jola_ep napisała: > > Osobiście z radością przytuliłabym w prezencie każde fajne nasionka pomidorów.. > . W wakacje spędziłam kilkanaście dni w rumunii i zachwyciłam się smakiem ich pomidorów ( i papryki), ususzyłam nasionka. Nawet pytałam princesskę co robić- bo ona od lat
jeste_m_sobie napisał(a): > Ale w rumunii latem masz UPAŁ. Ogólnie lipiec to jeden z cieplejszych miesięcy, powoli wraz ze zmianami klimatycznymi, nie da się właściwie nigdzie wykluczyć upału. Rumunia to jednak duży kraj i ma zróżnicowany klimat, na południu, na wybrzeżu może być upadł
jeste_m_sobie napisał(a): > Ale w rumunii latem masz UPAŁ. Ogólnie lipiec to jeden z cieplejszych miesięcy, powoli wraz ze zmianami klimatycznymi, nie da się właściwie nigdzie wykluczyć upału. Rumunia to jednak duży kraj i ma zróżnicowany klimat, na południu, na wybrzeżu może być upadł
Po przeczytaniu komentarza już wiem ,że "złamałam psychikę" moim biednym dzieciom...(obecnie 10 i 18) Europa przejechana z namiotem... Materac dzielony z psem (lub dwoma bo w rumunii nam się jeden doadoptował. Ale to sama korzyść bo córka się zezłościła ... Dokupiliśmy na cito mały namiot w
Witam,wątek pewnie już stary i nieaktualny,ale z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć,że zawsze jest wyjście z sytuacji,ja z moją narzeczoną (rumunką) mieszkam w Północnej Irlandii,więc oboje rozmawiamy po angielsku,dogadujemy się świetnie,właśnie kupiliśmy dom,a co roku staram się latać na
razem od wakacji tego roku więc wcale nie długo ale chcemy być razem :) Teraz on pracuje i żyje w swoim rodzinnym miescie a ja studiuję w Polsce. Widzimy się średnio co 2 miesiące, był u mnie na miesiąc w okresie świąt.... Mam tyle różnych pytań w głowie... tyle sprzeczności, tak wiele problemów. Gdzie
Czarnogora-wiekszego syfu nie widzialam-jak w rumunii,syf brud i smrod,nikomu nie polecam,wrocilam stamtad szybciej niz sie dalo,tyle pisze lazurowe wybrzeza itp..to wszystko klamstwo. Dobrze,ze nie zaklepalismy i oplacilismy kwater w tym niby pieknym kraju,bo bym zalowala do konca zycia
może tak być, to prawda, ja z rumunii w której zwiedzałam tydzień(góry i bukowina) plażować pojechałam do bułgarii. no ale jakbym miała tylko 9 dni, to by mi się jechać nie chciało do bg, bo za daleko.
ja nie rozgraniczam jazdy na rowerze na żadne kategorie, dojeżdżam do pracy, w wakacje byłam w rumunii na rowerze a w weekendy jeżdżę do Bolimowskiego Parku Krajobrazowego lub do Łasku, dla mnie rower to coś więcej, byłam ciekawa czy ktoś sie przekonał że rower to fajna rzecz na czas remontów w
jeśli tylko mam możliwość wynająć apartament to tak robię( w rumunii czy gruzji taka opcja jest w zasadzie niedostępna, była w latach 2008-10 gdy szukałam, może zbudowali?) stanie przy garach dla kogoś kto tego nie lubi - ok, rozumiem, ja mam obiad wyczarowany w pół godziny, porównywalny z
Cześć znalazłaś już może jakiś transport? Też wybieram się do rumunii w te wakacje i również czegoś poszukuje, a jak się nie uda to jadę z orangeways.
czy 600-700zl w polsce dziennie wystarczyłoby ci. ceny tam i tu są podobne. noclegi w rumunii chyba niższe.ja bym nie dał rady tak zaszaleć ze swoją 4-ro osobową rodziną.