nie zadawaj pytan", nie daje pola do porozumienia. Sama slyszalm, jak wielokrotnie grzecznie prosil i tumaczyl. W wielu przypadkach najwyrazniej doszedl do swojej "sciany", tak jak to bylo z ortodonta i paroma.innymi organizacyjnymi rzeczam w.stylu "prosze dzis odwiezc dziecko na 17 a nie 20" to
nie miał na coś ochoty , tłumaczeniem, prośbą czy nawet groźną mogłam to wynegocjować. Aparat stały jest jedyną rzeczą, której nie mogę z nim przeforsować.
nieśmiały, ale miał kontakty społeczne, chętnie w nich brał udział, był zawsze mocno lubiany przez kolegów i koleżanki. Teraz nie ma ochoty. Mówi, że nie chce, nie potrzebuje:( Rozmawialiśmy już o tym. Że ja się niepokoję, Że mnie to martwi. I jak tak dalej sytuacja będzie wyglądała, to pójdziemy do
dwie dziewczyny ale z żadną z nich nie uprawiałem seksu.. w wieku 27 lat jestem prawiczkiem - magia. Zapomniałem dodać że jestem również uzależniony od pornografii, która całkowicie "wysysa" ze mnie energię życiową, nie mam motywacji, ochoty na rozwijanie siebie, naukę. Pracuje w branży cnc, za rok
. No, niestety- jesteś starsza ;) Ale masz prawo wymagać zachowania na normalnym poziomie. -Jak ci pyskuje, mów do niej : w moim domu nie życzę sobie, abyś tak się zwracała do mnie, czy innych osób. Przecież ja cię nie obrażam. I świeć przykładam, chociaż w myślach masz ochotę ukatrupić własne
na tym, że się nie da i sama sobie współczuje. Mam wrażenie, że sytuacją startową nie różni się za bardzo od przeciętnego obywatela, ale nie potrafiła skutecznie zacisnąć pasa. Ustawiła sobie priorytety inaczej: był ortodonta, zabieg, są fajki. I ja to rozumiem, ale w tej sytuacji mieszkania długo
dalej, a po szkole jednego dziecka muszę odebrać ze szkoły też drugie i z przedszkola trzecie, z którym trzeba się udać do ortodonty, to mnie szlag trafia, kiedy pani uczycielka zadaje przyniesienie tych pieprzonych kasztanów z dnia na dzień, bo zwyczajnie nie mam ani czasu, ani tym bardziej ochoty na
Nie mój problem, ale jestem ciekawa waszego zdania. Mam koleżankę, ze znaczym stopniem utraty słuchu, ale bardzo dobrze sobie radzi w życiu i generalnie po niej nie widać. Ostatnio zwierzyła mi się, że próbując umówić się mailowo do różnych miejsc i przybytków (typu lekarz, ortodonta, fryzjer czy
mieszkania dzieci u niego? nie daj się wkręcać w rozmowę. Naprawd > ę nie ma co strzępić języka i wyjaśniać pracoholikowi że jego wizje są oderwane > od rzeczywistości. Możesz zrobić akcję prowokacyjną - :świetnie że masz ochotę > się wykazać, akurat mam 2 tygodniowe szkolenie, więc zajmij
temat mieszkania dzieci u niego? nie daj się wkręcać w rozmowę. Naprawdę nie ma co strzępić języka i wyjaśniać pracoholikowi że jego wizje są oderwane od rzeczywistości. Możesz zrobić akcję prowokacyjną - :świetnie że masz ochotę się wykazać, akurat mam 2 tygodniowe szkolenie, więc zajmij się dziećmi
pieniedzy czy chęci mamy, a raczej jest efektem jej uleganiu kaprysom córki. Córka jest rozpieszczana od najmłodszych lat i robi tylko to , na co ma ochotę: je dużo słodyczy i czipsów, nie lubi praktycznie żadnych warzyw i owoców, nie chodzi do dentysty ("bo nie lubi"), czas spędza w taki sposób jak chce