Znamy się od lat, pracujemy razem, nie jesteśmy przyjaciólkami , ale mamy dobre relacje. Z jej podejściem i wchodzeniem w nieokreślone relacje nie widzę , żeby miała szansę się ustatkować, a czas ucieka, nie ma już 20 lat. Kiedy dziecko? Czy wypada mi coś jej powiedzieć? Delikatnie zasugerować
Mam ochotę wymierzyć jej orzeźwiającego plaskacza słownego. Jest dziewczyna, 35 lat. Znamy się od lat, pracujemy razem, nie jesteśmy przyjaciólkami , ale mamy dobre relacje i wiele o niej wiem (i od niej o cóż, środowisko plotkarskie). To jest świetna kobieta, ładna, zadbana wykształcona, doszła
w przedszkolu i do tej pory moja córka ma z przyjaciólkami z przedszkola kontakt i ja z tymi mamuśkami ale to mniejszość była.
Z przyjaciólkami czasem zamawiamy różne dania, często obsluga przynosi nam dodatkowy talerz, jak słyszy nasze rozmowy: zaraz odkryję dla ciebie kawalek seteka ;P
przyjaciólkami"
Obranie warzyw to raz, a co do wolontariatu - upieram się, bo chyba jakoś dziwnie kojarzysz wolontariat. Wiesz, mogłaby np. razem ze swoimi przyjaciólkami pozbierać kasę podczas finału orkiestry i świetnie sie przy tym bawić, wolontariat to nie kierat.
przyjaciólkami tamtej. Rywalizacja o chłopaka zawsze kończy przyjaźń pomiędzy koleżankami.
po studiach przemieszkalam z przyjaciólkami w ogromnym, rozkosznie zapuszczonym mieszkaniu w centrum Warszawy, wynajętym za bezcen od znajomego. Widok na Palac Kultury, życie z "projektów", z których każdy miał być przepustką do błyskotliwej kariery i seks, traktowany jako kolekcjonowanie doświadczeń
Nie znam się, ale wydaje mi się że sam fakt przyznania się do problemu może powodować nieprzyjemne odczucia. taki wstyd, że siedzi się wsród alkoholików, i jest sie z tą grupą bo tez ma sie ten problem. Ale robicie coś z tym problemem i to jest dobre :) Wszak mityng to nie kawusia z przyjaciólkami
Rodzina jest bardzo ważna, ale każdy człowiek jest samodzilenym bytem. Czasem potrzebuję chwili samotności, czasem potrzebuje spotkać się z przyjaciólkami. Nie że codziennie, co tydzień, ale takie jedno wyjście w miesiącu dobrze mi robi na głowę. Mąż też ma swoich kolegów, swoje hobby.
przyjaciólkami udają, ze jest sielanka bo im głupio przyznac, ze facet się tak zachowuje. Obserwuje tu ten sam mechanizm - im bardziej go idealizujesz i kreujesz na boga tym mniej ci wierzę. Ja bym go sprawdziła bo zachowanie faceta jest mocno podejrzane. -- bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko
Z przyjaciólkami mam tak, że przed imprezą zawsze konsultujemy co zjemy (co ja mam zrobić i co ona zrobi, żeby wszystkim smakowało), jaki alkohol przywieziemy i jaką popitkę😛 I zazwyczaj jak sie spotykamy (rodzinnie czy nie) to jesteśmy wszyscy głodni😁 Natomiast: do lodówek nie zaglądam, no chyba