obecnie 3 stopień maja Szpital Kliniczny im. Księżnej Anny Mazowieckiej, ul. Karowa 2, 00-315 Warszawa Instytut Matki i Dziecka, Kasprzaka 17A, 01-211 Warszawa Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki, ul. Cegłowska 80, 01-809 Warszawa Szpital Specjalistyczny św. Zofii – Centrum Medyczne...
betty_bum napisał(a): > Od dawna już tak nie jest, przynajmniej w dużych miastach. Czyżby? A Wodecki nie został przypadkiem ciupasem przewieziony na Wołoską jak tylko nastąpiła katastrofa? Nawet przy ultra mega hiper wypasiony porodzie nie licz na to, że w trudnej sytuacji szpital medicover będzie cię trzymał i zapewniał wysokospecjalistyczne procedury.
Przepraszam za wcześnie wysłałam.Tak więc jeśli chodzi o szpital,to koniecznie pogadaj z neonatologiem, i przypominaj im o Twojej sprawie, bo czasem neo są zabiegani z wcześniaczkami etc. Nie wiem skąd jesteś, jeśli z Warszawy to polecam szpital MSW na Wołoskiej i tamtejszą panią ordynator neonatologii.
o tak, tez po pobycie w szpitalu omijałam go szerokim łukiem. Co śmieszniejsze wybierając szpital do porodu brałam pod uwagę dwa - właśnie Madalińskiego i MSWiA. Po wyjściu ze szpitala szliśmy z męzem do autobusu i pamiętam jak powiedział "W ŻYCIU nie będziesz tutaj rodziła".
Opiszę dwa porody jeden mój drugi córki. Mój w 2004 roku na Wołoskiej w szpitalu MSWiA cc na NFZ jedyna wniesiona opłata to 100za strój męża podczas zabiegu. Opieka bardzo dobra podczas całego pobytu. Poród w oddzielnym pokoju szał ciał i uprzęży.
Nigdy więcej tam nie chciałabym trafić. Czy któraś z pań poleci szpital odpowiedni dla wczesniaków, gdzie kobiecie choć trochę empatii okażą? Stawiam na Wołoską, ale wolałabym mieć coś w zanadrzu wobec porodu przedwczesnego. Dziekuję
A oni w Sochaczewie szukali nawet dla mnie miejsca, żałosne. Na szczęście Wołoska mnie przyjęła i dziękuję za to opatrzności, bo z dwóch porodów mam tylko dobre wspomnienia.
w Zofii 300 zł/12h, 500 zł/24h Madalińskiego 400zł/24h z fotelem dla os. tow lub 500 zł z kanapą Wołoska w sumie 420 zł (220 za pacjentkę+200 zł za os. tow) Wszystkie info wzięłam z książki Baby and the city Warszawa - polecam. ps. rodziłam w Zofii (cesarka), a przed porodem leżałam tam 8...
Rodziłam pod koniec lutego przez cc (niby planowe, ale akcja porodowa zaczęła mi się wcześniej, więc poród był zwołany na szybko w środku nocy...). Samo cięcie bezproblemowe, robiła mi je fajna ekipa lekarzy/położnych/noworodkowych. Mąż nie mógł uczestniczyć, za to w momencie jak już wyjęli...
Miałam cc, ale coś nie coś z racji dłuższego pobytu na patologii i położnictwie mogę powiedzieć. Znieczulenie można dostać raczej bez problemów ( koleżanki z sali te co chciały to dostały). Co do przyjęcia do porodu to też powinno być ok. Na cały mój prawie 3 tyg pobyt tylko raz była taka...
Nie interesowal go stan pacjentki, wiek, pierwsza ciaża, ułożenie plodu tylko "trendy". iedy wyszłam z tego szpitala to pierwsze co dosiebie powiedzielismy z mezem, juz na ulicy to niemal chórem "w życiu tu nie bedę/będziesz rodzić". Pojechałam nad ranem po odejściu wód do szpitala na Wołoską. Tam lekarz w du..pie mail trendy.