Dodaj do ulubionych

Prezenty, prezenty!

24.06.09, 17:04
Mówcie, co u kurczaków? Mieliście baczenie?
Wy opowiadajcie, a ja będę rozpakowywał.
Jest dorsz suszony, może Panie włożą go do wiadra z wodą w PomSocu, jak sie z
tydzień pomoczy, to się z niego zrobi pierogi, kotlety mielone, tort albo cóś.
Dla produkcyjnych jest porto tawny po 3,75 euro z supermarketu (siem
wykosztowałem), dla pana Palacza Winha do Poeta, w kartonie.
Azulejos z napisem, nie wiedzieć czemu po hiszpańsku, "El Hombre propone, y la
Mujer dispone". Jak komu się nie podoba, to takież z kogutem, ręcznie malowanym.
Obserwuj wątek
    • immanuela Re: Prezenty, prezenty! 24.06.09, 20:10
      a rajstopy? Gdzie rajstopy?
      • ab_extra Re: Prezenty, prezenty! 24.06.09, 21:41
        Pani Imko, ja tam w kompetencje Rady Zakładowej wolę nie wchodzić, bo to już
        czysta polityka. A rajstopy rzecz polityczna, czyli śliska.
        Poza tym, Portugalczycy nie opanowali jeszcze technologii produkcji rajstop z
        suszonego dorsza, choć prace są pewnie bardzo zaawansowane.
        • immanuela Re: Prezenty, prezenty! 24.06.09, 22:04
          Panie Abe jedyny (w swoim rodzaju)!
          no nie wiem, czy chciałabym chodzić w rajstopach z dorsza :-/
          • ab_extra Re: Prezenty, prezenty! 24.06.09, 22:19
            Ja tam się nie znam, ale znam jedne, co chodzą poubierane w wydzieliny takiego
            ohydnego robala (powiadam Pani, prawdziwe obrzydlistwo)i sobie chwalą. A to
            droższe, niż ta elana, co u nas na Hali zalega. Droższe nawet od suszonego
            dorsza. Zresztą, jak się dobrze wymoczy, to troche traci aromat. Znaczy się dorsz.
            • immanuela Re: Prezenty, prezenty! 24.06.09, 22:29
              aromatem Pan to nazywa? No cóż... De gustibus - jakoś to tak leciało. A dorsz
              swoją drogą to już się moczy, oj, niech Pan uważa bo Pan wdepnie...
              Teraz by trzeba jakiś plan strategiczny oraz dotacje z Unii i możemy dziać te
              rajstopy z dorsza, w zasadzie rajstop to nie róża, nikt go wąchać nie będzie.
              Czyż nie?
            • szubad się wtroancę, bo 24.06.09, 22:41
              Zresztą, jak się dobrze wymoczy, to troche traci aromat. Znaczy się dor
              > sz.

              podczytując zamotałam się literówkowo, czy traci czy trąci aromat ten dorsz.
              Dobrywieczór :-)
              • immanuela Re: się wtroancę, bo 24.06.09, 23:21
                to zalezy od tego, czy Abe uzywa, czy nie używa altu. Cze ść Szu!
                • lira_korbowa Re: się wtroancę, bo 24.06.09, 23:57
                  Ależ Pani Imm, co też Pani amputuje! Abe nie może używać altu, co
                  najwyżej basa. Albo i pół, z Palaczem.
                  • immanuela Re: się wtroancę, bo 25.06.09, 00:10
                    no jakby, ups, miał amputowany to by używał jednak...
    • brezly Kurczaki, panie Ab_extra 25.06.09, 09:18
      to tak:

      Wielkie som juz jak rodzice. Machajo skrzydlami i machajo. Ale jeszcze nie
      furgaja, na ile moglem sie zorientowac, no nie? Ciasno im w tym gniezdzie ze hej.
      Byl w gniezdzie przyrodnik, na wlasne oczy widzialem. Na galezi plecak powiesil,
      kurczakom na leb czapke dal i zaobraczkowal. Pan widzie ze maja takie niebieskie
      na lydkach. Zostawil niebieskie cos, jakby pudelko. Chyba potem wrocil bo
      zniklo, ale tego nie widzialem.

      Aha, jedza ryby. Pan skojarzy ze one cos dwa meisiace temu wyklute.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka