marcinlet napisał: > Toteż mam na myśli potencjalnie takich, którzy nie czerpią żadnego zysku ze > swych zdolności, bo nikomu o nich nie mówią i wolą je zachować tylko dla > siebie. > Żeby nie było nieporozumień to tylko spekulacje. Sam w ogóle nie wierzę w
marcinlet napisał: > Tak, "Pan Tadeusz"... Dużo wniósł do mojego życia. Dowiedziałem się dzięki niem > u, że w maju już rosną "krągłe słoneczniki". Marcinku, to dlatego, że tekst literacki ma swoje konwencje, a podręcznik uprawy roślin zupełnie inne. Nie było o tym na lekcjach?
marcinlet napisał: > Jako ciekawostkę podam, że Donovan zaśpiewał na skutek pomyłki organizatorów (c > hcieli oczywiście Jasona Donovana) w 1991 na konkursie Miss Polski. :) Dobre!
marcinlet napisał: > Ludzie, Wy tego świra Noveya traktujecie poważnie? W jego przypadku ewolucja fa > ktycznie nie działa bo zatrzymał się na etapie ściany, o którą rzuca się groch. Poważnie nie da się traktować, ale za to ubaw jest przedni :)
marcinlet napisał: > Ludzie, Wy tego świra Noveya traktujecie poważnie? Nie bardzo. I to delikatnie mówiąc. Ma spory zasób ciekawych wiadomości, ale nie wygląda na to, by umiał je przetworzyć i sprzedać w dyskusji jako wiedzę własną. Nadto ma przykry zwyczaj podpierania się
marcinlet napisał: > Skoro chcesz być chrzestną to zostań katoliczką, przystąp do spowiedzi świętej > i bierzmowania jak każdy katolik. Zamykam wątek. chyba nie wiesz, o czym mówisz. Jak mam zostać katoliczką, skoro uważam, że Bóg nie istnieje, a chyba głównie na tym opiera się
marcinlet napisał: > kocia_noga napisała: > > A który z panów-malarzy zasłynął? > No chociażby Beksiński, Opałka, Duda Gracz, Hasior, Starowieyski, Dwurnik, Niki > for, Witkiewicz. Ale mowa o zasłynięciu poza polskim podwórkiem, to tylko Opałka, inni w mniejszym
marcinlet napisał: > Z tej listy to tylko Abakanowicz, Boznańska i Lempicka jakoś zasłynęły. Reszta > to tylko hasła w encyklopedii. A który z panów-malarzy zasłynął? -- No dobra, dobra.
marcinlet napisał: > ilnyckyj napisał: > > Brawo - za Patti Pravo. Lata sześćdziesiąte - to był też najlepszy czas d > la wło > > skiej piosenki. > Moim zdaniem najgorszy. Przecież to jakieś łzawe smęty. Włochy to lata 80. Al B > ano i Romina Power, Ivana
marcinlet napisał: > i ma się bardzo dobrze. Nalezy teraz z troska zapytac; czy kosciol mlestujacy wreszcie umrze. To jest pytanie ofiar molestowania.
marcinlet napisał: > I co w związku z tym? Ano moze, zdaniem gumpela, to: Polak i Hamerykan tak samo majom. ps. to trust in God isn't the same as to trust God (and his earthly representatives), Mr Gumpel
marcinlet napisał: > Gdy > by wypadki potoczyły się inaczej to Requiem znane by było jako kompozycja tego > hrabiego, a nikt by nie wiedział, że skomponował je sam Mozart. Nawet przeciętni melomani potrafią rozpoznać dzieła Mozarta i innych wielkich mistrzów. A teraz mamy
marcinlet napisał: A ten > hrabia to pewnie nawet nigdy nie istniał. istniał, nie oszukuj się. > Mozart nie dorównywał JS Bachowi. dlaczego chcesz porównać nieporównywalne? Oni obydwaj są Wielcy. Każdy w swoim rodzaju. Bach - solidny i pracowity. Mozart - leniwy trzpiot. I