to tak. jednakze w mojej definicji kochanki to niczego nie zmienia.
roserot pięknie napisała, zgadzam się w 100%
roserot, jesli umiesz czytac ze zrozumieniem to przeczytaj wstepniaka. ja tam podalam przyklady osob ktore sypiały/ją ze sobą BEZ MIŁOŚCI. a nie sytuacji kiedy jest sie w szczesliwym zwiazku gdzie wiadomo raz lepiej raz gorzej nie ma załozenia ze kazdy wieczor konczy sie seksem a kazdy seks
roserot napisała: > Du bist, was du isst. - plonna nadzieja. wielu by tak chcialo. Du bist der - den du gerne sein möchtest :)
roserot napisała: > I chyba każdy zrozumie jego oburzenie. sladu nie ma po jakimkowiek mem oburzeniu nawet na Pania, Droga Pani. radzilbym odroznic dziwkarstwo (dupczenie tego, co popadnie) od kobieciarstwa (kunszt kwalifikowany) ryzyko zlapania Adidasa jest tu bowiem 100 razy
roserot napisała: > No to może nam powiesz, dlaczego tu się tak naprawdę produkujesz Pytasz co robi kochanka na forum dla kochanek? Ironio... co Ty tu robisz?
roserot napisała: > Tak myślałam. nie mysl, tylko piesc i caluj. Na kocyku przy piecyku panny popegerowskie, - nie, panny miastowe byly. licealistki z renomowanej Plockiej Malachowianki... ale to za komuny jeszcze bylo :) a tu mam cos extra dla ciebie, Zlotko
Roserot chętnie bym tak samo zrobiła :), ale na miejscu trzyma mnie dziecko i jego choroba. To trudny temat, ale bardzo wpływa na wszelkie moje "chcenie" i "niechcenie".
Rose.rot właściwie zastanawiam się czy aby wpływu na to uderzanie głową nie ma zabkowanie, co prawda zostały już tylko "5" ale być może już odczuwa jakiś dyskomfort/ ból/ swedzenie.
roserot napisała: > Dziewczyno! > Potrząśnij tym chłoptasiem ! I flamą też! A to "flama" też ją zdradza, że ma nią potrząsać? -- Pozdrawiam, Ekonomista
roserot napisała: > Dziewczyno! > Potrząśnij tym chłoptasiem ! I flamą też! Kuźwa bawią się twoim kosztem, a ty t > ylko płaczesz w poduszkę i chodzisz z tym cierpięctwem tłumacząc małżowi jak to > powinien, bo lata, dzieci, szacunek itd., a on ma Cię w czarnej d
Roserot- jak to miło przekonać się, że są jeszcze tak empatyczni ludzie jak Ty, którzy z ludzką sympatią i bez poczucia wyższości potrafią pochylić się nad losem tych z nieco gorszym genotypem. To doprawdy budujące.
roserot napisała: > Jej się wydawało, że on ją kocha, bo przecież posuwa a może to było tak, że on przy tym posuwaniu wciskał jej kit, że kocha albo... kochał naprawdę PS.ciesz się, że masz "dobre" geny i dzieci wiadomo z kim (o ile je masz) zamiast nasmiewać sie zkogoś, kto całe życie
Moj kochanek jest opierany przez zone i niech tak zostanie. Ja chce od Niego milosci i seksu i mam. Mam rowniez meza i tez niech tak pozostanie roserot, ale wylewa sie z ciebie zolc - :o))) Jest takie forum - zdradzone i zgorzkniale zony - polecam -
roserot Czas na dedykację. Panowie, zwróćcie uwagę na ruchy tych trzech babeczek. www.youtube.com/watch?v=0yh81cAel7E&feature=related i na to co potrafią