wakacje_50
16.10.24, 22:50
Będą narzekania kobiety już (niestety) po 40.
Dlaczego, no dlaczego pokolenie Z jest tak śmiertelnie poważne?
Mam przyjemność pracować z naprawdę młodymi, takimi 20+ i ich wspólną cechą jest powaga. Zero autoironii. Nie bawią ich żarty sytuacyjne, nie bawią gry słowne, przejęzyczenia, ogólnie zbiorowo robią wrażenie będących bardzo serio. Czuję, że wszędzie widzą, hmmm, nawet nie wiem, jak to nazwać. Może nieistniejące podteksty, naruszenie granic, dyskryminację, niepoprawność?
I nie, nie jestem wujem z wąsem z wesela, nie opowiadam sprośnych kawałów. Chodzi o zwykłe życiowo-pracowe sytuacje, które bawią wszystkich poza zetkami.
A jednocześnie na grucie prywatnym znam zetki, choć nieliczne, całkiem dowcipne i z dystansem do samych siebie.