Dodaj do ulubionych

Dziecinada

27.10.19, 09:12
Na poczatku chce sie przywitac z uczestnikami forum. Nie bede uzywac polskich liter, moga sie wkrasc bledy za co gory przepraszam. Czytuje to forum od czasu do czasu, nie udzielam sie, dzis postanowilam napisac o swoim problemie.
Jestem w zwiazku od 5 miesiecy, oboje jestemy po 40-tce, mala roznica wieku. Jestemy rozwiedzeni, kazde po 20 latach malzenstwa. Dla mnie to pierwszy zwiazek po rozstaniu dla niego drugi. Spotykamy sie dosc czesto, kiedy jestesmy razem jest nam bardzo dobrze. Niestety jest tez problem. Od dwoch miesiecy nie spedzilismy razem zbyt duzo czasu w weekendy, albo plany zostaly zmienione i spedzilismy tylko czesc weekendu razem albo caly weekend osobno. Za kazdym razem powod po jego stronie. W tygodniu pracujemy, spotykamy sie ale wiadomo ze wzgldow czasowych nie spedzamy duzo czasu razem, weekendy mamy wolne. Dla mnie jest to szczegolnie problematyczne bo zalezy mi na weekendach, m.in w tym celu jestem w zwiazku. Oczywiscie mam przyjaciol i tez sie z nimi spotykam ale ilez mozna, oni tez maja wlasne zycie. Nie ma 16-lat zeby wiekszosc wolnego czasu spedzac z przyjaciolmi. Chce ten czas spedzac z partnerem, nie, nie absolutnie kazdy weekend ale jednak wiekszosc tak.
Do sedna. Mielismy plany na ubiegly weekend, jego znajomi mieli przyjechac, on pojechal do swojego mieszkania w sobote ok. poludnia zeby przygotowac a ja mialam sie tam pojawic ok 16-17. Krotko po 16 dostalam wiadomosc od niego ze oni niestety odwolali a on jest wsciekly na nich i zebym nie przyjezdzala bo on wyjezdza gdzies odreagowac i zadzwoni do mnie jutro gdy juz sie uspokoi. Prosilam go zeby tego nie robil, ze to przeciez nie jest istotne, nadal mozemy fajnie spedzic weekend. Niestety zrobil co chcial. Oczywiscie przepraszal, powiedzial ze wie jak zle postapil (nie pierwszy raz tak zrobil) ale on tak odreagowuje, jednak pracuje nad tym zeby to zmienic. Widzielismy sie we wtorek i we srode, mielismy dyskusje na ten temat i stwierdzilam ze dam mu ostatnia szanse. Tak wiem jak to brzmi ale ktora tak nie zrobila. W czwartek rano pojechal na 4-dniowy wypad z kolegami za granice. Prosilam go zeby tego nie robil w tej sytuacji, kiedy nasz zwiazek nie jest w najlepszej kondycji przez te weekendy (chyba 14-15 w sumie) zeby zostal ze mna. Zdecydowal inaczej, pojechal a ja tego niestety zbyt dobrze nie znosze. Wybral siebie zamiast mnie, nie dba o moje uczucia. Mial wiele wyjazdow przez te 5 miesiecy i ja bylam z tym ok ale tym razem mam dosc zwlaszcza po tym co zrobil w ubiegly weekend. On dzwoni, pisze, ze wszystko bedzie dobrze, ze wszystko sie unormuje, ze on chce ze mna byc itd. Wraca dzis w nocy ok 1 i chce zebym byla u niego gdy wroci. Ja czuje ze nie chce tam byc i powiedzialam mu to ale on caly czas chce zebym byla, ze tak mu na tym zalezy. Jednak w tej sytuacji ja nie chce, ok, chce kontynuowac zwiazek ale nie chce tam byc dzis. Wiem, moge poprostu nie pojechac ale wlasciwie nie wiem co zrobic. Tytul watku adekwatny, wiem. Jednak poprosze o opinie. Czasem inny punkt widzenia pomaga.
Obserwuj wątek
    • frey.a86 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:17
      Facet, który potrzebuje doby na uspokojenie się, bo znajomi odwołali wizytę jest moim zdaniem do odstrzału. Zwłaszcza, że to wylazło już po 5 miesiącach.
      • disco-ball Re: Dziecinada 29.10.19, 12:21
        Dokładnie. To nie jest normalne.
        Autorki, wyobraź siebie, ze jakaś psiapsiula odwołała kawę, a Ty się wściekasz z tego powodu tak, ze jedziesz do górskiej chaty medytować przez tydzień.
        No, chyba, ze przygotował ucztę, godzinami wybierał najświeższe krewetki, robił minikoreczki, kaczkę po pekińsku, umył okna i mieszkanie przystroił płatkami róż. To wtedy tez bym się wkurzyła. Ale zamiast wyjeżdżać zzarlabym sama te krewetki smile
    • tojamarusia Re: Dziecinada 27.10.19, 09:20
      Jak dla mnie to jesteś dla niego to drugą, może nawet trzecią i do tego na każde zawołanie. O związek trzeba dbać, wiadomo, że na 100% nie można się poświęcić ale u was to jakby całkiem odwrócone proporcje.
      Wiesz dlaczego się rozwiódł?
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:30
        Wiem tyle ile mi powiedzial czyli ze zona go zdradzila ale w zwiazku juz wtedy nie bylo zbyt dobrze. Dlaczego rozstal sie z ta druga nie wiem, powiedzial ze to ona zerwala po 3 latach.
        • aqua48 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:33
          ritual2019 napisał(a):

          >Dlaczego rozstal sie z ta druga nie wiem, powiedzial ze t
          > o ona zerwala po 3 latach.

          No to teraz już chyba wiesz dlaczego? Pan stawia swoją wygodę, przyzwyczajenia i oczekiwania na pierwszym miejscu. Na dodatek Twoim prośbom nie ma zamiaru sprostać, za to żąda byś była na jego zawołanie o każdej porze w nocy? Potrzebuje doby na uspokojenie się po strasznym szoku, że znajomi odwołali przyjazd? Naprawdę?
          Dałaś mu ostatnią szansę, nie skorzystał. Sama wiesz co powinnaś z tym zrobić.
    • swiecaca Re: Dziecinada 27.10.19, 09:26
      związek z tobą jest dla pana na dalekim miejscu listy priorytetów, jako miło dodatek do życia ale niekonieczny. to świeży związek więc lepiej nie będzie. pogódź się z tym albo zerwij z nim, jeśli chcesz być na 1 miejscu.
    • berdebul Re: Dziecinada 27.10.19, 09:30
      Masz 40 lat, a zachowujesz się jak piętnastolatka. Ewakuuj się pospiesznie, bo z panem lepiej nie będzie. Stary koń, który potrzebuje dobry na uspokojenie? Raczej swietnie bawił sie bez Ciebie, lub obracał inna.
        • teliszon Re: Dziecinada 27.10.19, 09:51
          Czekaj,w niedzielę zmarl nagle ojciec kolegi i w poniedziałek byl pogrzeb?Mało realne.
          A potem co,ciocia zachoruje,kuzynka zlamie nogę?
          A o tej pierwszej w nocy, to masz w progu stać i chlebem witać?
          Rzecz jasna w samym fikuśnym fartuszku i nie zapomnij panu pościeli zmienić na świeżą,
          Dlaczego kobiety są tak łatwowierne???
          I się nie szanują.
            • julita165 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:02
              ritual2019 napisał(a):

              > Nie, zmarl 2 tygodnie wczesniej o czym mi powiedzial, pogrzeb byl w poniedziale
              > k.

              Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po. Facet ewidentnie ma problem. Albo ma jakiś psychiczny defekt albo, tak jak piszą, nie jesteś jedyną.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:09
                julita165 napisała:

                >
                > Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po.

                A dlaczego?

                Facet ewidentnie ma problem.

                To wiem, on tez to wie.
                • julita165 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:12
                  Zwykle ludzie chcą pochować zmarłego jak najszybciej, załatwianie formalności trwa kilka dni. Nigdy nie słyszałam żeby komuś nie udało się zorganizować pogrzebu max w tydzień, zwykle to 4-5 dni. Oczywiście są sytuacje wyjątkowe. Np podejrzenie że ze śmiercią mają coś wspólnego osoby trzecie ( sekcja, jakieś śledztwo ) albo ktoś czeka na jakiegoś bliskiego ale to wyjątki. Biorąc pod uwagę całokształt podejrzanych zachowań pana, podejrzany jest też ten pogrzeb 2 tygodnie po śmierci.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:16
                    julita165 napisała:

                    > Zwykle ludzie chcą pochować zmarłego jak najszybciej, załatwianie formalności t
                    > rwa kilka dni.

                    Dwa tygodnie tu gdzie mieszkam to dosc szybko wiec nic w tym podejrzanego nie ma. Wiem powinnam od razu napisac.
              • 3-mamuska Re: Dziecinada 15.11.19, 11:19
                julita165 napisała:

                > ritual2019 napisał(a):
                >
                > > Nie, zmarl 2 tygodnie wczesniej o czym mi powiedzial, pogrzeb byl w ponie
                > dziale
                > > k.
                >
                > Pogrzeb 2 tygodnie po śmieci jest równie mało prawdopodobny jak dzień po. Facet
                > ewidentnie ma problem. Albo ma jakiś psychiczny defekt albo, tak jak piszą, ni
                > e jesteś jedyną.

                Bzdura jeśli facet zmarł nagle to musili zrobić sekcje zwłok.
                Syna mojej koleżanki który zmarł w domu z powodu raka. Pochowano 3 tygodnie po śmierci.
                Znowu 2 lata temu mąż był na pogrzebie kobiety która pochowano ponad miesiąc po śmierci z powodu nowotworu.
        • triss_merigold6 Re: Dziecinada 27.10.19, 09:53
          Przyjmij do wiadomości, że znajomość z Tobą jest jednym z elementów życia pana. "Jednym z" a nie kluczowym czy pierwszoplanową.
          Przestań się mazać, prosić, upominać, tłumaczyć, żądać wyjaśnień, zajmij się sobą, a pana traktuj jak doraźnego czasoumilacza.
          • drobnostka7 Re: Dziecinada 29.10.19, 13:22
            Zgadzam się w 100%. Wydaje mi się, że pani z panem mają rozbieżne oczekiwania od związku - pan chce od czasu do czasu, "mieć do kogo wracać", a pani chce z kimś być, im więcej tym lepiej. Czas najwyższy nabrać dystansu do tego związku i uzmysłowić sobie, że w tym wieku, z tym doświadczeniem już wiemy czego chcemy od związku i co możemy w nim dawać. Jesli część oczekiwań pan spełnia to jako czasoumilacz się nadaje, ale należy być otwartym na poznanie kogoś kto będzie w stanie i będzie chętny spełnić wszystkie oczekiwania, a pani spełni te oczekiwania tego kogoś..
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:03
          Myślisz ale nie masz pewności. Dziwny to związek że facet nie chce weekendów z Tobą spędzać bo ewidentnie nie chce. Raczej ma kogoś, czas zdjąć różowe okulary
            • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 10:46
              Ma, oczywiscie, że ma. Jeśli nie inną panią, to kolegów, których wizyty lub ich brak są ważniejsze, oraz kolegów, na których ojców pogrzeby jeździ. Wszyscy oni są przed Tobą. Facet, który potrzebuje się wyciszyć, bo kumple nie przyjdą, to albo jakaś c...a ostatnia, albo ma jakieś poważne zaburzenia emocjonalne.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:06
                Nie, nie dlatego ze koledzy nie przyjada. I tak ma zaburzenia emocjonalne, kilka miesiecy temu zmarl nagle jego ojciec a dwa tygodnie temu ojciec jego najlepszego przyjaciela ktory byl i dla niego prawie jak ojciec.
                • chatgris01 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:10
                  ritual2019 napisał(a):

                  > kilka miesiecy temu zmarl nagle jego ojciec a dwa tygodnie temu ojciec jego najleps
                  > zego przyjaciela ktory byl i dla niego prawie jak ojciec.

                  Czy to informacja sprawdzona na 100% ? tzn. czy wiesz o tym też z innych źródeł, czy tylko i wyłącznie od niego?
                • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 19:15
                  A według Ciebie dlaczego? Dlaczego twój partner po usłyszeniu, że znajomi odwołali wizyte, postanowił się odizolowac od Ciebie na całą dobę? Bo ja po prostu nie ogarniam, nie widzę żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Oprócz oczywiście tego, że pojechał z nimi/z kimś innym.
                  No nie czaję, że dzwonią do mnie znajomi, mówia "ej słuchaj, nie damy dziś rady, sorry Rozalia", a ja na usilne próby spotkania wpływające od mojej drugiej połówki odpowiadam ucieczką na całą dobę. Powiedz nam, jak ty to widzisz.
    • muchy_w_nosie Re: Dziecinada 27.10.19, 09:55
      No ale po co masz pracować nad facetem który ma 40 lat, czy też on nas sobą.
      Jak by mi facet zaczął mówić co jest ze mną nie tak to byłby jeden tekst "spieprzaj dziadu".
      Inaczej: nie pasujecie do siebie.
      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:02
        Powiedzialam mu ze nie pasujemy do siebie, ze lepiej bedzie sie rozstac ale on twierdzi ze pasujemy i ze on chce powaznego zwiazku i to sie umormuje. Faktycznie przez pierwsze 3 miesiace bylo naprawde fajnie i nadal jest kiedy jestesmy razem. Tyle ze zbyt czesto nie jestemy.
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:10
          Aha, facet ci mówi że to co czujesz to nieprawda i on wie lepiej... Jesteś dojrzałą kobietą po przejściach i dalej łykasz wszystko co facet mówi. Więcej nieufności i dystansu w pierwszych miesiącach wskazane. A co wiesz o jego otoczeniu, znasz jego przeszłość z ust innych osób bo pan może to dowolnie kreować skoro tak wszystko łykasz
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:13
            azja001 napisała:

            > Aha, facet ci mówi że to co czujesz to nieprawda i on wie lepiej...

            Niczego takiego nie mowi.

            Jesteś dojr załą kobietą po przejściach i dalej łykasz wszystko co facet mówi.

            Nie lykam.

            Więcej nieufności i dystansu w pierwszych miesiącach wskazane.

            Raczej dystans ale to z jego inicjatywy zwiazek rozwijal sie bardzo szybko.

            0A co wiesz o jego otoczeniu,
            > znasz jego przeszłość z ust innych osób bo pan może to dowolnie kreować skoro
            > tak wszystko łykasz

            Nie lykam i on to wie. Nie znam przeszlosci z ust innych tak jak on mojej. Za krotko sie znamy.
            • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:19
              5 mcy to sporo. A czujesz że chętnie wprowadza cię do swojego świata? Opowiada o sobie, znajomych, rodzinie, jakieś wspomnienia z dzieciństwa. Czy chce poznać cię z kimkolwiek? Czy te spotkania to po prostu seks i fun ciągle w swoim towarzystwie...
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:39
                azja001 napisała:

                > 5 mcy to sporo.

                Niezbyt sporo. To krotko tak naprawde.

                A czujesz że chętnie wprowadza cię do swojego świata? Opowiada o sobie, znajomych, rodzinie, jakieś wspomnienia z dzieciństwa.

                Tak, opowiadzial mi bardzo duzo o rodzinie, ukladach itd. Mam poznac jego mame wkrotce, chce zebysmy spedzili z nia i jego rodzina swieta w jego domu rodzinym.


                Czy chce poznać cię z kimkolwiek?

                Tak

                Czy te spotkania to po prostu seks i fun ciągle w swoim towarzystwie...

                Nie, zrobil tez sporo dla mnie. Mam klucze do jego mieszkania ktore dal mi jakies 4 miesiace temu. Pomogl mi sie przeprowadzic, dal czesc mebli ktore brakowaly, mialam wypadek nie z mojej winy ale auto skasowane wiec pomogl mi kupic nowe, ubezpieczyc. Zrobil wiele rzeczy w domu po przeprowadzce. Wzial wolne gdy mialam powien zabieg medyczny (nic powaznego ale jednak) z wlasnej inicjatywy i byl ze mna. Odbiera dzieci ze szkoly i zawozi kiedy moze, spedzamy czas razem z dziecmi tez. Czasem gotuje dla nas itp.
                • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 11:28
                  Generalnie nie wygląda to jakoś super źle z opisu, ale mimo to, skupiłabym się trochę bardziej na sobie. On po prostu przyzwyczaił się, że ma Cię na gwizdek. Dobrze by było, żeby musiał się troszkę postarać o Ciebie, bardziej "zarezerwować" sobie Ciebie przed innymi. On nie ma oporów mieć życia poza Tobą, miej i Ty.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:54
                    chicarica napisała:

                    > Generalnie nie wygląda to jakoś super źle z opisu, ale mimo to, skupiłabym się
                    > trochę bardziej na sobie. On po prostu przyzwyczaił się, że ma Cię na gwizdek.
                    > Dobrze by było, żeby musiał się troszkę postarać o Ciebie, bardziej "zarezerwow
                    > ać" sobie Ciebie przed innymi. On nie ma oporów mieć życia poza Tobą, miej i Ty
                    > .
                    Tez tak uwazam ale gorzej to wprowadzic w zycie. Ja nie mam az takiej potrzeby tego, pracuje, a po pracy wiadomo jakos posilek, pranie itp. Potem jednak chcialabym spedzic czas z mezczyzna, podobnie w weekendy. Nie wszystkie ale wiekszosc.
                • ga-ti Re: Dziecinada 27.10.19, 16:47
                  E, no to sporo czasu spędzacie razem na co dzień. Może więc facet chce odpocząć od Ciebie i dzieci, od waszego życia i pożyć trochę tak, jak wcześniej, po swojemu, ze swoimi znajomymi, nie wiem, na piwie z kolegami, czy na rybach z kumplem, czy na innych jachtach.
                  Nie wiem, czy to źle, czy dobrze, zależy chyba od tego, czy taki układ Wam pasuje.
            • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 18:53
              Związek sie szybko rozwijal w sensie łóżkowym? O to na pewno z tym nie czekał. Związek by się rozwijał gfybyscie razem zamieszkali, przedstawił cir dzieciom i przyjaciołom.

              L
            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 09:47
              Chodzicie ze sobą 5 miesięcy i nie poznałaś jeszcze nawet nikogo z jego znajomych? Przez 5 miesięcy nie było okazji, żeby zabrał Cię ze sobą na imprezę, mecz, wyjście do knajpy ze znajomymi, spacer, wypad za miasto? Nie chciał się Tobą nikomu pochwalić. Moim zdaniem okłamuje Cię.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:06
                spanish_fly napisała:

                Przez 5 miesięcy nie było okazji, żeby zabrał Cię ze sobą na imprezę, mecz, wyjście do knajpy ze znajomymi, spacer, wypad za miasto?

                Spedzilismy ze soba mnostwo czasu takze w miejscach publicznych i razem z dziecmi wiec nie ukrywa mnie zdecydowanie, moglismy spotkac tak moich jak i jego znajomych. On moich tez jeszcze nie poznal. Fakt nie bylo okazji. Moja corke zabral do swojej pracy (zabiera czesto juz napisalam dlaczego) i przedstawil ja swojemu najlepszemu przyjacielowi ktory tam pracuje. Nie bylo okazji zeby sie spotkac poprostu, to tylko 5 miesiecy a ja w tym czasie tez mialam duzo na glowie.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:47
                    spanish_fly napisała:

                    > Z tego co piszesz, to przecież on się ze swoimi znajomymi spotykał, po prostu C
                    > iebie nie na te spotkania nie zapraszał.

                    Spotkal sie dwa razy, raz na samym poczatku (znalismy sie moze 2-3 tygodnie) i byl to jakis even z biletami ktore byly kupione zanim sie poznalismy a ci znajomi to bylo jego koledzy, meski wypad. A drugi raz to bylo teraz, wyjazd ma 4 dni, jezdza od lat tylko faceci, raz w roku.
                    Ja spotykalam sie z moimi i tez nie bylo go tam.
                      • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:15
                        Z Twoimi znajomymi się nie spotkał, bo? Zapraszałaś go i odmówił, coś mu wypadło w ostatniej chwili? Jeśli go nie zapraszałaś to czemu, skoro to Twoim zdaniem taki zaangażowany związek?
                        • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:22
                          spanish_fly napisała:

                          Jeśli go nie zapraszałaś to czemu, skoro to Twoim zdaniem taki zaangażowany związek?

                          Nie zapraszalam go na babskie spotkania poprostu.
                            • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:59
                              spanish_fly napisała:

                              > I przyjaciółki nie były ciekawe? Żadna Was nie zaprosiła we dwoje do siebie na
                              > wieczór?

                              Wyobraz sobie ze nie.
                              Wlasciwie nie rozumiem tego koncentrowania sie na znajomych, to nie jest przedmiotem watku ani problemem.
                              • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:04
                                W przeciwieństwie do Ciebie dużo randkowałam, ślub wzięłam dopiero koło 30-stki i szczerze Ci mówię, co w opowiadanej przez Ciebie historii jest niepokojące i źle wróży. Zrobisz z tymi informacjami, co zechcesz.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:21
                        spanish_fly napisała:

                        > Tyle wiesz, ile Ci powiedział.

                        I tyle wie on ile ja mu powiem. Jakby nie patrzec kazdy zwiazek musi sie oprzec na zaufaniu.
                        • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 11:31
                          Nie, on może weryfikować Twoje opowieści np. poprzez rozmowy z Twoimi dziećmi. Może wysondować, co robiłaś, kiedy jego nie było, sprawdzić czy historie na temat Twojej przeszłości są prawdziwe.

                          Widziałaś przynajmniej jakieś jego rodzinnego zdjęcia? Macie konta w jakichś mediach społecznościowych, gdzie mogłabyś te jego dzieci obejrzeć?
                          • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 12:01
                            spanish_fly napisała:

                            > Nie, on może weryfikować Twoje opowieści np. poprzez rozmowy z Twoimi dziećmi.

                            Nie za bardzo, dzieci akurat o takich sprawach nie rozmawiaja, to nie maluchy. A gdyby to robil to by mi powiedzieli.

                            > Może wysondować, co robiłaś, kiedy jego nie było, sprawdzić czy historie na tem
                            > at Twojej przeszłości są prawdziwe.

                            Tzn co moze sondowac? Mamy nie bylo w domu we wtorek po poludniu? Nie, byla na silowni.

                            > Widziałaś przynajmniej jakieś jego rodzinnego zdjęcia?

                            Wiele.

                            Macie konta w jakichś me
                            > diach społecznościowych, gdzie mogłabyś te jego dzieci obejrzeć?

                            Nie mamy, nie bawimy sie w FB I inne takie bzdury
                            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:08
                              Jeśli jest z Twoimi dziećmi w dobrych relacjach wyciągnie od nich wszystkie informacje, jakie są mu potrzebne.

                              >>>Nie mamy, nie bawimy sie w FB I inne takie bzdury

                              Ty się bawisz. Właśnie założyłaś wątek na temat swoich prywatnych spraw na medium społecznościowym, jakim jest to forum.
                              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:06
                                spanish_fly napisała:

                                > Jeśli jest z Twoimi dziećmi w dobrych relacjach wyciągnie od nich wszystkie inf
                                > ormacje, jakie są mu potrzebne.

                                Nie martw sie, nawet nie zadaje takich pytan, byloby to dziecinne. Tak jak nie bede go sledzic i sprawdzac czy jest w pracy a jesli nie to dlaczego.


                                > Ty się bawisz. Właśnie założyłaś wątek na temat swoich prywatnych spraw na medi
                                > um społecznościowym, jakim jest to forum.

                                Jasne i zmaiescilam swoje imie, nazwisko i kupe zdjec.
    • ida_listopadowa Re: Dziecinada 27.10.19, 10:02
      Po prostu nie patrzycie na ten zwiazek tak samo, dla ciebie to cos waznego, dla niego cos na koncu listy. Jak nic nie ma do roboty, nikt nic nie proponuje, to chetnie spedzi czas z toba, ale jak sie cos pojawi bardziej atrakcyjnego, to nawet w ostatniej chwili odwola randke.

      Jezeli stalosc jest dla ciebie wazna, to to nie jest ten facet. Lepiej juz bylo!
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:28
            Znam go jednak troche i wiem ze nie jest tak jak napisalas. On chce zwiazku i w jakims stopniu to pokazal ale lubi tez w jakims stopniu byc single i ma problem z przejsciem a jednego stanu do drugiego.
            • 21mada Re: Dziecinada 27.10.19, 10:58
              Ale to też jest fajny układ - trochę w związku, trochę single. To ma przecież dużo zalet. A jak człowiek od razu wskoczy w kapcie to zrobi się z tego stare małżeństwo. To taki miód?
            • szpil1 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:23
              ritual2019 napisał(a):

              > On chce zwiazku i w
              > jakims stopniu to pokazal ale lubi tez w jakims stopniu byc single i ma proble
              > m z przejsciem a jednego stanu do drugiego.

              Pewnie się narażę wielu forumkom tongue_out - ale jak tak to rozumiem. Ja mam podobnie, ale to nie to, że mam problem z przejściem ze stanu singla do stanu "związkowego" - tylko lubię mieć dużo czasu dla siebie. Na szczęście mój partner ma tak samo, więc nie ma pretensji np. o weekend nie spędzony razem. Tylko różnica jest jedna - jak się umawiamy na weekend spędzony wspólnie, wspólny wieczór czy wyjazd to nie odwoływania w ostatniej albo i w nie ostatniej chwili. Raz się zdarzyło jak jego dziecko zachorowało. No, ale to siła wyższa.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:34
                No wlasnie. Ja nie mam problemu z tym ze on czasem chce spedzic weekend sam. To zupelnie nie tak. Ale tych odwolanych planow albo czesciwo odwolanych bylo zbyt duzo. Najbardziej dobija mnie to dziwne zachowanie kiedy on poprostu gdzies jedzie bo musi cos tam sobie przemyslec. Tego nie moge strawic, no nie moge. Powiedzialam mu ze jesli zrobi to jeszcze raz (zdarzylo sie to dwa razy) to moze uwazac ten zwiazek za zakonczony. Gdyby nie zachowal sie tak w ubiegly weekend to ja nie mialabym problemu z tym ze pojechal na zaplanowany rok wczesniej wypad z kolegami. Jednak w tej sytuacji i po tym wszystkim czyli wielu weekendach takich poprostu uwazam ze nie powinien. Jednak pojechal i to zrobilo ogromna ryse, zmienilo to cos we mnie I bedzie mu to trudno zmienic o ile w ogole sie uda. On to wie, wie ze to jego wina i chce to naprawic i niby ok ale ja juz nie czuje tak samo.
                • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:42
                  Albo ma Cię gdzieś abo jest egoista albo ma drugie życie albo sie Ciebie wstydzi przed znajomymi. Każdy powód wystarcza by go skreślić. Pisałaś już o tym przecież, nie protestuj, i równie dziwacznie go tlumaczylas gdy nie zaprosił Cię na ślub syna.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:55
                    bergamotka77 napisała:

                    > Albo ma Cię gdzieś abo jest egoista albo ma drugie życie albo sie Ciebie wstydz
                    > i przed znajomymi. Każdy powód wystarcza by go skreślić. Pisałaś już o tym prze
                    > cież, nie protestuj, i równie dziwacznie go tlumaczylas gdy nie zaprosił Cię na
                    > ślub syna.
                    >
                    ??? O czym ty piszesz?
                • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 11:43
                  Ależ to jest właśnie doskonały moment, żeby zająć się bardziej sobą. Zwłaszcza, że już tak czujesz, coś się w Tobie zmieniło.
                  Daj mu przestrzeń, skoro tak jej potrzebuje. Serio, jak kocha to wróci, a przede wszystkim nauczy się szanować Ciebie, Twój czas i sobie Ciebie rezerwować z wyprzedzeniem.
                • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 13:41
                  >nie mialabym problemu z tym ze pojechal na zaplanowany rok wczesniej wypad z kolegami. Jednak w tej sytuacji i po tym wszystkim czyli wielu weekendach takich poprostu uwazam ze nie powinien

                  Nie znam sie na świeżych związkach, mogę sie wypowiedzieć z perspektywy mężatki z długim stażem: jedyny powód, jak przyszedlby mi do głowy w kontekście prośby o odwołanie przez meża zaplanowanej ROK wczesniej wyprawy, to chyba jakaś moja nagła operacja, przykuwająca mnie całkowicie do łożka bez szans na inną, niż jego, opiekę.
                  Inne możliwości raczej nie wchodzą w grę, ale może dlatego, ze mam życie poza nim i nie wymagam, by poświęcił mi kazdą sekundę i podporządkował mi każdą swoją myśl.
                  W świeżutkim związku takie żadanie to dla mnie jakiś kosmos i zbyłabym je na miejscu pana znaczącym podniesieniem brwi.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:03
                    kk345 napisała:


                    > Inne możliwości raczej nie wchodzą w grę, ale może dlatego, ze mam życie poza nim

                    Czyli forum?

                    i nie wymagam, by poświęcił mi kazdą sekundę i podporządkował mi każdą swoją myśl.

                    Ja tez nie wymagam, jednak nie potrzebuje zwiazku w ktorym bede spedzac weekendy sama albo z przyjaciolmi bo to moge robic bez bycia w zwiazku. I moze czytaj uwaznie, gdyby nie te ilosci odwolanych planow weekndowych a w szczegolnosci ten ostatni kiedy poprostu gdzies tam pojechal to tez nie mialabym problemow z tym ze spedzil kilka dni z kolegami. Z tym ze oprocz tego on spedzil mnostwo czasu w ktorym ja nie uczestniczylam.
                    • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:16
                      >Czyli forum?
                      Rozgryzłaś mnie, dokładnie takie mam alternatywy: albo owinięcie się jak bluszcz wokol męzczyzny, albo forum.

                      Pytanie mam: skoro pana jesteś pewna, a forum się tylko czepia i zazdrosci ci idealnego związku, to po co założyłaś ten wątek?
                      Prosisz o inny punkt widzenia, ale choć forumki są wyjątkowo zgodne to i tak nie masz zamiaru go przyjąć pod rozwagę.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:19
                        kk345 napisała:

                        > >Czyli forum?
                        > Rozgryzłaś mnie, dokładnie takie mam alternatywy: albo owinięcie się jak bluszc
                        > z wokol męzczyzny, albo forum.

                        Nie ty jedna. I nie przesadzaj z tym owinieciem sie jak bluszcz.
                        > Pytanie mam: skoro pana jesteś pewna, a forum się tylko czepia i zazdrosci ci i
                        > dealnego związku, to po co założyłaś ten wątek?
                        > Prosisz o inny punkt widzenia, ale choć forumki są wyjątkowo zgodne to i tak n
                        > ie masz zamiaru go przyjąć pod rozwagę.
                        • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:24
                          No wiesz, to nie ja zakładam rozpaczliwe wątki o swoim 5-miesiecznym "zwiazku", sama sobie radzę z komunikacją małżeńską.
                          Znamienne, ze na drugą częsć mojego wpisu już nie odpowiedziałaśbig_grin
                          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:27
                            kk345 napisała:

                            >
                            > Znamienne, ze na drugą częsć mojego wpisu już nie odpowiedziałaśbig_grin

                            Odpisalam, za pierwszym razem nacisnelam wyslij zbyt wczesnie.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:26
                        kk345 napisała:


                        > Pytanie mam: skoro pana jesteś pewna, a forum się tylko czepia i zazdrosci ci i
                        > dealnego związku, to po co założyłaś ten wątek?


                        Po to zebys mogla to napisac. O co ci chodzi? Nie pytam o to co zrobic a o opinie. Niektore (bardzo niewiele) jest sensowna, reszta wiadomo ale tego sie spodziewalam.

                        > Prosisz o inny punkt widzenia, ale choć forumki są wyjątkowo zgodne to i tak n
                        > ie masz zamiaru go przyjąć pod rozwagę.

                        Pod rozwage czego? Czy go zostawic? Wiesz to jest akurat decyzja ktora ewentualnie podejme na podstawie wlasnych przemyslen a nie internetowych bytow ktore nie znaja szczegolow naszego zwiazku, ani mnie ani jego. Nie pytam czy sie rozstac, pytam o opinie na podstawie tego co napisalam. Kilka sensownych jest i wystarczy.
                      • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 14:28
                        chce żebyśmy stwierdziły ze pan jest dobry i pracuje nad sobą tylko mu jeszcze nie wychodzi. Bo mu trudno misiowi wejść w związek mimo ze był w im 20 lat. pan zapewne zdradzał żonę i stad rozwód plus robi to dalej w kolejnych związkach a naiwna ritual uważa ze go zmieni.
                    • m_incubo Re: Dziecinada 27.10.19, 16:52
                      Forum?
                      Nie przychodzi ci do głowy nic innego? No to może popracuj nad tym, zamiast na gościu wisieć w wolnym czasie, gdybym była tym facetem też bym spieprzała przy każdej okazji.
                      Na każdą odpowiedź masz kontrę, to skoro sama wiesz lepiej to po co zawracasz głowę na forum? Jak dla mnie to nie związek jaki sobie wymarzylas, jesteś dla gościa tylko opcją lub nawet jedną z opcji, ale daj mu jeszcze ze trzy razy ostatnią szansę i zevcztery razy ultimatum, ile ty masz lat??
            • pani_tau Re: Dziecinada 27.10.19, 11:38
              Mąż mojej znajomej taki jest. Klasyczna scena: siedzą sobie w sobotni wieczór, oglądają film, pogryzają krakersy a tu do meza koledzy dzwonia czy by ten nie spotkał się z nimi na mieście, bo akurat im taka fantazja przyszła.
              Mąż zrywa się z kanapy, rzuca krótkie "wrócę późno" i wychodzi nawet się nie obejrzawszy w progu.
              Znajomej to nie pasuje, ale cóż może zrobić, on po prostu tak ma, bidulek.

              A jeśli twój bidulek nie może się zdecydować co wybrać związek czy bycie singlem to niech zda się na los i rzuci monetą.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:57
                pani_tau napisał(a):

                > Mąż mojej znajomej taki jest. Klasyczna scena: siedzą sobie w sobotni wieczór,
                > oglądają film, pogryzają krakersy a tu do meza koledzy dzwonia czy by ten nie s
                > potkał się z nimi na mieście, bo akurat im taka fantazja przyszła.
                > Mąż zrywa się z kanapy, rzuca krótkie "wrócę późno" i wychodzi nawet się nie o
                > bejrzawszy w progu.


                Ale on tak sie nie zachowuje. I owszem koledzy juz nie raz pytali czy pojdzie gdzies tam z nimi ale wolal zostac ze mna.

    • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 10:12
      W takim przypadku najlepiej zadziała, gdy zajmiesz się sobą, zaczniesz być zajęta również w tygodniu, nie jemu na złość, tylko po prostu - dla siebie. Pospotykasz się z ludźmi, może z kimś innym (nie w celu seksu, tylko tak po prostu, dla miłego spędzenia czasu), zrobisz coś - nie wiem, jakiś kurs, hobby?
      Opcja pt. on do Ciebie dzwoni że masz na niego czekać dziś wieczorem to opcja z kategorii "po Twoim trupie". Dlaczego? Nie na złość, broń bogini, tylko tak po prostu: masz już plany, robisz coś innego albo po prostu nie jesteś w nastroju, nie jesteś na jego gwizdnięcie przecież, nie rzucisz wszystkiego bo on zadzwonił. Spokojnie, nauczy się na przyszłość, będzie sobie Ciebie "rezerwował" z wyprzedzeniem i nie odwoływał na ostatnią chwilę. Jesteś w tej chwili dla niego zbyt dostępna, on swoich planów z Tobą nie konsultuje, przestań konsultować i Ty Twoje z nim oraz przede wszystkim, szanuj siebie i swój czas, przestań być na gwizdnięcie. Niech się nauczy.
      • chicarica Re: Dziecinada 27.10.19, 10:14
        A, i jeszcze jedno: istnieje oczywiście ryzyko że się nie nauczy. W takim przypadku lepiej się go powoli pozbyć teraz, niż dalej marnować czas. No i przede wszystkim, dzięki temu że będziesz zajęta sobą, nie odczujesz tego jak końca świata.
      • black_magic_women Re: Dziecinada 16.11.19, 11:41
        chicarica napisała:

        Spokojnie, nauczy się na przyszłość, będzie sobie Ciebie "rezerwował" z wy
        > przedzeniem i nie odwoływał na ostatnią chwilę.
        >

        Spotykałam się kiedys z nieodpowiednim mężczyzną, ktory miał dla mnie czas kiedy chciał, dla kolegow za to zawsze. Słuchałam takich porad, bez skutku. Dopierobw dobrym związku zrozumiałam, że to nic nie da, on nie chce i koniec. Za to kiedy w "normalnej" relacji ludzie się czasem pogubią, wtedy takie "wychodzę na kawę" może wiele zdziałać.
    • agrypina6 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:15
      A może ci jego znajomi Cię nie lubią? I on woli spędzać czas w weekendy z nimi zamiast z Tobą? Tu na forum była taka historia i tak mi się jakoś skojarzyło. Skoro pan tak Cię traktuje na początku znajomości to co będzie dalej? Moim zdaniem ten związek nie ma szans przerodzić się w nic poważnego.
        • azja001 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:34
          Nie znasz ani jednego znajomego swojego faceta? To bardzo niepokojące wg mnie bo nie masz możliwości spojrzenia na jego zachowanie z punktu widzenia relacji z innymi ludźmi. Znasz go jedynie z jego własnych opowiadań. On ma dzieci? Wiesz jakie ma z nimi relacje? Jeśli facet cię interesuje jako ktoś z kim chcesz związku to jest istotne, jeśli tylko dla zabicia samotności i seksu to może i nie
          • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:45
            Oczywiscie, mialam poznac ale nie wyszlo. Powiedzial zreszta ze rozumiem ze takie odnosze wrazenie ale on nie ukrywa mnie przed nimi i oni wiedza o mnie. Moja corka poznala jednego z ktorym pracuje bo on czasem podwozi ja gdy jedzie do pracy i przeprowadza przez biurowiec w ktorym pracuje wtedy ona ma juz blisko do szkoly.
            • rozalia_olaboga Re: Dziecinada 27.10.19, 10:52
              Masz małe dziecko/dzieci? Może nie lubi spędzać czasu z nimi? W sensie, woli jakoś bardziej rozrywkowo? Nie wiem, strzelam, bo nie napisałaś, ile lat ma twoja córka i czy masz inne dzieci...
              • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:13
                rozalia_olaboga napisała:

                > Masz małe dziecko/dzieci? Może nie lubi spędzać czasu z nimi?

                Nie, dzieci (2l sa nastolatkami i bardzo sie lubia wzajemnie. On ma z nimi super kontakt. Spedzilismy sporo czasu razem i to z jego inicjatywy, on planuje zazwyczaj wszystko pod nich. Dopilnowuje (kiedy jest) zeby mlodszy (syn) zrobil zadanie domowe, pomaga gdy potrzeba mu w tym, w przyszla niedziele biegna razem polmaraton bo syn jest zainteresowany bieganiem a moj partner to robi od dawna.
                • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:24
                  Czy ty już nie pisałaś podobnego wątku? Że mieszkasz w UK a partner Cię nie poznał z dziećmi tylko był na kawalerskim za granicą z synem? Coś mi świta.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 27.10.19, 11:58
                    bergamotka77 napisała:

                    > Czy ty już nie pisałaś podobnego wątku? Że mieszkasz w UK a partner Cię nie po
                    > znał z dziećmi tylko był na kawalerskim za granicą z synem? Coś mi świta.
                    >
                    Nie, nie pisalam.
                        • bergamotka77 Re: Dziecinada 27.10.19, 12:12
                          Taaaak nieczęsto 🤣 Stara forumka pod nowym nickiem. Nie wierze Ci facet Cię robi w uja a ty z tej desperacji by zlapac portki kręcisz się wokół niego jak służąca. Żałosne, potem mają Polki za głupie i naiwne. Szanuj się trochę.
              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:07
                spanish_fly napisała:

                > Nie boisz się powierzać mu swoich dzieci?

                Nie, moje dzieci nie sa maluchami, to rozgarniete i pewne siebie osoby. Z dziecmi ma swietny kontakt a one go bardzo lubia.
                  • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 10:50
                    spanish_fly napisała:

                    > Dziwi mnie, że mimo tak krótkiej znajomości pozwoliłaś temu Panu na tak dużą za
                    > żyłość z Twoimi dziećmi.

                    Dlaczego? Dzieci sa najblizszymi osobami dla mnie, wiec on chcial ich poznac i sie do nich zblizyc. Inaczej sie nie da, nie mialoby to sensu gdybym izolowala od niego dzieci.
                      • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:26
                        spanish_fly napisała:

                        > On swoje jakoś od Ciebie izoluje i nie widzisz w tym nic dziwnego.

                        Jego to dorosli ludzie w zwiazkach a moje to dzieci ktore ze mna wciaz mieszkaja i nawet corka nie jest pelnoletnia. On ze swoimi tez nie spotyka sie czesto, maja swoje zycie a on swoje i nie mieszkaja blisko. Zapewne ich poznam jak bedzie okazja. Nie widze w tym nic niezwyklego po 5 miesiacach.
                        • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:00
                          W niczym co piszesz z osobna nie ma nic dziwnego, ale składa się to w sumie na niepokojący obraz. Nikt Ci nie każe z nim zrywać. Po prostu postaraj się sprawdzić, czy aby na pewno wszystkie jego historie są prawdziwe. Nie ma się czego wstydzić, należy Ci się to. Jeśli to ma być poważny związek powinniście poznać swoich przyjaciół i rodziny. Najwyższy czas na to. Sama stwórz okazję ku temu.
                          • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 12:07
                            spanish_fly napisała:

                            > W niczym co piszesz z osobna nie ma nic dziwnego, ale składa się to w sumie na
                            > niepokojący obraz.

                            Nie widze w tym niepokojacego obrazu. Trudno znac cala rodzine plus znajomych w trakcie 5 miesiecy znajomosci.


                            Nie ma się czego ws tydzić, należy Ci się to.

                            Nie mam zamiaru wynajmowac detektywa ani go sledzic. Albo mu zaufam albo to nie ma sensu. Nie jestem naiwna, potrafie wylapac wiele rzeczy i analizowac jednak nie moge tez przesadzac z podejzliwoscia i kwestioniwaniem wszystkie wrzucajac to do kategorii 'pewnie klamie' bo taki zwiazek nie bedzie mial sensu. Wkrotce wiele rzeczy wyjdzie albo pzotywnie albo negatywnie. Jestem przygotowana poprostu.
                            • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 12:12
                              >>>Nie widze w tym niepokojacego obrazu. Trudno znac cala rodzine plus znajomych w trakcie 5 miesiecy znajomosci.

                              Tak, wszystkich poznać trudno w takim czasie, ale Ty nie znasz nikogo z jego znajomych, ani rodziny.

                              >>>Jestem przygotowana poprostu

                              Dzieci też przygotowałaś?
                              • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:08
                                spanish_fly napisała:

                                > Tak, wszystkich poznać trudno w takim czasie, ale Ty nie znasz nikogo z jego zn
                                > ajomych, ani rodziny.

                                Tak jak on z mojej strony.

                                > >>>Jestem przygotowana poprostu
                                >
                                > Dzieci też przygotowałaś?

                                Na co? To nie ich sprawa ani ich ojciec.
                                • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 14:19
                                  >>>Tak jak on z mojej strony.

                                  Nie, nie tak jak z Twojej strony, bo on zna Twoje dzieci.

                                  >>>Na co? To nie ich sprawa ani ich ojciec

                                  Sądziłam, że Twoje dzieci traktują go jako Twojego partnera i są z nim zaprzyjaźnione, więc mogłyby poczuć się źle, gdyby nagle zniknął.
                                  • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:45
                                    spanish_fly napisała:


                                    > Sądziłam, że Twoje dzieci traktują go jako Twojego partnera i są z nim zaprzyja
                                    > źnione, więc mogłyby poczuć się źle, gdyby nagle zniknął.

                                    Moglyby ale co to ma do rzeczy? Zaden zwiazek nie jest na 100% pewny wiec zawsze moze tak sie zdarzyc i to na kazdym etapie. Dzieciom bedzie przykro w razie rozstania, zapewne tak ale mi bardziej. Dzieci beda mialy wkrotce swoje zycie, corks juz wlasciwie ma a syn coraz bardziej tez.
                                    • spanish_fly Re: Dziecinada 29.10.19, 14:49
                                      Owszem, żaden nie jest w 100% pewny, ale niektóre są mniej, a inne bardziej pewne. Twój wisi na włosku zgodnie z Twoimi własnymi słowami.

                                      Jeśli dzieci masz już prawie dorosłe to pewnie są w stanie podejść do tego z większym dystansem. Nie doczytałam, że są już takie duże.
                                      • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 14:57
                                        spanish_fly napisała:

                                        > Owszem, żaden nie jest w 100% pewny, ale niektóre są mniej, a inne bardziej pew
                                        > ne.

                                        Ani mniej ani bardziej. Poprostu nie ma pewnosci. Nasz zwiazek jest ma etapie poczatkowym wiec nawet jesli sie rozpadnie to dzieci tego nie odczuja, gorzej jest gdy zwiazki rozpadaja sie po dlugim czasie. Jesli wiec ma sie rozpasc to nawet dobrze ze nie znamy swoich rodzin i znajomych oraz nie mamy fotek na FB.

                                        > Jeśli dzieci masz już prawie dorosłe to pewnie są w stanie podejść do tego z wi
                                        > ększym dystansem.

                                        Dzieci sa w stanie podejsc do tego z dystansem, napisalam ze to nie maluchy. Dzieci sa bardziej skoncentrowane na swoich sprawach, dlatego mnie to nie martwi.
                    • ritual2019 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:27
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Też mnie to dziwi. Biedactwa, znów będą rozczarowane albo już przywykly, że co
                      > jakiś czas matka projektuje związek z nowym amantem.

                      Oh, mentalnosc samotnej matki z watku obok wylazi. Nie, nie co jakis czas, to moj pierwszy partner od rozstania.
                      • bergamotka77 Re: Dziecinada 29.10.19, 11:35
                        ritual twój wstepny post brzmiał inaczej. Wygladalas na zrozpaczona, olana i załamana postępowaniem swojego gacha a teraz to jest wzór cnót normalnie. Kobiety to jednak lubią kreowac rzeczywistość na potrzeby innych kobiet. Potem sa olewane, lekcewazone, źle traktowane czy poniewierane ale przed przyjaciólkami udają, ze jest sielanka bo im głupio przyznac, ze facet się tak zachowuje. Obserwuje tu ten sam mechanizm - im bardziej go idealizujesz i kreujesz na boga tym mniej ci wierzę. Ja bym go sprawdziła bo zachowanie faceta jest mocno podejrzane.
    • szpil1 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:16
      ritual2019 napisał(a):

      >
      > Do sedna. Mielismy plany na ubiegly weekend, jego znajomi mieli przyjechac, on
      > pojechal do swojego mieszkania w sobote ok. poludnia zeby przygotowac a ja mia
      > lam sie tam pojawic ok 16-17. Krotko po 16 dostalam wiadomosc od niego ze oni n
      > iestety odwolali a on jest wsciekly na nich i zebym nie przyjezdzala bo on wyje
      > zdza gdzies odreagowac i zadzwoni do mnie jutro gdy juz sie uspokoi.

      Nie zdziwiłabym się gdyby tak naprawdę znajomi przyjechali i wszyscy razem spędzili gdzieś weekend - bez Ciebie.
    • kk345 Re: Dziecinada 27.10.19, 10:28
      >on jest wsciekly na nich i zebym nie przyjezdzala bo on wyjezdza gdzies odreagowac
      To jest dziwaczne

      ale to
      >pojechal na 4-dniowy wypad z kolegami za granice. Prosilam go zeby tego nie robil w tej sytuacji, kiedy nasz zwiazek nie jest w najlepszej kondycji przez te weekendy

      jeszcze bardziej. Facet ma coś zaplanowane od dawna, ale w dowód (czego?) ma to odwołać?
    • saszanasza Re: Dziecinada 27.10.19, 10:31
      Miałam koleżankę, która przez wiele lat była w związku z żonatym....podobno rozwiedzionym! Ba! Nawet wyjeżdżała z nim na wakacje....po kilku latach okazało się, że facet przez ten cały czas prowadził podwójne życie. Z perspektywy żony był w delegacjach lub zagranicznych podróżach służbowych, z perspektywy kochanki-pracował w innym mieście. Najśmieszniejsze, że ja go poznałam bo pracował w tej samej firmie co ja i rzeczywiście co innego mówili jego współpracownicy, co innego moja koleżanka. Na szczęście po kilku latach zwiazek się rozpadł.
      W twoim związku sytuacja najprawdopodobniej jest podobna. Pan prowadzi podwójne życie.