Mam w rodzinie taką osobę, która nie lubi dostawać prezentów i co by to nie było, to i tak rzuci w kąt. Stawanie na uszach, wymyslanie nic nie daje. W zeszłym roku po poprzednich niemiłych doświadczeniach tym prezentem był użytkowy drobiazg .... do dziś leży w stercie nieużywanych rupieci

Co byście zrobiły w takiej sytuacji? Ze wszystkimi sobie dajemy prezenty. I co? Mam tą osobę po prostu pominąć?