Zadzwoniłam do koleżanki która m.in. sama sobie meble robi, i rzuciła mi pomysł aby przykleić płytę maskującą. Ma nawet sprzęt do przycięcia takiej płyty. Oraz powiedziała że ostatnio widziała takie w IKEA na wyprzedaży więc dzisiaj pojedziemy i może się uda ładnie wykończyć szafki. Że ja o niej
postarałabym się zrobić tę kuchnię jakoś bardziej sensownie. Do tego wcale nie jest potrzebny stolarz i meble za miliony. Mogą być tanie szafki z ikei czy castoramy. Z tej ostatniej meble miała kiedyś moja siostra w mikro kuchni. Było to bardzo budżetowe rozwiązanie, bo potrzebne na już, ale wyszło całkiem ok.
niecałe 200zł czy 300zł z klejem - bez kucia, wynoszenia gruzu i kurzu. Na podłogę nie kładłam ale też można na stare płytki czy panele położyć takie panele PCV które udają płytki. Na pewno nie pomalowała bym podłogi - chociaż może nie ma wiedzy o najnowszej technologii. Co do szafek kuchennych
!) 7- letnie meble kuchenne, przeciętnej jakości ale jeszcze niezłe. 4 osoby po kolei nie odebrały, już po umówieniu się bo:"nie mam transportu", ,"jestem samotna matka ale już mam inne meble ","a to pani nie może ich do mnie dowieźć?". Wystawiłam za parę groszy ( na zasadzie jeśli trzeba zapłacić
Wenge z lat 2000 to był w większości właśnie laminat. Intensywnie wtedy zwiedzałam zakłady stolarskie i salony mebli kuchennych i zapadło mi to e pamięć. Do dziś żałuję, że uległam głupiej modzie na pseudonowoczesnosc i latami tęskniłam za swoją wcześniejszą klasyczną dębową kuchnią z frezowanymi
zrobić sama. No i nie będzie dębowych parkietów tylko tanie panele, na ścianach farba a nie fornir, meble kuchenne z marketu albo samodzielnie składana, a czesci (fronty, płyty, okucia, rolki szuflad) kupowane w hurtowniach meblarskich, a nie ikei, meble w pokojach kupowane w brw
trójwarstwowa, gdzie ułożenie jest w podobnej cenie jak panele, to sam koszt materiału bedzie 5-10× droższy. Mozna wziąć lepszy blat w meblach kuchennych, lepsze zawiasy i prowadnice szuflad, inne sprzęty agd. I tak ziarnko do ziarnka i mozna sporo wydać lub oszczędzić, ale efekt i użyteczność nie będą
wenge+ brzoskwiniowe ściany, które też kiedyś wszędzie się widziało. Ja wiem, że komuś się może zwyczajnie biel podobać i nie zwraca uwagi na trendy. Ale płytki ścienne i podłogowe jednak się kładzie na lata, lepiej chyba zainwestować w coś neutralnego, co nie będzie od razu sugerować, że łazienka była
marianna1960 napisała: > Białe meble, tak samo jak białe kuchnie, wszędzie białe kuchnie, nudno, zimno i > smutno I znowu niekoniecznie. Ja mam meble kuchenne w kolorze złamanej bieli, ale do tego drewniany blat, czekoladowe płytki i korek oraz pomarańczowe ściany. Nie jest ani
Nie było połowy mebli, wszystkich płytek na ścianach i podłogach, wykończonego kibelka, nie było żadnych drzwi wewnętrznych i parapetów, nie było zrobionych schodów i poręczy (tylko wylany beton), nie było żadnych sprzętów kuchennych bo (i tu najważniejsze) nie było prądu. Miesiąc mieszkaliśmy bez
Były meble kuchenne, łazienka, ale brakowało lamp, którychś drzwi bo coś tam z nimi było nie tak i poszły do reklamacji, meble oprócz kuchni byly tylko w sypialni, nie mieliśmy żadnych dywanów, firanek, sprzętu rtv itp natomiast cala "brudna robota" typu ściany, podłogi, płytki byla zrobiona.
blaty kuchenne żeby podwyższać nóżki mebli, żeby za cokołami upychać puszki, do których i tak się nie dostanie w razie ostrzału.