Turcji, moi rodzice by nie pojechali nawet za damo, ja też nie, ale piję tylko wino, aquapark i animacje dla bezdzietnej pary w średnim wieku (mówię o sobie i mężu) to żadna atrakcja. Korzystam tylko z hoteli dla dorosłych, lub wynajmuję mieszkanie lub dom. Wielkanoc spędziłam z rodzicami w Normandii
Moi już zdecydowanie z takich atrakcji wyrośli, ale przez kilka lat trochę imprez urodzinowych zaliczyli. Zwykle urodziny były organizowane tak, żeby poczęstunek wypadł w porze „zvieri”, czyli podwieczorku. Jak były tylko chipsy i paluszki, to wiadomo, że dzieciaki napchały się tym, ale jak
eliszka25 napisała: > Bo to jest wyciąganie kasy. Ja zawsze robiłam chłopakom urodziny w domu, ale cz > asem chodzili na takie na sali zabaw. Jeśli rodzice nie zapewnili jakichś innyc > h przekąsek, to podawane były właśnie chipsy, paluszki, jakieś chrupki, tanie s > łodkie
marzeniem i listem do Sw. Mikolaja). I corka to wie, nie lamentuje w sklepach i nie domaga sie. Ma frajde dostac male prezenty przy tych wlasnie okazjach. Nie mamy calego domu w zabawkach, dziecko wie, ze wszystkiego nie dostaje sie. Nie kupuj dziecku na kazde zawolanie, bo kreujesz wlasnie sytuacje w
o czym z nią rozmawiać. I teraz mam problem, bo powinnam jechać. Powinno nas tam być czworo, jest wtedy jakaś równowaga w spotkaniu i spędzaniu czasu. Mojemu mężowi byłoby szkoda, gdybym nie pojechała. Zazwyczaj urodziny tego kolegi były jakieś takie normalne, restauracja, kino, spacer, z rzadka w
Moje najmłodsze wczoraj było na nocowance, zostało starsze, najstarsze nocowało w ten weekend w kratkę, więc ciągle ktoś był w domu. Ale czekamy na wakacje, mamy nadzieję, że znajdzie się choć kilka dni, gdy wszystkie dzieci wyjadą :D Właśnie kończę lody, wcześniej była pizza, wcześniej tort
No właśnie - czy chodzą i do której mogą być 16-latki? Córka dostała zaproszenie na 16 urodziny koleżanki w remizie strażackiej.. Impreza całonocna z możliwością spania. Trochę jestem zszokowana, bo wydawało mi się, że takie imprezy to raczej na 18 urodziny. Alkohol będzie na bank, córka całe
Tutaj mamy najzupełniej niezły dreszczowiec z oryginalną atrakcją narracyjno-stylistyczną, gdyż główna bohaterka cierpiąca na prozopagnozję nie rozpoznaje ludzkich twarzy, wystarczy by spuściła wzrok z takowej, a już w drugim rzucie będzie widziała inną, tak przynajmniej pokazuje się działanie tej
się ze swoim dzieckiem, atrakcją były nasze zabawki, zero rozmowy w zasadzie. I tak kilka dobrych lat. Żeby nie było , miałam wtedy małe dziecko w domu i telefon od/do dorosłego był czasem jak tlenoterapia. O okazji do pobawienia się z innym dzieckiem nie wspomnę . Znajomość zdechła a z tego co słyszę
Warszawska podstawówka publiczna. Organizowanie urodzin w domu było stosunkowo rzadkie, ale zdarzało się (ja tak robiłam ileś razy, raz nawet z nocowaniem). Część urodzin odbywała się w salach zabaw dla dzieci, ale bez wypasu w postaci dodatkowych atrakcji, czyli najczęściej to, co serwuje kuchnia
Ja robie. Sama jestem animatorka. W tym roku i zeszlym zawiozlam dzieci na basen z atrakcjami, wczesniej w domu mialam dmuchany zamek do skakania, i ten zamek corka wspomina jako najlepsze urodziny ever
zapakowaną lalę którą z frajdą otworzyła a później poszła z nią spać :) . Wątpię aby imprezka była lepszym pomysłem, a dziecko w tym wieku idę urodzin tak rozumie dość słabo. Nie uważam, żeby to było draństwo z naszej strony. Trzecie pewnie zrobimy, bo mam wrażenie, że wtedy prezenty, atrakcje i zabawa ze