Zwykły internista. Zapoda antybiotyk. Tak wlasnie przeleczylam się mając rumień.
Ale testy na boreliozę robi się parę miesięcy po ukąszeniu - przynajmniej mi tak zalecano. Inna sprawa, ze ja objawów nie miałam, test robiłam profilaktycznie, i zwykły internista to zlecał. To nie przeszczep nerki, każdy lekarz zleci antybiotyk, bo i cóż innego miałby zrobić? Trzeba poszukać
mojej mamie lekarz internista zaraz po ugryzieniu przepisał badanie na boreliozę (przeciwciała na czynną infekcję).powiedział, że jeśli byłoby zakażenie to i tak antybiotyk podaje się przez miesiąc, jakiś inny i w większych dawkach).Śladu nie było po ugryzieniu. Duże info jest na forum
w Rosji po ugryzieniu kleszcza pacjent dostaje profilaktycznie doksycykline 5 dni, w Polsce niektórzy interniści tez zaczęli to robić chociaż krócej - 2 dni, doxycyklina jest antybiotykiem silnym, niemniej w Vietnamie armia USA brała doxycykline jako profilaktyczny lek antymalaryczny przez długi
Jetem wdięczna za otuchę, po dokładnym wczytaniu się w to, co piszecie na forum i w artykuły dla lekarzy też odniosłam wrażenie, że dopiero rumień wędrujący=borelioza. Gdzie się zgłosić po odpowiednią terapię? Jak pisałam wcześniej mój internista przepisał amoxycylinum w dawce 500mg 3x
w lesie, więc taki scenariusz wydaje mi się prawdopodobny. W ten sam wtorek wiecorem na pogotowiu usunięto kleszcza w 2 częściach - klescz osobno, w rance ostała nózka - również ją usunięto. Lekarz zalecił obserwację i antybiotyk, gdybym zauważyła, że rumień powięksa się lub wędruje
(internista, pediatra) też powinien wiedzieć, co z tym zrobić - zależy jak trafisz, bo różne są wśród lekarzy opinie nt postępowania przy boreliozie; > czy i jaki antybiotyk podać. lekarz powinien to wiedzieć.... -- 5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
Przeczytałam to co napisałeś drogi internisto i pomyślałam ,ze strach się bać.Gdzieś zresztą przeczytałam,ze "kiedyś tam spadła poważnie umieralność ,ponieważ (?!!)... lekarze strajkowali. Czekam na wnioski.
no właśnie, odpowiedziałeś tu świetnie na wszystkie wątpliwości. Możesz sobie usuwać kleszcze, dokładnie jak napisałeś: ze SWOICH psów (a także wszystkich innych stworzeń, w tym ludzi), SWOIMI rękami. A lekarz? Do bawienia się ze zranieniami jest chirurg, a do tak drobnych rzeczy spokojnie
ptc3 napisał: > Odsyłanie do specjalisty z "czymkolwiek" jest logicznym następstwem wieloletnic > h działań pacjentów, jest spełnieniem ich oczekiwań. To internista nie jest specjalistą?...Zawsze myślałem ,że to jest specjalizacja i to jedna z trudniejszych! > Nie, prawidłowa
do rzeczy wycena gdy pacjent zgłasza się na dyżur SOR czy NPL - gdzie lekarz ma płacone za godzinę, nieważne czy siedzi i pije kawę, czy wyciąga 15 kleszczy, czy ma 4 reanimacje). Powtórzę genialne słowa mojego kolegi lekarza tłumaczącego nielekarzom rosnący kult specjalizacji i tego że każdy
No więc jak w temacie poszłam do konkretnie lekarza rodzinnego i pediatry w jednym po skierowanie na kontrolną krew i posiewy bo sie cos gorzej czuje ostatnio ale nie w tym rzecz. Poszłam w 2 osoby bo jak wiadomo wtedy tak łatwo cie lekarz nie oleje. Musze sie z wami podzielic bo czegos takiego
podstawy chirurgii, ginekologii, okulisyki, laryngologii... (w przeciwieństwie do lekarza POZ, na ogół internisty). - z umiłowania Polaków dla specjalistów, czemu nie ma się co dziwić, bo system taki był promowany dziesięciolecia. Co więcej, młodzi adepci (czy to interny, czy medycyny rodzinnej), na
twory pod nazwą "POZetowska praktyka internistyczno- pediatryczna", bo dalej NFZ widzi POZ jako połączenie interny i pediatrii a nie jako placówkę mieszczącą lekarzy rodzinnych! To nie tylko teoria. Otóż lekarz internista "w swojej części" POZetu prowadzi, jak sama nazwa wskazuje, praktykę
pytanie też jest takie czy lekarka do której chodzisz zna temat tej choroby i jej wiedza nie kończy się na rumieniu i jednym antybiotyku czyli 3 tygodniowej doksycyklinie w dawce 200mg dziennie jak większości lekarzy internistów i zakaźników w Polsce.