Dodaj do ulubionych

Dziecinada

27.10.19, 09:12
Na poczatku chce sie przywitac z uczestnikami forum. Nie bede uzywac polskich liter, moga sie wkrasc bledy za co gory przepraszam. Czytuje to forum od czasu do czasu, nie udzielam sie, dzis postanowilam napisac o swoim problemie.
Jestem w zwiazku od 5 miesiecy, oboje jestemy po 40-tce, mala roznica wieku. Jestemy rozwiedzeni, kazde po 20 latach malzenstwa. Dla mnie to pierwszy zwiazek po rozstaniu dla niego drugi. Spotykamy sie dosc czesto, kiedy jestesmy razem jest nam bardzo dobrze. Niestety jest tez problem. Od dwoch miesiecy nie spedzilismy razem zbyt duzo czasu w weekendy, albo plany zostaly zmienione i spedzilismy tylko czesc weekendu razem albo caly weekend osobno. Za kazdym razem powod po jego stronie. W tygodniu pracujemy, spotykamy sie ale wiadomo ze wzgldow czasowych nie spedzamy duzo czasu razem, weekendy mamy wolne. Dla mnie jest to szczegolnie problematyczne bo zalezy mi na weekendach, m.in w tym celu jestem w zwiazku. Oczywiscie mam przyjaciol i tez sie z nimi spotykam ale ilez mozna, oni tez maja wlasne zycie. Nie ma 16-lat zeby wiekszosc wolnego czasu spedzac z przyjaciolmi. Chce ten czas spedzac z partnerem, nie, nie absolutnie kazdy weekend ale jednak wiekszosc tak.
Do sedna. Mielismy plany na ubiegly weekend, jego znajomi mieli przyjechac, on pojechal do swojego mieszkania w sobote ok. poludnia zeby przygotowac a ja mialam sie tam pojawic ok 16-17. Krotko po 16 dostalam wiadomosc od niego ze oni niestety odwolali a on jest wsciekly na nich i zebym nie przyjezdzala bo on wyjezdza gdzies odreagowac i zadzwoni do mnie jutro gdy juz sie uspokoi. Prosilam go zeby tego nie robil, ze to przeciez nie jest istotne, nadal mozemy fajnie spedzic weekend. Niestety zrobil co chcial. Oczywiscie przepraszal, powiedzial ze wie jak zle postapil (nie pierwszy raz tak zrobil) ale on tak odreagowuje, jednak pracuje nad tym zeby to zmienic. Widzielismy sie we wtorek i we srode, mielismy dyskusje na ten temat i stwierdzilam ze dam mu ostatnia szanse. Tak wiem jak to brzmi ale ktora tak nie zrobila. W czwartek rano pojechal na 4-dniowy wypad z kolegami za granice. Prosilam go zeby tego nie robil w tej sytuacji, kiedy nasz zwiazek nie jest w najlepszej kondycji przez te weekendy (chyba 14-15 w sumie) zeby zostal ze mna. Zdecydowal inaczej, pojechal a ja tego niestety zbyt dobrze nie znosze. Wybral siebie zamiast mnie, nie dba o moje uczucia. Mial wiele wyjazdow przez te 5 miesiecy i ja bylam z tym ok ale tym razem mam dosc zwlaszcza po tym co zrobil w ubiegly weekend. On dzwoni, pisze, ze wszystko bedzie dobrze, ze wszystko sie unormuje, ze on chce ze mna byc itd. Wraca dzis w nocy ok 1 i chce zebym byla u niego gdy wroci. Ja czuje ze nie chce tam byc i powiedzialam mu to ale on caly czas chce zebym byla, ze tak mu na tym zalezy. Jednak w tej sytuacji ja nie chce, ok, chce kontynuowac zwiazek ale nie chce tam byc dzis. Wiem, moge poprostu nie pojechac ale wlasciwie nie wiem co zrobic. Tytul watku adekwatny, wiem. Jednak poprosze o opinie. Czasem inny punkt widzenia pomaga.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:16
      Pytanie czy pan bie ma gdzieś jogos innego. Ty jesteś w tygodniu a tamta w weekendy.
    • frey.a86 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:17
      Facet, który potrzebuje doby na uspokojenie się, bo znajomi odwołali wizytę jest moim zdaniem do odstrzału. Zwłaszcza, że to wylazło już po 5 miesiącach.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:30
        No wlasnie.
      • fawiarina Re: Dziecinada 27.10.19, 12:44
        Noooo, dokładnie o tym samym pomyślałam. Jeśli taka pierdoła go wyprowadza z równowagi...
        Macie jakieś dzieci?
        • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:53
          Ona ma nastolatki on dorosłe w związkach.
      • disco-ball Re: Dziecinada 29.10.19, 12:21
        Dokładnie. To nie jest normalne.
        Autorki, wyobraź siebie, ze jakaś psiapsiula odwołała kawę, a Ty się wściekasz z tego powodu tak, ze jedziesz do górskiej chaty medytować przez tydzień.
        No, chyba, ze przygotował ucztę, godzinami wybierał najświeższe krewetki, robił minikoreczki, kaczkę po pekińsku, umył okna i mieszkanie przystroił płatkami róż. To wtedy tez bym się wkurzyła. Ale zamiast wyjeżdżać zzarlabym sama te krewetki smile
    • tojamarusia Re: Dziecinada 27.10.19, 09:20
      Jak dla mnie to jesteś dla niego to drugą, może nawet trzecią i do tego na każde zawołanie. O związek trzeba dbać, wiadomo, że na 100% nie można się poświęcić ale u was to jakby całkiem odwrócone proporcje.
      Wiesz dlaczego się rozwiódł?
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:30
        Wiem tyle ile mi powiedzial czyli ze zona go zdradzila ale w zwiazku juz wtedy nie bylo zbyt dobrze. Dlaczego rozstal sie z ta druga nie wiem, powiedzial ze to ona zerwala po 3 latach.
        • tojamarusia Re: Dziecinada 27.10.19, 09:33
          Pogoń go byle dalej i szybciej. Szanuj się i ceń. 40 lat to nie wiek na branie czegokolwiek. To jakiś felerny facet.
        • aqua48 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:33
          ritual2019 napisał(a):

          >Dlaczego rozstal sie z ta druga nie wiem, powiedzial ze t
          > o ona zerwala po 3 latach.

          No to teraz już chyba wiesz dlaczego? Pan stawia swoją wygodę, przyzwyczajenia i oczekiwania na pierwszym miejscu. Na dodatek Twoim prośbom nie ma zamiaru sprostać, za to żąda byś była na jego zawołanie o każdej porze w nocy? Potrzebuje doby na uspokojenie się po strasznym szoku, że znajomi odwołali przyjazd? Naprawdę?
          Dałaś mu ostatnią szansę, nie skorzystał. Sama wiesz co powinnaś z tym zrobić.
    • alpepe Re: Dziecinada 27.10.19, 09:24
      Myślę, że powinnaś sobie zrobić z nim dziecko i dążyć do ślubu, to na pewno wzmocniłoby wasz związek.
      • auksencja15 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:51
        big_grin
    • swiecaca Re: Dziecinada 27.10.19, 09:26
      związek z tobą jest dla pana na dalekim miejscu listy priorytetów, jako miło dodatek do życia ale niekonieczny. to świeży związek więc lepiej nie będzie. pogódź się z tym albo zerwij z nim, jeśli chcesz być na 1 miejscu.
    • berdebul Re: Dziecinada 27.10.19, 09:30
      Masz 40 lat, a zachowujesz się jak piętnastolatka. Ewakuuj się pospiesznie, bo z panem lepiej nie będzie. Stary koń, który potrzebuje dobry na uspokojenie? Raczej swietnie bawił sie bez Ciebie, lub obracał inna.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:36
        Raczej nie. W niedziele pojechal do przyjeciela, ktorego ojciec zmarl nagle i w poniedzialek byl pogrzeb jego ojca.
        • teliszon Re: Dziecinada 27.10.19, 09:51
          Czekaj,w niedzielę zmarl nagle ojciec kolegi i w poniedziałek byl pogrzeb?Mało realne.
          A potem co,ciocia zachoruje,kuzynka zlamie nogę?
          A o tej pierwszej w nocy, to masz w progu stać i chlebem witać?
          Rzecz jasna w samym fikuśnym fartuszku i nie zapomnij panu pościeli zmienić na świeżą,
          Dlaczego kobiety są tak łatwowierne???
          I się nie szanują.
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:52
            Nie, zmarl 2 tygodnie wczesniej o czym mi powiedzial, pogrzeb byl w poniedzialek.
            • julita165 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:02
              ritual2019 napisał(a):

              > Nie, zmarl 2 tygodnie wczesniej o czym mi powiedzial, pogrzeb byl w poniedziale
              > k.

              Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po. Facet ewidentnie ma problem. Albo ma jakiś psychiczny defekt albo, tak jak piszą, nie jesteś jedyną.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:09
                julita165 napisała:

                >
                > Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po.

                A dlaczego?

                Facet ewidentnie ma problem.

                To wiem, on tez to wie.
                • julita165 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:12
                  Zwykle ludzie chcą pochować zmarłego jak najszybciej, załatwianie formalności trwa kilka dni. Nigdy nie słyszałam żeby komuś nie udało się zorganizować pogrzebu max w tydzień, zwykle to 4-5 dni. Oczywiście są sytuacje wyjątkowe. Np podejrzenie że ze śmiercią mają coś wspólnego osoby trzecie ( sekcja, jakieś śledztwo ) albo ktoś czeka na jakiegoś bliskiego ale to wyjątki. Biorąc pod uwagę całokształt podejrzanych zachowań pana, podejrzany jest też ten pogrzeb 2 tygodnie po śmierci.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:16
                    julita165 napisała:

                    > Zwykle ludzie chcą pochować zmarłego jak najszybciej, załatwianie formalności t
                    > rwa kilka dni.

                    Dwa tygodnie tu gdzie mieszkam to dosc szybko wiec nic w tym podejrzanego nie ma. Wiem powinnam od razu napisac.
                    • frytulek Re: Dziecinada 28.10.19, 16:47

                      > Dwa tygodnie tu gdzie mieszkam to dosc szybko wiec nic w tym podejrzanego nie m
                      > a. Wiem powinnam od razu napisac.

                      U mnie tak samo.
                  • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 11:46
                    Mowa nie jest o Polsce. W wielu krajach pogrzeb odbywa się dwa lub więcej tygodni po śmierci.
              • betty_bum Re: Dziecinada 27.10.19, 14:55
                To akurat argument z tyłka, są sekcje, inne sprawy techniczne, rodzinne przy pogrzebie.
              • rosapulchra-0 Re: Dziecinada 27.10.19, 18:41
                Jest prawdopobny. Mojego ojca pochowalam jakieś cztery, piec tygodni po jego śmierci.
              • frytulek Re: Dziecinada 28.10.19, 16:46
                julita165 napisała:
                > Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po.

                Bzdura. Tu gdzie mieszkam to standard.
              • 3-mamuska Re: Dziecinada 15.11.19, 11:19
                julita165 napisała:

                > ritual2019 napisał(a):
                >
                > > Nie, zmarl 2 tygodnie wczesniej o czym mi powiedzial, pogrzeb byl w ponie
                > dziale
                > > k.
                >
                > Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po. Facet
                > ewidentnie ma problem. Albo ma jakiś psychiczny defekt albo, tak jak piszą, ni
                > e jesteś jedyną.

                Bzdura jeśli facet zmarł nagle to musili zrobić sekcje zwłok.
                Syna mojej koleżanki który zmarł w domu z powodu raka. Pochowano 3 tygodnie po śmierci.
                Znowu 2 lata temu mąż był na pogrzebie kobiety która pochowano ponad miesiąc po śmierci z powodu nowotworu.
          • szmytka1 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:40
            Pogrzeb realny. W piatek zmarla starsza pani z rodziny. W sobote ja pochowano.
            • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:56
              Ale to sie dzieje w UK.
        • triss_merigold6 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:53
          Przyjmij do wiadomości, że znajomość z Tobą jest jednym z elementów życia pana. "Jednym z" a nie kluczowym czy pierwszoplanową.
          Przestań się mazać, prosić, upominać, tłumaczyć, żądać wyjaśnień, zajmij się sobą, a pana traktuj jak doraźnego czasoumilacza.
          • drobnostka7 Re: Dziecinada 29.10.19, 13:22
            Zgadzam się w 100%. Wydaje mi się, że pani z panem mają rozbieżne oczekiwania od związku - pan chce od czasu do czasu, "mieć do kogo wracać", a pani chce z kimś być, im więcej tym lepiej. Czas najwyższy nabrać dystansu do tego związku i uzmysłowić sobie, że w tym wieku, z tym doświadczeniem już wiemy czego chcemy od związku i co możemy w nim dawać. Jesli część oczekiwań pan spełnia to jako czasoumilacz się nadaje, ale należy być otwartym na poznanie kogoś kto będzie w stanie i będzie chętny spełnić wszystkie oczekiwania, a pani spełni te oczekiwania tego kogoś..
    • gama2003 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:48
      Myślę, że pan robi przymiarki do związku również z inną panią. Niestety.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:51
        Mysle ze nie.
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:03
          Myślisz ale nie masz pewności. Dziwny to związek że facet nie chce weekendów z Tobą spędzać bo ewidentnie nie chce. Raczej ma kogoś, czas zdjąć różowe okulary
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:10
            Nie ma nikogo.
            • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 10:46
              Ma, oczywiscie, że ma. Jeśli nie inną panią, to kolegów, których wizyty lub ich brak są ważniejsze, oraz kolegów, na których ojców pogrzeby jeździ. Wszyscy oni są przed Tobą. Facet, który potrzebuje się wyciszyć, bo kumple nie przyjdą, to albo jakaś c...a ostatnia, albo ma jakieś poważne zaburzenia emocjonalne.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:06
                Nie, nie dlatego ze koledzy nie przyjada. I tak ma zaburzenia emocjonalne, kilka miesiecy temu zmarl nagle jego ojciec a dwa tygodnie temu ojciec jego najlepszego przyjaciela ktory byl i dla niego prawie jak ojciec.
                • chatgris01 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:10
                  ritual2019 napisał(a):

                  > kilka miesiecy temu zmarl nagle jego ojciec a dwa tygodnie temu ojciec jego najleps
                  > zego przyjaciela ktory byl i dla niego prawie jak ojciec.

                  Czy to informacja sprawdzona na 100% ? tzn. czy wiesz o tym też z innych źródeł, czy tylko i wyłącznie od niego?
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:17
                    Na 100%
                    • hanusinamama Re: Dziecinada 29.10.19, 13:35
                      Na 100% ...od niego smile
                • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 19:15
                  A według Ciebie dlaczego? Dlaczego twój partner po usłyszeniu, że znajomi odwołali wizyte, postanowił się odizolowac od Ciebie na całą dobę? Bo ja po prostu nie ogarniam, nie widzę żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Oprócz oczywiście tego, że pojechał z nimi/z kimś innym.
                  No nie czaję, że dzwonią do mnie znajomi, mówia "ej słuchaj, nie damy dziś rady, sorry Rozalia", a ja na usilne próby spotkania wpływające od mojej drugiej połówki odpowiadam ucieczką na całą dobę. Powiedz nam, jak ty to widzisz.
    • muchy_w_nosie Re: Dziecinada 27.10.19, 09:55
      No ale po co masz pracować nad facetem który ma 40 lat, czy też on nas sobą.
      Jak by mi facet zaczął mówić co jest ze mną nie tak to byłby jeden tekst "spieprzaj dziadu".
      Inaczej: nie pasujecie do siebie.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:02
        Powiedzialam mu ze nie pasujemy do siebie, ze lepiej bedzie sie rozstac ale on twierdzi ze pasujemy i ze on chce powaznego zwiazku i to sie umormuje. Faktycznie przez pierwsze 3 miesiace bylo naprawde fajnie i nadal jest kiedy jestesmy razem. Tyle ze zbyt czesto nie jestemy.
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:10
          Aha, facet ci mówi że to co czujesz to nieprawda i on wie lepiej... Jesteś dojrzałą kobietą po przejściach i dalej łykasz wszystko co facet mówi. Więcej nieufności i dystansu w pierwszych miesiącach wskazane. A co wiesz o jego otoczeniu, znasz jego przeszłość z ust innych osób bo pan może to dowolnie kreować skoro tak wszystko łykasz
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:13
            azja001 napisała:

            > Aha, facet ci mówi że to co czujesz to nieprawda i on wie lepiej...

            Niczego takiego nie mowi.

            Jesteś dojr załą kobietą po przejściach i dalej łykasz wszystko co facet mówi.

            Nie lykam.

            Więcej nieufności i dystansu w pierwszych miesiącach wskazane.

            Raczej dystans ale to z jego inicjatywy zwiazek rozwijal sie bardzo szybko.

            0A co wiesz o jego otoczeniu,
            > znasz jego przeszłość z ust innych osób bo pan może to dowolnie kreować skoro
            > tak wszystko łykasz

            Nie lykam i on to wie. Nie znam przeszlosci z ust innych tak jak on mojej. Za krotko sie znamy.
            • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:19
              5 mcy to sporo. A czujesz że chętnie wprowadza cię do swojego świata? Opowiada o sobie, znajomych, rodzinie, jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Czy chce poznać cię z kimkolwiek? Czy te spotkania to po prostu seks i fun ciągle w swoim towarzystwie...
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:39
                azja001 napisała:

                > 5 mcy to sporo.

                Niezbyt sporo. To krotko tak naprawde.

                A czujesz że chętnie wprowadza cię do swojego świata? Opowiada o sobie, znajomych, rodzinie, jakieś wspomnienia z dzieciństwa.

                Tak, opowiadzial mi bardzo duzo o rodzinie, ukladach itd. Mam poznac jego mame wkrotce, chce zebysmy spedzili z nia i jego rodzina swieta w jego domu rodzinym.


                Czy chce poznać cię z kimkolwiek?

                Tak

                Czy te spotkania to po prostu seks i fun ciągle w swoim towarzystwie...

                Nie, zrobil tez sporo dla mnie. Mam klucze do jego mieszkania ktore dal mi jakies 4 miesiace temu. Pomogl mi sie przeprowadzic, dal czesc mebli ktore brakowaly, mialam wypadek nie z mojej winy ale auto skasowane wiec pomogl mi kupic nowe, ubezpieczyc. Zrobil wiele rzeczy w domu po przeprowadzce. Wzial wolne gdy mialam powien zabieg medyczny (nic powaznego ale jednak) z wlasnej inicjatywy i byl ze mna. Odbiera dzieci ze szkoly i zawozi kiedy moze, spedzamy czas razem z dziecmi tez. Czasem gotuje dla nas itp.
                • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 11:28
                  Generalnie nie wygląda to jakoś super źle z opisu, ale mimo to, skupiłabym się trochę bardziej na sobie. On po prostu przyzwyczaił się, że ma Cię na gwizdek. Dobrze by było, żeby musiał się troszkę postarać o Ciebie, bardziej "zarezerwować" sobie Ciebie przed innymi. On nie ma oporów mieć życia poza Tobą, miej i Ty.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:54
                    chicarica napisała:

                    > Generalnie nie wygląda to jakoś super źle z opisu, ale mimo to, skupiłabym się
                    > trochę bardziej na sobie. On po prostu przyzwyczaił się, że ma Cię na gwizdek.
                    > Dobrze by było, żeby musiał się troszkę postarać o Ciebie, bardziej "zarezerwow
                    > ać" sobie Ciebie przed innymi. On nie ma oporów mieć życia poza Tobą, miej i Ty
                    > .
                    Tez tak uwazam ale gorzej to wprowadzic w zycie. Ja nie mam az takiej potrzeby tego, pracuje, a po pracy wiadomo jakos posilek, pranie itp. Potem jednak chcialabym spedzic czas z mezczyzna, podobnie w weekendy. Nie wszystkie ale wiekszosc.
                    • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 12:17
                      Spędź. Tylko może nie z tym.
                      Pytanie takie: czy ten gość się zdeklarował że chce żebyście byli ze sobą, jakieś plany na przyszłość są, jakieś deklaracje wyłączności?
                      • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:18
                        Spędzi na wyłączność co 10. weekend 😂
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:19
                        chicarica napisała:

                        > Pytanie takie: czy ten gość się zdeklarował że chce żebyście byli ze sobą, jaki
                        > eś plany na przyszłość są, jakieś deklaracje wyłączności?
                        >
                        Tak, zrobil to.
                        • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:27
                          Odpowiadasz jak automat. Śmieszny watek. To pani id tych liter alfabetu 😅
                • ga-ti Re: Dziecinada 27.10.19, 16:47
                  E, no to sporo czasu spędzacie razem na co dzień. Może więc facet chce odpocząć od Ciebie i dzieci, od waszego życia i pożyć trochę tak, jak wcześniej, po swojemu, ze swoimi znajomymi, nie wiem, na piwie z kolegami, czy na rybach z kumplem, czy na innych jachtach.
                  Nie wiem, czy to źle, czy dobrze, zależy chyba od tego, czy taki układ Wam pasuje.
              • kropka_kom Re: Dziecinada 27.10.19, 10:41
                dobre pytania
            • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 18:53
              Związek sie szybko rozwijal w sensie łóżkowym? O to na pewno z tym nie czekał. Związek by się rozwijał gfybyscie razem zamieszkali, przedstawił cir dzieciom i przyjaciołom.

              L
            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 09:47
              Chodzicie ze sobą 5 miesięcy i nie poznałaś jeszcze nawet nikogo z jego znajomych? Przez 5 miesięcy nie było okazji, żeby zabrał Cię ze sobą na imprezę, mecz, wyjście do knajpy ze znajomymi, spacer, wypad za miasto? Nie chciał się Tobą nikomu pochwalić. Moim zdaniem okłamuje Cię.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:06
                spanish_fly napisała:

                Przez 5 miesięcy nie było okazji, żeby zabrał Cię ze sobą na imprezę, mecz, wyjście do knajpy ze znajomymi, spacer, wypad za miasto?

                Spedzilismy ze soba mnostwo czasu takze w miejscach publicznych i razem z dziecmi wiec nie ukrywa mnie zdecydowanie, moglismy spotkac tak moich jak i jego znajomych. On moich tez jeszcze nie poznal. Fakt nie bylo okazji. Moja corke zabral do swojej pracy (zabiera czesto juz napisalam dlaczego) i przedstawil ja swojemu najlepszemu przyjacielowi ktory tam pracuje. Nie bylo okazji zeby sie spotkac poprostu, to tylko 5 miesiecy a ja w tym czasie tez mialam duzo na glowie.
                • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 10:31
                  Z tego co piszesz, to przecież on się ze swoimi znajomymi spotykał, po prostu Ciebie nie na te spotkania nie zapraszał.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:47
                    spanish_fly napisała:

                    > Z tego co piszesz, to przecież on się ze swoimi znajomymi spotykał, po prostu C
                    > iebie nie na te spotkania nie zapraszał.

                    Spotkal sie dwa razy, raz na samym poczatku (znalismy sie moze 2-3 tygodnie) i byl to jakis even z biletami ktore byly kupione zanim sie poznalismy a ci znajomi to bylo jego koledzy, meski wypad. A drugi raz to bylo teraz, wyjazd ma 4 dni, jezdza od lat tylko faceci, raz w roku.
                    Ja spotykalam sie z moimi i tez nie bylo go tam.
                    • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:14
                      Tyle wiesz, ile Ci powiedział. Nie masz bladego pojęcia, co robi w te wszystkie łykendy, kiedy nie ma dla Ciebie czasu.
                      • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:15
                        Z Twoimi znajomymi się nie spotkał, bo? Zapraszałaś go i odmówił, coś mu wypadło w ostatniej chwili? Jeśli go nie zapraszałaś to czemu, skoro to Twoim zdaniem taki zaangażowany związek?
                        • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:22
                          spanish_fly napisała:

                          Jeśli go nie zapraszałaś to czemu, skoro to Twoim zdaniem taki zaangażowany związek?

                          Nie zapraszalam go na babskie spotkania poprostu.
                          • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:27
                            I przyjaciółki nie były ciekawe? Żadna Was nie zaprosiła we dwoje do siebie na wieczór?
                            • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:59
                              spanish_fly napisała:

                              > I przyjaciółki nie były ciekawe? Żadna Was nie zaprosiła we dwoje do siebie na
                              > wieczór?

                              Wyobraz sobie ze nie.
                              Wlasciwie nie rozumiem tego koncentrowania sie na znajomych, to nie jest przedmiotem watku ani problemem.
                              • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:04
                                W przeciwieństwie do Ciebie dużo randkowałam, ślub wzięłam dopiero koło 30-stki i szczerze Ci mówię, co w opowiadanej przez Ciebie historii jest niepokojące i źle wróży. Zrobisz z tymi informacjami, co zechcesz.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:21
                        spanish_fly napisała:

                        > Tyle wiesz, ile Ci powiedział.

                        I tyle wie on ile ja mu powiem. Jakby nie patrzec kazdy zwiazek musi sie oprzec na zaufaniu.
                        • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:31
                          Nie, on może weryfikować Twoje opowieści np. poprzez rozmowy z Twoimi dziećmi. Może wysondować, co robiłaś, kiedy jego nie było, sprawdzić czy historie na temat Twojej przeszłości są prawdziwe.

                          Widziałaś przynajmniej jakieś jego rodzinnego zdjęcia? Macie konta w jakichś mediach społecznościowych, gdzie mogłabyś te jego dzieci obejrzeć?
                          • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 12:01
                            spanish_fly napisała:

                            > Nie, on może weryfikować Twoje opowieści np. poprzez rozmowy z Twoimi dziećmi.

                            Nie za bardzo, dzieci akurat o takich sprawach nie rozmawiaja, to nie maluchy. A gdyby to robil to by mi powiedzieli.

                            > Może wysondować, co robiłaś, kiedy jego nie było, sprawdzić czy historie na tem
                            > at Twojej przeszłości są prawdziwe.

                            Tzn co moze sondowac? Mamy nie bylo w domu we wtorek po poludniu? Nie, byla na silowni.

                            > Widziałaś przynajmniej jakieś jego rodzinnego zdjęcia?

                            Wiele.

                            Macie konta w jakichś me
                            > diach społecznościowych, gdzie mogłabyś te jego dzieci obejrzeć?

                            Nie mamy, nie bawimy sie w FB I inne takie bzdury
                            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:08
                              Jeśli jest z Twoimi dziećmi w dobrych relacjach wyciągnie od nich wszystkie informacje, jakie są mu potrzebne.

                              >>>Nie mamy, nie bawimy sie w FB I inne takie bzdury

                              Ty się bawisz. Właśnie założyłaś wątek na temat swoich prywatnych spraw na medium społecznościowym, jakim jest to forum.
                              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:06
                                spanish_fly napisała:

                                > Jeśli jest z Twoimi dziećmi w dobrych relacjach wyciągnie od nich wszystkie inf
                                > ormacje, jakie są mu potrzebne.

                                Nie martw sie, nawet nie zadaje takich pytan, byloby to dziecinne. Tak jak nie bede go sledzic i sprawdzac czy jest w pracy a jesli nie to dlaczego.


                                > Ty się bawisz. Właśnie założyłaś wątek na temat swoich prywatnych spraw na medi
                                > um społecznościowym, jakim jest to forum.

                                Jasne i zmaiescilam swoje imie, nazwisko i kupe zdjec.
    • ida_listopadowa Re: Dziecinada 27.10.19, 10:02
      Po prostu nie patrzycie na ten zwiazek tak samo, dla ciebie to cos waznego, dla niego cos na koncu listy. Jak nic nie ma do roboty, nikt nic nie proponuje, to chetnie spedzi czas z toba, ale jak sie cos pojawi bardziej atrakcyjnego, to nawet w ostatniej chwili odwola randke.

      Jezeli stalosc jest dla ciebie wazna, to to nie jest ten facet. Lepiej juz bylo!
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:14
        No, nie, to jednak nie tak.
        • szpil1 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:20
          ritual2019 napisał(a):

          > No, nie, to jednak nie tak.

          A jak? Ciekawa jestem jak Ty to widzisz.
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:28
            Znam go jednak troche i wiem ze nie jest tak jak napisalas. On chce zwiazku i w jakims stopniu to pokazal ale lubi tez w jakims stopniu byc single i ma problem z przejsciem a jednego stanu do drugiego.
            • 21mada Re: Dziecinada 27.10.19, 10:58
              Ale to też jest fajny układ - trochę w związku, trochę single. To ma przecież dużo zalet. A jak człowiek od razu wskoczy w kapcie to zrobi się z tego stare małżeństwo. To taki miód?
            • szpil1 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:23
              ritual2019 napisał(a):

              > On chce zwiazku i w
              > jakims stopniu to pokazal ale lubi tez w jakims stopniu byc single i ma proble
              > m z przejsciem a jednego stanu do drugiego.

              Pewnie się narażę wielu forumkom tongue_out - ale jak tak to rozumiem. Ja mam podobnie, ale to nie to, że mam problem z przejściem ze stanu singla do stanu "związkowego" - tylko lubię mieć dużo czasu dla siebie. Na szczęście mój partner ma tak samo, więc nie ma pretensji np. o weekend nie spędzony razem. Tylko różnica jest jedna - jak się umawiamy na weekend spędzony wspólnie, wspólny wieczór czy wyjazd to nie odwoływania w ostatniej albo i w nie ostatniej chwili. Raz się zdarzyło jak jego dziecko zachorowało. No, ale to siła wyższa.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:34
                No wlasnie. Ja nie mam problemu z tym ze on czasem chce spedzic weekend sam. To zupelnie nie tak. Ale tych odwolanych planow albo czesciwo odwolanych bylo zbyt duzo. Najbardziej dobija mnie to dziwne zachowanie kiedy on poprostu gdzies jedzie bo musi cos tam sobie przemyslec. Tego nie moge strawic, no nie moge. Powiedzialam mu ze jesli zrobi to jeszcze raz (zdarzylo sie to dwa razy) to moze uwazac ten zwiazek za zakonczony. Gdyby nie zachowal sie tak w ubiegly weekend to ja nie mialabym problemu z tym ze pojechal na zaplanowany rok wczesniej wypad z kolegami. Jednak w tej sytuacji i po tym wszystkim czyli wielu weekendach takich poprostu uwazam ze nie powinien. Jednak pojechal i to zrobilo ogromna ryse, zmienilo to cos we mnie I bedzie mu to trudno zmienic o ile w ogole sie uda. On to wie, wie ze to jego wina i chce to naprawic i niby ok ale ja juz nie czuje tak samo.
                • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:42
                  Albo ma Cię gdzieś abo jest egoista albo ma drugie życie albo sie Ciebie wstydzi przed znajomymi. Każdy powód wystarcza by go skreślić. Pisałaś już o tym przecież, nie protestuj, i równie dziwacznie go tlumaczylas gdy nie zaprosił Cię na ślub syna.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:55
                    bergamotka77 napisała:

                    > Albo ma Cię gdzieś abo jest egoista albo ma drugie życie albo sie Ciebie wstydz
                    > i przed znajomymi. Każdy powód wystarcza by go skreślić. Pisałaś już o tym prze
                    > cież, nie protestuj, i równie dziwacznie go tlumaczylas gdy nie zaprosił Cię na
                    > ślub syna.
                    >
                    ??? O czym ty piszesz?
                • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 11:43
                  Ależ to jest właśnie doskonały moment, żeby zająć się bardziej sobą. Zwłaszcza, że już tak czujesz, coś się w Tobie zmieniło.
                  Daj mu przestrzeń, skoro tak jej potrzebuje. Serio, jak kocha to wróci, a przede wszystkim nauczy się szanować Ciebie, Twój czas i sobie Ciebie rezerwować z wyprzedzeniem.
                  • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:49
                    To rezerwowanie źle brzmi - jakby byla escort girl.
                • 18lipcowa3 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:45
                  On nic nie chce naprawiac. Skąd ten wniosek?
                • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 13:41
                  >nie mialabym problemu z tym ze pojechal na zaplanowany rok wczesniej wypad z kolegami. Jednak w tej sytuacji i po tym wszystkim czyli wielu weekendach takich poprostu uwazam ze nie powinien

                  Nie znam sie na świeżych związkach, mogę sie wypowiedzieć z perspektywy mężatki z długim stażem: jedyny powód, jak przyszedlby mi do głowy w kontekście prośby o odwołanie przez meża zaplanowanej ROK wczesniej wyprawy, to chyba jakaś moja nagła operacja, przykuwająca mnie całkowicie do łożka bez szans na inną, niż jego, opiekę.
                  Inne możliwości raczej nie wchodzą w grę, ale może dlatego, ze mam życie poza nim i nie wymagam, by poświęcił mi kazdą sekundę i podporządkował mi każdą swoją myśl.
                  W świeżutkim związku takie żadanie to dla mnie jakiś kosmos i zbyłabym je na miejscu pana znaczącym podniesieniem brwi.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:03
                    kk345 napisała:


                    > Inne możliwości raczej nie wchodzą w grę, ale może dlatego, ze mam życie poza nim

                    Czyli forum?

                    i nie wymagam, by poświęcił mi kazdą sekundę i podporządkował mi każdą swoją myśl.

                    Ja tez nie wymagam, jednak nie potrzebuje zwiazku w ktorym bede spedzac weekendy sama albo z przyjaciolmi bo to moge robic bez bycia w zwiazku. I moze czytaj uwaznie, gdyby nie te ilosci odwolanych planow weekndowych a w szczegolnosci ten ostatni kiedy poprostu gdzies tam pojechal to tez nie mialabym problemow z tym ze spedzil kilka dni z kolegami. Z tym ze oprocz tego on spedzil mnostwo czasu w ktorym ja nie uczestniczylam.
                    • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:16
                      >Czyli forum?
                      Rozgryzłaś mnie, dokładnie takie mam alternatywy: albo owinięcie się jak bluszcz wokol męzczyzny, albo forum.

                      Pytanie mam: skoro pana jesteś pewna, a forum się tylko czepia i zazdrosci ci idealnego związku, to po co założyłaś ten wątek?
                      Prosisz o inny punkt widzenia, ale choć forumki są wyjątkowo zgodne to i tak nie masz zamiaru go przyjąć pod rozwagę.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:19
                        kk345 napisała:

                        > >Czyli forum?
                        > Rozgryzłaś mnie, dokładnie takie mam alternatywy: albo owinięcie się jak bluszc
                        > z wokol męzczyzny, albo forum.

                        Nie ty jedna. I nie przesadzaj z tym owinieciem sie jak bluszcz.
                        > Pytanie mam: skoro pana jesteś pewna, a forum się tylko czepia i zazdrosci ci i
                        > dealnego związku, to po co założyłaś ten wątek?
                        > Prosisz o inny punkt widzenia, ale choć forumki są wyjątkowo zgodne to i tak n
                        > ie masz zamiaru go przyjąć pod rozwagę.
                        • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:24
                          No wiesz, to nie ja zakładam rozpaczliwe wątki o swoim 5-miesiecznym "zwiazku", sama sobie radzę z komunikacją małżeńską.
                          Znamienne, ze na drugą częsć mojego wpisu już nie odpowiedziałaśbig_grin
                          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:27
                            kk345 napisała:

                            >
                            > Znamienne, ze na drugą częsć mojego wpisu już nie odpowiedziałaśbig_grin

                            Odpisalam, za pierwszym razem nacisnelam wyslij zbyt wczesnie.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:26
                        kk345 napisała:


                        > Pytanie mam: skoro pana jesteś pewna, a forum się tylko czepia i zazdrosci ci i
                        > dealnego związku, to po co założyłaś ten wątek?


                        Po to zebys mogla to napisac. O co ci chodzi? Nie pytam o to co zrobic a o opinie. Niektore (bardzo niewiele) jest sensowna, reszta wiadomo ale tego sie spodziewalam.

                        > Prosisz o inny punkt widzenia, ale choć forumki są wyjątkowo zgodne to i tak n
                        > ie masz zamiaru go przyjąć pod rozwagę.

                        Pod rozwage czego? Czy go zostawic? Wiesz to jest akurat decyzja ktora ewentualnie podejme na podstawie wlasnych przemyslen a nie internetowych bytow ktore nie znaja szczegolow naszego zwiazku, ani mnie ani jego. Nie pytam czy sie rozstac, pytam o opinie na podstawie tego co napisalam. Kilka sensownych jest i wystarczy.
                      • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:28
                        chce żebyśmy stwierdziły ze pan jest dobry i pracuje nad sobą tylko mu jeszcze nie wychodzi. Bo mu trudno misiowi wejść w związek mimo ze był w im 20 lat. pan zapewne zdradzał żonę i stad rozwód plus robi to dalej w kolejnych związkach a naiwna ritual uważa ze go zmieni.
                    • m_incubo Re: Dziecinada 27.10.19, 16:52
                      Forum?
                      Nie przychodzi ci do głowy nic innego? No to może popracuj nad tym, zamiast na gościu wisieć w wolnym czasie, gdybym była tym facetem też bym spieprzała przy każdej okazji.
                      Na każdą odpowiedź masz kontrę, to skoro sama wiesz lepiej to po co zawracasz głowę na forum? Jak dla mnie to nie związek jaki sobie wymarzylas, jesteś dla gościa tylko opcją lub nawet jedną z opcji, ale daj mu jeszcze ze trzy razy ostatnią szansę i zevcztery razy ultimatum, ile ty masz lat??
            • pani_tau Re: Dziecinada 27.10.19, 11:38
              Mąż mojej znajomej taki jest. Klasyczna scena: siedzą sobie w sobotni wieczór, oglądają film, pogryzają krakersy a tu do meza koledzy dzwonia czy by ten nie spotkał się z nimi na mieście, bo akurat im taka fantazja przyszła.
              Mąż zrywa się z kanapy, rzuca krótkie "wrócę późno" i wychodzi nawet się nie obejrzawszy w progu.
              Znajomej to nie pasuje, ale cóż może zrobić, on po prostu tak ma, bidulek.

              A jeśli twój bidulek nie może się zdecydować co wybrać związek czy bycie singlem to niech zda się na los i rzuci monetą.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:57
                pani_tau napisał(a):

                > Mąż mojej znajomej taki jest. Klasyczna scena: siedzą sobie w sobotni wieczór,
                > oglądają film, pogryzają krakersy a tu do meza koledzy dzwonia czy by ten nie s
                > potkał się z nimi na mieście, bo akurat im taka fantazja przyszła.
                > Mąż zrywa się z kanapy, rzuca krótkie "wrócę późno" i wychodzi nawet się nie o
                > bejrzawszy w progu.


                Ale on tak sie nie zachowuje. I owszem koledzy juz nie raz pytali czy pojdzie gdzies tam z nimi ale wolal zostac ze mna.

                • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 13:42
                  Chyba, ze jest akurat weekend, to już nie big_grin
                • malia Re: Dziecinada 27.10.19, 16:13
                  Ale skąd to wiesz, jak ich nigdy nie widziałaś?
                  • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 16:30
                    No jak to skąd. Bo on jej tak powiedział big_grin
    • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 10:12
      W takim przypadku najlepiej zadziała, gdy zajmiesz się sobą, zaczniesz być zajęta również w tygodniu, nie jemu na złość, tylko po prostu - dla siebie. Pospotykasz się z ludźmi, może z kimś innym (nie w celu seksu, tylko tak po prostu, dla miłego spędzenia czasu), zrobisz coś - nie wiem, jakiś kurs, hobby?
      Opcja pt. on do Ciebie dzwoni że masz na niego czekać dziś wieczorem to opcja z kategorii "po Twoim trupie". Dlaczego? Nie na złość, broń bogini, tylko tak po prostu: masz już plany, robisz coś innego albo po prostu nie jesteś w nastroju, nie jesteś na jego gwizdnięcie przecież, nie rzucisz wszystkiego bo on zadzwonił. Spokojnie, nauczy się na przyszłość, będzie sobie Ciebie "rezerwował" z wyprzedzeniem i nie odwoływał na ostatnią chwilę. Jesteś w tej chwili dla niego zbyt dostępna, on swoich planów z Tobą nie konsultuje, przestań konsultować i Ty Twoje z nim oraz przede wszystkim, szanuj siebie i swój czas, przestań być na gwizdnięcie. Niech się nauczy.
      • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 10:14
        A, i jeszcze jedno: istnieje oczywiście ryzyko że się nie nauczy. W takim przypadku lepiej się go powoli pozbyć teraz, niż dalej marnować czas. No i przede wszystkim, dzięki temu że będziesz zajęta sobą, nie odczujesz tego jak końca świata.
        • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:19
          Masz absolutna racje.
      • black_magic_women Re: Dziecinada 16.11.19, 11:41
        chicarica napisała:

        Spokojnie, nauczy się na przyszłość, będzie sobie Ciebie "rezerwował" z wy
        > przedzeniem i nie odwoływał na ostatnią chwilę.
        >

        Spotykałam się kiedys z nieodpowiednim mężczyzną, ktory miał dla mnie czas kiedy chciał, dla kolegow za to zawsze. Słuchałam takich porad, bez skutku. Dopierobw dobrym związku zrozumiałam, że to nic nie da, on nie chce i koniec. Za to kiedy w "normalnej" relacji ludzie się czasem pogubią, wtedy takie "wychodzę na kawę" może wiele zdziałać.
    • agrypina6 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:15
      A może ci jego znajomi Cię nie lubią? I on woli spędzać czas w weekendy z nimi zamiast z Tobą? Tu na forum była taka historia i tak mi się jakoś skojarzyło. Skoro pan tak Cię traktuje na początku znajomości to co będzie dalej? Moim zdaniem ten związek nie ma szans przerodzić się w nic poważnego.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:25
        Nie znam jego znajomych.
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:34
          Nie znasz ani jednego znajomego swojego faceta? To bardzo niepokojące wg mnie bo nie masz możliwości spojrzenia na jego zachowanie z punktu widzenia relacji z innymi ludźmi. Znasz go jedynie z jego własnych opowiadań. On ma dzieci? Wiesz jakie ma z nimi relacje? Jeśli facet cię interesuje jako ktoś z kim chcesz związku to jest istotne, jeśli tylko dla zabicia samotności i seksu to może i nie
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:43
            azja001 napisała:

            > Nie znasz ani jednego znajomego swojego faceta?


            Jeszcze nie. U mnie tez bylo wiele zmian wiec nie zlozylo sie.

            On ma dzieci?

            Tak, dorosle w zwiazkach.

            Wiesz jakie ma z nimi relacje?

            Raczej bardzo dobre.
            • kropka_kom Re: Dziecinada 27.10.19, 10:49
              znasz te dzieci?
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:08
                kropka_kom napisała:

                > znasz te dzieci?

                Nie.
        • frey.a86 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:35
          A po 5 miesiącach powinnaś. Nie zastanowiło cię, dlaczego ten facet ukrywa cię przed znajomymi?
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:45
            Oczywiscie, mialam poznac ale nie wyszlo. Powiedzial zreszta ze rozumiem ze takie odnosze wrazenie ale on nie ukrywa mnie przed nimi i oni wiedza o mnie. Moja corka poznala jednego z ktorym pracuje bo on czasem podwozi ja gdy jedzie do pracy i przeprowadza przez biurowiec w ktorym pracuje wtedy ona ma juz blisko do szkoly.
            • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 10:52
              Masz małe dziecko/dzieci? Może nie lubi spędzać czasu z nimi? W sensie, woli jakoś bardziej rozrywkowo? Nie wiem, strzelam, bo nie napisałaś, ile lat ma twoja córka i czy masz inne dzieci...
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:13
                rozalia_olaboga napisała:

                > Masz małe dziecko/dzieci? Może nie lubi spędzać czasu z nimi?

                Nie, dzieci (2l sa nastolatkami i bardzo sie lubia wzajemnie. On ma z nimi super kontakt. Spedzilismy sporo czasu razem i to z jego inicjatywy, on planuje zazwyczaj wszystko pod nich. Dopilnowuje (kiedy jest) zeby mlodszy (syn) zrobil zadanie domowe, pomaga gdy potrzeba mu w tym, w przyszla niedziele biegna razem polmaraton bo syn jest zainteresowany bieganiem a moj partner to robi od dawna.
                • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:24
                  Czy ty już nie pisałaś podobnego wątku? Że mieszkasz w UK a partner Cię nie poznał z dziećmi tylko był na kawalerskim za granicą z synem? Coś mi świta.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:58
                    bergamotka77 napisała:

                    > Czy ty już nie pisałaś podobnego wątku? Że mieszkasz w UK a partner Cię nie po
                    > znał z dziećmi tylko był na kawalerskim za granicą z synem? Coś mi świta.
                    >
                    Nie, nie pisalam.
                    • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:03
                      Nie wierze ci. Wszystko się zgadza. Podobny styl pisania nawet. Identyczna naiwność "on mnie nie poznał z nikim ale w tym kraju tak to wyglada" 😄
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:05
                        bergamotka77 napisała:

                        > Nie wierze ci.

                        Naprawde nie musisz. Akurat czytam to forum nieczesto ale twoje roznego rodzaju popisy sa mi znane.
                        • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:12
                          Taaaak nieczęsto 🤣 Stara forumka pod nowym nickiem. Nie wierze Ci facet Cię robi w uja a ty z tej desperacji by zlapac portki kręcisz się wokół niego jak służąca. Żałosne, potem mają Polki za głupie i naiwne. Szanuj się trochę.
            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 09:48
              Nie boisz się powierzać mu swoich dzieci?
              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:07
                spanish_fly napisała:

                > Nie boisz się powierzać mu swoich dzieci?

                Nie, moje dzieci nie sa maluchami, to rozgarniete i pewne siebie osoby. Z dziecmi ma swietny kontakt a one go bardzo lubia.
                • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 10:37
                  Dziwi mnie, że mimo tak krótkiej znajomości pozwoliłaś temu Panu na tak dużą zażyłość z Twoimi dziećmi.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:50
                    spanish_fly napisała:

                    > Dziwi mnie, że mimo tak krótkiej znajomości pozwoliłaś temu Panu na tak dużą za
                    > żyłość z Twoimi dziećmi.

                    Dlaczego? Dzieci sa najblizszymi osobami dla mnie, wiec on chcial ich poznac i sie do nich zblizyc. Inaczej sie nie da, nie mialoby to sensu gdybym izolowala od niego dzieci.
                    • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:05
                      On swoje jakoś od Ciebie izoluje i nie widzisz w tym nic dziwnego.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:26
                        spanish_fly napisała:

                        > On swoje jakoś od Ciebie izoluje i nie widzisz w tym nic dziwnego.

                        Jego to dorosli ludzie w zwiazkach a moje to dzieci ktore ze mna wciaz mieszkaja i nawet corka nie jest pelnoletnia. On ze swoimi tez nie spotyka sie czesto, maja swoje zycie a on swoje i nie mieszkaja blisko. Zapewne ich poznam jak bedzie okazja. Nie widze w tym nic niezwyklego po 5 miesiacach.
                        • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:00
                          W niczym co piszesz z osobna nie ma nic dziwnego, ale składa się to w sumie na niepokojący obraz. Nikt Ci nie każe z nim zrywać. Po prostu postaraj się sprawdzić, czy aby na pewno wszystkie jego historie są prawdziwe. Nie ma się czego wstydzić, należy Ci się to. Jeśli to ma być poważny związek powinniście poznać swoich przyjaciół i rodziny. Najwyższy czas na to. Sama stwórz okazję ku temu.
                          • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 12:07
                            spanish_fly napisała:

                            > W niczym co piszesz z osobna nie ma nic dziwnego, ale składa się to w sumie na
                            > niepokojący obraz.

                            Nie widze w tym niepokojacego obrazu. Trudno znac cala rodzine plus znajomych w trakcie 5 miesiecy znajomosci.


                            Nie ma się czego ws tydzić, należy Ci się to.

                            Nie mam zamiaru wynajmowac detektywa ani go sledzic. Albo mu zaufam albo to nie ma sensu. Nie jestem naiwna, potrafie wylapac wiele rzeczy i analizowac jednak nie moge tez przesadzac z podejzliwoscia i kwestioniwaniem wszystkie wrzucajac to do kategorii 'pewnie klamie' bo taki zwiazek nie bedzie mial sensu. Wkrotce wiele rzeczy wyjdzie albo pzotywnie albo negatywnie. Jestem przygotowana poprostu.
                            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:12
                              >>>Nie widze w tym niepokojacego obrazu. Trudno znac cala rodzine plus znajomych w trakcie 5 miesiecy znajomosci.

                              Tak, wszystkich poznać trudno w takim czasie, ale Ty nie znasz nikogo z jego znajomych, ani rodziny.

                              >>>Jestem przygotowana poprostu

                              Dzieci też przygotowałaś?
                              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:08
                                spanish_fly napisała:

                                > Tak, wszystkich poznać trudno w takim czasie, ale Ty nie znasz nikogo z jego zn
                                > ajomych, ani rodziny.

                                Tak jak on z mojej strony.

                                > >>>Jestem przygotowana poprostu
                                >
                                > Dzieci też przygotowałaś?

                                Na co? To nie ich sprawa ani ich ojciec.
                                • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 14:19
                                  >>>Tak jak on z mojej strony.

                                  Nie, nie tak jak z Twojej strony, bo on zna Twoje dzieci.

                                  >>>Na co? To nie ich sprawa ani ich ojciec

                                  Sądziłam, że Twoje dzieci traktują go jako Twojego partnera i są z nim zaprzyjaźnione, więc mogłyby poczuć się źle, gdyby nagle zniknął.
                                  • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:45
                                    spanish_fly napisała:


                                    > Sądziłam, że Twoje dzieci traktują go jako Twojego partnera i są z nim zaprzyja
                                    > źnione, więc mogłyby poczuć się źle, gdyby nagle zniknął.

                                    Moglyby ale co to ma do rzeczy? Zaden zwiazek nie jest na 100% pewny wiec zawsze moze tak sie zdarzyc i to na kazdym etapie. Dzieciom bedzie przykro w razie rozstania, zapewne tak ale mi bardziej. Dzieci beda mialy wkrotce swoje zycie, corks juz wlasciwie ma a syn coraz bardziej tez.
                                    • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 14:49
                                      Owszem, żaden nie jest w 100% pewny, ale niektóre są mniej, a inne bardziej pewne. Twój wisi na włosku zgodnie z Twoimi własnymi słowami.

                                      Jeśli dzieci masz już prawie dorosłe to pewnie są w stanie podejść do tego z większym dystansem. Nie doczytałam, że są już takie duże.
                                      • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:57
                                        spanish_fly napisała:

                                        > Owszem, żaden nie jest w 100% pewny, ale niektóre są mniej, a inne bardziej pew
                                        > ne.

                                        Ani mniej ani bardziej. Poprostu nie ma pewnosci. Nasz zwiazek jest ma etapie poczatkowym wiec nawet jesli sie rozpadnie to dzieci tego nie odczuja, gorzej jest gdy zwiazki rozpadaja sie po dlugim czasie. Jesli wiec ma sie rozpasc to nawet dobrze ze nie znamy swoich rodzin i znajomych oraz nie mamy fotek na FB.

                                        > Jeśli dzieci masz już prawie dorosłe to pewnie są w stanie podejść do tego z wi
                                        > ększym dystansem.

                                        Dzieci sa w stanie podejsc do tego z dystansem, napisalam ze to nie maluchy. Dzieci sa bardziej skoncentrowane na swoich sprawach, dlatego mnie to nie martwi.
                  • triss_merigold6 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:04
                    Też mnie to dziwi. Biedactwa, znów będą rozczarowane albo już przywykly, że co jakiś czas matka projektuje związek z nowym amantem.
                    • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:27
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Też mnie to dziwi. Biedactwa, znów będą rozczarowane albo już przywykly, że co
                      > jakiś czas matka projektuje związek z nowym amantem.

                      Oh, mentalnosc samotnej matki z watku obok wylazi. Nie, nie co jakis czas, to moj pierwszy partner od rozstania.
                      • bergamotka77 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:35
                        ritual twój wstepny post brzmiał inaczej. Wygladalas na zrozpaczona, olana i załamana postępowaniem swojego gacha a teraz to jest wzór cnót normalnie. Kobiety to jednak lubią kreowac rzeczywistość na potrzeby innych kobiet. Potem sa olewane, lekcewazone, źle traktowane czy poniewierane ale przed przyjaciólkami udają, ze jest sielanka bo im głupio przyznac, ze facet się tak zachowuje. Obserwuje tu ten sam mechanizm - im bardziej go idealizujesz i kreujesz na boga tym mniej ci wierzę. Ja bym go sprawdziła bo zachowanie faceta jest mocno podejrzane.
        • kropka_kom Re: Dziecinada 27.10.19, 10:45
          ???
        • hanusinamama Re: Dziecinada 27.10.19, 15:23
          5 miesiecy i nie znasz znajomych??? A kogoś z rodziny?? Pewna jestes ze Pan rozwiedziony???
    • szpil1 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:16
      ritual2019 napisał(a):

      >
      > Do sedna. Mielismy plany na ubiegly weekend, jego znajomi mieli przyjechac, on
      > pojechal do swojego mieszkania w sobote ok. poludnia zeby przygotowac a ja mia
      > lam sie tam pojawic ok 16-17. Krotko po 16 dostalam wiadomosc od niego ze oni n
      > iestety odwolali a on jest wsciekly na nich i zebym nie przyjezdzala bo on wyje
      > zdza gdzies odreagowac i zadzwoni do mnie jutro gdy juz sie uspokoi.

      Nie zdziwiłabym się gdyby tak naprawdę znajomi przyjechali i wszyscy razem spędzili gdzieś weekend - bez Ciebie.
      • pelissa81 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:49
        Bingo
      • hanusinamama Re: Dziecinada 29.10.19, 12:57
        Ze znajomymi przyjechała dziewczyna ktora jest piętro wyzej na liscie u Pana...takie życie.
    • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:28
      >on jest wsciekly na nich i zebym nie przyjezdzala bo on wyjezdza gdzies odreagowac
      To jest dziwaczne

      ale to
      >pojechal na 4-dniowy wypad z kolegami za granice. Prosilam go zeby tego nie robil w tej sytuacji, kiedy nasz zwiazek nie jest w najlepszej kondycji przez te weekendy

      jeszcze bardziej. Facet ma coś zaplanowane od dawna, ale w dowód (czego?) ma to odwołać?
    • saszanasza Re: Dziecinada 27.10.19, 10:31
      Miałam koleżankę, która przez wiele lat była w związku z żonatym....podobno rozwiedzionym! Ba! Nawet wyjeżdżała z nim na wakacje....po kilku latach okazało się, że facet przez ten cały czas prowadził podwójne życie. Z perspektywy żony był w delegacjach lub zagranicznych podróżach służbowych, z perspektywy kochanki-pracował w innym mieście. Najśmieszniejsze, że ja go poznałam bo pracował w tej samej firmie co ja i rzeczywiście co innego mówili jego współpracownicy, co innego moja koleżanka. Na szczęście po kilku latach zwiazek się rozpadł.
      W twoim związku sytuacja najprawdopodobniej jest podobna. Pan prowadzi podwójne życie.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:02
        Nie, pan nie prowadzi podwojnego zycia, jest rozwidziony na 100% i nie ma innej kobiety czy kobiet.
        • frey.a86 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:32
          A ta pewność 100% to skąd? Bo pan tak powiedział?
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:07
            Nie, nie dlatego ze powiedzial. Widzialam przypadkiem konwersacje w telefonie, slyszalam rozmowy przez telefon bo rozmawia w mojej obecnosci.
            • hummorek Re: Dziecinada 27.10.19, 12:19
              Ależ Ty naiwna jesteś.
            • gama2003 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:32
              Telefony można mieć dwa. A wy nie jesteście cały czas razem.
              Facet nie brzmi wiarygodnie a jesteście w fazie początkowej związku. No jak to rokuje to sama oceń.
              Ja widzę, że wytłumaczysz pana z każdej sciemy. Uważaj na siebie, bo płacz przez niego to masz gwarantowany.
              • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:37
                Pan na bank prowadzi dwa życia/ udaje przed kumplami singla i pewnie puka co popadnie. Mam nadzieję, że używacie gumek bo po tym weekendzie za granicą moze wrócić z jakimś syfem.
        • kadfael Re: Dziecinada 27.10.19, 12:14
          A skąd to możesz wiedzieć skoro nie znasz ani jego rodziny, ani znajomych? Policjantka jesteś? Hakerka?
          Ja bym na Twoim miejscu uważała.
          • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:17
            Nic nie wie o tym faceci tak naprawdę, luka jazdy kit hak gęś kluski ale broni jak lwica. Ja bym się bala takiego randoma wprowadzać w życie dzieci.
            • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:19
              Ale najważniejsze że sponsoruje to się go trzyma.
        • hanusinamama Re: Dziecinada 27.10.19, 15:25
          Skad wiesz?? Nie znasz znajomych, jego rodziny, jego dzieci....Pana widzisz jak Pan ma ochote...jak nie ma to nie. Ja bym tego związkiem nie nazwała...taki sex raz na jakis czas.
    • 18lipcowa3 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:29
      Nie zależy mu na tobie. Mam nadzieję że pomogłam.
    • atojaxxl Re: Dziecinada 27.10.19, 11:33
      Oczywiście, że tam pójdziesz i będziesz wiernie czekać. Podjęłaś jakąś dziwna grę na tym forum, czekasz niby na rady, ale tak naprawdę nie przyjmujesz ich do wiadomości. Podświadomie szukasz dla gostka usprawiedliwienia. Rozwód z winy żony, trzyletni związek rozwala partnerka, a pan jak ta lelija zawsze niewinny. Dzieci wspaniałe, relacje z nimi cudowne, choć nie masz okazji ich obserwować, znajomych i kolegów nie znasz, choć spędza z nimi wiecej czasu niż z Tobą. Masz rację, uprawiasz dziecinadę. Mając własne dziecko pchasz się w układ z pędziwiatrem i egoistą. A powinnaś już te 5 miesięcy temu pogonić w cholerę. Szkoda naszych klawiatur, Ty i tak zrobisz tak, jak pan oczekuje. Bo jak w piosence "to męska rzecz być z daleka, a kobieca wiernie czekać". Odszczekam, jeżeli zrobisz po naszemu smile
      • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:35
        Doskonałe podsumowanie. Nic dodać nic ująć.
      • tojamarusia Re: Dziecinada 27.10.19, 11:58
        Atojaxxl- dokładnie to miałam napisać. Autorka wątku broni tego swojego misia jak niepodległości.
        Tylko nie bardzo rozumiem po co ten wątek...
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:13
        atojaxxl napisała:

        > Oczywiście, że tam pójdziesz i będziesz wiernie czekać.

        Akurat sie mylisz, nie bedzie mnie tam.

        Podjęłaś jakąś dziwna grę na tym forum, czekasz niby na rady, ale tak naprawdę nie przyjmujesz ich do
        > wiadomości.

        A skad taki wniosek? Przyjmuje to co uwazam za sensowne.

        Podświadomie szukasz dla gostka usprawiedliwienia.

        Nie szukam zadnego usprawiedliwienia, dokladnie wiem co zrobil zle i on tez to wie.


        Rozwód z winy żony,

        Gdzies napisalam ze rozwiedli sie z jej winy?

        > zieci wspaniałe, relacje z nimi cudowne, choć nie masz okazji ich obserwować,

        Mam okazje w nich uczestniczyc.

        > najomych i kolegów nie znasz, choć spędza z nimi wiecej czasu niż z Tobą.

        Nie, spedza z nimi bardzo niewiele czasu. Ostatni raz spedzil z nimi wieczor 4 miesiace temu, teraz spedza z nimi czas, wyjezdzaja na kilka dni raz w roku.
        • saszanasza Re: Dziecinada 27.10.19, 12:32

          >
          > > zieci wspaniałe, relacje z nimi cudowne, choć nie masz okazji ich obserwo
          > wać,
          >
          > Mam okazje w nich uczestniczyc.
          >
          Weź sie kobieto zdecyduj, bo powyżej napisałaś tak:

          kropka_kom napisała:

          > znasz te dzieci?

          Nie.
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:35
          Jest tyle akceptacji że spędza, że to wszystko to na 100 %, że to nie tak często, odpowiadasz bez emocji przy tym jak robicik że tak myślę że jeśli naprawdę istniejesz to jesteście stworzeni dla siebie. Zatem życie w tym układzie długo i szczęśliwie
        • malia Re: Dziecinada 27.10.19, 14:17
          I jak ty w tych spotkaniach uczestniczysz? Dopiero co pisałas, że znasz jego dzieci big_grin
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:28
            Nie przeczytalam tego dokladnie, myslalam ze chodzi o moje dzieci.
            • m_incubo Re: Dziecinada 27.10.19, 17:04
              Jak to myślałaś że chodzi o twoje dzieci? Przecież on podobno zna twoje dzieci, pilnuje nawet lekcji syna.
              Spisz sobie może na kartce kto zna czyje dzieci i czyich znajomych, oraz które weekendy są wspólne a które oddzielne, bo sama zaczynasz się motać wink
          • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:30
            bo nie zna ale wie ze są świetne 😂
        • samawsnach Re: Dziecinada 27.10.19, 19:53

          "dokladnie wiem co zrobil zle i on tez to wie"
          Recydywiści też wiedzą, że robią źle i...no cóż, znów to robią. Daj sobie spokój, to nie ma sensu.
    • malia Re: Dziecinada 27.10.19, 11:38
      Kogo konkretnie znasz z jego otoczenia?
      • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:43
        Pisala ze nie zna nikogo, nawet dzieci.
        • malia Re: Dziecinada 27.10.19, 11:52
          Ha, czyli wszystko opiera się na tym, co pan powiedział
          • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:02
            Dokładnie. Ja zrobiłabym mu nalot.
    • black_halo Re: Dziecinada 27.10.19, 11:45
      Calkiem mozliwe, ze w sumie facet nie widzi jakiejs powazniejszej przyszlosci dla was, ot milo sie spedza czas, seks jest ok i w sumie cie lubi ale jak mysli o perspektywie 5+ lat to cie tam nie widzi. Widzisz, 40+ to jest juz taki wiek, ze kalkulujesz, ze lepiej ewakuowac sie wczesniej niz pozniej.

      Jesli czujesz, ze nie chcesz gdzies byc to tam nie badz. To takie proste. Moze troszczke zluzuj i odpusc, zajmij sie soba.
    • klaramara33 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:50
      Jakby miał kogoś na weekend, a Ciebie na dni robocze.
    • lucadimontezemolo Re: Dziecinada 27.10.19, 12:13
      Pan doszedł do wniosku że jednak woli młodsze , a ciebie ma na boku jak mu sie pukać zachce. I o jakim związku ty piszesz?
      • rexona_sport Re: Dziecinada 27.10.19, 16:58
        Z dowozem na 1 w nocy, nawet za taksówkę nie trzeba płacić bo przecież autorka swoj honor ma j misia kosztami obarczać nie będzie. Prostytutka byłaby młodsza ale trzeba płacić No i po poziomie desperacji można sadzić ze nadrabia gorliwością 😅
    • angeka2 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:38
      Odwołał Cię chwile po 16 bo chwile wcześniej dowiedział się ze jedziez nimi jakaś pani X z którą Ty nie możesz się spotkać. Pewnie wcześniej mówiła ze nie jedzie wiec miejsce przypadło Tobie. Jak zmieniła zdanie to odpadłas.
      Ale chciał jechać wiec odwołał Ciebie.
      • angeka2 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:40
        I od razu wyjechał sobie gdzieś tam odreagować - sciema, odbył się normalny wyjazd zgodnie z planem
        • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:44
          Bzdura ale oczywiscie mozesz sobie tworzyc historie.
          • kadfael Re: Dziecinada 27.10.19, 13:43
            A po co założyłaś wątek skoro on taka niewinna lelija?
            Część z tych spekulacji pewno idzie za daleko, ale część bardzo trafna.
          • pani_tau Re: Dziecinada 27.10.19, 14:00
            Mnie to się nie podoba hasło, że pracuje nad tym, żeby się zmienić. Doświadczenie własne oraz cudze mówi mi, że to tylko taka zasłona dymna.
            Ile razy pan wywinie numer to będzie:
            - Jasiek, no nie możesz tak mi robic, przecież rozmawialiśmy...
            -Tak, wiem, przepraszam, pracuję nad tym.

            No i moje ulubione : Będę się starać już tak nie robić.
            Taa, a ja się będę starać urosnąć przynajmniej z 10 centymetrów.
            Taa,
            • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:06
              Dlatego ja nie nastawiam sie na sukces ale zobacze co bedzie. Dostal ostatnia szanse zeby nie powiedzial ze nie dostal, bede przynajmniej mogla mu powiedziec ze nic sie nie zmienilo pomimo zapewnien.
              • malia Re: Dziecinada 27.10.19, 14:19
                Z pewnością się bardzo przejmie, bo ty mu mówiłaś big_grin
                • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:29
                  Nie musi sie przejmowac, nie w tym rzecz.
    • srubokretka Re: Dziecinada 27.10.19, 13:55
      Czyzby sie zorietowal, ze go wykorzystujesz? Nie interesuje on ciebie tak naprawde (nie jest problemem, ze nie znasz jego rodziny, przyjaciol. Problemem jest , jak mis nie dziala, tak jak sobie to zaplanowalas). Przylecials na forum dopiero wtedy, gdy mis sie zepsul i nie jest na kazde zawolanie. Nie martw sie forum ci pomoze jak misia ustawic do pionu.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:06
        Co ty bredzisz?
        • alpepe Re: Dziecinada 27.10.19, 14:23
          To katoliczka, ona ma inne priorytety.
        • srubokretka Re: Dziecinada 29.10.19, 14:45
          Bredze? Znasz stan jego konta i co posiada, ale jego rodziny, przyjaciol nie znasz.
      • rexona_sport Re: Dziecinada 27.10.19, 16:59
        w punkt
    • lumeria Re: Dziecinada 27.10.19, 14:36
      Tu pasuje ematkowa kultowa odpowiedz:

      Panu kopa. Dziękuję za uwagę.
      • lumeria Re: Dziecinada 27.10.19, 15:32
        Wygląda na to, ze pan luzno podchodzi do spotykania się z tobą - jak mu się chce. A jak mu się odechce, to nie przejmuje się ani poprzednimi ustaleniami ani twoimi uczuciami i odwołuje.

        Ty chcesz partnera stabilnego, któremu mogłabyś wierzyć na słowo jak się z tobą umówi.

        To prawie definicja niekompatybilności.

        C
    • miqotka Re: Dziecinada 27.10.19, 15:01
      Nie wiem, może już pisałaś, ale jakiej narodowości jest ten mężczyzna? Może to by wyjaśniło parę spraw.

      Dzieci chyba masz w podstawówce, skoro zawozi je czasami do szkoły, więc dla mnie to trochę za szybko "wprowadziłaś". Ogólnie zgadzam się z większością forum. Pan nie rokuje. Parę razy w ciągu tych 5 miesięcy był na wyjazdach ze znajomymi? A czemu nie wyjechał z Tobą na weekend? Jak ja zaczęłam się spotykać ze swoim po rozwodzie to były tylko rozmowy na temat, jak tu najwięcej czasu siedzieć razem robiąc ciekawe rzeczy. Znajomi, przynajmniej w początkowej fazie związku ( 5 miesięcy to wciąż początki) idą na dalszy plan. Potem wszystko pomału wraca do normy. Choć w moim wypadku i tak wciąż wolimy spędzać czas w swoim towarzystwie niż z innymi. Bo tak naprawdę to nasza 4 jest najważniejsza i mamy dbać o nasze relacje, a nie o relacje ze znajomymi. Choć one wciąż są ważne, no ale nie najważniejsze. Więc dziwię się że zgadzasz się być na drugim planie.
      Odetnij się trochę od niego i zobaczysz co zrobi.
      • miqotka Re: Dziecinada 27.10.19, 15:02
        Za szybko "wprowadziłaś" pana do domu *
        • miqotka Re: Dziecinada 27.10.19, 15:03
          Jezu " jak najwięcej czasu spędzić razem *
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 15:37
            Mysle ze jednak powinnas przeczytac co napisalam w tym watku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka