odyn06 napisał: > Matrek > Przecież jest obfita i jednoznaczna literatura. Roosevelt był zwolennikiem zbi > orowej mądrości i przeanalizowano amerykańskie straty na Okinawie, Sajpanie i I > vo . Wielogwiazdkowi sztabowcy uzmysłowili prezydentowi, że idące w tysiące Mar
Matrek Przecież jest obfita i jednoznaczna literatura. Roosevelt był zwolennikiem zbiorowej mądrości i przeanalizowano amerykańskie straty na Okinawie, Sajpanie i Ivo . Wielogwiazdkowi sztabowcy uzmysłowili prezydentowi, że idące w tysiące Marines straty na wyspach to jest PRYSZCZ w stosunku do
Mój mąż dostał tę nową Cherezińską. On bardzo lubi. Ja 5 książek japońskich, 1 wietnamską, i 1 z dziedziny literatury faktu ("Blokowiska Lublina")
tak powiem, mi otwierają. W ogóle nie interesuje mnie czy to prawda czy "literatura". Brzmi prawdopodobnie. I parę lat w te czy we wte Teletubisiów... Jakiś czas temu jedna dziewczyna niemal pokłóciła się ze mną o Muminki. Ja mówię, że te filmy mroczne. Ona, że cudne. W końcu się dogadałyśmy, że ja
był jeszcze B-34 Lexington od Lockheeda, o którym chyba nie wspomniałeś. Wyboru osobiście dokonał Doolittle, przynajmniej tak wynika z literatury, a ważną kwestią była rozpiętość skrzydeł samolotu. Nie mogła być zbyt duża, aby nie zahaczyć o nadbudówkę lotniskowca. > Teraz jeszcze o
A z bardziej spokojnej literatury polecę dwie powieści japońskie. "Kameliowy sklep papierniczy". Tytuł brzmi jak typowa miałka "comfort book", ale moim zdaniem jest to tez całkiem dobrze napisana powieść, a przy tym delikatna i estetyczna, bardzo przyjemna w odbiorze. A druga to "Dawna stolica
istotnie może budzić skojarzenia ze słońcem i wielkością. ** Nazwę Yamatai-koku (miano starożytnego państwa japońskiego istniejącego w epoce Yayoi, 300 p.n.e.–300 n.e.) zapisuje się znakami 邪馬台国. Durian Sukegawa, "Koty z Shinjuku". Tłum. Małgorzata Samela.
Mika skończyła szkołę i małymi krokami – musiała nawet na pewien czas wyjechać za granicę, żeby na to zarobić – zrealizowała swoje marzenie: założyła własną firmę zajmującą się utrzymaniem ogrodów. Nazywała się Piękny Zapach, bo tak właśnie tłumaczy się z japońskiego znaczenie imienia Mika. Tak
więcej niż 4 odcinki. Czekam tez na Squid Game i japoński serial "Asura" (rok 1979, bohaterkami są 4 siostry, które odkrywają, że ich ojciec miał romans - ostatnio czytałam literaturę japońską i jakos mnie to zaintrygowało) zapowiedziane na Netfliksie.
itsjustemichelle1 napisała: > (...) > > Pokochał ją, swoją słodką, małą wiewióreczkę, (...) > Choć bywało, że się kłócili, kochał ją bardzo, absolutnie taką, jaką jest – raz > em z jej rudymi włosami, piegami, zamiłowaniem do literatury skandynawskiej ora > z
znaczyły bardzo wiele. Choć bywało, że się kłócili, kochał ją bardzo, absolutnie taką, jaką jest – razem z jej rudymi włosami, piegami, zamiłowaniem do literatury skandynawskiej oraz gramatyki języka japońskiego. I obiecał sobie zadbać o to, żeby nigdy o tym nie zapomniała. -- za dużo dzieci nie ma
o emisji aldehydów powstających przy spalaniu paliw mieszanych z etanolem jest spora literatura, wystarczy poguglać; aldehydy powstają w reakcji ubocznej, podobnie PAH, tlenki siarki, azotu .... tamże o smogu kalifornijskim i brazylijskim oraz braku smogu w miastach japońskich, gdzie jeżdżą na
Praktykowałam czytanie literatury japońskiej akurat w tym roku :) Mamy taką grupę zaprzyjaźnionych osób - czytamy tę samą książkę, potem spotykamy się na zoomie i rozmawiamy o niej. Było kilka książek japońskich: Kobieta z wydm, Zatracenie, Dziennik szalonego starca, Podziemie pamięci, Wyznanie