ja zawoziłam do biblioteki, to była ostatnia misja wózka dziecięcego na dole były regały na książki których nie chce biblioteka, ksiązki, gazety, lektury, układanki
Mąz ostatnio wymyślił sobie nowy regał na ksiązki w salonie :) Zaczyna mi się ten pomysł podobać dzisiaj bardziej. A część kupię jako ebook. I tak kupując czy to papier czy ebook staram się kupować w wydawnictwie. -- Słowacja we porównaniu z poprzednim rokiem podrożała dwukrotnie. Jeszcze na
to wyrzucić niepotrzebne graty. W 4 osoby (małżeństwo i dwojka niemowlaków) mieszkalismy w jednym pokoju (+kuchnia, łazienka), w sumie 32m. Mieliśmy jedną szafę (wnęka w przedpokoju), jeden, powiedzmy, regał= 4 szafki na całą ścianę i jeden regał-półka na ksiązki. Bez problemu mieściłam tam
nie nadążam z czytaniem więc przestałam kupować papierowe, za dużo miejsca zaczęły mi zajmować i zamykaną biblioteczkę wypełniły na full, ciocia ma masę starych książek na regałach, przeżartych kurzem i roztoczami i te ksiązki w sporej części nadają się już tylko do wyrzucenia. Więc trochę
zaczęłam się z nimi rozstawać. Ksiązki po dzieciach- przekazałam innym dzieciom- kiedys do przedszkola, ze trzy akacje były oddaj ksiązke do domu dziecka i tak sie rozeszły. Ksiązki totalnie nieprzydatne( Np. Zrob to sam z 1977 roku, encyklopedia PWN z 1981 roku- oddałam na makulature), potem był telefon
w bibliotekach są miejsca na akcję uwolnij ksiązkę, stoły, regały czy co tam mieli pod ręką, gdzie zostawiasz ksiązki a ktoś sobie je bierze. Tak się wyzbyłam części. Druga opcja, jak poznikałam ksiązki, to zostawiałam na klatce schodowej, połozone na skrzynkach na listy po 2-3 sztuki
załączonym obrazku, tylko inny kształ frontów. W salono-sypialnio-jadalni czyli w dużym pokoju ;-) mam kanapę nie szarą, a brązową, duży stół ciemny gdzie przesiaduję z lapkiem, jemy obiad i urzadzamy libacje alkoholowe. Ponadto mam szafę i mega komodę oraz taki regał na ksiązki i inne pierdoły. 0 dywanów
pokój stołowy a mały pokój zostawię siostrze" (i nie sobie tam bałagani do woli :-P)- przeniosłam biurko i ustawiłam w stołowym, kryształy na regałach pozsuwałam i podokładałam swoje ksiązki i albumy, dodałam jakieś drobiazgi, zeby stołowy był bardziej mój. ;-) A mama tylko stwierdziła, że jak chcę
. Bo np. u mnie w domu, co prawda, zawsze sie jakieś ksiązki pałętają w salonie na stoliku, ale normalnie to przechowujemy je na regałach w sypialniach. A do sypialni gości nie zapraszam, mogliby więc stwierdzić, że u kurta 3 ksiązki na krzyż.
Kosmos była u mnie znajoma rok temu i zobaczyła w gabinecie regały Billy (ikea), popatrzyła, pomierzyła, fotki strzeliła...i zamowiła sobie identyczne ale z drewna :) Ja poszłam na łatwizne i mam ikeowe ale tez stoją w gabinecie :) Od połowy w dół zamykane na drzwi, góra półki. Mam ich 4 sztuki: na
billy, czy inny regał, ksiązki są jednak dość ciężkie, zdecydowanie wolę drewniane. Wizualnie też, lubię po prostu drewno. -- Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli