14.01.09, 01:53
mam pytanie do dziewczyn, ktore rodzily na karowej.
otoz chcialabym pojsc z wizyta na patologie noworodka, podziekowac i
pokazac duzego, dwuletniego kube.

tylko tak sie zastanawiam jak to zrobic.
czy wpuszczaja w ogole dzieci do szpitala? na patologie przeciez i
tak mnie nie wpuszcza, nawet mnie samej, a tym bardziej z malym
dzieckiem.
jak kuba tam lezal to trzeba sie bylo przedstawic przez domofon zeby
wejsc, nie wiem jak jest teraz.

czy ktoras z was byla z taka wizyta? chodzi mi zwlaszcza o
patologie, kuba nie lezal na oiomie.
bede wdzieczna za praktyczne rady smile
Obserwuj wątek
    • tartulina Re: karowa 14.01.09, 11:28
      Spokojnie mozesz iść z Kubą!Najtrudniej przebic się obok pana w szatni,chyba,ze cos się zmieniło.Lekarze i pielęgniarki na pewno się ucieszą z Waszych odwiedzin.Pozdrawiam i powodzenia!
      Agnieszka
      • lazy_lou Re: karowa 14.01.09, 11:41
        no wiec wlasnie ja bym chciala uniknac sytuacji ze spotkam kogos na
        korytarzu i padnie pytanie: a gdzie pani idzie z tym dzieckiem i
        zostane wyproszona.

        sory ze tak jecze i marudze, ale wciaz mam lekka traume zwiazana z
        tym szpitalem (oprocz tego ze jestem im wdzieczna za uratowanie
        kuby, to mam im wiele do zarzucenia, traktowanie "po ludzku" nie
        jest ich mocna strona...) i jak mam tam isc to mam stresa. wiec nie
        chcialabym dokladac sobie kolejnego wink
        • tartulina Re: karowa 14.01.09, 12:02
          To tym bardziej dobrą terapią na stres będzie taka wizyta.Idź,idź!Wiele dziewczyn chodzi i wchodzi na oddział.My tez kilka razy byliśmy, chociaz odczucia mam takie jak Ty-Jestem wdzięczna za uratowanie młodej,ale mam tez wiele bardzo nieprzyjemnych wspomnień.A uśmiech w oczach lekarzy i pielęgniarek opiekujących się Kamilą jest zawsze tak szczery,ze az miło!Dlatego nie mysl tak intensywnie, tylko wybierz dzień, ubieraj Kubę i pędź na Karową!Trzymaj się i napisz jak było!Pozdrawiam.Aga
    • liance Re: karowa 14.01.09, 15:27
      Idź spokojnie! "Ciocie" na patologii zawsze mówiły, żeby przyjść, że uwielbiają
      jak taki chodzący szkrab, którym się kiedyś opiekował je odwiedzi. Ja byłam raz
      z moją Kinką, tak pod wpływem impulsu, bo czekałam długo między rehabilitacją a
      wizytą u neonatologa. Szczerze mówiąc nie sądzę, żeby w szatni ktoś się
      przyczepił, a na górze po prostu poczekaj, aż ktoś będzie wchodził/ wychodził i
      wejdźcie wink)
      Czekamy na relacje! smile
      • edytairka Re: karowa 14.01.09, 20:12
        To ja może jestem jakimś odosobnionym przypadkiem, bo jestem bardzo zadowolona z
        pobytu na Karowej (3 lata temu). Oprócz uratowania życia mojemu wcześniaczkowi
        (29 tyg, 880g) oraz mojego skromnego istnienia, mieliśmy super ekstra opiekę. Od
        opieki medycznej po psychologiczną itp - tyle, że ja leżałam na oddziale
        pooperacyjnym po cc. Też kiedyś myślałam, aby odwiedzić ciocie z OION i patologii smile
    • mamaewci Re: karowa 14.01.09, 22:01
      Moje osobiste zdanie jest takie. Odwiedzic jak najbardziej tak, ale
      nie wchodzic z dzieckiem na oddzial za te szklane drzwi. Mozna udac
      sie do pokoju lekarskiego, pokazac dziecko lekarzom, poprosic, by
      zawolano kilka pielegniarek z patologii. A dlaczego nie wchodzic na
      patologie? Bo uwazam, ze jest to zbyt duze zagrozenie dla leczonych
      tam obecnie dzieciaczkow. Po to sa te zamykane drzwi, by nie mogl
      wejs kazdy. A przeciez wlasnie male dzieci sa najwiekszym
      zagrozeniem, bo od nich latwo mozna sie zarazic chorobami, na ktore
      one same sa juz odporne. Nam po wyjsci z Karowej zabraniano
      jakiegokolwiek kontaktu z malymi dziecmi az Ewa osiagnie 3,5kg.
      • lazy_lou Re: karowa 14.01.09, 23:46
        wlasnie tez mialam takie odczucia. zeby tam na sam oddzial nie
        wchodzic, bo tam jednak sa dzieci ktore sa bardzo malo odporne.

        dzieki za odpowiedz smile
        pewnie w krotce sie wybiore smile
        • anxiunamun Re: karowa 15.01.09, 00:25
          niebezpieczeństwo infekcji działa w obie strony, więc Wasze
          odwiedziny są zarówno potencjalnym zagrożeniem dla małych pacjentów
          na patologii jak i wszelkie szpitalne bakterie zagrażają zdrowiu
          Waszego dziecka! więc warto przemyśleć wizytę

          poza tym pamiętać należy, że nigdy nie wiadomo na jaką zmianę
          trafisz i ja już słyszałam o akcjach typu, że ciocie z patologii w
          ogóle nie wykazały entuzjazmu ani zainteresowania wizytą byłego
          podopiecznego, a taka sytuacja może być dla Was przykra choć
          absolutnie Wam odwiedzin nie odradzam, tylko chciałam uprzedzić bo
          sama byłam zaskoczona jak mi to opowiadano
          • lazy_lou Re: karowa 15.01.09, 02:03
            co do bakterii to wiem, i dlatego nie poszlam wczesniej. kuba juz
            jest dosc duzy (2 lata) i nie choruje czesto, wiec chyba jest dosc
            odporny juz.

            co do zmian to tez mam swiadomosc ze nie musza czekac na nas z
            otwartymi ramionami a na nasz widok zrobic "meksykanskiej fali" wink
            ale chyba i tak pojde, ryzyk fizyk wink
      • tartulina Mamaewci 15.01.09, 09:17
        Masz w 100%rację.Ale to juz zdrowy rozsądek nakazuje nie wchodzic na sale,gdzie leżą dzieciaczki.Na OINT gabinet lekarski jest przy drzwiach,a na patologii-gab lekarski na zewnatrz,a i ciocie tez są przed szklanymi drzwiami.
        Pozdrawiam cieplutko.Agnieszka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka