A więc z jakiej racji - jeśli wszyscy obywatele są równi - taki bachor jest uprzywilejowany? Jak mam np. 49 lat i chcę iść na studia, to też mogę starych o alimenty podać?
są trzy rodzaje kłamstwa: małe kłamstwo, duże kłamstwo i STATYSTYKA, fakty są niestety takie że w sądach rodzinnych i opiekuńczych orzekają w większości kobiety, podobnie jak kobiety stanowią miażdżącą większość we wszelkich instytucjach które przeprowadzają opinie psychologiczne na zlecenie
na pierwszy rzut oka charakter, fajna pasja, determinacja i te zasady, które są ważne również dla mnie. Siedzą moje dzieci i też patrzą. Ja w pewnym momencie mówię (na wesoło), ze fajny ten facet, ciekawy czy wolny, moze za niego wyjdę? No i poszłooooo! Starsze dziecko, z oczami jak filiżanki, czy
nastoltki bardziej to rozumieja--bo sami sa na etapie nadrzędnej potrzeby bycia z rówiesnikami--kumplostwa--i dlatego same proponują-żeby szukać a te starsze--to niby wiedza ze matka może czuć sie samotna i ma jakieś niedostatki- ale w glowie nie miesci sie ,że mając te około 40-ci i wiecej
szwagrem. Jednak w tym wszystkim zapomnieli o swoich dwóch córkach (9 i 4 l.). Niestety i przez moją siostrę i przez swojego ojca nastawiane są przeciwko drugiemu rodzicowi. Po weekendzie spędzonym z ojcem wracają zbuntowane (zwłaszcza ta starsza), pyskate. U ojca nie muszą po sobie sprzątać, chodzą spać
Dziękuję, rzeczywiście z tym kuratorem to dobry pomysł. Myślałam też o psychologu szkolnym w przypadku starszej dziewczynki, nie wiem tylko czy taka funkcja jeszcze w szkołach istnieje.
Mam córeczkę w identycznym wieku... I też właśnie się rozwodzę... Przczytaj książkę "Rozwód, a co z dziećmi?" Sandra Blakeslee, Judith S. Wallerstein. Bardzo mądrze wiele rzeczy tam klarują. Ja mam tak, że Maja wie, że tata teraz dużo więcej pracuje i nie może być z nami tak często jak kiedyś
utrzymuje kontaktów z dzieckiem. Apeluję o refleksję. Nad dzieckiem. Dorosli sobie poradzą, bo muszą. Ar. ps. tak samo potraktowałabym faceta, który "prysnął" ze związku. Im starsza jestem, tym częsciej dochodzę do wniosku,ze nic nie jest czarno-białe.
. Znów remont za min. 50 tys pln. Przez cały czas tylko za wszystko płacę :) czasami myślę, że jak przestane pracować to się chyba od tego uwolnię. Nie mam gdzie się wyprowadzić. Mm wynająć mieszkanie? Płacić za te i za wynajem. Znów tylko płacić i płacić. Mama może mnie przygarnąć ale za stary już
no. strasznie dużo forumek ma za mężów pilotów angielskich albo hubertów urbańskich, po prostu multum. > Prawo jest prawem, nie ja je uchwalałam. ty chyba tego prawa głównie nie rozumiesz. po rozwodzie standard życia dziecka nie może ulec pogorszeniu. to nie oznacza, że każdy ojciec i
Btw, w podstawówce znałam się osobiście z obecną eks Urbańskiego. Jak ta Julka się z nim hajtnęła, to ja od razu się domyślałam, że potem będzie rozwód i tłuste alimenty :) Julka strasznie chciała robić karierę w wielkim świecie. Ojciec słynny aktor, wiadomo, zdawała parę razy na PWST, ale nie
Mam starsze dziecko i rozstania z jego tata nie nie wywołało u niego jakiś niepokojących zachowań (np. moczecie, lęki itp). Wrecz przeciwnie trochę sie uspokoiło - bo w domu skończyła się "nerwowa atmosfera". Co do moczeniasię w kilka miesięczy p oodpieluchowaniu to też to przechodzilismy - mimo
Moje dzieci też niestety reagują na sytuację w domu. Starsza (5,5 roku) śpi teraz ze mną i to śpi bardzo niespokojnie, popłakuje przez sen. Młodsza (2,5 roku) wróciła do smoczka, jest bardziej płaczliwa i lgnie do mnie przy każdej nadarzającej się sytuacji. Mąż na pytanie znajomego "ja wszystko
Ja mam córke z nowego związku.I muszę ci powiedzieć,że wszystkie dziewczyny(a mam ich trzy) bardzo się kochają a starsze dosłownie maja fioła na punkcie najmłodszej. I jeszcze jedna istotna rzecz-pojawienie się najmłodszej zbiegło się z tym,że starsze zaczęły się zwracać do męża "tato"(co go
. A zazdrości o młodsze rodzeństwo nie da się wykluczyć nawet w najbardziej nuklearnej rodzinie. Czekam na drugie dziecko i wcale nie jestem pewna, czy tłumaczenie starszemu Jego nowej roli starszego brata przyniesie jakiekolwiek efekty. Życia bez rodzeństwa nie wyborażam sobie, choć mam
kilka tygodni temu na forum, nie odzywaliśmy się z mężem 2 miesiące, ugadalismy się co do rozwodu i on wtedy powiedział, że kocha mnie jak nikogo na świecie, umył naczynia, ugotował obiad i przez tydzień przychodził spać do sypialni no a po tygodniu wszystko wróciło do normy. Starszy syn widzi
( a może moich ustępstw?) i ostrym, dwuletnim, konflikcie. Jesteśmy pod wspólnym dachem bo nie wyobrażałem sobie życia bez dzieci. Zwłaszcza, ze jedno było ( i jeszcze jest) małe - ma 6 lat, a starsze przeżywa okres trudów dojrzewania. Nasze życie jest w tej chwili co najmniej specyficzne i myslę
wciagneli dzieciakow w rozgrywki pomiedzy soba. Jak to kiedys cudnie ujal sam D. - jego starzy dopiero zaczeli sie lubic, jak sie rozwiedli, bo wczesniej byla kaszana i wszyscy sie meczyli. To tez daje do myslenia, bo obala tzw. mit 'trwania w malzenstwie dla dobra dzieci', ktorym tak naprawde wcale