kretino napisał: > Normalnie, na pełnej k..... a nie jak jakaś pizda 30km/h w bok ciężarówki. Problemy ze wzrokiem trzeba mieć aby w tym zdarzeniu zobaczyć, że osobówka wjechała w bok ciężarówki.
https://maps.app.goo.gl/GJbx5ebBbcmTKBY27 Oto przykład wjazdu na rozbiegówkę na autostradę. Ciekawe jak by tu nasi logicy paranoiczni proponowali wjechać gdy cokolwiek jedzie po autostradzie. Musiało by być chyba całkiem pusto i to nawet na jezdni z przeciwka. Wszak jakby ciężarówka z przeciwka p
:)) dziewczyny to jednak maja dobrze zdałam prawo jazdy za pierwszym razem chociaz najechałam na linie podczas manewrów i w ogóle słabo jezdziłam po miescie.Mój sposób to : założyc bluzke z mozliwie jak najwiekszym dekoltem, ładnie sie umalowac i liczyc tylko ze sie spodobacie egzminatorowi
nie wiem czy ten wątek był już poruszany, w każdym razie, co myślicie na temat nowych przepisów dla zdających prawo jazdy, lepsze są czy jest zupełnie odwrotnie? Ja zdawałam raz w zeszłym roku, niestety, bez skutku, i teraz poraz drugi i po najechaniu na linię na łuku (jedna,i jednocześnie
niezdecydowana6 napisała: > Ja zdawałam raz w zeszłym roku, niestety, bez skutku, i teraz poraz drugi i > po najechaniu na linię na łuku (jedna,i jednocześnie jedyna próba) pan > egzaminator stwierdził, że egzamin dobiegł końca... nie protestowalas? na wszystkie zadania na
Doświadczeni kierowcy polegliby na pierwszym skrzyżowaniu - wyjazd z maleńkiej podporządkowanej w główną. Kto z kierowców patrzy, czy nie najeżdża 20 cm łukiem na bzdurnie namalowaną linię ciągłą? Nikt. Dlatego, że dobrze jeździ, a nie skupia uwagi na pierdołach. A na egzaminie, linia ważniejsza
Tak samo uważam jak Sarawi. Jeszcze dodam od siebie, że mając PJ nie zwraca się uwagę na takie szczegóły jak zatrzymanie przed zieloną strzałką, linie ciągłe czy ograniczenia prędkości (na egzaminie 2x 52km/h to koniec egzaminu). Pozdrawiam.
Wyjechanie poza linię jest równoznaczne z końcem egzaminu a te światła nie miałay tu nic do rzeczy.
Wybacz ale w karcie egzaminacyjnej wpisał jako błąd sprawdzenie świateł na wyłączonym silniku. A łuk umiem perfekcyjnie, ale nie zatrzymałem się na lini tylko opona była na równi z linia tylko obwodem.
Jestem w trakcie robienia kursu na prawo jazdy. Jestem po 4 jeździe czyli za mną 8h kursu. Mam problem z precyzyjnym skręcaniem, nie mogę wyczuć kierownicy i skręcam ją albo za dużo albo za mało, w efekcie wjeżdżam na linie ciągłe albo na pasy dla przeciwległych kierunków. Największy problem mam z
a mnie text: "Gdy łuk był węższy, wystarczyło dobrze ustawić boczne lusterka, by nie najechać na linię. - Teraz trzeba odwrócić głowę i patrzeć w tylną szybę."
nie tylko nie abel on sam jezdzic nie umie uczyl mnie na "b" i na "A" łuk pokazywał to wyjezdzal po za linie a na motocykl to 8 nie potrafił zrobic. musialem wykupic godz. u czapskiego
295. nie zaznaczyłam B i - oooo zgrozo 248. :D To 248 świadczy o tym, że trzeba znowu przeczytać kodeks, bo zwalić się w czymś tak prostym to porażka;) zwłaszcza, że w domu robiłam dobrze, nie wiedzieć czemu. -- potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Ja zdalam za pierwszym razem!!! (Nie wiem jak to zrobilam). Ale za to jako kursantka wjechalam w bok autobusu. Zatrzymalismy sie na skrzyzowaniu Mickiewicza/Wojska Polskiego, i z Wojska Polskiego skrecal autobus PKS. Ja oczywiscie stanelam blisko linii a nie kraweznika, i jak autobus