waleria_bb napisał(a): > Tylko trzeba mieć ładną cerę. Taki jasny typ urody wręcz woła: tu mam ślady po > pryszczach, przebarwienia, wszystko widać 100x bardziej niż na kimś o przeciętn > ym kolorycie. Co trochę zmusza do konsekwentnej pielęgnacji i ochrony przed UV od
Tylko trzeba mieć ładną cerę. Taki jasny typ urody wręcz woła: tu mam ślady po pryszczach, przebarwienia, wszystko widać 100x bardziej niż na kimś o przeciętnym kolorycie.
Ja używałam różnych kremów z retinolami i ten mogę polecić ze względu na brak jakichkolwiek podrażnień. Z tańszych z kolei bardzo odpowiada mi Retises 0.5 z Sesdermy. Oba bardzo szybko niwelują jakiekolwiek grudki, przebarwienia po pryszczach, wygładzają i rozświetlają skórę. Cudu w postaci
oczami i na brodzie, a przebarwienia z wiekiem będą się pogłębiać. Zapomniałaś tego lata o filtrze UV?" No jasne, że ocenia - mi dorabia pryszcze (jakoby pryszcze u nastolatki mogły być czymś wstydliwym, na jej nieszczęście nigdy nie miałam trądziku), nigdy nie widząc moich włosów pisała, że mam
czytam i czytam i widzę ze są tutaj znawczynie:) 40 lat, zawsze uzywałam "zwykłych" kosmetyków...co mi wpadło w rękę. Specjalnie nie zwracałam uwagi na to co w srodku... Niby dobierałam do wieku ale to tyle. Mój problem to przebarwienia-dość delikatne,ale widoczne po hormonach :(, nie mam
U mnie Skinoren i Acne Derm to specyfiki do rozjaśniania twarzy, przebarwień po pryszczach. Nigdy mi nie pomogły na aktywne zmiany, nie wyciszały cery. Jeśli jednak jesteś pod opieką dermatologa, stosuj się do zaleceń. To są mocno indywidualne kwestie, dużo osób Skinoren zachwyca, jeśli chodzi o
tam panie w rozmiarze 58 prowadzą instagrammowe-love-cukierkowe życie. Sa fajnie ubrane (na plecach spinaczami spięte zwoje niedopasowanych ubrań), piękne (tona makjazu ukrywajaca przebarwienia, worki, pryszcze), pokazują jak jeżdzą na rolkach (200metrów) itp itd. (żeby nie było - dokładnie takie
Na przebarwienia po pryszczach, czoło i okolice żuchwy.
przemalowana, wystarczy mi trochę bezbarwnego połysku. U innych szminka na ustach dodaje życie na twarzy. Każdemu może z wiekim zdarzyć się przebarwienie, pękniete naczynko na skrzydełkach nosa, czy może mieć nawet zwykły ślad po pryszczu. Do tego służy więc makijaż, by wyglądać jak w naturze, ale lepiej
Przebarwienia są pozapalne, nie mam skłonności do plam od słońca itp. Co jeszcze można spróbować? Jakie zabiegi? Peeling kwasem TCA u dermatologa też będzie za słaby? Masz duże rozeznanie w temacie widzę, chcę się jakoś nastawić przed wizytą u lekarza. I wiedzieć, kiedy uciekać, bo zaproponuje za
efekty?(U mnie problemem są zaskórniki i nieliczne ale regularnie pojawiające się pryszcze po których zostają nieładne przebarwienia).