Dodaj do ulubionych

Prawo jazdy

IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 20:20
Witam

Podczas egzaminu praktycznego egzaminator kazal sprawdzic działanie świateł
itd. wszystko ładnie sprawdziłem po czym oblał mnie poniewaz stwierdził ze
światła sprawdza sie na włączonym silniki?

Jechałem fiatem punto

Jak to jest? Powiedzcie mi
Obserwuj wątek
    • mdrive Re: Prawo jazdy 23.09.08, 20:32
      ...nie zgadzam się z decyzją egzaminatora!!!. Fakt, żeby oszczędzać akumulator
      staramy się sprawdzać system oświetlenia pojazdu przy "bezpiecznie" włączonym
      silniku, ale wielu egzaminatorów, przynajmniej w Warszawie nakazuje wykonać to
      tylko przy "włączonej stacyjce". Na pewno nie jest to powód oblania egzaminu.
      Skandal!
      • Gość: aaaa Re: Prawo jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 20:44
        wiem o tym to jest jakieś wielkie nie domówienie :/ kompletnie nie wiem jak się
        teraz z tym uporać nie masz żadnych wytycznych w przepisach na temat sprawdzania
        świateł aby w razie odwołania się jakoś podeprzeć przepisem.

        porażka :/
        • mdrive Re: Prawo jazdy 23.09.08, 20:50
          ...na to nie ma wytycznych :(, można to tylko kwestionować.
    • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: 165.193.47.* 23.09.08, 22:26
      Tak to jest, że załozyciel tematu po prostu opowiada bajki. Żaden
      egzaminator oblewając nie podałby takiego powodu, bo zaden
      egzaminator nie chce wyleciec z pracy. Teraz powiedz za co tak
      naprawdę nie zdałeś.
      • Gość: Kazik Re: Prawo jazdy IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 23.09.08, 23:18
        Kurcze, mnie też się zdaje, że AUTOR nie mówi nam wszystkiego:-).
        • Gość: ? Prawo jazdy czy Egzamin ? IP: 80.48.90.* 23.09.08, 23:32
          -pierwsze Primo = Dz.U.Nr.217 (wciąż aktualny)

          -drugie "Primo" = dany błąd trzeba popełnić dwukrotnie (j.w.217)

          -trzecie "Primo" = Zagrożenie Bezpieczeństwa" ......

          TROL , SPEKULANT czy ( ? ) zapytał o .....
    • Gość: aaaa Re: Prawo jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 06:25
      Ale powiedzcie mi czy wogole mozna uznac to za bład? sprawdzanie świateł na
      wyłaczonym silniku? czy sa jakies wytyczne ktore mowia a Ty ze swiatla
      sprawdzamy TAK I TAK W TEN I TEN SPOSOB?
      • Gość: zorientowany Re: Prawo jazdy IP: *.pia.airbites.pl 24.09.08, 09:43
        za sprawdzanie świateł przy wyłaczonym silniku nie ma żadnego błedu,
        rację ma gość.
        chyba aaaa blefuje...

        "i nie ma się czego bać na egzaminie"
        • Gość: aaaa Re: Prawo jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 11:30
          OJ CHYBA JEDNAK NIE BLEFUJE! CHYBA TO JA ZDAWAŁEM A NIE WY... poza tym błąd
          popełniłem na łuku lekko obręcz kola wystawała poza linie przy kopercie a wiec
          policzył mi to jako 2 błąd wiec mnie oblał a skoro mowa ze za światła nie
          powinienem mnie oblać to o co chodzi?
          • przeciwcialo Re: Prawo jazdy 24.09.08, 12:10
            Wyjechanie poza linię jest równoznaczne z końcem egzaminu a te
            światła nie miałay tu nic do rzeczy.
            • Gość: df Re: Prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 12:48
              No i wszystko jasne. Przekroczenie linii lub wjechanie na pachołek powodują
              przerwanie egzaminu, nawet jeśli wcześniej nie zrobiłeś najmniejszego błędu.

              Zdawałem już kilka razy i ani razu nie włączałem silnika przy sprawdzaniu
              świateł (skoro mi kazał włączyć światła mijania, to włączałem światła mijania, a
              nie silnik). Za każdym razem czynności te zostały uznane za wykonane prawidłowo.
            • Gość: szmaja Re: Prawo jazdy IP: *.rinf.pl 24.09.08, 12:50
              Szkoda, że przed egzaminem nie wiedziałeś, że są błędy, których nie musisz
              popełnić 2 razy :).
              Źle zrobiłeś łuk i dlatego oblałeś.
              Kluczyk przekręcony RAZ to nie to samo, co kluczyk przekręcony 2 razy (włączony
              silnik).
          • Gość: Kazik Re: Prawo jazdy IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 24.09.08, 12:52
            Czyli kłamczuszek:-))). Światła super pokazał i oblał, biduek:-).
            Ale tak się właśnie rodzą legendy o niezdanych egzaminach i wrednych
            egzaminatorach;-))).
            • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: *.hsd1.ca.comcast.net 24.09.08, 13:47
              Mówiłem. Tak jak wszyscy ci, którzy mówią jak to wredny egzaminator
              ich oblał, tak i tu mamy następnego sciemniacza. Nie umiałeś zrobić
              łuku i oblałeś. Za światła NIE MÓGŁ przerwać egzaminu, ani nawet
              wpisać N. Na przyszłość nie kłam, więcej pokory i naucz się
              porządnie manewrowania.
              • Gość: aaaa Re: Prawo jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 16:04
                Wybacz ale w karcie egzaminacyjnej wpisał jako błąd sprawdzenie świateł na
                wyłączonym silniku. A łuk umiem perfekcyjnie, ale nie zatrzymałem się na lini
                tylko opona była na równi z linia tylko obwodem.
                • Gość: Kazik Re: Prawo jazdy IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 24.09.08, 16:15
                  Oj kłamczuszku... Nie ma takiego punktu "sprawdzanie świateł"
                  Jest "przygotowanie do jazdy i ruszenie". Co kolejny Twój wpis to
                  wpadka:-).
                  Daj spokój, naucz się, zdaj i nie marudź. Nie będzie Ci trudno, bo
                  przecież wszystko "perfekcyjnie" umiesz.
                  A jeśli naprawdę czujesz się skrzywdzony, odwołaj się. Po prostu.
                  • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: *.adsl.alicedsl.de 24.09.08, 21:22
                    Daj spokoj, przeciez to forum Prawo jazdy, gdzie kazdy umie wszystko super tylko egzaminator wredny ;-)
                  • mdrive Re: Prawo jazdy 24.09.08, 21:28
                    ...oj, Pan zlef to chyba egzaminator???, ale zawzięty jakiś! :):):)
                    • Gość: poborowy, dawny Re: Prawo jazdy IP: *.chello.pl 24.09.08, 21:38
                      zlef, to chyba były zawodowy żołnierz zwany kiedyś "zlewem" lub "trepem"
                      Ten "zlef", cóż za zbieżność ze "zlewem'? A to wiele tłumaczy. Ta zawziętość i
                      bez krytycyzm ( auto krytycyzm ).
                    • Gość: Staś Re: Prawo jazdy IP: *.idc.net.pl 24.09.08, 21:42
                      Ale coraz jaśniej widać, że aaaa pisze niezbyt zgodnie z prawdą (staram się ująć
                      to "politycznie poprawnie", bo widzę, ze niektórych prawda w oczy kole.
                      Więc może troszkę odwagi cywilnej i dokładnie, co to było na tym egzaminie?
                      No bo ludzie czytają, komentują i bajki się roznoszą. A po co? żeby następnych
                      straszyć? A nauczże się. Dowiedz się, że np. na placu są trzy zadania. Że błąd w
                      jednym zadaniu nie wpływa na ocenę z innego. Nawet to, że są też błędy, które
                      popełnione raz, przerywają egzamin. Bo chyba tak nawet trochę głupio iść na
                      egzamin i nie wiedzieć czego tam wymagają? Co?
                      • Gość: zorientowany Re: Prawo jazdy IP: *.pia.airbites.pl 25.09.08, 09:22
                        Zawodowy żołnierz-zlew może byc też egzaminatoem (dodatkowo)
                        albo na emeryturze.
                        pan Staś to chyba też egzaminator, bo zna dobze instrukcję...

                        Potwierdzam, że ten "błąd" ze światłami nie jest błędem
                        a wyjazd poza linię kołem skutkuje porzerwaniem egzaminu na placu.
                        • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: 58.120.227.* 25.09.08, 11:07
                          Ja już straciłem nadzieje ze ktoś tu kiedykolwiek powie prawde. A autor tematu zobaczył ze zostal zdemaskowany i sie zawinął. Czemu mnie to nie dziwi? :>

                          Może poszedł się uczyć?
                          • Gość: ola Re: Prawo jazdy IP: *.static.akk.net.pl 25.09.08, 11:30
                            no moze, widzisz on ma przynajmniej pożyteczne zajęcie, a TY jak
                            zwykle oczerniac ludzi tylko potrafisz , biedni Ci ludzie co żyją
                            obok Ciebie
                            • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: *.artikel10a.at 25.09.08, 11:35
                              JEŚLI poszedl sie uczyć to faktycznie pożyteczne zajęcie. Jeśli tylko zawstydzony zawinął się to mam 100% racji.
                            • Gość: Kazik Re: Prawo jazdy IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 25.09.08, 12:35
                              Ola, sorry, że się wtrącę. Ale tu nie chodzi o oczernianie lecz po
                              prostu o wydedukowanie prawdy na podstwie tego, co sam autor wątku
                              pisze. Niestety, już pierwsze kłamstewko, które łatwo wykryć, że
                              oblał za świała, które perfekcyjnie pokazał. Potem się "wygadał", że
                              jednak na łuku przejechał linię. Kolejny wpis i wychodzi na jaw, że
                              gość w ogóle nie wie jakie są wymagania egzaminacyjne, co ma tym
                              egzaminie umieć, za co obleje od razu a co może poprawić.
                              Zostało mu to wytknięte i chyba przyznasz, że słusznie.
                              Jak wiesz stres na egzaminie jest ogromny! A taki gość swymi
                              kłamstewkami i niewiedzą jeszcze go u innych podsyca, bo wmawia
                              ludziom, że oto można oblać zupłnie niesłusznie i za byle co.
                              Wiele osób już tu pisało i opisywało za co oblali, co zrobili źle,
                              gdzie popełnili błąd. Owszem, piszą o wrednych egzaminatorach, ale
                              piszą również, że egzaminator był miły, ale nie zdali.
                              Wcale nie musi tak być, że każdy egzaminator jest wredny i oblewa
                              niesłusznie. I dlatego takie straszneie, jak oto oblano mnie za
                              perfekcję naprawdę nikomu nie słuszy, najwyżej kolejnemu niezdaniu z
                              wielkiego stresu właśnie.
                              Rosną potem legendy, jak ludzie super jeżdżą i ich się oblewa, a
                              przez to strach u innych sięga zenitu.
                              Tymczasem trzeba wiecej spokoju, opanowania nerwów no i wiedzy,
                              choćby jakie są wymagania, za co sie oblewa od razu itd. Opanowanie
                              tego minimum informacji, tzn. co auto ma pod maską i jak włączyć te
                              kilka świateł to naprawdę żadna filozofia, jeśli tylko komuś zależy
                              i jeśli jest choć trochę dojrzały i dorosły. Łuk to już mogą być
                              nerwy, a miasto wiadomo, jedziesz nie tylko Ty, ale i inni... Różnie
                              może być. Ale są rzeczy, które w godzinę czy dwie naprawdę można się
                              wyuczyć i potem nie pisać głupot.

                              Więcej spokoju, troszkę pracy, a mniej takiego bezpodstawnego
                              strasznia, bo stres i tak jest wielki.
                              • Gość: ola Re: Prawo jazdy IP: *.static.akk.net.pl 25.09.08, 13:21
                                no i widzisz Kazik tu się w tym wątku z tobą zgadzam , i nie
                                chodzilo mi o to , że popieram autora wątku , ale o to , że przeciez
                                można mu to napisac życzlwiej niz robi Pan zlef , jego komentarze są
                                jednak nie na miejscu , wiesz czego nie potrafię zrozumiec , skad w
                                ludziach tyle agresji i chamstwa , moze czlowiek poszedl na egzamin
                                nie przygotowany , ale czy to jego wina?? tak do konca?? moze wina
                                jego szkoly nauki jazdy?? czemu o tym nikt nie wspomni???
                                A co do mojego egzaminu to miałam juz 3 i nie dam sobie nikomu
                                wmówić , ze nie będe kiedys dobrym kierowcą.
                                Będę się szkolić pewnie juz i po zdanym egzaminie pod okiem męża :)
                                A mogę smiało powiedziec , że za kazdym razem nie zdalam z mojej
                                winy , ale smialo mogę też powiedzieć , że egzaminator numer 2 nie
                                nadawał się do swojej pracy.I nie powiedzialam nikomu , ze nie
                                zdalam z powodu egzaminatora tylko z tego powodu, ze z jego winy
                                bylam bardzo zestresowana , bo nigdy idąc na egzamin nie
                                pomyślałabym sobie , że moze byc ktoś tak wredny , teraz to już wiem
                                i 2 raz się nie dam juz wytrącic z równowagi .
                                Po 2 egzaminie płakalam ale nie z powodu , że oblalam , ale , ze
                                ktoś tak mnie potraktował , 3 nie zdalam , ale bylam szczesliwa ,
                                uśmiechnieta , ze wreszcie ktoś mnie potraktował jak czlowieka , i
                                powiedziałam egzaminatorowi , że za 4 podejsciem bylabym
                                szczesliwa , zeby znow on mnie egzaminował , dużo by szło jeszcze na
                                ten temat pisać...
                                • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: *.metacolo.net 25.09.08, 15:19
                                  > moze czlowiek poszedl na egzamin
                                  > nie przygotowany , ale czy to jego wina?? tak do konca?? moze wina
                                  > jego szkoly nauki jazdy?? czemu o tym nikt nie wspomni???

                                  Nie osłabiaj mnie... Poszedł nieprzygotowany i to nie jego wina? Wina egzaminatora, szkoły jazdy, pogody, złego asfaltu, sąsiada ale tylko nie jego? A co to jest zakaz zmiany szkoły jazdy? Wymagania egzaminacyjnę są na stronie WORDu, tak trudno przeczytać i sprawdzić czy szkoła się nadaje?

                                  Naprawdę niektórzy nie dojrzeli jeszcze do prowadzenia pojazdu, po takich postach wyraźnie to widać.
                                  • przeciwcialo Re: Prawo jazdy 25.09.08, 15:36
                                    Na studiach tez własne nieprzygotowanie do egzaminu zwalasz na
                                    wykładowcę?
                                  • Gość: ola Re: Prawo jazdy IP: *.static.akk.net.pl 25.09.08, 18:32
                                    to powiem tak z tymi swiatłami to roznie bywa , ja zawsze
                                    pokazywalam na zalączonym silniku , więc zawsze mozna egzaminatora
                                    zapytac , a raczej sam mowi , proszę zalaczyc silnik i pokazac
                                    swiatla ,, tyle , ze na 2 egzaminie , tez musiałam pokazac przy
                                    załaczonym silniku , gdy przyszło kolej na swiatło cofania , pan
                                    egzaminator poszedł i mi silnik wylaczył o czym ja nie wiedzialam ,
                                    i powiedział ze mam pokazac swiatlo cofania , więc mu mowie , ze ja
                                    wejde do samochodu a on zeby sprawdzil mi te swiatlo , to mi mowi ze
                                    to ja mam pokazac swiatło cofania , więc troszku mnie to
                                    zastanowilo , ze mam załaczony silnik a on mi kaze zebym to ja
                                    pokazała , ale jak weszłam do samochodu wszystko bylo jasne, więc
                                    pokazalam co mialam pokazac , 3 egzaminator powiedzial ze mam
                                    zalaczyc silnik i pokazac swiatla , sam zapytał jak je chce
                                    pokazywac , jak przyszło do swiatła cofania to zapytal jak mozna te
                                    swiatlo sprawdzić więc odpowiedziałam , ze sa 2 sposoby , więc
                                    powiedzial , ze juz zostaniemy przy tym załaczanym silniku i ze on
                                    sprawdzi czy swieci , za kazdym razem pokazywalam swiatla na
                                    zalaczonym silnku , ale z polecania egzaminatora !
                                • Gość: Kazik Re: Prawo jazdy IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 25.09.08, 17:19
                                  Cóż, Ola, wszystko co piszesz jest prawdą, sama wiesz, jak bywa. Ale
                                  przyznaj, że zanim jeszcze sama się osobiście dowiedziałaś jak
                                  wygląda egzamin, już wprowadzono Cię w niezły stres:-). Często
                                  takimi właśnie relacjami.

                                  Ja też zdawałem, i widziałem, jak ludzie nie umieli zbiorników, jak
                                  nie potrafili włączyć świateł. Trzeba będąc egzaminatorem naprawdę
                                  mieć silne nerwy! Nawet mnie, gdy tylko na to patrzyłem, dziwiło,
                                  jak ktoś taki miał odwagę w ogóle iść na egzamin! Tacy zdenerwują
                                  egzaminatora, a odbija się to potem na lepiej przygotowanych.

                                  A do Ciebie jeszcze mam taką prośbę: nie nadużywaj słów "chamstwo"
                                  czy "agresja". Sorry, dziewczyno, ale Ty nie wiesz co to chamstwo,
                                  używasz tego słowa w nieodpowiedniej sytuacji! To, że czyjaś
                                  wypowiedź Ci się nie podobała, czy nawet była bardziej dosadna (a
                                  niektórym należy się trochę dosadności!), to nie znaczy, że to jest
                                  od razu zachowanie "chamskie" czy "agresywne". Pomyśl, poszukaj w
                                  encyklopediach i dowiedz się, co nazywamy "chamstwem" i kto to
                                  jest "cham", czym się cechuje. Bo teraz mam wrażenie, że każdy kto
                                  napisze coś nie po Twojej myśli, to już "cham". Jeśli nie chcesz być
                                  obrażana, sama nie obrażaj!
                                  Nie nadużywaj tego słowa, a jeśli go używasz, to we właściwej
                                  sytuacji.
                                  Powodzenia na egzaminie! Przede wszystkim lepszego zastawienia i do
                                  egzaminatora i do egzaminu i w ogóle do świata.
    • Gość: aaaa Re: Prawo jazdy IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.08, 17:05
      Ludziska ale ta cała rozmowa nie ma sensu!! Ja zadałem konkretne pytanie:

      Jak sprawdzamy światła włączony silnik czy wyłączony?
      I dlaczego egzaminator wytknął mi ze światła powinienem sprawdzić na włączonym silniku? (on nie uzasadnił mi tej kwestii)

      Czy to tak ciężko powiedzieć? Widocznie nie macie zielonego pojęcia jak odpowiedzieć na to pytanie i piszecie kompletna bzdurę.

      Proszę od odpowiedź kogoś kto będzie miał pojecie na ten temat.
      Dziękuje.
      • Gość: Kazik Re: Prawo jazdy IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 25.09.08, 17:21
        Nie pytaj już nas, bo zdaje się uważasz nas za durniów. Zapytaj
        kogoś na Twoim poziomie.
        • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: *.dsl.club-internet.fr 25.09.08, 18:49
          Teraz już widzicie jak to jest. Po takim wstępie u mnie autor też by nie zdał :]
      • Gość: zorientowany Re: Prawo jazdy IP: *.pia.airbites.pl 25.09.08, 22:51
        Do Pana "aaaa", światła można sprawdzać na właczonym lub wyłaczonym
        silniku.
        Nie wierzę że za to egzaminator wyznaczył błąd- moze tylko zwrócił
        uwagę(w czasie sprawdzania świateł rozładowuje się akomulator)

        Proszę zeskanować "Arkusz z przebiegu egzaminu praktycznego"
        i udowodnić że tak było.
        • Gość: zlef Re: Prawo jazdy IP: *.fabiankeil.de 25.09.08, 23:28
          Już widze jak zeskanuje arkusz :D Z reszta nawet to o niczym nie świadczy. Jak będzie N w światlach to znaczy że coś źle pokazał :>
          • Gość: aaaa Re: Prawo jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 19:38
            No własnie ze nie poniewaz powiedział m i ze swiatła bardzo dobrze ale na wyłączonym
            • Gość: gość Re: Prawo jazdy IP: *.idc.net.pl 26.09.08, 20:06
              No to co w końcu było na tym egzaminie?
              I co jest w Arkuszu przebiegu egzaminu Pana aaaa?
              Coś byśmy się dowiedzieli, zamiast zgadywać.
            • Gość: zorientowany Re: Prawo jazdy IP: *.pia.airbites.pl 26.09.08, 21:23
              tzn. nie było błedu ze swiatłami tylko komentarz...
              No i bardzo dobrze...
              • Gość: gość Re: Prawo jazdy IP: *.idc.net.pl 28.09.08, 14:08
                No to dowiemy się w końcu , jak to było na egzaminie? Bo to mnóstwo ludzi
                próbuje sprawę wyjaśnić, a w końcu okaże się , że ... sprawy nie było.
                Egzaminator powiedział Panu aaaa, że światła sprawdził dobrze, ale mógłby to
                zrobić przy włączonym silniku. Wygląda na to, że całe pierwsze zadanie Pan aaaa
                zrobił dobrze.
                No i później, przy drugim (na łuku), Pan aaaa przejechał poza linię i za to
                egzamin został przerwany. Tak, Panie aaaa?
                Jak tak było, to wszystko ok. Tylko po co tyle mieszać?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka