lashqueen napisała: > Za moich dawnych czasów to się nazywało drożdżówka. nadziewana? -- "leben und leben lassen"
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,101643458,101643458.html ps. NIE zastępuj kaparów np marynowanymi korniszonami czy czosnkiem , bo - wbrew temu co twierdzi Lashqueen ;) - to jednak nie to samo -- miszmasz-marghe.blogspot.com/
jeepwdyzlu napisał: > Guanciale > I to jest WARUNEK poprawności? > Carbonara to nie była potrawa biedaków? Ty też mieszkasz we Włoszech od lat, jak Lashqueen, i wiesz dokładnie jak wygląda prawdziwa kuchnia włoska bo gotujesz tak na co dzień? Mam nadzieję, że to oznacza więcej
To był nieistniejacy już niestety blog Italia od kuchni, naszej forumki Lashqueen.
To pierwsza rzecz o której pomyślałam po przeczytaniu tytułu wątku :) Tyle, że ja przepis pamiętam z innego miejsca. Oczywiście niczego nie ujmując Anthony, bo poczytuję po cichutku :) Ps. Lashqueen wracaj!
lashqueen napisała: > A mnie to jest zawsze trochę takich osób "żal" zabrakło po słowie "trochę" :)
lashqueen napisała: > Te akurat cechy stanowią o różnicy między ludźmi, którzy coś w życiu osiągają i > tymi, którzy do niczego w życiu nie doszli. Easy. Po pierwsze - to banaly ze szkolki niedzielnej rodem. Po drugie - czy slyszalas kiedys o czyms takim jak zart?
lashqueen napisała: > Patrz, ja miesko i jajeczka jadam, ale watki wegetrolli zupelnie mnie nie rusza > ja. Po tym, co regularnie prezentujesz na grupie, wzorem dla mnie w żadnym wypadku nie jesteś i nie będziesz ale dziękuję za udział w wątku, zawsze to miło poczytać inną opinię
faktycznie fajne, ale chyba niedostatecznie "meskie" lashqueen napisała: > Fajną sprawa dla mięsożerców może być też pizza z ragù, zarówno bolońskim, > jak i napoletańskim (mięso w kawałkach zamiast mielonego
lashqueen napisała: > W PRL-u jadłaś na pewno sałatkę tylko z groszkiem konserwowym i była dobra, a t > eraz paniusię tu nam zgrywasz. O, wypraszam sobie. Jestem stanowczo zbyt młoda, zeby pamiętać PRL i jego sałatki - obie te rzeczy pamiętam z opowieści prababki. I nie zgrywam
lashqueen napisała: > Kukurydzę z puszki dodaję, bo lubię jej smak w sałatkach. Mnie bardzo ona pasuj e w sałatce jarzynowej. A wersję z fasolą też u kogoś jadłam i była smaczna.< Ja dodaję i kukurydzę i fasolę, ale czerwoną (smakowo wychodzi bardzo dobrze, a i optycznie też
lashqueen napisała: > Francuski ocet? Bleee. Kupujcie tylko oryginalne włoskie produkty, w tym ocet w > inny. Wspierajcie włoskich producentów i przyczyniajcie się w ten sposób do wło > skiej prosperity, aby żyło się w tym kraju jeszcze cudniej. Wiesz, nawet bym kupowała bo