Właściciel samochodu niszczy chodnik zdecydowanie bardziej niż pieszy, nie widziałaś rozjezdzonych, połamanych chodników przez parkujące samochody? W jaki sposób właściciele samochodów płacą WIĘCEJ za eksploatacja jezdni?
kokosowy15 napisał(a): > Czy właściciele samochodów płacą więcej za remonty jezdni, chodnikow? Tak. Na pewno więcej niż NIE właściciele. > Przecież > niszczą je bardziej niż piesi i rowerzyści. Ale że właściciel samochodu eksploatuje chodnik bardziej niż pieszy i
Odnoszę sie caly czas to tego idiotyzmu- Karanie? Jeżeli stać cie na ciężki samochód, który zuzywa (niszczy) jezdnię, o chodnikach nie wspominając, a te jezdnię i chodniki buduje się z moich pieniędzy, to musisz płacić więcej za korzystanie z infrastruktury wspólnej. Chyba, że jesteś
kokosowy15 napisał(a): > Karanie? Jeżeli stać cie na ciężki samochód, który zuzywa (niszczy) jezdnię, o > chodnikach nie wspominając, a te jezdnię i chodniki buduje się z moich pieniędz > y, to musisz płacić więcej za korzystanie z infrastruktury wspólnej. Chyba, że
- przez lata nie widziałam tam pijanych „zwłok”, które zalegały na trawnikach, chodnikach. I teraz byłam na święta. W niedzielę wielkanocną od rana ukraińscy sąsiedzi moich rodziców naprawiali samochody, jak zwykle. To hotel robotniczy w domu, z dużym podwôrkiem. Samochodów pewnie 10. Od rana smród i
straszliwywypadek napisał: > moni_485 napisała: > > Elektryki są ciężkie i niszczą asfalt. > > A jeśli samochód waży powyżej 2,5 tony, to nie można legalnie zaparkować na cho > dniku. Nigdy nie parkuje na chodniku bo tu gdzie mieszkam jest to nielegalne
moni_485 napisała: > Elektryki są ciężkie i niszczą asfalt. A jeśli samochód waży powyżej 2,5 tony, to nie można legalnie zaparkować na chodniku.
Za mieszkanie także płacisz. Zajmujesz przestrzeń wspólna, niszczysz ja to i płacisz. Autobusów i ciężarówek w mieście są śladowe ilości w porównaniu z samochodami osobowymi, i autobusy nie parkują na chodnikach blokując przejście.
Jeżeli znaczna część obywateli naszego kraju rzuca śmieci gdzie popadnie (czasem trzeba by przejść kilka metrów do kosza, za daleko), niszczy chodniki i trawniki samochodami, hałasuje bez zastanowienia - dlaczego dzieci mają tego nie robić, w swoim zakresie? Czysto jest tam, gdzie mało brudzacych a
Przecież to robię! Nie wiesz, że płacąc podatki spłacam też długi lokatorów w zasobach miasta, płace za zniszczone chodniki i trawniki, za sprzątanie zaśmieconych parków i osiedli, za remonty jezdni, niszczonych przez nadmiar samochodów, za lotnisko Lublinek (ale to tylko marna stówę rocznie) itp.
. Nadmiar samochodów powoduje szybkie zużywanie tych jezdni, a przy okazji niszczenie trawników, chodników na których samochodów nie powinno być, ale "przecież nie mam gdzie zaparkować!"
Upraszczając, jaka część użytkowników jezdni w mieście to transport zaopatrzenia, służby a jaka to samochody osobowe wiozące statystycznie 1,4 osoby wraz z kierującym i zajmujące 50 m kw powierzchni? Chodniki i trawniki są niszczone i przez samochody z zaopatrzeniem, i przez tych "nie mam gdzie
miałoby być na ulicy, chodniku czy może na trawniku wzdłuż ogrodzenia. Parkowanie w tym miejscu może: - niszczyć zieleń - utrudniać przejście chodnikiem - utrudniać / uniemożliwiać wyjazd z bramy - parkowanie na wąskiej uliczce może uniemożliwiać przejazd większym samochodom typu śmieciarka lub
wdziera się na płyte lotniska, dochodzi do starcia z wojskiem, padają strzały, rozlewa się kałuża paliwa, buzuje pożar, a od tego do wybuchu niszczącego samolot już tylko mały figiel. Pan John szuka bliskich przy samochodzie pod bazą, ale zastaje tam wyłącznie kartkę z informacją, że Alison z synem