To chyba nie jest kwestia Frycza, ale większości liceów. W mega podobno przyjaznym Witkacu finalista konkursu chemicznego mial zagrożenie z chemii w I klasie. W dość (kilka lat temu) przyjaznym Fredrze 25 osób na 30 miało zagrożenie z matematyki. I właściwie wszyscy licealiści, których znam
> Zakazu telefonów raczej nie będzie nigdzie, bo to jednak w połowie szkoły już p > ełnoletni ludzie. Ekhm, cytując ematkę: Dorośli ludzie mają NARZĘDZIA, żeby się sami uczyć.
Cześć, mój syn chodzi w tym roku do drugiej klasy, jest w liceum Goethego nr 49 na Mokotowie. Jest na profilu matematyczno informatycznym z rozszerzonym angielskim i co by tu nie mówić... jest to porażka. W klasie jest 41 osób więc lekcje bardziej przypominają cyrk niż szkołę średnią. Nauczyciel od
, jeszcze pod koniec sierpnia, albo na pocz. września. Później tez mieli wyjazd taki typowo przyrodniczy. Ja mam doświadczenie z trzema liceami w Warszawie, Frycz, Witkacy i Fredro. I dwie pierwsze polecam (choć każdą dla trochę innej osobowości), a Fredrę szczerze odradzam.
W ED można zapisać dziecko gdziekolwiek, ale na stacjonarny egzamin trzeba dojechać, nie wszyscy chcą jeździć daleko. Ale szkół przyjaznych jest naprawdę dużo - w samej Warszawie (i okolicy - Sulejówk, Łomianki, Grodzisk) 3 lata temu było co najmniej 6 liceów przyjaznych, nie licząc Chmury
, Kochanowski, Poniatowski, Hoffmannowa - sporo jest w Warszawie dobrych, przyjaznych szkol - trzeba tylko poszukać. Gdy robiłam research - bardzo dokładny, dzieciaki odradzały Reytana, Kołłątaja, Zamojskiego, Jezioranskiego, Kopernika, Reytana i Dembowskiego - wiec omijałam je szerokim łukiem i zabroniłem
pierwszej klasie i narzekała. Samo w sobie liceum bardzo przyjazne uczniom, doskonała komunikacja ze strony dyrekcji, przejrzyste zasady oceniania (można poprawić każdą ocenę) i normalni nauczyciele. Od hiszpańskiego miała rok temu native'a, teraz ma innego i chyba kolejny będzie od września. Liceum ma
A ja Ci napiszę tak- moje córki miały maksymalną liczbę punktów i mogły dostać się do każdej klasy w Warszawie ( poza ib). Jedna wybrała liceum z pierwszej piątki, a druga z numerem ponad 50. O którą się martwiłam bardziej? O tę, która wybrała liceum - jak mi się wtedy wydawało - poniżej swojego
Słowacki - bardzo polecam. Córka w 2 klasie biol-chem-mat. W większości dobrzy nauczyciele, fajny klimat, uczniowie traktowani podmiotowo, sensowna dyrektorka bardzo dbająca o dobre relacje w szkole. Potrafi publicznie stanąć po stronie uczniów, a zbesztać nauczyciela. Ja szukałam maksymalnie
Jeżeli mogę pomoc to z mojej warszawskiej działki - jeżeli macie dzieci w wieku licealnym lub tuż przed wart rozważyć liceum Kopernika w Warszawie.Jest to liceum dwujęzyczne gdzie sa zagwarantowane miejsca ( jakaś pula miejsc) dla dzieci powracających z zagranicy.Sa tam normalne profilowane klasy
społeczne. Ogółem powstało 10 szkół powszechnych oraz 8 polskich liceów i gimnazjów. Jednym z największych skupisk polskich cywili była miejscowość Câmpulung-Muşcel, w której tętniło życie kulturalne i społeczne. Jak pisał Marcin Majewski: „W okresie wakacyjnym w Câmpulung-Muşcel przebywało znacznie więcej
Sytuacja mojej bombelki tuż przed pandemią: średnia na koniec SP 5,3, polski 95 proc, angielski 70 proc, matma 70 proc., dostaje się do dobrego środmiejskiego liceum ze średniej półki, podobno bardzo przyjazne, co było ważne, bo bombelka niezbyt odporna psychicznie. Jak to w Warszawie, wszystkie