Dodaj do ulubionych

Ocet z wina

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.14, 11:15
W ramach noworocznych porządków dokopałam się do 2 butelek francuskiego Bordeux. Niestety wino okazało się zbyt kwaśne by je pić ( korki całe do połowy czarne). Czy można z tego wina zrobić ocet winny? Już prawie tak smakuje...
Obserwuj wątek
    • ania_m66 Re: Ocet z wina 03.01.14, 11:29
      gugiel mowi, ze tak.
      np tu, tu
      albo tu
      albo na pierdylionie innych stron ktorych nie chcialo ci sie poszukac samodzielnie.

      Gość portalu: GMK napisał(a):

      > W ramach noworocznych porządków dokopałam się do 2 butelek francuskiego Bordeux
      > . Niestety wino okazało się zbyt kwaśne by je pić ( korki całe do połowy czarne
      > ). Czy można z tego wina zrobić ocet winny? Już prawie tak smakuje...
      • Gość: GMK Re: Ocet z wina IP: *.centertel.pl 04.01.14, 12:23
        Nie lubię jak ktoś nie ma nic do powiedzenia ale gada, gada, gada..
        W przeglądarkach szukałam i nie ma ani słowa o occie ze skwaśniałego wina, więc informacji praktycznych a nie teoretycznych...
        A swoją drogą ty to się musisz nudzić....
        • tadek-niejadek Re: Ocet z wina 05.01.14, 17:40
          Spokojnie, wszystko jest cacy!
          Wyślij przybocznego do biedronki po pięciolitrowy baniaczek wody mineralnej, torebkę cukru i kilo jabłek. W nagrodę daj mu wypić trzy litry wody a do pozostałej wsyp pół kilo cukru, posiekane jabłka oraz wlej te dwie flaszki wina. Po rozpuszczeniu cukru zakryj baniaczek płatkiem gazy i po kilku dniach "ciepłego" postoju upchnij go w kąt na pół roku żeby oczy nie widziały. Potem zlej przez sitko, to co przeleci zabutelkuj w PET-y a za kolejne pół roku ściągnij ocet znad osadu i do galarety przybocznego sadzaj. Ocet zniknie w mig, czego życzę - tn

          PS. "śmieci" z sitka nie wyrzucaj. Bardzo dobry starter do następnej porcji octu
    • lashqueen Re: Ocet z wina 05.01.14, 11:13
      Francuski ocet? Bleee. Kupujcie tylko oryginalne włoskie produkty, w tym ocet winny. Wspierajcie włoskich producentów i przyczyniajcie się w ten sposób do włoskiej prosperity, aby żyło się w tym kraju jeszcze cudniej.
      • squirk Re: Ocet z wina 05.01.14, 11:57
        lashqueen napisała:

        > Francuski ocet? Bleee. Kupujcie tylko oryginalne włoskie produkty, w tym ocet w
        > inny. Wspierajcie włoskich producentów i przyczyniajcie się w ten sposób do wło
        > skiej prosperity, aby żyło się w tym kraju jeszcze cudniej.

        Wiesz, nawet bym kupowała bo bawi mnie Twoje "hurr durr, wyszłam za zagranicznego, jestem od was lepsza wy szare Polaczki" ale stwierdziłam ostatnio, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Ostatnie zakupy we włoskich delikatesach to porażka. Ser primosale bez smaku, nijaki po prostu, a był świetny i kupowałam po pół kg, salami piccante - przesolone, a też było rewelacyjne. Sardynki z cytryną - z ręką na sercu - te małe puszkowane rybki z Biedronki biją je na głowę. Mąż skusił się na cantucci - przesłodzone i mdłe. Konfitura - może być, ale prowansalskie są o wiele lepsze. Kroplą, która przelała dzban, było kupienie jakiś czas temu włoskiego wina, celowo dopytywałam czy nada się i do picia, i do duszenia królika - tak, oczywiście, wspaniałe wino, będę zachwycona. Po raz pierwszy po spróbowaniu uznaliśmy, że nie zmarnujemy królika zalewając go tym czymś, ocet dałby podobny efekt. Jakość włoskich produktów tak dramatycznie spadła że więcej nie kupię bo szkoda pieniędzy, tylko oliwa się jeszcze broni ale też nie jest najlepsza.
        Btw - za kilka tygodni sama będę za granicą, mąż już tam jest. Na pierwsze hotelowe śniadanie które chciał zrobić sam w pokoju kupił polskie śledzie Lisnera, polski ser z Mlekpolu, polskie wafelki. Nie jesteśmy patriotami bo też nie chcemy tu mieszkać, ale zawsze będziemy "naszych" wspierać i kupować polskie produkty. To, że nam będzie , odpukać, lepiej za granicą nie znaczy, że chcemy, żeby tym, którzy zostają, było gorzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka