a ja wlasnie siedze w kinie, tylkoze ten film to swiat wokol mnie. nie bardzo mnie obchodzi i tylko tak w jednej plaszczyznie sie przesuwa. miewacie takie doznania?
gloom napisał: > a ja wlasnie siedze w kinie, tylkoze ten film to swiat wokol mnie. nie bardzo > mnie obchodzi i tylko tak w jednej plaszczyznie sie przesuwa. miewacie takie > doznania? Tak , prawie cały czas , czasem czuję się też jakbym brała udział w jakimś nędznym
w kosciele a w ogole to zawze mam ustawiona na wibracje coby dziecka nie budzila -- 'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
Nigdy nie wyłączam. Wyciszam w kinie, na spotkaniach służbowych, na ślubach...
W sądzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy. Sędzia każe powiedzieć, jak się stało. -Proszę wysokiego sądu, jak usiadłam w kinie to ten łajdak przysiadł się do mnie na wolne krzesło. Najpierw mówił ładne słówka a jak się zrobiło ciemno, to mi podniósł sukienkę i sięgnął ręką za
w gazecie przez jednego z felietonistów, nie pamiętam, niestety, którego. Po filmie Pasja dresiara w towarzystwie dresiarza wychodzi z kina i płacząc mówi: ku.., nie wiedziałam, że gościu tak cierpiał. 3. Historia opowiedziana mi przez naocznego świadka. Także po filmie Pasja z kina wychodzą
Mam jedno zdjęcie z wnętrza kina, ale jest nieostre i zbyt ciemne, robione w pośpiechu.
Powstanie multikino i Lenkiewicz a Awangardy oraz pracownicy zle ogrzewanego Kopernika bede musieli znalesc sobie nowa prace.
- najpierw Multikino, potem Kinepolis (największe wg nich kino w Europie), wkrótce zostanie otworzony kolejny moloch na kilkanaście sal wraz z IMAX'em. Niemniej swoją niszę znalazły kina specjalizujące się w wyświetlaniu filmów starszych, ambitnych, mniej komercyjnych. Przykładem niech będzie Malta
Kocham kino :) Wczoraj widziałam "Rezerwat", a jako następne zobaczę sobie "Motyl i Skafander" oraz "Karmel" .I zrobię to w kinie a nie na żadnym DVD, bo tak lubię.Szkoda tylko , że po filmie nie ma z kim na gorąco powymieniać myśli...:)
A ja z wymienionych przez Ciebie filmów, widziałam ostatnio Karmel. I też poczułam ból, że nie mogę się na gorąco podzielić z kimś wrażeniami. Na film poszłam sama. Piękny, aż kłuje w oczy, taki piękny (i nie chodzi mi tylko o piękne kobiety)...
Będzie to historia Zbyszka W. w kinie , jak i historia kina w Zbyszku W. Lecz nie zamierzam tutaj pisać elaboratów tak naukowych, żeby zniechęcić was do czytania lub swoimi wnioskami zaćmić bardzo mądre głowy , które przestudiowały , opisały , wywnioskowały wszystkie argumenty na temat powojennego
Ukojenie Zabijając cisze kwarantanny, narzuconej samemu sobie, natrafiłem na ten film . Jak zwykle w takich przypadkach z nadmiaru człowiek zapomina o pewnych produkcjach , choć zapewne obecnie kanały tv nie pozwalają wymazać z pamięci o Skazanym na Shawshank czy Pulp Fiction . A w drugim tygodniu
-- "...związek z mężczyzną ma być wzbogaceniem życia,a nie jedynym jego sensem"
W kinach leci?? :) -- kalendarz Matika
Odpowiadasz na : madziara_pl napisała: > zapomniałes o nich??? ja nie zapomniałem.to przez kangura.raz już go prawie miałrem-ukrył się jednak za wiszącą skałą.potem udawał martwego krokodyla.ostatnio mi się raczył przyśnić i śpiewał ochrypłym basem: w kinie w lublinie szukaj
nie będę dociekał od jak dawna wiedzą.p.s.ile ja bym dał,żeby jeszcze raz zjechać z tej górki;)...w prawdziwym kinie. -- czynne 24h
albo i w magistracie nietrudno (sorry!) zdjąć gacie