Nie moge sie na nie patrzeć..chyba za dużo tłuszczu tam dałam..albo nie wiem co sie stalo. Ogarnelam się po kąpieli i wstępnie będzie chyba tak.. Przy moich młodszych koleżankach pewnie będę jak matka dzieciom😆
gryzelda71 napisała: > Dobra, jak rajstopy, nie pończocha jedna, a rajstopy zawieruszaja się w nogawce > spodni?? Kiedy zdejmujesz spodnie razem z rajstopami i nie wyjmiesz ich od razu z nogawek. Jeśli rajstopy cienkie, to można ich nie wyczuć następnego dnia.
Dobra, jak rajstopy, nie pończocha jedna, a rajstopy zawieruszaja się w nogawce spodni??
Mam już zamszowe brązowe, czas na bordo, wiedziałam że tak będzie -- Czasami myślę, czy moje dziecko mogłoby znaleźć lepszą matkę niż ja. A potem sobie przypominam, że moje dziecko nie umie niczego znaleźć…
Krem, kolczyki, kreatynę, glicynian magnezu, balsam do ciała, kłódeczkę i ażurowe rajstopy.
Moją traumą z dzieciństwa jest matka paradująca w samych rajstopach. No, gacie też miała.
raczek47 napisała: > Też mam taką. Ostatnio miałam do niej biały półgolf i fuksjowe rajstopy. Botki > czarne do kostki. O matko..
Przypomniała mi się kłótnia z mamą z moich nastoletnich czasów. Dostawałam nieduże kieszonkowe, tak nieduże, że przez większość miesiąca nie miałam grosza, ale byłam do tego przyzwyczajona. Za połowę tej miesięcznej wypłaty kupiłam rajstopy. I moja matka, jak je zobaczyła, zrobiła mi awanturę
(nosiła je moja matka do połowy lat 70, potem też przeszła na rajstopy). Ale. Te jedwabne pończochy też były ze sztucznego jedwabiu, bo pończochy ze sztucznego jedwabiu były już popularne w latach 20 i 30 XX wieku. Jedwabne z jedwabiu naturalnego też wtedy były, ale wielokrotnie droższe, natomiast po
? Rajstopy są nie do uratowania, ale zaciągniętą spódnicę można naprawić, więc nie mówimy o szkodzie całkowitej. Nie bronię zachowania matki dziecka, bo minimum przyzwoitego zachowania w takiej sytuacji to przeproszenie za zachowanie dziecka. Z drugiej strony latanie za obcą babą z komentarzem, że ma
Tylko widzisz, to twoje "pyt" - powinno wyjść od osoby poszkodowanej, a nie winnej (czy to bezpośrednio zniszczenia czy niedopilnowania dziecka). Gdyby na przejechanie autkiem i zaciągnięcie rajstop/spódnicy matka rzuciła się złapać malucha z "Oj, przepraszam, ja pani odkupię!" to wówczas nasza
same sobie zakladac rajstopy i klekac w kosciele (czego mama nie robi od czterdziestki). Zalozylam ostatnio jednoosobowy klub pt. nie chce byc na starosc jak moja matka, i robie duzo w tym kierunku. A jak postepowac z matka dzisiaj? Nie wiem.
kilometrow na spacerze z psem, zamierzamy same sobie zakladac > rajstopy i klekac w kosciele (czego mama nie robi od czterdziestki). > Zalozylam ostatnio jednoosobowy klub pt. nie chce byc na starosc jak moja matka > , i robie duzo w tym kierunku. OK, nie chce brzmeic jak wredna glizda