Dodaj do ulubionych

Grubancypacja

01.09.21, 09:04
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,27430735,grubancypacja-osoby-grube-doswiadczaja-opresji-i-dyskryminacji.html
Czytalyscie? O ile rozumiem ruch akceptacji dla wymiarow wiekszych niz 42 to mowienie, ze otylosc nie jest powiazana z chorobami to juz propagowanie klamstw. Otylosc np zawsze wplywa negatywnie na stawy.
Obserwuj wątek
    • szostywolny Re: Grubancypacja 01.09.21, 09:12
      Osoby z nadwaga powoli staja sie wiekszoscia w spoleczenstwie europejskim wiec niech nie placza o dyskryminacji bo „business is business" i niedlugo to chudzielce nie beda mialy gdzie sie ubierac big_grin
            • katriel Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:28
              No i właśnie z powodu osób, które myślą tak jak zuleyka, ci w rozmiarze powyżej 52 mają problem i ciągle potrzebują walczyć z dyskryminacją.

              Tak, zuleyko. Ty jak chcesz, możesz się położyć do trumny, ale wielu grubych (naprawdę grubych) ludzi żyje i funkcjonuje normalnie. Potrzebują normalnych ubrań na różne okazje: eleganckich garsonek, sukienek na wesele, wygodnych dresów po domu, funkcyjnych ciuchów na rower albo do chodzenia po górach, kostiumów kąpielowych, mundurków do pracy itp.
              • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:00
                katriel napisała:

                > No i właśnie z powodu osób, które myślą tak jak zuleyka, ci w rozmiarze powyżej
                > 52 mają problem i ciągle potrzebują walczyć z dyskryminacją.

                o ile nie jesteś niemowlakiem, to rozmiar powyżej 52 wróży obecne lub rychłe problemy zdrowotne (nie, nie pochylam się z troską nad nikim, stwierdzam fakt).
                a o ciuchy, owszem, trudno.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Grubancypacja 01.09.21, 13:15

                Sorry, grubi ludzie nie żyją normalnie. Zmagają się z chorobami przewlekłymi chociażby, mają dąsy o za małe krzesełka, o konieczność zakupu dwóch biletów lotniczych, bo są tak grubi, że na jednym siedzeniu się nie mieszczą itp. - NIE, to nie jest normalne życie.
                Może zamiast utwierdzać tych ludzi w przekonaniu, ze ich choroba jest ok, to zacząć ich leczyć....
                • tairo Re: Grubancypacja 01.09.21, 14:14
                  Not sorry, grubi ludzie żyją normalnie. Kobieta w rozmiarze 54 mieści się na jednym siedzeniu, ale kupić sportowych ubrań w tym rozmiarze nie ma gdzie - i owszem, to nie jest normalne życie.

                  Może zamiast pouczać tych ludzi, zajmij się własną chudą dupą.
                  • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 19:09
                    tairo napisała:

                    > Not sorry, grubi ludzie żyją normalnie. Kobieta w rozmiarze 54 mieści się na je
                    > dnym siedzeniu, ale kupić sportowych ubrań w tym rozmiarze nie ma gdzie - i ows
                    > zem, to nie jest normalne życie.


                    no chyba nie szukałaś.
                    Ulla Popken ma sportową odzież w rozmiarze do 68, i nie są to jakieś smutne wielkie t-shirty, tylko całkiem fajne spodnie i podkoszulki. fakt, takie stroje jak poniższy tylko do rozmiaru 60, więc jeśli masz w pasie powyżej 130cm to niestety, znowu dyskryminacja.
                    ale że nie ma zbyt wielu strojów sportowych - myślisz że w swiecie monetyzacji wszystkiego i zapełnainiu nisz produktowych popyt nie ukształtował podaży? bo ja stawiam, że raczej nie ma zapotrzebowania.
                      • mid.week Re: Grubancypacja 02.09.21, 10:52
                        tairo napisała:

                        > Brawo, znalazłaś Ulla Popken. No tak, problem nie istnieje.
                        >
                        > > bo ja stawiam, że raczej nie ma zapotrzebowania.
                        >
                        > Aha.


                        Rany boskie, minuta klikania
                        Zalando ma rozmiar 64
                        www.zalando.pl/zizzi-sukienka-letnia-hot-coral-z1721c10r-h11.html?size=64
                        Bon Prix 62/64
                        www.bonprix.pl/style/t-shirt-z-nadrukiem-1589541440/?catalogueNumber=904850&type=image&fs=58&category=901&return=ref&page=1
                        Moda Size Plus do 60
                        www.modasizeplus.pl/bluzki-i-tuniki
                        Zapewne tego jest wiecej...
                          • kropkaa Re: Grubancypacja 03.09.21, 11:32
                            Gosia twierdzi, że ubrania wyglądają dobrze tylko na chudych modelkach, tak jest. Koniec i kropka. W zasadzie sama powtarza swoją tezę nosząc zawsze czarne namioty.
                            Nie lubię jej dwulicowości.
                            • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 03.09.21, 13:51
                              kropkaa napisała:

                              > Gosia twierdzi, że ubrania wyglądają dobrze tylko na chudych modelkach, tak jes
                              > t. Koniec i kropka. W zasadzie sama powtarza swoją tezę nosząc zawsze czarne na
                              > mioty.
                              > Nie lubię jej dwulicowości.

                              co jest dwulicowe, że ma pogląd i trzyma się go nosząc czarne namioty, czy to że jako osoba gruba śmie mieć taki pogląd i szyje dla chudych?
                          • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 02.09.21, 11:24
                            tairo napisała:

                            > Przeczytaj jeszcze raz, tym razem powoli i ze zrozumieniem: odzież SPORTOWA, cz
                            > yli uwaga, taka do uprawiania sportu.

                            serio?...


                            tono.pl/pol_m_ODZIEZ-DAMSKA_Dresy-damskie-175.html
                            modneduzerozmiary.pl/pl/13723-ecru-legginsy-34-z-wysokim-stanem.html#/235-rozmiar-44_46
                          • mid.week Re: Grubancypacja 02.09.21, 12:06
                            tairo napisała:

                            > Przeczytaj jeszcze raz, tym razem powoli i ze zrozumieniem: odzież SPORTOWA, cz
                            > yli uwaga, taka do uprawiania sportu.

                            Zalando i Bonprix maja sportowe

                            Nike rozmiar 60
                            www.nike.com/pl/t/spodenki-z-tkaniny-sportswear-Z0Bs3t/DJ2123-597
                            Miss Gym
                            missgym.eu/sklep/

                            sory leniu śmierdzący, nie będę za Ciebie kopała dalej w necie. Idz ze swoim marudzeniem i się pożal koleżankom grubopozytywnym, że chude złośliwie wyszukują w necie ciuchy dla grubych
                      • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 02.09.21, 11:18
                        tairo napisała:


                        > Aha.

                        Jest tych rzeczy mniej, ale są. Potrzebujesz do szczęścia wyboru od dziesięciu producentów? Nie twierdzę że jest szeroki wybór, ale proszę bez ściemy że NIC nie ma. oprócz ulli popken - pierwsze strzały w wyszukiwarce:

                        www.karko.pl/
                        tono.pl/
                        modneduzerozmiary.pl/
                        W każdym znajdziesz ciuchy w rozmiarze 60, również sportowe. Jaki argument teraz, może że sklepy nie są stacjonarne?
                        • tairo Re: Grubancypacja 02.09.21, 11:22
                          Owszem, potrzebuję do szczęścia wyboru od dziesięciu producentów i tak, sklepy powinny być stacjonarne.
                          Kobiety noszącej rozmiar 34 nikt nie wysyła do trzech internetowych sklepów na krzyż, w każdej galerii znajdzie X sklepów, w których może kupić ubrania.

                          Ale oczywiście, gruba nie ma prawa po prostu pójść na zakupy, ma cierpieć za swoją otyłość, bo jakże to by było, jakby mogła po prostu pójść do sklepu i mieć wybór jak jakaś chuda. No normalnie się jej w tej grubej dupie poprzewracało.
                          • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 02.09.21, 11:36
                            tairo napisała:

                            > Owszem, potrzebuję do szczęścia wyboru od dziesięciu producentów i tak, sklepy
                            > powinny być stacjonarne.
                            > Kobiety noszącej rozmiar 34 nikt nie wysyła do trzech internetowych sklepów na
                            > krzyż, w każdej galerii znajdzie X sklepów, w których może kupić ubrania.

                            i dopóki nie masz wyboru, nie będziesz uprawiała sportu, bo to poniżające żeby nie móc sobie wybrać?


                            > Ale oczywiście, gruba nie ma prawa po prostu pójść na zakupy, ma cierpieć za sw
                            > oją otyłość, bo jakże to by było, jakby mogła po prostu pójść do sklepu i mieć
                            > wybór jak jakaś chuda. No normalnie się jej w tej grubej dupie poprzewracało.

                            kolejny raz obrończyni ciałopozytywności zaczyna się podpalać wobec argumentów.
                            mnie by naprawdę nie bolało, gdyby było więcej sklepów z dużymi rozmiarami, ale nie jestem targetem, więc na codzień nie rozważam, dlaczego producenci nie decydują się na linie o większych rozmiarach. podstawa biznesu to znalezienie popytu, klienteli, więc musi to być średnio opłacalne, i nie zmienisz tego wzdychaniem "aha, aha" i pisaniem w sposób protekcjonalny.
                          • jedn0raz0w0 Re: Grubancypacja 02.09.21, 21:54
                            Kobiet w rozmiarze 34 może nie, zwłaszcza że to jest popularna rozmiarówka wśród szczawi a nie pań po 50, a to w nie celują sieciówki, ale już kobiety petite i wysokie jak najbardziej.
                          • skumbrie Re: Grubancypacja 03.09.21, 10:04
                            Biusciaste wywalczyły sobie wieksze i dostosowane do nich rozmiary, być może otyłych - na szczęście - wciąż jest za mało i nie opłaca się dla nich szyc. Będą klientki, zyski przeważą.
                • katriel Re: Grubancypacja 01.09.21, 14:42
                  > Sorry, grubi ludzie nie żyją normalnie. Zmagają się z chorobami przewlekłymi chociażby,

                  Owszem, wielu z nich ma różne choroby towarzyszące. Statystycznie częściej, niż szczuplejsi, chociaż szczupli ludzie też czasem chorują.
                  Serio uważasz, że jak ktoś jest przewlekle chory, to ma się położyć nago w trumnie i czekać na śmierć? To tylko otyłych dotyczy, czy na przykład szczupłych astmatyków albo epileptyków też?

                  > mają dąsy o za małe krzesełka, o konieczność zakupu dwóch biletów lotniczych,

                  Owszem, zdarza się. Mnie samej raz w życiu się faktycznie zdarzyło nie móc usiąść na krzesełku w kawiarni, bo mi się pupa nie mieściła między bocznymi oparciami. (Nie "dąsałam się", po prostu zgłosiłam problem kelnerce, a ta przyniosła mi inne krzesło z drugiej, chwilowo nieczynnej części sali.) I OK, zgodzę się, że jest to problem, który u szczupłych nie występuje. Tylko że... u grubych też występuje on raz na jakiś czas (większość krzeseł w miejscach publicznych nadaje się również dla dużych pup). Podobnie z lataniem samolotem - to nie jest coś, co się robi codziennie. Problemy występujące raz na jakiś czas w żaden sposób nie zmieniają faktu, że w okresach pomiędzy poszczególnymi wystąpieniami problemu grubi ludzie prowadzą normalne życie: chodzą do pracy, spacerują, uprawiają seks, opiekują się dziećmi itp., itd. I do tego wszystkiego potrzebują odpowiednich ubrań.

                  > Może zamiast utwierdzać tych ludzi w przekonaniu, ze ich choroba jest ok, to zacząć ich leczyć...

                  A w trakcie leczenia mają leżeć nago w trumnie? Bo zuleyka tak powiedziała?
                • konsta-is-me Re: Grubancypacja 01.09.21, 19:38
                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                  >
                  >
                  > Może zamiast utwierdzać tych ludzi w przekonaniu, ze ich choroba jest ok, to za
                  > cząć ich leczyć....


                  A to jest ciekawe...
                  Powiedz mi KTO w Polsce LECZY otyłość albo wW OGOLE dopuszcza fakt istnienia chorób POWODUJACYCH otyłość?
                  Nie tylko cukrzyca, również kortyzol, choroba Cushingona albo nawet lipoliza??
                  Już o poczciwej niedoczynności tarczycy nie wspomnę...
                  Nawet nie będę pisać o psychicznych problemach związanych z jedzeniem, bo pewnie zostanę obrzucona pomidorami...

                  Ktoś w ogóle słyszał takie określenia?
                  Który lekarz potraktuje to poważnie?
                  Wiesz jak wyglądają próby zdiagnozowania przyczyn otyłości ??
                  Lekarze nie mają ZADNEGO pomysłu jak leczyć albo diagnozować przyczyny otyłości!!
                  Co więcej - nie mają takiego zamiaru !
                  I nie pisz że "są dietetycy"- KAZDY może się mianować dietetykiem, i każdy może mieć własną teorię nt.odchudzania, nawet wzięta z ... odwłoka.
                  Nie ma ZADNEGO programu leczącego otyłość w Polsce, oprócz "to nie obżeraj się!"
                  Wiadomo przecież że grubas obżera się dniem i nocą, "wystarczy tylko mniej jeść...",prawda?
                  Wyobraź sobie że prawie każdy grubas milion razy próbował "mniej jeść", stosował diety, odchudzał się, ćwiczył i...się poddał.
                  Bo nie działa.
                  Bo wiele osób NIE WIE dlaczego przybiera na wadze i bynajmniej nie z powodu obżerania się w McDonaldzie
                  Ale po co się tym zajmować , lepiej dowalic grubasowi .
                  Więc, błagam, nie piszcie już tych bredni pt."ja się tylko martwię o ich zdrowie...".
                  Napiszcie bez hipokryzji i weźcie to na klatę -"lubię dowalać grubasów, no czuje się lepszą" i tyle
                  Nikt już nie wierzy w rzekomą "troskę o zdrowie".
                  • zuleyka.z.talgaru Re: Grubancypacja 01.09.21, 19:46
                    W Poznaniu jest dwóch lekarzy, którzy szukają przyczyn otyłosci - moze jest wiecej, ale znam tylko dwa nazwiska. Kto chce to znajdzie. Fakt, trzeba za to zapłacić i wykonać kosztowną diagnostykę. Przez ostatni rok poznałam wielu bylych otylych ludzi, ktorzy o siebie zawalczyli.
                    Ale, dorosli otyli to jeszcze da sie przezyc. Ale ilosc otylych dzieci…..i tak, wiekszosc to zaniedbania rodzicow. To jest problem nad ktorym nalezaloby sie pochylic a nie nad samopoczuciem rozdygotanej grubej dziuni z insta, ktora pozuje z pączkiem i przy okazji sie zali ze swiat jej nie kocha.
                    • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 19:56
                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                      > W Poznaniu jest dwóch lekarzy, którzy szukają przyczyn otyłosci - moze jest wie
                      > cej, ale znam tylko dwa nazwiska. Kto chce to znajdzie.

                      ditto, tylko szukać trzeba, zamiast sie podpalać na forum i hiperbolizować, dawać karykaturalne przykłady i sadzić się jak Pulchred, rycerz ciałopozytywnego okrągłego stołu.
                      • annaboleyn Re: Grubancypacja 10.10.21, 21:35
                        To ja też mam prawo.
                        Zgłaszam dyskryminację. Nie ma ciuchów dla osób, które mają nienormatywnie duży biust, to znaczy ogromną miseczkę i bardzo mało pod biustem.
                        Nie ma ciuchów dla osób, które choć mają niby nadwagę, to mają mało w pasie. Nie mam się w co ubrać. Niech ktoś coś z tym zrobi.
                        Nie ma lekarza dla osoby, która musi badać piersi co pół roku, od dwóch miesięcy usiłuję się wbić, owszem, prywatnie, przecież nie będę się wygłupiać z państwowym. Nie ma. Dyskryminacja. To na pewno wymierzone właśnie we mnie, we mnie, we mnieeee!

                        Jest to wina osób z małym wcięciem w pasie, średnim biustem i brakiem wskazań do częstej diagnostyki profilaktycznej, czy jak to się tam nnazywa.
                        Proszę mnie natychmiast ukochać i przestać dyskryminować.

                        Albo niech mi ktoś wytłumaczy, że dyskryminacja, to jest jak się homoseksualnego dzieciaka zaszczuwa w państwowej szkole, a nie to, że spodnie na mój wielki tyłek i stosunkowo cienką talię mogę znaleźć w dwóch sklepach na krzyż, albo sobie uszyć, a nie, jak szczuplak w rozmiarze 34 - w każdym odzieżowym, do którego wejdę.

                        Znajmy proporcję, mocium panie.
                    • tairo Re: Grubancypacja 02.09.21, 13:59
                      Według statystyk, co czwarty Polak jest otyły. Czyli według twojej teorii, w półmilionowym Poznaniu jest ponad 120 tysięcy osób, które mają się dopchać do tych dwóch lekarzy. Teraz policz, ilu z nich ma szansę zdążyć zanim się zestarzeją i umrą, biorąc pod uwagę, że tego się nie załatwia jedną wizytą.
                      • mid.week Re: Grubancypacja 02.09.21, 14:26
                        tairo napisała:

                        > Według statystyk, co czwarty Polak jest otyły. Czyli według twojej teorii, w pó
                        > łmilionowym Poznaniu jest ponad 120 tysięcy osób, które mają się dopchać do tyc
                        > h dwóch lekarzy. Teraz policz, ilu z nich ma szansę zdążyć zanim się zestarzeją
                        > i umrą, biorąc pod uwagę, że tego się nie załatwia jedną wizytą.


                        resztę zapraszam do Wrocławia. Mamy Centrum Leczenia Otyłości
                        wssk.wroc.pl/centrum-leczenia-otylosci
                        Ośrodek Chirurgicznego Leczenia Otyłości
                        www.szpital-marciniak.wroclaw.pl/a,221,otwieramy-osrodek-chirurgicznego-leczenia-otylosci
                        oraz placówki prywatne
                        www.kliniki.pl/emc/
                        www.kliniki.pl/euromed-centrum-medyczne/
                        a tu lista lekarzy pod hasłem "leczenie otyłości"
                        www.znanylekarz.pl/choroby/otylosc/wroclaw
                        znalazłam ci ciuszki, lekarzy, masz jeszcze jakieś marzenia...?
                  • fornita111 Re: Grubancypacja 01.09.21, 19:47
                    Konsta znowu piszesz nieprawde o podejsciu lekarzy do otylosci. Juz ktprys raz. Zaprzestan, to szkodliwe. W Polsce leczy sie otylosc, chociazby przy pomocy operacji bariatrycznych.
                    • turzyca Re: Grubancypacja 02.09.21, 21:14
                      >Konsta znowu piszesz nieprawde o podejsciu lekarzy do otylosci. Juz ktprys raz. Zaprzestan, to szkodliwe. W Polsce leczy sie otylosc, chociazby przy pomocy operacji bariatrycznych.

                      Prawdę pisze, prawdę. Nie ma sensownej profilaktyki chorób prowadzących do otyłości.
                      Ja mam teraz np. kolejny rzut Hashimoto, scenariusz poprzednich wyglądał tak, że po jakimś silnym stresie i/lub innych problemach zdrowotnych, lecą mi w górę przeciwciała i zaczynają się pogarszać wyniki hormonów. Wic w tym, że ja zaczynam mieć bardzo szybko objawy niedoczynności, w tym błyskawicznie tyję i tracę włosy. Jedynym sensownym scenariuszem postępowania, to kontrola pełnego panelu tarczycowego co 6 tygodni i zwiększanie dawki odpowiednio, zanim pojawią się objawy niedoczynności. Bez tego tyję kilkanaście kilogramów, bo każde wpadnięcie w niedoczynność to co najmniej 5 kilogramów "z powietrza".


                      Najgorszy rzut trwał półtora roku. Czyli żeby prawidłowo opanować chorobę, potrzebowałam 12 paneli tarczycowych i 12 wizyt u lekarza, który umie prowadzić leczenie chorób tarczycy. Co 6 tygodni. Kasa chorych zapłaciła, były wskazania, alternatywa jest dla systemu droższa. Jakie szanse na takie leczenie ma ktoś mieszkający w Radomiu?
                      endokrynolog.nanfz.pl/mazowieckie/radom/
                    • konsta-is-me Re: Grubancypacja 01.09.21, 20:29
                      Miało być lipidemia, pomyliło mi się z zabiegiem na to🙆
                      Chodzi o tłuszcz którego nie da się spalić, umiejscowiony w konkretnym miejscu na ciele .
                      I oczywiście choroba Cushinga.
                      Tak to jest jak się pisze w pośpiechu 😁
    • primula.alpicola Re: Grubancypacja 01.09.21, 09:13
      Nie mam dostępu.
      Oglądałam ostatnio na yt wypowiedź jakiejś trenerki, opowiadała o swoich obserwacjach: otóż klienci mówią jej z pewnym zawstydzeniem i poczuciem winy, że ich celem jest schudnięcie. Wyjaśniają, że to dla zdrowia, że nie mają nic przeciwko nadwadze, że wszystkie ciała są piękne. Wspomniała też, że to zupełnie nowe zjawisko i wiąże to z trendem na body positivity.
      • homohominilupus Re: Grubancypacja 01.09.21, 09:19
        primula.alpicola napisała:

        > Nie mam dostępu.
        > Oglądałam ostatnio na yt wypowiedź jakiejś trenerki, opowiadała o swoich obserw
        > acjach: otóż klienci mówią jej z pewnym zawstydzeniem i poczuciem winy, że ich
        > celem jest schudnięcie. Wyjaśniają, że to dla zdrowia, że nie mają nic przeciwk
        > o nadwadze, że wszystkie ciała są piękne. Wspomniała też, że to zupełnie nowe z
        > jawisko i wiąże to z trendem na body positivity.

        Ale to chyba dobrze, co?
        • primula.alpicola Re: Grubancypacja 01.09.21, 09:25
          Że osoby które chcą schudnąć, czują się winne..? Nie, zdecydowanie nie.
          Na piosenkarka Lizzo, która zrobiła sobie jakiś smoothie detox i nawet słowem nie wspomniała o tfu! utracie wagi, wylała się fala krytyki, za promowanie "diet culture" i zdradę (!) ideałów body positivity? Jak bardzo to jest chore?
          • homohominilupus Re: Grubancypacja 01.09.21, 09:34
            Przeciez straszny hejt się na nich wylewa z każdej strony. A najgorszy jest ten z falszywa troska o ich zdrowie. Nie wierzę że ktokolwiek z dużą nadwagą czuje się świetnie czytając czy słysząc obrzydliwe komentarze na temat swojego wyglądu i spływają po nim jak po kaczce.
            Za chwilę posypią się i w tym wątku.
            Pisząc że to dobrze mialam na myśli, że jeśli chcą schudnąć i mają motywację a jednocześnie są w jakimś tam stopniu body positive to jest to pozytywne zjawisko.
          • elf1977 Re: Grubancypacja 01.09.21, 13:19
            primula.alpicola napisała:

            > Że osoby które chcą schudnąć, czują się winne..? Nie, zdecydowanie nie.
            > Na piosenkarka Lizzo, która zrobiła sobie jakiś smoothie detox i nawet słowem n
            > ie wspomniała o tfu! utracie wagi, wylała się fala krytyki, za promowanie "diet
            > culture" i zdradę (!) ideałów body positivity? Jak bardzo to jest chore?
            To jakiś sztuczny celebrycki trend. W realu każdy z nadwagą chce schudnąć. Po co zafałszowywac rzeczywistość. Chce, nie oznacza, że może.
      • 7katipo Re: Grubancypacja 01.09.21, 16:11
        To ja jestem do tyłu, za trendami nie nadanżam 🤭
        Chcę schudnąć, bom gruba, moje ciało z fałdami wcale nie jest piękne.
        Moja siostra się dziwowała, jak po bieganiu przysiadłam sobie zajarać, bo jakże, biegam, bo zdrowie i kondycja, a potem na to fajka; to jej wytłumaczyłam, że biegnę po chudą doopę głównie.
        • mid.week Re: Grubancypacja 02.09.21, 12:09
          7katipo napisała:

          > To ja jestem do tyłu, za trendami nie nadanżam 🤭
          > Chcę schudnąć, bom gruba, moje ciało z fałdami wcale nie jest piękne.
          > Moja siostra się dziwowała, jak po bieganiu przysiadłam sobie zajarać, bo jakże
          > , biegam, bo zdrowie i kondycja, a potem na to fajka; to jej wytłumaczyłam, że
          > biegnę po chudą doopę głównie.


          Zawsze jak trochę przybiorę to postanawiam zostać heroinistką. Nie widziałam ani jednego otyłego ćpuna XD
        • asia_i_p Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:02
          Toteż raczej nie po to jest ten ruch, żeby pokazać, że czują się dobrze, tylko żeby pokazać, że mają prawo czuć się dobrze i zaapelować, żeby ludzie pozwolili im się czuć dobrze. Tak samo jak hasła, że ludzie są równi niezależnie od płci czy koloru skóry nie były wygłaszane dlatego, że akurat wygłaszający je mieli co do tego wątpliwości, tylko dlatego, że te wątpliwości mieli wszyscy inni.
          • leosia-wspaniala Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:22
            >Toteż raczej nie po to jest ten ruch, żeby pokazać, że czują się dobrze, tylko żeby pokazać, że mają prawo czuć się dobrze i zaapelować, żeby ludzie pozwolili im się czuć dobrze.

            Takie były założenia. Chwalebne w 100%, bo nie chodziło tylko o otyłość, ale i o blizny, rozstępy, bielactwo, pryszcze i nadmierną chudość. Teraz niestety łączy się to z szukaniem wrogów, oskarżeniami i poczuciem prześladowania oraz wzbudzaniem winy w tych, którzy jednak w grubym ciele nie czują się dobrze - wypisz wymaluj polski katolik, który chciał sobie tylko krzyżyk w szkole powiesić...
            • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:39
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > >Toteż raczej nie po to jest ten ruch, żeby pokazać, że czują się dobrze, t
              > ylko żeby pokazać, że mają prawo czuć się dobrze i zaapelować, żeby ludzie pozw
              > olili im się czuć dobrze.
              >
              > Takie były założenia. Chwalebne w 100%, bo nie chodziło tylko o otyłość, ale i
              > o blizny, rozstępy, bielactwo, pryszcze i nadmierną chudość. Teraz niestety łąc
              > zy się to z szukaniem wrogów, oskarżeniami i poczuciem prześladowania oraz wzbu
              > dzaniem winy w tych, którzy jednak w grubym ciele nie czują się dobrze - wypisz
              > wymaluj polski katolik, który chciał sobie tylko krzyżyk w szkole powiesić...

              Ruch bodypositive który miał być z założenia przeciwko wykluczeniu sam obecnie wykluczać usiłuje.
              @cialopozytyw_polska który z jednej strony ciągle jest jeszcze "dla wszystkich" wrzuca panią tak pozytywną, że negującą prawo do mówienia o ciałopozytywności przez osoby chude/w normie. Toż to karykatura założeń jest.
    • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 10:49
      Czytałyśmy.
      Trochę z niedowierzaniem, ale to jednak doskonale wpisuje się w prąd którym dryfuje ciałopozytywność: osoby z otyłością kolejnych stopni usiłują zagarnąć dla siebie ideologię lubienia własnego ciała, dodatkowo chętnie robiąc z przestrzeni do dyskusji miejsce własnych terapii. W ich wypowiedziach jest bardzo dużo żalu i pasywnej agresji, i z jednej strony rozumiem, że można mieć potrzebę rozliczenia się z przeszłością i opresja jest realna, a z drugiej wydaje mi się że nie jest to do końca skuteczny sposób na walczenie z własnymi demonami.
      W wypowiedziach przedstawicielek ciałopozytywności często pojawia się wrogość do świata i przypisywanie otoczeniu a priori złej intencji, i nijak nie przekonasz, że świat nie żyje po to, żeby natrząsać się z otyłego który maszeruje w parku albo pływa. Nie trzeba daleko szukać, wystarczy zajrzeć w komentarze profilu dziewczyny z wywiadu (Galanta Lala). Ciągłe mielenie o tym, co złego człowieka spotkało z powodu tuszy, naprzemiennie z zapowiadaniem że świat może im skoczyć. No coż, trudno przekonać świat żeby zaakceptował ciałopozytywność, skoro te rzekomo ciałopozytywne osoby nijak nie wyglądają, jakby akceptowały się w pełni.

      Osobne zagadnienie to upieranie się przez część otyłych influencerek, że waga nie ma na nic wpływu, i tutaj też w komentarzach dziesiątki dowodów anegdotycznych, że im nic nie jest. Kolana, kręgosłup, to się rozwaliło, kiedy były jeszcze szczupłe. Każda ma książkowe wyniki. Promil przyznaje, że ma zaburzenia odżywiania i próbuje z tym walczyć, pozostałe - ależ skąd, żadna ani się nie obżera, ani nie jest zagłodzonym grubasem (nie mają pojęcia, co to), za to bardzo lubią pozować do instazdjęć nad ciasteczkiem, michą makaronu albo z czekoladą. A potem oburz, że zarzuca im się promowanie niezdrowych postaw.
      • chicarica Re: Grubancypacja 01.09.21, 10:53
        Przeciwnie, większość przyznaje, że ma zaburzenia odżywiania. Protest jest przeciwko temu, że od otyłej osoby ciągle oczekuje się wiecznego tłumaczenia się osobom postronnym ze wszystkiego, podczas gdy czyjeś zdrowie to jest jego prywatna, intymna sprawa i nie oszukujmy się, komentarze podsycone rzekomą troską o zdrowie nie są w żaden sposób przyjazne ani naprawdę troskliwe, tylko mają na celu zamaskowanie chamstwa.
        Promowanie sranie, że się tak wyrażę. Serio lecisz wtrząchnąć miskę makaronu na widok ciałopozytywnej?
        • mid.week Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:09
          One mają urojenia. Pani biegnie 30km i ma siłę na analizę wzroku innych biegaczy. Ba, ta analiza wypada oczywiście niekorzystnie. Drugą zawsze obcy zaczepiają, a to jak upadnie to pocieszą, a to jak odpoczywa to każą wstac i ćwiczyć, a to jak je to że zle je... Nie wiem jak to się dzieje, ale na mnie nikt nie patrzy i nikt mnie nie zaczepia. Nawet jak sie na rolach wyebałam i leżałam jak kłoda to nikt mnie nie chciał pocieszac ze się kiedys nauczę. A w gronie ciałopozytywnych, niezależnie od ich wagi, sama przemoc werbalna, złe wzroki i prześladowanie. Całkiem jak u katolików.
          • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:29
            mid.week napisała:

            > One mają urojenia. Pani biegnie 30km

            moja kondycja jest ciągle poniżej przeciętnej i nie umiem sobie wyobrazić jak po 30 km biegu miałabym mieć siłę na analizowanie twarzy innych ludzi. Toż to albo 1,5h zapieprzania 20km/h, albo 3h nieustannego biegu 10km/h. Ewentualnie pół dnia marszobiegu.
            Przyznam, że chciałabym mieć taką kondycję, w ogóle bym nie zwracała uwagi na Apollów, tylko upajała się własną zajebistością smile
            • reinadelafiesta Re: Grubancypacja 01.09.21, 17:29
              Dodajmy, że maratończyk Eliud Kipchoge, który w 2019 roku ustanowił rekord świata, przebiegł go ze średnią prędkością 21,18 km/h., więc raczej pierwsza opcja w przypadku pani odpada. Żeby w ogóle przebiec 30 km - obojętne już w jakim tempie - trzeba mieć mocno przyzwoitą kondycję. Żeby ją mieć - trzeba trenować. Mało prawdopodobne, żeby ktoś, kto trenuje tyle, żeby móc przebiec 30 km miał taką zwracającą uwagę innych nadwagę. Więc sorry, ale ja w te 30 km biegu pani nie wierzę.
        • leosia-wspaniala Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:11
          Ale Siwa ma rację, poczytaj sobie polskie internety poza ematką. Wynika z nich, że osoby otyłe mają świetną kondycję, dużo chodzą, pływają, czasem nawet biegają maratony, jedzą zdrowo i nie piją alkoholu, za to ich szczupli znajomi dostają ataku serca przy próbie zdobycia Gubałówki.

          I wiesz, też nie lubię hasła "promocja otyłości", ale ciałopozytywność staje się własną parodią. Już nie chodzi o to, żeby pokazać grubszej dziewczynie, że może w lecie założyć szorty i nie musi gotować się w dżinsach przy 30 stopniach, że nie musi się wstydzić. Teraz trzeba jeszcze wmawiać innym, że na pewno cały świat śmieje się z grubej w szortach, a ona właśnie przebiegła 30 kilometrów, zrobiła na koniec potrójne salto, jest okazem zdrowia, nie to co te chude szkieletory.

          I nie problem w tym, że ktoś po lekturze takich wpisów zechce być gruby, wiadomo, że nie. Problem w tym, że niejednej otyłej osobie łatwiej będzie się poddać, zamiast pozytywnie zmotywować do schudnięcia. Bo schemat jest teraz jeden - jak chcesz schudnąć, to na pewno się nie akceptujesz, nienawidzisz i dajesz omotać propagandzie. Jak Janina Daily napisała, że chce schudnąć dla siebie, że lepiej się czuje szczuplejsza, to wylały się na nią pomyje, że jak śmie, przecież chudnąć można jedynie dla zdrowia, nie dla zadowolenia z siebie.
          • mid.week Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:20
            casus biustu Szulim. Absolutna wiekszosc kobiet powieksza je żeby być atrakcyjnieszą dla partnera, Szulim powiedziała w wywiadzie ze zrobiła to dla swojego "Ryśka" i poleciały pomyje ze strony feministek. Biust można powiekszac wyłacznie dla siebie (ewentualnie dla innej feministki tongue_out)
          • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:12
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > Jak Janina Daily napisała, że chce schudnąć dla siebie, że lepi
            > ej się czuje szczuplejsza, to wylały się na nią pomyje, że jak śmie, przecież c
            > hudnąć można jedynie dla zdrowia, nie dla zadowolenia z siebie.


            podobnie było, kiedy schudła Plus Fajterka, w komentarzach zarzucano jej hipokryzję, bo nie można być zadowolonym z siebie i chudnąć równocześnie.
        • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:17
          Osobiście mam w dupie czy otyli są zdrowi czy są niezdrowi, natomiast nie podoba mi się dążenie do zrobienia z otyłości normy społecznej, zwłaszcza przy akompaniamencie jęków o terrorze zgrabnej sylwetki.

          > Promowanie sranie, że się tak wyrażę. Serio lecisz wtrząchnąć miskę makaronu na
          > widok ciałopozytywnej?
          >

          W życiu nie lecę wtrząchnąć michy makaronu, i nie o konkretną michę chodzi. Chodzi o napędzanie przekonania, że jest ok nie podejmować wysiłku zadbania o siebie W POŁĄCZENIU z przekonaniem, że nie będzie to miało żadnych konsekwencji zdrowotnych.
      • konsta-is-me Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:01
        Bo świat żyje z hejtu na grubasów ...
        Czego przykładem jest twoj własny post 😂
        Nawet pojawienie się otyłej osoby w mediach wywołuje agresywne komentarze pt."promocja otyłości"- choćby ta osoba mówiła o polityce na Bliskim Wschodzie albo metodach uprawy papryczki na balkonie.
        • leosia-wspaniala Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:17
          >Nawet pojawienie się otyłej osoby w mediach wywołuje agresywne komentarze pt."promocja otyłości"- choćby ta osoba mówiła o polityce na Bliskim Wschodzie albo metodach uprawy papryczki na balkonie.

          Podaj przykład, w którym gruby reporter mówi o Bliskim Wschodzie, a zostaje oskarżony o promocję otyłości. Ale konkretny przykład.
          • fornita111 Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:33
            Manna ktos kiedys oskarzyl o promowanie otylosci? Albo Rudiego Schubertha? Sekielskiego? Gnatowskiego? Nie, bo nie wypromowali sie (jak np Gwit) na mieleniu tematu wagi bez konca.
            • mid.week Re: Grubancypacja 01.09.21, 11:53
              Danute Rinn, Dorote Wellmann, Gessler, Adele (ta ostatnia też została zalana hejtem, bo śmiała schudnąć)- żeby nie było, że tylko otyli meżczyżni są akceptowani
              • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:06
                mid.week napisała:

                > Danute Rinn, Dorote Wellmann, Gessler, Adele (ta ostatnia też została zalana he
                > jtem, bo śmiała schudnąć)- żeby nie było, że tylko otyli meżczyżni są akceptowa
                > ni

                nawet wspomniana Gwit nie jedzie w sumie obecnie na zmianie wagi, jest po prostu ogromną aktorką.
                nie mówię że to dobrze, ale tak samo jak inne celeby często postrzegana jest przez pryzmat swojego ciała (a przez co ma być postrzegana, skoro pracuje ciałem), różnica jest tylko taka, że o pani w rozmiarze 36 komentujący wieprzek napisze "ruchałbym" a o Gwitównie "ale spaślak".
              • fornita111 Re: Grubancypacja 02.09.21, 12:37
                Dobra, dobra, ale hejt za tusze (obrzydliwosc) sie zdarza. No to chyba kazdy widzi. Natomiast rzekome zarzucanie kazdej otylej znanej osobie, ze promuje otylosc to juz wymysl ematki, sorry.
            • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:07
              konsta-is-me napisała:

              > Dlaczego mam dawac przykład "grubego reportera" skoro nie o nim pisałam?
              > Tak konkretnie?

              to wskaż tą osobę która mówi o papryczkach czy tam czymś i jest oskarżana o promocję otyłości.
            • leosia-wspaniala Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:27
              Bo napisałaś tak: "Nawet pojawienie się otyłej osoby w mediach wywołuje agresywne komentarze pt."promocja otyłości"- choćby ta osoba mówiła o polityce na Bliskim Wschodzie albo metodach uprawy papryczki na balkonie." Tak mi się skojarzył Bliski Wschód z reporterem, ale może być prawnik, politolog, polityk albo dyplomata. Ktokolwiek. Dostanę przykład?
      • araceli Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:25
        siwa-faryzeuszka napisał(a):
        > W wypowiedziach przedstawicielek ciałopozytywności często pojawia się wrogość d
        > o świata i przypisywanie otoczeniu a priori złej intencji, i nijak nie
        > przekonasz, że świat nie żyje po to, żeby natrząsać się z otyłego który maszeru
        > je w parku albo pływa.

        Wystarczy, że wejdziesz na jematkę i zobaczysz, że jest multum osób negatywnie a priori nastawionych do osób z nadwagą czy otyłych. I cała masa w typie 'ja do nich nic nie mam ALE...'.
        • siwa-faryzeuszka Re: Grubancypacja 01.09.21, 12:32
          araceli napisała:

          > siwa-faryzeuszka napisał(a):
          > > W wypowiedziach przedstawicielek ciałopozytywności często pojawia się wro
          > gość d
          > > o świata i przypisywanie otoczeniu a priori złej intencji, i nija
          > k nie
          > > przekonasz, że świat nie żyje po to, żeby natrząsać się z otyłego który m
          > aszeru
          > > je w parku albo pływa.
          >
          > Wystarczy, że wejdziesz na jematkę i zobaczysz, że jest multum osób negatywnie
          > a priori nastawionych do osób z nadwagą czy otyłych. I cała masa w ty
          > pie 'ja do nich nic nie mam ALE...'.

          nie sposób się nie zgodzić, na ematce, pod artykułami GW, na pudlu i wszędzie gdzie można się wypowiedzieć anonimowo.
          bardziej miałam na myśli coś w rodzaju zacytowanego wyżej - "ja robię 30ty kilometr..." i przeczulicę w temacie "wszyscy na mnie patrzą, wszyscy ze mnie szydzą".
          • araceli Re: Grubancypacja 01.09.21, 13:08
            siwa-faryzeuszka napisał(a):
            > bardziej miałam na myśli coś w rodzaju zacytowanego wyżej - "ja robię 30ty kilo
            > metr..." i przeczulicę w temacie "wszyscy na mnie patrzą, wszyscy ze mnie szydzą".

            Jakieś 2 lata temu siedziałam na widowni basenu, podczas gdy odbywały się zajęcia z aquaaerobiku na których była bardzo otyła kobieta. Większość ją mijających mówiąc delikatnie 'rzucało spojrzenie'. I nawet jak nie mieli (w swoim osądzie) złych intencji - nie da się ukryć, że dziewczyna po prostu się odróżniała - to musiała być to mocno niekomfortowe. I tak - część z nich na bank była z frakcji, która 'anonimowo' obrzuca błotem a na żywo 'tylko rzuca spojrzenie'. Czy to przewrażliwienie? Nie sądzę bo z twojej perspektywy to przecież nic ale jak 20 takich 'nic' tylko 'rzuci ci spojrzenie' w ciągu godziny to robi się niefajnie.
            • mid.week Re: Grubancypacja 01.09.21, 13:15
              Jak ide w kiecce i obcasach obok budowy też są rzucane spojrzenia, żeby tylko.... Ponieważ ich nie lubię to:
              - omijam budowy
              - idąc obok wybieram inny outfit
              - niczego nie zmieniam ale zaczynam mieć wyjebane na czyjś wzrok i zajmuje się sobą
              - niczego nie zmieniam, wchodzę na grupy o cialopozytywnosci i żale się na swój los, pomstujac że grubasy nie mają takich problemów, bo nikt na nie nie gwiżdże
              Życie to sztuka wyborów
              • konsta-is-me Re: Grubancypacja 01.09.21, 13:38
                Następna możliwość- za każdym razem kajasz się , przyznajesz że to twoja wina, bo "wystarczy tylko...nie chodzić w kiecy i na obcasach".

                Przyznajesz że masz problem, który polega na chodzeniu na obcasach ,które jest niezdrowe na kręgosłup a krótka kieca wyziębia nerki.

                Nie wychodzisz z domu, ponieważ obcasy i kieca są niezdrowe .

                Przyznajesz że robotnicy mają PRAWO I OBOWIĄZEK gwizdać w trosce o twój kręgosłup i nerki.
                Czym uświadamiają ci swoją troskę o twoje zdrowie.
                Jak zawołają "daj d... laska" ,postępujesz głowę popiołem i bijesz się w piersi, bo "wystarczy tylko nie chodzić na obcasach" .
                Itd, itp.
                Polecam.
                • evolventa Re: Grubancypacja 01.09.21, 16:02
                  Brawo konsta, to jest dobre podsumowanie... zawsze jak słyszę te obłudne teksty o zdrowiu otyłych, podlane fałszywym sosikiem "troski" o nich, a tak naprawdę mające pokazać wyższość interlokutora, bo przecież, zobaczcie, JA jestem chuda, nie to, co te biedne, chore grubasy, to mi się rzygać chce. Nie, no wróć, nie biedne, obrzydliwe. A jeszcze nie daj buk jak są uśmiechnięte.... przecież ich psim obowiązkiem jest posypać głowę popiołem i zaszyć się w mysiej dziurze, żeby nie psuć wrażeń estetycznych wszelkiej maści "lepszych" bo chudych osób.
                  • waleria_s Re: Grubancypacja 01.09.21, 16:17
                    Nie chodzi o zaszycie się w dziurze. Mnie w ogóle nie przeszkadza cudza otyłość. Nie mój problem, nie moje ciało. Wkurza jednak to, że ruch body positive powoli zaczyna skręcać w absurdalną stronę i coraz częściej można natrafić na przekaz wmawiający, że szczupli ludzie są szczupli, bo opresja, moda itd. Jakby naprawdę nie istniały osoby, dla których fajna sylwetka nie oznacza wyrzeczeń, bo po prostu lubią zdrowo jeść i ćwiczyć. Uparcie pokazuje się ciała 'prawdziwych kobiet' z wielkimi brzuchami, ciałem nietkniętym sportem i dietą i osobiście mi to zgrzyta. Czy prawdziwą jest się tylko z widocznymi mankamentami? Kobiety XS/S i z widocznymi mięśniami brzucha są mniej prawdziwe?
                    • szostywolny Re: Grubancypacja 01.09.21, 16:41
                      waleria_s napisał(a):

                      Wkurza jednak to, że ruch body positive powo
                      > li zaczyna skręcać w absurdalną stronę i coraz częściej można natrafić na przek
                      > az wmawiający, że szczupli ludzie są szczupli, bo opresja, moda itd. Jakby napr
                      > awdę nie istniały osoby, dla których fajna sylwetka nie oznacza wyrzeczeń, bo p
                      > o prostu lubią zdrowo jeść i ćwiczyć.

                      Trafne spostrzezenie. A nawet jesli sa to dla tych szczuplych osob wyrzeczenia to co z tego? Nawet jesli ktos chce miec szczuple cialo bo takim sie sobie podoba w lustrze - to co z tego? Co to obchodzi zaciekle piewczynie idei "moje cialo - moja sprawa"?
                      Robi sie z tego ruch "kazde cialo jest piekne pod warunkiem ze ma nadwage". Niedlugo zaczna wymyslac jak to zle byc szczuplym bo jak wiatr wieje to trudniej pion utrzymac.
                      • araceli Re: Grubancypacja 01.09.21, 23:02
                        szostywolny napisał(a):
                        > waleria_s napisał(a):
                        >
                        > Wkurza jednak to, że ruch body positive powo
                        > > li zaczyna skręcać w absurdalną stronę i coraz częściej można natrafić na
                        > przek
                        > > az wmawiający, że szczupli ludzie są szczupli, bo opresja, moda itd. Jakb
                        > y napr
                        > > awdę nie istniały osoby, dla których fajna sylwetka nie oznacza wyrzeczeń
                        > , bo p
                        > > o prostu lubią zdrowo jeść i ćwiczyć.
                        >
                        > Trafne spostrzezenie.


                        A może to właśnie wy jesteście przewrażliwione?
                    • konsta-is-me Re: Grubancypacja 01.09.21, 16:49
                      Bo wzorzec kobiecego ciała jest NIEREALISTYCZNY dzisiaj !
                      I o tym się trąbi od lat a ty nagle się obudziłaś?
                      Mała część kobiet jest naturalnie szczupła i mała część ma naturalny sześciopak.
                      Wszystkie znane mi osobiście kobiety z tzw."świetna sylwetka" zawdzięczają ja dietom i sporej ilości ćwiczeń.ZADNA nie wygląda tak "bo Pan Bóg ja tak stworzył".
                      Z wyjątkiem kilku chudzinek, ale one z kolei wyglądają jak ciężko chore (i ...rzeczywiście są na coś chore zawsze).
                      Twoje myślenie za "należy " stosować dietę i ćwiczyć dla sylwetki (bo nie zdrowia, nie wmawiaj mi) dobitnie pokazuje jak masz przeorany mózg ...
                      I body positive uderza w twoje poczucie wyższości "patrzcie, ja jestem na diecie, ćwiczę, jestem lepsza niż wy".
                      I nikt mi nie wmówi że trzeba mięs sześciopak i ważyć 50 kg żeby być zdrowym- kobiety, jak świat światem zawsze miały trochę ciała, co jest zgodne z hormonalna i fizjologiczna norma.
                      I nigdy nie było to uważane za coś złego, wręcz przeciwnie.
                      To jest wymysl ostatnich kilkudziesięciu lat.
                      I dawno straciliśmy rozróżnienie pomiędzy otyłością prawdziwa , nadwaga i prawidłowa waga - co dobitnie widać na ematce i wstydliwych postach "mam 175cm i waze- o zgrozo (!!)70kg..."

                      Szkoda że nikt nie mówi o negatywnych stronach zbytniej szczupłości negatywnym i wpływie na na zdrowie.
                      Dlaczego to nie jest nagłaśniane?

                      I nikt nie ma prawa hejtowac nikogo, z powodu wagi ciała!
                      Nieważne czy za chudy czy otyły.
                      Chyba że chcesz być hejtowana za swój wygląd, na pewno masz jakieś mankamenty, czy może jesteś zbyt idealna?
                      • jowita771 Re: Grubancypacja 01.09.21, 17:41
                        A co złego jest w tym, że ktoś zawdzięcza sylwetkę ćwiczeniom? Albo diecie, jeśli jest oparta na zdrowym jedzeniu, a nie głodzeniu się? Jak zaczynałam ćwiczyć kilka lat temu, nie miałam kilogramów do zarzucenia, ale chciałam być bardziej wysportowana i mieć jędrne ciało, bo takie mi się podoba. Lubię swoją zdrową sylwetkę, sprężyste ruchy, jak poćwiczę, to mam lepszy humor. Nie mówię nikomu, że tłuszcz tu czy tam jest brzydki, bo tak nie uważam, ale bardzo lubię swoje szczupłe ciało i wąską talię. I nie będę udawać, że wolałabym być grubsza, bo to nieprawda. Fajnie, że dziewczyny o różnych figurach czują się dobrze we własnym ciele, że chodzą w ubraniach, w jakich chcą, ale nie idźmy w przesadę, nie tylko grubsze ciało jest ok, a szczupłe to na pewno chore albo niedożywione albo chociaż nieszczęśliwe, bo męczy się ćwicząc.
                      • waleria_s Re: Grubancypacja 01.09.21, 18:53
                        "Twoje myślenie za "należy " stosować dietę i ćwiczyć dla sylwetki (bo nie zdrowia, nie wmawiaj mi) dobitnie pokazuje jak masz przeorany mózg ...
                        I body positive uderza w twoje poczucie wyższości "patrzcie, ja jestem na diecie, ćwiczę, jestem lepsza niż wy".
                        Bzdura bzdurę pogania, wybacz. Ja nie piszę o bzdurnej diecie typu 1200 kcal, kapuściana czy tam inna i tak całe życie. Piszę o zdrowym odżywianiu, gdzie jest miejsce i na owoce, warzywa, ulubiony makaron, czasem pizza. To jest przeorany mózg? Nie sądzę. Zwyczajnie widzę u siebie kolosalną różnicę, gdy jem śmieciowo, za mało, a gdy dostarczam ciału witamin. Tak, robię to dla zdrowia i formy. Przecież odżywianie wpływa nawet na nastrój, energię. I do tego zmierzałam, że ruch body positive zmierza w kierunku absurdu, jeśli podstawowe dbanie o siebie (czyli sensowne odżywianie i trochę ruchu, choćby 5 km dziennie) jest uznawane za 'przeorany mózg'. Nie czuję się od nikogo lepsza z powodu ciała. Nie wartościuję w ten sposób, dla mnie grunt to jest czuć się dobrze w swojej skórze. Gdzie widzisz, za czucie się dobrze już wyraziłaś się o moim mózgu. Aż chce się odwrócić sytuację... Gdyby tak powiedzieć kobiecie z nadwagą, że ma mózg przeorany żarciem (uzależnieniem od niego) podniosłoby się larum. To mnie właśnie denerwuje, ta asymetria w traktowaniu kobiet z nadwagą/bardzo szczupłych. Niby body positive, niby dla każdego, z poszanowaniem różnorodności, ale jakby mniejszym dla grupy szczupłych, zadbanych. Jakby to wynaturzenie było.
                        • konsta-is-me Re: Grubancypacja 01.09.21, 19:53
                          Czyli body positive należy się wyłącznie tym szczupłym i z sześciopakiem bo oni na to zasługują, i jak grubasy maja czelność twierdzić że też mogą być w tym nurcie ?
                          Poza tym - skąd w tobie przekonanie że osoby otyłe NIE jedzą zdrowo?
                          I że nie ćwiczą?
                          Aaa-," bo jakby jadły zdrowo to by nie były grube"?
                          Otóż to... nieprawda 😂
                          Większość grubasow (nie wszyscy oczywiście) ale większość - je zdrowo, niskokaloryczne, jest całkiem sprawna ( na ile waga pozwala).
                          Tylko nie są szczupli ,bo albo genetyka, albo choroba albo zatrucie środowiska albo nie wiem co (różne są teorie) im na to nie pozwala.
                          Więc twoje przekonanie że "jesteś szczupła, bo to twoja zasługa" i dlatego zasługujesz na peany i oklaski a grubi na naganę - jest błędne.
                          • czerwonylucjan Re: Grubancypacja 01.09.21, 20:02
                            Je czesto nieskokalorycznie - przez tydzien dwa, albo przy znajomych - i to by bylo na tyle. W dluzyszm rozliczeniu ilosci kalorii i zlego jedzenia sa duze. Wierze, ze mozna miec slaby metabolizm ale jesli jesz wtedy dzienjie te 2500 to masz pewnie max 48 - ale nie 56.
                          • jowita771 Re: Grubancypacja 01.09.21, 20:25
                            Nie. Body positive należy się wszystkim, i grubym i chudym.
                            A co do jedzenia zdrowo - chudzi też nie zawsze robią to dla sylwetki, niektórzy się lepiej czują, inni robią to dla zdrowia. I każdy ma prawo mieć własne powody, a reszcie nic do tego. Można i dla fajnej figury, co w tym złego?
                            Faktycznie jest tak, że ludzie jedząc tak samo mogą tyć inaczej i to nie wina grubych ale i nie chudych. Przecież chudy nie będzie jadł więcej albo mniej zdrowo, żeby równać do tych, co mają gorszą przemianę materii.
                          • szostywolny Re: Grubancypacja 01.09.21, 20:52
                            konsta-is-me napisała:


                            > Większość grubasow (nie wszyscy oczywiście) ale większość - je zdrowo, niskokal
                            > oryczne, jest całkiem sprawna ( na ile waga pozwala).
                            > Tylko nie są szczupli ,bo albo genetyka, albo choroba albo zatrucie środowiska
                            > albo nie wiem co (różne są teorie) im na to nie pozwala.

                            Hahahahahahaha a cale to przetworzone g***o, ktore widuje jak wiekszosc otylych wyklada w supermarkecie na tasme do kasy, to zaraz po wyjsciu ze sklepu wrzucaja do kontenerow Czerwonego Krzyza big_grin big_grin big_grin A litry Coca Coli uzywaja do przepychania rur.
                          • panna.nasturcja Re: Grubancypacja 01.09.21, 21:20
                            Nieprawda.
                            Badania wykazują, ze większość osób otyłych je zbyt dużo, niezdrowo, kompletnie tez tracą zdolność szacowania ile zjadły i jak to się ma do ich dziennego zapotrzebowania na pożywienie.
                            Ruszają się bardzo mało lub wcale co nie jest nie tylko skutkiem, ale również jedna z przyczyn ich otyłości.
                            U większości ludzi przyczyny otyłości są związane z zaburzeniami emocjonalnymi, niezaspokajaniem potrzeb przynależności, kochania, bezpieczeństwa w dzieciństwie.
                            Do tego nauka (od dziecka) nagradzania jedzeniem, pocieszanie się jedzeniem, wymuszanie jedzenia w dzieci skutkuje nieumiejętnością poczucia, ze już się najadłam itd.
                            Podstawą w leczeniu otyłości powinna być psychoterapia (oczywiście nie neguje w żadnym wypadku konieczności leczenia innych chorób z ta otyłością związanych).
                            Bez tego się nie wyleczy otyłości skutecznie, nawet jak ktoś chudnie 50 kilo to to i tak wróci, to jest jak alkoholizm, w głowie.