu. Wzięliśmy prywatnie faceta(przy okazji sąsiedniego wątku mającego dzieci w ed) I super bo młody te zajęcia uwielbia ale to nie jest nudne trzepanie kolejnych zadań. I tam sobie myślę że jak on co dzień te swoje dzieci w ed uczy tak przedmiotów ścisłych to po prostu wygrały los na loterii...

          --
          Sygnaturka się zgubiła....
          • cosinuss Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:46
            Jak chce się sprawdzić zdolności dzieciaka z matmy, to się mu podrzuca problemy z olimpiady juniorskej. Może w pierwszej chwili nic nie zrozumieć, ale jeśli ogarnie podane rozwiązanie ( hehe, 3 linijki najczęściej i bez liczenia) to witaj w klubie. Ale tych zadań nie ogarnie nauczyciel z SP poza wyjątkami bardzo nielicznymi. Najzdolniejsi matematycy nie są nauczycielami w szkole podstawowej. Świetnie nauczą każdego całego materiału, ale dalej nie. Dlatego te dodatkowe zajęcia, indywidualne plany itp to strata czasu. Niech sobie pochodzi na koła przy liceach, w PANie, na Uniwersytecie - tam są dla nich zajęcia. No i korepetytor do ogarnięcia zagadnień. Potrzebny jest kurator/olimpiada i można mieć w dudzie panią od muzyki, która np nie postawi Ci 6 z muzyki, mimo, że grasz całkiem sprawnie na fortepianie, bo nie chodzisz na chór. No i należy mieć w dudzie frekwencję. I tyle. Mówię, to ja, Jarząbek, której córka miała frekwencję 95% i same szóstki.
            A no i zdolnym z matmy warto pokazać programowanie itp, kurator i olimpiada z infy są dla nich bardzo proste.
              • cosinuss Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 12:57
                od 6 widać już sporo. Jak jesteś z Warszawy, to obejrzyj ofertę Pałacu Młodzieży. To super miejsce, trochę w starym stylu, ale mają najlepszą ofertę zajęć naukowych typu robotyka, grafika itp. dla każdego wieku.Topwarzysko inspirujące. Sportowo też super zresztą. Moja tam utknęła od paru lat na skokach do wody.
                Od 6 klasy może przyjść do Staszica na koło informatyczne dla początkujących, OKI się to nazywa na FB jest strona. Lubi chemię, ok, ale informatyka zawsze się przyda i konkurs zrobiony też. A od 7 klasy albo do PR albo na Ogrodową, zresztą sama zauważysz zmianę klimaty w szkole.
                • wapaha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 16:25
                  Ale ZANIM dziecko dojdzie do tej 6 klasy - spędzi 6 lat nudząc się i ucząc negatywnych nawyków uncertain Wyobraźcie sobie -codziennie spędzać czas, kilka godzin dziennie - w poczuciu nudy,niechęci,demotywacji..
        • cosinuss Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 11:30
          Tu znowu odpowiem tylko dla Warszawy i przedmiotów mat/fiz/inf, co bym obecnie zrobiła. Przeniosłabym dziecko do Szkoły Przymierza Rodzin i płaciła, miałabym za to super nauczycieli od przedmiotów ścisłych i prof. Guzickiego, którego uważam ja, moja córka ( gimnazjum Staszica miało zaszczyt zapewniać matexom z nim lekcje) i wszyscy jej znajomi za najlepszego nauczyciela i człowieka, jakiego spotkali w życiu. Z braku kasy, SP na Ogrodowej, bo jako jedyna w Warszawie przejęła jego program i z nim współpracuje, czego efekty widać na listach OMJ.
          W normalnej podstawówce nie da się nic zrobić, żeby zdolnemu pomóc. Tu znajomi zgodnym chórem mówią, ze podstawówka to 6 zmarnowanych lat było, potworna strata czasu, towarzysko masakra. Praktycznie wszyscy reanimowali się na zajęciach pozaszkolnych sportowych i naukowych. Oni nie żyją tylko nauką, są towarzyscy i społeczni, sport uprawia prawie każdy, jakieś 50% miało styczność ze szkołą muzyczną itp.
          Najgorsi w SP są rodzice innych dzieci. Ja siedziałam cicho, żadnej roszczeniowej postawy, żadnych tekstów o moim boskim bombelku, po prostu realnie oceniłam możliwości szkoły i nauczycieli i się dostosowałam, a i tak ciągle były jazdy, że wysokie wyniki są oszukane, opłacone czy coś równie bzdurnego. A dzieciaki to podchwytywały z domu i powtarzały. Na szczęście trenowała 6 razy w tygodniu i na treningach dzieciaki były zupełnie inne, więc się po prostu w szkole wyłączała. Gimnazjum to było spa i dla mnie i dla niej.
      • cosinuss Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 13:19
        Jeszcze tak kończąc napiszę, że mam podejście do tematu, jak do brydża. Nie zawsze ma się 20 punktów, trzeba wymaksować rozdanie takimi kartami, jakie masz, a nie narzekać na system itp. Fajnie mieć zdolne dziecko smile Jak by było bardzo mało zdolne, to wszyscy by szukali dodatkowych lekcji, zawozili na nie, korepetytor, a jak by dziecku nie pasował to następny, dziadek inżynier by się zaangażował, babcia posiłek na paluszkach przynosiła, bo się dziecko tabliczki mnożenia w skupieniu uczy. A jak by dostał tróję, to impreza w macu jak nic. No to kurczę, zdolnemu też się to należy smile
          • szeptucha.z.malucha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 15:13
            Ale z drugiej strony, gdy mam niepełnosprawne dziecko z licznymi deficytami, o którym wiem, że bez pomocy teraz będzie niesamodzielne totalnie, to walczę i myślę, że te zdolniejsze dzieci jednak sobie same poradzą. Przy dwójce/trójce u jednego jest impreza, u drugiego z kolei wiadomo, że materiał szkolny go nie zaspakaja i szuka się więcej. Czasem jednak trzeba wybrać, komu pomóc, dlatego wsparcie systemu miłe widziane.
        • wapaha Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 16:27
          Jeszcze tak kończąc napiszę, że mam podejście do tematu, jak do brydża. Nie zawsze ma się 20 punktów, trzeba wymaksować rozdanie takimi kartami, jakie masz, a nie narzekać na system itp.

          A ja nie. Konczę brydża i zaczynam pokera
          Coś, co będzie na mnie dobrze wpływać i w czym będę się czuć spełniona zamiast grać w grę, która nie sprawia mi frajdy a wręcz przykrość
      • aracon Re: Uczeń zdolny 26.01.20, 10:43
        Też pomyślałam, o tym że jeśli ma się naprawdę zdolne dziecko, to o jego rozwój muszą zadbać rodzice. Na szkołę nie ma co liczyć. Oczywiście zdarzają się wyjątki. Moje dziecko było multi laureatem konkursów kuratoryjnych. Tylko z jednego przedmiotu miało realne wsparcie nauczyciela. Z pozostałych przygotowywało się samo. W szkole podstawowej i gimnazjum nudziło się jak mops. W LO odżyło - w programie IB. Tu znam zdolne osoby które mają mecenasów w postaci dużych firm farmaceutycznych, które już na etapie liceum wspierają finansowo najzdolniejszych. Na pewno łatwiej tym którzy mają bardzo sprecyzowane zainteresowania i wiedzą konkretnie co chcą robić i są na tym skupieni.
    • magia Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 10:21
      W podstawówce stypendium co semestr, propozycja dodatkowej godziny z wybranych przedmiotów.
      Niestety te lekcje były zazwyczaj po jego lekcjach i do tego często z okienkiem, więc na większość nie chodzil - czas wolny cenił sobie wyżej.

      W LO dopiero pierwszy semestr, ale ma średnią paskowa. Sam ma się dowiedzieć czy to mu coś daje (stypendium).
    • kornelia_sowa Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 12:44
      Szkoła publiczna

      Średnią 5,58 -nnajwyższa w szkole

      Wsparcie-żadne

      Do konkursów przygotowuje to ja

      A nauczyciele łaskawie wysłuchują braw, gdy na apelu podają nieprawdziwe informacje , że to oni to przygotowali.
      No chyba że przygotowanie oznacza wręczenie ksero z zagadnieniami, to owszem, oni przygotowują
    • hamerykanka Re: Uczeń zdolny 25.01.20, 18:01
      Co semestr uczniowie maja testy z matematyki, czytania, pisania i rozumienia tekstu oraz szeroko rozumianej nauki.
      Moja corka miala za kazdym razem 100%, wiec zostala przetestowana dodatkowo i chodzi na dodatkowe zajecia dla wyjatkowo uzdolnionych. Do tego sama z siebie uczestniczy w roznych konkursach-w ten czwartek byla na konkursie wiedzy, druzyna jej przegrala ale i tak miala zabawe.
      W tej chwili jest w klasie 6, zajecia ma na poziomie 8 z matematyki i nauki.

      --
      Przecież obowiązkiem każdej kobiety jest gotowanie. Przynajmniej w weekendy i na zapas. No nie można inaczej, bo cycki odpadają i wagina murszeje. By Bialeem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka