czekoladowych hostii! Co dla mnie jest absolutnym nonsensem. Nie widzę w takiej formie /bombonierki/ specjalnego problemu. "Lepszy" taki prezent przypominający ten specjalny moment niż jakieś drogie prezenty odrywające myśl dziecka od meritum takiego dnia. Dziękuję za wypowiedź. Myślę, że mogę Pana
masz człowieku problemy ... na serio. weź Ty się zastanów ! ludzie nie takie kłopoty mają na codzień, a jakoś żyją, muszą ... zamiast się krytykować, weź lepiej polub swoje imie albo powymyślaj sobie jakieś ksywy czy ostatecznie proś innym by mówili do Cb Samanta xd :santa::choinka::prezent:
Idiotyczne jest to święto. Znaczy dzisiaj trzeba kobiety szanować,kupować im kwiaty,prezenty,padać do nóżek i życzenia składać.A jutro niby co?Na dzień dobry walnąć połowicę w zęby,kazać zeżreć kwiaty z wczoraj,a prezenty zanieść do lombardu?O co tu chodzi,kurwa? A może się twórcy tego
> "Zdecydowałam się dać prezent, gdyż liczyłam się z tym, że w przyszłości być mo > że jeszcze będę potrzebowała pomocy dr. G.". Całość: "Treść odpowiedzi bardzo różni się od tego, co powiedziała w CBA. Przyznaje się do łapówkarstwa. Wyjaśnia: "Zdecydowałam się dać prezent, gdyż
U mnie szef w jednej firmie raz się szarpnął na "prezenty" dla pracowników (bo normalnie nigdy nic nie dawał) na święta: po butelce najtańszego wina musujacego..(cena poniżej 10 zł) Otwarłam na sylwestra , spróbowałam i wylałam takie ohydne było.
Weganskie i bez wszelkich dodatkow i na wszelkie diety lody. Nasza znajma kiedys zrobila nam prezent, jak dzieci byly jeszcze dosc (ale nie bardzo) male i przywiozla kupione za ciezkie pieniadze takie wlasnie zmrozone cos. Nikt z nas, chociaz lody kochamy rodzinnie miloscia wielka, nie byl w stanie
ktoś > przygotował przysmak - naleśniki z serem. Pycha, tyle że ser był kozi. Mówiła, > że ledwie do łazienki doleciała. Najwyraźniej upodobanie rodzinne :) Ja przeżyłam niemiłe zaskoczenie jak nadziałam się na paskudną czekoladę z koziego mleka. To był niestety prezent - słodycze z
ohydne
W prezencie ślubnym dostałam z eksem zegar ze skóry z metalowymi cyframi.... ohydne to było, ale mój mąż się uparł, żeby to dziadostwo powiesić na ścianie, bo darczyńca często u nas bywał, no i "będzie mu przykro, że tego nie doceniamy...." Wywaliłam to cholerstwo dopiero jak kiedyś w nocy
Ja tam się nie znam, ale znam jedne, co chodzą poubierane w wydzieliny takiego ohydnego robala (powiadam Pani, prawdziwe obrzydlistwo)i sobie chwalą. A to droższe, niż ta elana, co u nas na Hali zalega. Droższe nawet od suszonego dorsza. Zresztą, jak się dobrze wymoczy, to troche traci aromat
kupuje to co jest potrzebne lub moze sie przydac. slucham opini wokol ludzi. kupuje w sklepie. na internecie - nie dotkniesz, czekasz na paczke, moze nie dojsc wcale, a 3 problem przelew. mam konto ale pieniedzy tam nie trzymam narazie -- zaby sa obrzydliwe,ohydne i obslizgle ale zabulinki
Alex pisze też, że jej córka dopuściła się "ohydnych czynów", czyli, o ile rozumiem, wyciągnięcia stówy z portfela matki i kradzieży z Biedronki. Chyba że coś źle zrozumiałam? Dla mnie "ohydnym czynem" byłoby, nie wiem, wydłubanie oczu małemu kotkowi, uszkodzenie drugiego człowieka, maltretowanie
wszystko, żeby wybijać ją z tej pozycji wiecznie skrzywdzonej, bo to dla niej wytłumaczenie wielu ohydnych rzeczy, których ja bym i dziś nie zrobiła (a miałam bardzo podobne dzieciństwo i młodość, w sumie gorsze pod różnymi logistycznymi względami). -- Sto zim i ani jedno lato