Dodaj do ulubionych

pytanie do Tych, co sami robią pizzę

31.07.14, 13:50
W Polsce klasyczna pizza ma sporo dodatków, dużo sera
i wszystkie dodatki nałożone PRZED wejściem do pieca...
Włosi - mam nieodparte wrażenie - robią w zasadzie margaritę
a dodatki - sałatę czy chorizo - dodają na GOTOWĄ pizzę...

Jak Wy robicie? Ascetyczną pizzę włoską? Czy naszą swojską?
jeep
Obserwuj wątek
      • trypel najlepszy przykład antypizzy 31.07.14, 15:50
        biesiadowo.
        cieżkie ciasto, tona dodatków i na wierzch substancja seropodobna. Z przymusu zjadłem 2 x w życiu i mam nadzieję że nigdy już nie bedę musiał. Pewnych rzeczy w życiu po prostu się lękam.

        ale biesiadowo spełnia typowe oczekiwania polskiego klienta z małego miasteczka, dużo tanio i do syta.
            • coralin Re: Masz ciekawe zapatrywanie 31.07.14, 17:58
              Dlaczego, przecież opał/prąd w Polsce nie jest droższy niż we Włoszech (wręcz przeciwnie), maka, woda, pomidory też. Podyskutować można o jakości i cenie mozzarelli (zaraz zapewne zaczną się wpisy o jedynie akceptowalnej z mleka bawolego).
              • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 08:15
                kwestia ilosci sera i dodatków które kosztują.
                Jesli zechcemy wrzucić na polską pizzę nawet mozzarelopodobny ser ale w ilosci wymaganej przez polskiego klienta to bedzie tego 3 x tyle co w tej knajpie: tramontodoro.wix.com/tramontodoro tam mam z tego co pamiętam margaritę za 3,5 € i nie czuję po jej zjedzeniu że zaraz pęknę.
                    • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 09:44
                      jedna z fabryk w firmie jest na scianie wschodniej. Przebój tam to własnie Biesiadowo. I ludzie którzy byli we Włoszech opowiadają straszne historie o przereklamowanej pizzy włoskiej. Bo na naszej to i kiełbasa i ser i ogórki kiszone i boczek i pieczarki i wszystkiego duuuuużo że cieżko 3 kawałki zjeść smile

                      a ja już nie jestem w stanie zjeść pizzy w Polsce, mam miejsce we Wrocławiu - amalfi ale nie bedę na pizzę specjalnie tam jezdził smile

                      Pamietam z czasów ogólniakowych pizze na rogu - drozszeowe ciasto o grubosci 3-4 cm a na wierzchu pieczarki i ser. Nie miało to wiele wspólnego z pizzą ale było smaczne. A potem chyba ciężkie pizze z Huty ukształtowały gust naszego odbiorcy.
                      • coralin Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 11:00
                        Ja pamiętam pizzę galicyjską z lat 80 w Przemyślu, była z kaszą gryczaną i podawana z czerwonym barszczem. Na pewno nazwa pizza była o wiele na wyrost, ale ten placek był bardzo dobry.
                        Ja też nie jem już pizzy często, tak raz w roku, a na osiedlu mam pizzerie chwalona w całym mieście. Na pewno są pizzerie serwujące coś bardziej bliskiego oryginałowi, ale to na razie ułamek. Polakowi kuchnia włoska kojarzy się z czymś czasochłonnym, ciężkim.
                      • jeepwdyzlu Re: Masz ciekawe zapatrywanie 04.08.14, 14:50
                        A potem chyba ciężkie pizze z Huty ukształtowały gust naszego odbiorcy.
                        ---------
                        z drugiej strony
                        pizzy hut nigdy nie polubiłem
                        przeszkadza mi to udawanie, że to RESTAURACJA
                        kierownik sali, odprowadzanie do stolika
                        jak u Amaro prawie
                        a to zwykłe pizzerie są...

                        i to grube ciasto (wiem teraz sa też cienkie)
                        ale kiedyś były tylko grube....

                        jeep
                  • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 09:47
                    Jeep przy okazji polecam regiony Santa Maria di Castellabate. Zero obcych turystów. Sami Włosi. Każda knajpa lepsza od poprzedniej. Łącznie z budą na plaży która serwuje takie makarony że głowa mała. Tam mielismy tę pizzerię - powyzej 5 pizz jedna gratis smile każda góra 2 min w piecu. Ideał.
                    • jeepwdyzlu Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 10:18
                      Santa Maria di Castellabate.
                      ---------
                      Dzięki
                      Znam nie najgorzej nieodległe Amalfi....
                      Co do czasu pobytu placka w piecu...
                      Byłem w kilku pizzeriach gdzie czas pieczenia wynosił MINUTĘ smile
                      Przyznaję - zimą
                      Piec może był bardziej rozkręcony....
                      smile
                      • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 10:48
                        pamietam że znasz Amalfi dlatego mówię że warto podjechać tuż obok, wybrzeże nie jest tak piękne, ale i tak jeden z lepszych urlopów. Własnie pod kątem kulinarnym.

                        moze to i była minuta. W kazdym razie podjechanie po 6 pizz trwało góra 10 minut a piec miescił 4 na raz.
                        Do tego mieli swietne gnocchi w sosie pomidorowym z mozarellą. Ulubione danie mojej córki.

                        Najlepsze na takim zadupiu jest że po 3 dniach jesteś już swój a po tygodniu babka w jedynym sklepie na powitanie robiła ze mną niedźwiadka i specjalnie komponowała zakupy żeby jak najwiecej smaków dostarczyć lokalnych
                        • jeepwdyzlu Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 11:19
                          Najlepsze na takim zadupiu jest że po 3 dniach jesteś już swój a po tygodniu babka w jedynym sklepie na powitanie robiła ze mną niedźwiadka i specjalnie komponowała zakupy żeby jak najwiecej smaków dostarczyć lokalnych
                          ---------
                          smile
                          Właśnie dlatego moja noga nie stanie w Egipcie czy Tunezji....
                          Jechać do zamkniętych hoteli czy diseylandowych bazarów - to nie dla mnie.....
                          • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 11:24
                            no to teraz zazdraszczaj wink - za 10 dni wyjezdzam i specjalnie tak wybrałem trasę żeby drugiego dnia koło południa być w Bośni i skorzystać z jednego z dziesiątek grilii które w środku tygodnia w całym kraju pieką owce przy drodze. Stajesz. Pokazujesz kawałek. Odkroją. Podadzą z cebulą lub kapustą. Zatrzymasz sie pare km dalej na deser, zjesz trochę suszonych fig i popijesz kawą z jakimś tureckim ciastkiem zaadoptowanym przez lata okupacji.
                            A potem 2 tygodnie na Bałkanach na kalmarach z grilla, pljeskawicy i czewapach. + hektolitry wina.

                            ale za rok wracamy do Włoch.
                                  • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 12:14
                                    siedziałem 2 tyg pod Gubbio (też piękne miejsce), do dzisiaj mam adres babki z najlepszą oliwą jaką kupiłem w życiu, ciemnozieloną gorzką i pikantną. Smak przesladuje mnie do dzisiaj smile
                                    • buka007 Re: Masz ciekawe zapatrywanie 03.08.14, 14:58
                                      bardzo fajny wątek i bardzo fajne wspomnienia!!

                                      Moim zdaniem najlepszą pizzę można zjeść własnie na południe od Neapolu, w Kampanii., królestwie mozarelli, Cilento jest godne polecenia, szczególnie po sezonie, we wrześniu, warto wpaść do Pisciotty , położonej na południe od Castelabatte i restauracji Tre Guffi z fenomenalnym widokiem, ale najlepsza pizze jadłam w Atrani, jest tam taki wysoki, typowy dla Amalfitany wiadukt i pod tym wiaduktem była mała pizzeria, gdzie serwowano cienutkie, wielkie jak młyńskie koła pizze.
                                      A wracając do tematu pizze robie przeważnie tak:
                                      1. cienka, na sposób włoski z sosem pomidorowym, albo po prostu z rozsmarowaną passatą z czosnkiem, oregano, solą pieprzem, mozarellą, czasami platerkami pomidorów, czasami krewetkami, szybko pieczona w wysokiej temp.
                                      2. gruba, tzw "polska", za którą szaleje moje dziecko, robiona w tortownicy, albo mmałej, kwadratowej blaszce, żeby miała odpowiednią grubość (bo inaczej nie jest "polska" ) na to warstwa z uduszonej polskiej, suchej kiełbasy, cebulki, pieczarek, papryki, zaciągniętych łyżką przecieru, na to plasterki pomidorów i warstwa sera. Wbrew pozorom jest to smaczne!!
                              • lashqueen Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 12:01
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > zazdroszczę ale ja wyjeżdzam na 2 tygodnie do Toskanii we wrześniu smile
                                > więc zazdrość nieco stępiona smile

                                A mnie to jest zawsze trochę takich osób, które do Włoch jadą tylko na wycieczkę. Nie wyobrażam już sobie nie mieszkać na stałe w tym kraju. Gdybym tu była raz na ruski rok na wycieczce, to serducho by mi pękało podczas opuszczania Italii za każdym razem smile
                                To trochę tak, jak polizać cukierka przez papierek. A potem niedosyt i żal smile
                                • jeepwdyzlu Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 12:08
                                  A mnie to jest zawsze trochę takich osób, które do Włoch jadą tylko na wycieczkę.
                                  --------
                                  jeśli jeździsz kilka razy w roku od 20 lat....
                                  i ciagle wracasz, ciągle coś odkrywasz....

                                  Poza tym - ludzie mają obowiązki, rodziców, firmy, pracowników...
                                • coralin Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 12:12
                                  Ja lubię mieszkać w Polsce, ale do Włoch i Francji wracam co roku. Rozkręciłam się podróżniczo, ale jednak bez odwiedzenia jakiegoś regionu tych krajów czuję się nieswojo. Trudno tłumaczyć komuś, że mimo, że byłam tam kilkanaście razy chcę wracać. Pewnie ze względu na kulturę życia (w tym kulinarną) przede wszystkim. W tym roku nie starczy mi wolnego, byłam w 2 długich podróżach, wybieram się w kolejną w nieznane miejsca.
                                  • trypel Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 12:18
                                    ja tak mam z krajem który nie cieszy sie u nas najlepszą opinią.
                                    Po roku pracy tam wracam od wielu lat do Bułgarii, możemy jezdzić w dowolne miejsca na urlop ale ja jestem chory jak nie skoczę na pare dni do Warny i w góry, zacząć dzień od banicy z ajranem. Leniwie sie porozgladać po okolicy przez cały dzień i skończyć na obfitcie zastawionym a wcale nie cieżkim stole z idealną dla mnie kuchnią - połączeniem najlepszych arabskich i europejskich smaków smile
                          • coralin Re: Masz ciekawe zapatrywanie 01.08.14, 11:35
                            Miło czyta się takie dyskusje. Dla mnie urlop to również poznawanie kultury kulinarnej, a we Włoszech czy Francji jest bardzo wysoka. Zresztą w ubogich egzotycznych krajach też i w sumie ta ostrożność to bardziej histeria, bo na ulicy je się gorące potrawy.
      • jeepwdyzlu może uściślę.... 31.07.14, 18:06
        Masz złe wrażenie. Owszem rukolę kładzie się na upieczona pizzę , ale to Polacy są mistrzami "ciapania" pizzy zimnym keczupem i sosem czosnkowym.
        --------
        we Włoszech jadam pizze "minimalistyczne"
        lekko maźnięte sosem, nie za wiele sera, dodatki skromnie dodane...
        Tymczasem w Polsce jadam pizze przesadzone, za ciężki, za dużo sera w dodatku słąbego jakościowo, za wiele wszystkiego - sa pizze z cebulą, bekonem, szynką, papryką, chorizo
        RÓWNOCZEŚNIE!

        Dlatego pytam - jak Wy - sami dla siebie - we własnych domach robicie...
        Po włosku czy po polsku...?

        A jak po włosku i z małą ilością dodatków - to które dodatki dodajecie PRZED włozeniem do pieca, a które PO...
        Najserdeczniej pozdrawiam
        jeep
        • zupelnie_bez_sensu Re: może uściślę.... 01.08.14, 19:41
          pamiętam moje zdziwienie kiedy pierwszy raz we Włoszech dostałam pizzę w restauracji smile

          ja robię na bardzo cienkim cieście. poza rukolą wszystko wkładam do piekarnika. sera daję dużo, do tego ze 2 dodatki symbolicznie.
          w większości polskich lokali pizza odbiega od tej włoskiej. ale takie są oczekiwania klientów najwyraźniej wink zdarzyło mi się zjeść pizzę będąc w "gościach" i bardziej przypominała babkę drożdżową z pieczarkami i salami zamiast owoców wink
    • lynyang Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 31.07.14, 19:42
      Ja robie na bardzo cienkim ciescie, ze względów zdrowotnych pół na pół, mąka pszenna i orkiszowa. Na to sos z blendowanych pomidorow z puszki, z przyprawami i oliwą z oliwek. Na to ser. Na to dodatki wg uznania. wink ale nie wiecej niz trzy.

      A rukola na upieczona owszem, ale jesli robie pizze serowa (cheddar, feta, lazur, cammembert) wrzucam z rukola do pieca. I jest pycha. wink
          • bene_gesserit Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 01.08.14, 21:17
            > Mąka orkiszowa jest zdrowsza od pszennej, to jest sprawa bezdyskusyjna. Ale cia

            Nie żebym specjalnie szukała, ale jak dotąd na stronach nt zdrowego żywienia natykałam sie po prostu na informacje, ze orkisz jest zdrowszy od pszenicy. Bez porównania czy wytlumaczenia, czemu. Wiem tylko, że ma o wiele mniej glutenu, ale to wszystko. Możesz rozwinąc temat, pls?
            • lynyang Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 02.08.14, 21:38
              Owszem mogę. smile

              Pierwszym i moim zdaniem najważniejszym jest to, że pszenicę poddaje się różnym modyfikacjom (tak w wielkim skrócie), pszenicę która jest nieurodzajna, wystarczy podlać dobrym nawozem, czy jak to tam się w rolnictwie nazywa i już jest pyszna "chemiczna" pszenica. A z orkiszem się nie da - nie przyjmuje dodatków, a nawożony rośnie o wiele gorzej. Stąd też 1kg pszenicy kupimy za: 1,49 w Biedronce, a 1 kg mąki orkiszowej najtaniej 6,99 kupuję smile

              Ma też więcej błonnika na przykład pszenica. Posiada też żaleza i witaminy z grupy B bodajże. A pszenica...? Mało że chemiczna, to jeszcze tak przetworzona, że nawet już nie jest zdrowa.

              To tak na chłopski rozum. Miałam trochę problem z wprowadzeniem innych mąk w naszej diecie, ale teraz się dość dobrze rozeznaję w temacie. Jak ma się alergika w domu to się staje na głowie czasami wink

              A co do przepisu na cienkie ciasto:

              na jedną porcję:
              1,5 szkl mąki (w moim przypadki pół na pół)
              pół szkl wody (ciepłej)
              pół kostki drożdzy
              1 łyżeczka soli
              1 łyżeczka cukru
              1 łyżka oliwy z oliwek (opcjonalnie)

              Zrobić rozczyn z wody i drożdży (zostawiam na ok. 10 minut). I jak zagniotę ciasto zostawiam na ok. 30 minut. I cieniutko rozprowadzam sobie palcami. (NIE WAŁKUJĘ) smile
    • sfornarina Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 01.08.14, 20:25
      - cienkie ciasto
      - na surowym cieście rozsmarowuję cienko świeżo zrobiony sos: podsmażona cebula, czosnek, papryka oraz świeże pomidory - sekret tkwi w tym, by długo smażyć na wolnym ogniu
      - na sos nakładam dodatki: najczęściej kilka surowych plastrów cebuli, zioła, mozarellę. I pieprz.

      Do piekarnika na 10-12 min i gotowesmile
        • ania_m66 Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 01.08.14, 22:16
          a kto na boga walkuje ciasto na pizze?
          ciasto na pizze sie ostroznie rozciaga rekami smile
          ten przepis z galerii potraw jest idealny, zareczam.


          Gość portalu: Emi napisał(a):

          > A czy możesz podać przepis na cienkie ciasto? Mnie zawsze wychodzi grube, nawet
          > jeśli rozwałkuję je na grubość kilku milimetrów.
          • zlosliwiec.zlosliwiec Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 01.08.14, 22:27
            Podaj zatem przepis na rozciąganie pizzy taki, żeby zawsze wychodziła. ;o) To uzależnienia od przepisu bywa zabawne, szczególnie na ciasto na pizzę, które jest nazwyklejszym drożdżowym ciastem chlebowym o nawodnieniu w okolicach 55%-65%.

            PS. Z tą prawie gorącą wodą w podlinkowanej recepturze to bym uważał. Lepiej nie sparzyć drożdży. 30 stopni wystarczy.
            • ania_m66 Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 01.08.14, 22:35
              z podlinkowanego przepisu b. dobrze sie rozciaga i "rozklepuje" na plasko na blaszce przy pomocy raczki wlasnej, a nawet dwoch.
              woda moze miec spokojnie wiecej niz 30°, i tak reszta skladnikow sprawi, ze zagniecione ciasto nie bedzie gorace.
              z mojego doswiadczenia z tym przepisem powiedzialabym, ze powinna byc naprawde mocno ciepla (ale oczywiscie nie wrzatek!), wtedy az czuc pod lapkami jak drozdze ruszaja z kopyta i ciasto wrecz rosnie nam w rekach smile

              zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

              > Podaj zatem przepis na rozciąganie pizzy taki, żeby zawsze wychodziła. ;o) To u
              > zależnienia od przepisu bywa zabawne, szczególnie na ciasto na pizzę, które jes
              > t nazwyklejszym drożdżowym ciastem chlebowym o nawodnieniu w okolicach 55%-65%.
              >
              >
              > PS. Z tą prawie gorącą wodą w podlinkowanej recepturze to bym uważał. Lepiej ni
              > e sparzyć drożdży. 30 stopni wystarczy.
          • jeepwdyzlu za długo w piekarniku - przepis na ciasto ok, ale. 02.08.14, 01:06
            Smarujemy
            sosem pomidorowym, ukladamy to co lubimy i wkladamy do piekarnika nagrzanego
            do 250°C na okolo 18-20 minut.
            --------------
            220 -250 to za mało rzecz jasna, ale w piekarnikach to maks....
            prawdziwy piec na pizzę ma ok 400 stopni
            Placek jest w piecu minutę, dwie...

            W piekarniku jest gorzej, ale..... - 18 minut to dwa razy za długo....
            10 minut wystarczy...


            jeep
            • solaris_1971 Re: za długo w piekarniku - przepis na ciasto ok, 02.08.14, 01:34
              A ja najlepsza pizze jadam we wloskich reastauracjach prowadzonych przez tzw secondos czyli Wlochow ktorzy tu sie urodzili lub wyjechali jako male dzieci.
              Przygotowywania pizzy nauczyli sie w domu od matek "prawdziwych Wloszek ".

              Mnie ta pizza odpowiada, jest na cienkim, kruchym spodzie. W menu jest ze 20 rodzajow pizz ale juz tam mnie znaja, wiedza, ze zaden mi nie odpowiada i za kazdym razem komponuje wlasne skladniki.
              Jestem zadowolona ale to moze dowod mojej ignorancji.
              Czy to co jem to jest wiec prawdziwa wloska pizza cza nie ?

              Natomiast na Costa Amalfita i w samym Amalfi bylam w kwietniu tego roku. Nigdzie nie jadlam tak obrzydliwej pizzy jak w Amalfi. 1-cm ciasto, na nim troche szynki i pieczarek z puszki. Jak w Polsce z przyczepy w latach 80-tych.
              W Sorrento tez wszedzie byly pieczarki z puszki co dla mnie dyskredytuje pizze.

              To wybrzeze Amalfi jest nastawione na turystow - i takie tego skutki.

              Natomiast w Neapolu i we wsi pod Neapolem jadlam bardzo dobra pizze i rewelacyjny makaron. Carbonary i pomodori con melanzane nie zapomne. Sosu quattro formaggi tez nie, bo mi lezal na zoladku 24 godziny.

              P.S. A ja bylam i w Turcji i w Tunezji ( w Tunezji 5 razy ) i zawsze bylam zadowolona. Celem wycieczki byl tydzien lezenia na plazy poza sezonem wiec bez tloku, czytanie i plywanie. Bardzo dobre jedzenie zarowno w 5*hotelu jak i na bazarze.
              • solaris_1971 Re: za długo w piekarniku - przepis na ciasto ok, 02.08.14, 01:39
                Ani mi sie sni robic w domu pizze. Czy nie przyjemniej wyskoczyc do Wlocha ?

                Ale ostatnio znajoma, znajaca moje podejscie do gotowcow, postawila mnie zaskoczyc. Podala mi pizze margherite, kupione w supermarkecie, dosc droga, pakowana prozniowo, nie mrozona. Na te pizze margherite wrzucila uwielbiane przeze mnie chorizo i papryke. Wyszlo super !! Zadnego zakalca, zadnego grubego ciasta , cienkie chrupiace ciasto na ktore sie wrzuca to co sie chce. Nie wykluczam wyprobowania w domu.
              • mhr2 Re: za długo w piekarniku - przepis na ciasto ok, 02.08.14, 11:15
                solaris_1971 napisała:

                > Natomiast w Neapolu i we wsi pod Neapolem jadlam bardzo dobra pizze i rewelacyj
                > ny makaron. Carbonary i pomodori con melanzane nie zapomne.

                tam nigdy nie bylam, ostatni reportaż jaki ogladalam nie oddawal wersji jaka opisujesz, czy to ważne, niewink
      • jeepwdyzlu Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 03.08.14, 13:50
        lubię obie wersje, "swojską" - czyli na puszystym cieście i obładowaną składnikami czasem piekę późną jesienią, albo zimą
        --------
        Dzięki smile
        O to mi chodziło
        Nie o wywołanie sporów tylko podzielenie się - jaką pizzę sami lubicie... i robicie...
        Najserdeczniej!
        jeep

        PS. @solaris! Nie wszędzie można wyskoczyć do Włocha
        Nie każdy Włoch robi "włoską" pizzę
        Nie zawsze masz ochotę na jazdę autem na drugi koniec miasta
        a jak wpadnę Przyjaciele z winem - to staje się to i tak niemożliwe....

        Dlatego próbuję sam - z pełną świadomością, że w Neapolu jest o niebo lepiej....

        jeep
        • zupelnie_bez_sensu Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę 03.08.14, 16:26
          ja nieskromnie powiem, że wolę swoją własną produkcję niż jakąkolwiek pizzę w mieście wink a jest ich sporo i niektóre całkiem smaczne. Jest dopracowana idealnie pod mój gust smile nabrałam wprawy i przygotowanie zajmuje mi naprawdę niewiele czasu, do tego mogę kombinować z dodatkami i smakami na jakie akurat mam ochotę.
          grunt to znaleźć swój własny sposób na ciasto i samo pieczenie w piekarniku tzn na której półce, ile czasu itd smile
    • Gość: Endy Re: pytanie do Tych, co sami robią pizzę IP: *.gdynia.mm.pl 04.08.14, 13:49
      a czy nie wydaje się Wam, że wyobrażenie o pizzy w PL i jej aktualny przeważający "kształt" wynika z tego, że w momencie kiedy w ogóle moda ta przyszła do naszego kraju, przyszła głównie z US, a nie w Włoch? i w związku z tym przejęliśmy amerykańskie wyobrażenie o tej potrawie nagłaśniane w amerykańskich filmach, serialach w pizzy hut? czyli uginające się od składników ciasto, góra sera, dodatków, sosów? moje pierwsze starcie i w ogóle pojecie na temat tej potrawy mając naście lat wiąże się własnie z takim obrazem (amerykańska moda w tv), dopiero późniejsza świadomość kulinarna i jakakolwiek inna oświeciła mnie, że pizza to włochy i jej wygląd i smak to coś innego niż to co choćby w pizza hut...(jestem pokolenie 80').

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka