Trzy lata trwały przygotowania do otwarcia oddziału rehabilitacji wcześniaków. Wczoraj w szpitalu przy ul. Karowej przyjęto pierwszego pacjenta. Miejsc, gdzie rehabilituje się tak małe dzieci, jest jak na lekarstwo. Terminy bywają kilkumiesięczne. - Tymczasem nawet miesiąc pozostawienia
Idź spokojnie! "Ciocie" na patologii zawsze mówiły, żeby przyjść, że uwielbiają jak taki chodzący szkrab, którym się kiedyś opiekował je odwiedzi. Ja byłam raz z moją Kinką, tak pod wpływem impulsu, bo czekałam długo między rehabilitacją a wizytą u neonatologa. Szczerze mówiąc nie sądzę, żeby w
zgadzam sie całkowicie i odradzam Karową jak tylko mogo. Ja prawie straciłam dziecko bo czekano do ostatniej chwili z cesarka. Naszczęście udało się i mam pięknego synka ale ile mnie to kosztowało nerwów wiem tylko ja i moja rodzina. Rana nie goiła się bo dano mi w prezencie bakterie Coli
zachwyceni.A państwowo dobra jest pani Kasia na Karowej."Postawiła na nogi"parę znajomych wcześniaków.
Strasznie mi przykro z powodu tego co spotkało Ciebie i Twoje dziecko. Cóż mogę tylko powiedzieć, że też rodziłam na Karowej dwa lata temu i powiedziałam sobie, że TAM NIGDY WIĘCEJ!. Zagrażająca zamartwica, spadek tętna dziecka przy porodzie, vacuum, potem wzmożone napięcie i miesiące
pieniazki wystarcza na rehabilitację (chociaz nie wiem jakie sa rokowania co do synka i jego zycia) ja bardzo załuję że nie podjełam walki o to by pociągnąć do odpowiedzialnosci kilku lekarzy z wołoskiej a miałabym o co walczyc bo źle sie zajęto moim dzieckiem! za poźno, juz nie chce i nie mam siły
Nie mam porownania co jest gdzie indziej, ale z Karowej jestem raczej zadowolona. Najwiecej czasu zabieralo oczywiscie omowienie spraw zwiazanych z porodem. Dziecko bylo tematem trzech spotkan: z polozna (na temat pielegnacji), z pediatra (opieka i pielegnacja, duzo czasu na pytania
Wyobrażam sobie co przeszłaś, bo sama też tam rodziłam i wiele z tego co napisałaś można odnieść do mojego porodu. U mnie było jednak trochę lepiej, bo skończyło się na próżnociągu (8 punktów Apgar w 1- szej minucie). Przez pół roku jeździłam z dzieckiem na rehabilitacje, z powodu wzmożonego
pediatryczna "jeśli wszystko jest w porządku". Moje dziecko zostało wypisane z bilirubiną 15 mg%. Podobnie dziecko mojego kolegi z kliniki. Mała trafiła na oddział noworodków na Karowej po 3 dniach od wypisu z bilirubina już 21 mg%, czego konsekwencje odczuwałyśmy przez rok (rehabilitacja związana z
jest jeszcze mama Piotrusia :) my juz cale szczescie tylko na rehabilitacje przychodzimy , ale tez jestem do dyspozycji gdybys chciala pogadac iza@dapi.pl ps. my jak bylismy na karowej to jak pielegniarki robily higiene i nas wypraszaly to gadalysmy sobie z dziewczynami. to pomaga
A gdzie rodzilas? Zdarza sie ze szpital zapewnia rehabilitacje, trzeba miec skierowanie od pediatry szpitalnego. Tak jest na Karowej. My tam bylismy na 2 czy 3 sesjach. Bardzo fajne rehabiltantki i sale.
ktorys wczesniak zachorowal na ospe-panika byla, ale jakos nie wplynelo to na nasze wyjscie do domu.Czulam ze moje dziecko jest pod najlepsza opieka w Warszawie.Po wypisie opieka nadal-jezdzimy na kontrole, usg i rehabilitacje do tego szpitala. -- Brunonek, 34 tc, 30.09.2007:))